Barbara: Wiedziałam, że będę wysłuchana

Niech będzie Bóg uwielbiony.Pragnę dać świadectwo z odmówionej i wysłuchanej nowenny.Moja wnuczka zachorowała na uporczywe biegunki, przeszła wszystkie badania jakie moźliwe, włącznie z gastroskopią i kolonoskopią , wielokrotne pobyty w klinikach (mieszkają w Hamburgu) trwało to około trzech miesięcy
Przeczytaj całość

Aleksandra: uwolnienie z nałogu

Zostawiłam mu różaniec.Od tego dnia listopadowego jest trzezwy i odmieniony.Znowu poczuł się gospodarzem w swoim własnym domu.
Przeczytaj całość

Ilona: Nie bójcie się prosić o rzeczy niemożliwe

"Nie bójcie się prosić o rzeczy niemożliwe" - takie słowa usłyszałam podczas kazania jednego z księży w trakcie trwania Świat Wielkanocnych. Był to dla mnie szczególnie trudny czas. Mój mąż od pewnego czasu ma zdiagnozowanego naczyniaka mózgu. Niestety choroba ta daje wiele skutków ubocznych w tym padaczkę.
Przeczytaj całość

Ola: po mimo trudności

Witam. To moje druga nowenna chodz pierwsza w pełni odmówiona. Pierwszej niestety nie dokończyłam. 7 października zakończyłam odmawiać nowennę.
Przeczytaj całość

Nina: Oferta pracy

Kiedy szłam na studia wielu ludzi uważało, że robię wielki błąd. Znajomi się ze mnie śmiali, przekonani, że oni wybrali najlepiej. Pod koniec studiów wyszłam za mąż i po jakimś czasie zaszłam w ciążę. Moje poszukiwania pracy zostało chwilowo zawieszone. Wcześniej nie miałam zbyt dobrych doświadczeń w poszukiwaniu pracy, setki cv, kilka rozmów, dni próbnych. W tym czasie trafiłam do wspólnoty i tam dowiedziałam się, że jest taka Nowenna i na czym w skrócie polega.
Przeczytaj całość

Ania: Maryja uratowała moja córkę

Chcialabym złożyć swiadectwo.moja corka choruje od ubiegłego roku.oststnio złe sie czuła.po zrobieniu badań i wizycie u lekarza wszystko wskazywalo ze jest ok.ale corka czuła sie coraz gorzej.w tym tez czasie pojechaliśmy na wizytę do innego lekarza do ktorego jeździmy regularnie ze względu na inna chorobę corki.w tym dniu zaczęłam odmawiac Nowennę Pompejańską.

po wizycie miałysmy jechać do domu.jednak corka sie na tyle źle poczuła ze postanowiłam udać sie do szpitala.kazdy wie jaka jest sytuacja w NFZ.powiedziano ze nie mam skierowania i nic z tego.ale potem okazało sie ze dyzur ma lekarka corki u ktorej byliśmy na wizycie.wiec corka została przyjęta na oddzial.po zrobieniu badań okazało sie ze corka miała tak poważny spadek cukru ze mogłoby sie to bardzo źle skończyć ,mogłaby tez zapaść w śpiączke.corka miała tez bardzo złe inne wyniki badań.Maryja uratowała moja córkę i natchnela mnie abym już rano odmawialam Nowennę Pompejańską a wieczorem corka już była w szpitalu.nie był to tez przypadek ze akurat lekarz corki był na oddziale .inaczej nie przyjęto by jej .Mateńka pomogła mi tez znaleźć nocleg blisko corki w tak cudowny sposób,bo szpital jest w innym oddalonym mieście.bałam sie trochę odmawiac Nowenne po wielu tu przeczytanych swiadectwach widząc jak zły utrudnia zycie.nadal mam ten lekki strach czytając nowe wpisy.to blokuje mnie .ale tez świadczy jak wielka moc ma Nowenna Pompejańska skoro zły jej tak nienawidzi.Maryjo Dziekuje Ci.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ania: Maryja uratowała moja córkę"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
pat
Gość
z tym złym nie zawsze jest tak, że bardzo utrudnia nam życie podczas nowenny 🙂 Ja zaczynając odmawiać nowennę, też się tego bałam. Tymczasem okres odmawiania nowenny był najspokojniejszym czasem w całym chyba moim życiu 🙂 Owszem, popsuła nam się klamka w mieszkaniu, pękła szyba w jednym z pokoi dziecięcych, ale nic nikomu się nie stało. Kilka razy zepsuł nam się samochód i to było takim najcięższym dla naszej rodziny problemem w tym czasie. Ale ten spokój w sercu, przekonanie, że Bóg wszystkim kieruje, że jesteśmy bezpieczni, w Jego ręku – żadne zmartwienie nie było w stanie tego naruszyć 🙂… Czytaj więcej »
Gosia
Gość

Aniu , nie powinnaś się bać, bo w ten sposób uwagę kierujesz nie na to co trzeba. Utrudnienia bywają, ale nie musi ich być.Nawet jeśli są, to obecność Maryi jest gwarantem dobra i zwycięstwa. Pamiętaj – to jest Niewiasta, która depcze głowę węża! To Ona jest zwycięzcą!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!