Marta: Do dzisiaj płaczę na samo wspomnienie

Zaczynając Nowennę pompejańską wiedziałam, że mi pomoże a na pewno nie zaszkodzi. Potrzebowałam tej modlitwy żeby wesprzeć się duchowo w tym, że dam radę, że jeszcze wszystko się ułoży.
Przeczytaj całość

Katarzyna: świadectwo łaski uzdrowienia Taty

Witam. W listopadzie mój 80 letni tata trafił do szpitala z gruźliczym zapaleniem opon mózgowych i płuc. Stan pogarszał się , był na OIOMie … w jego wieku tak poważna choroba mogła mieć jedno zakończenie.. zamówiłam Msze Święte o łąskę uzdrowienia dla niego i zaczełam , razem z mężem modlić...
Przeczytaj całość

Eugenia: nawrócenie jest procesem

Moja największa prośba nie została jeszcze spełniona , ale nawrócenie jest procesem ,mam odpowiedż ,że to sie stanie , tylko nie znam konkretów
Przeczytaj całość

Agata: Życie i zdrowie Mamy

Poza tym i na mnie dokonał się chyba mały cudzik-wracam do Boga. Wróciłam do Kościoła… no i w końcu potrafię już odmówić różaniec :)
Przeczytaj całość

Oksana: Zaczęłam odczuwać obecność i opiekę Maryi

Nie boję się ciebie, szatanie! Jestem pod osłoną płaszcza Matki Boskiej Pompejańskiej.
Przeczytaj całość

Ania: Po 9 dniach nowenny zostałam wysłuchana

Nowennę pompejańską odmawiam po raz drugi. Pierwszy raz odmawiałam ją w intencji mojego zmarłego taty, po czym trochę zwątpiłam w jej „skuteczność” ponieważ liczyłam, że może mi się przyśni i powie, że jest już w niebie… Wiem, naiwne… Od dłuższego czasu szukałam pracy, dziesiątki wysłanych CV i ani jednego telefonu. Postanowiłam, że jeszcze raz spróbuję tej nowenny, w końcu Matka Boża obiecała, że wysłucha. Szczerze mówiąc trochę wątpiłam, naprawdę wątpiłam, że jestem wysłuchiwana. Mimo wszystko nie chciałam przerwać nowenny i jakie było moje zdziwienie, kiedy 9 dnia od początku odmawiania zostałam zaproszona na rozmowę o pracę. Może ktoś powie, że to przypadek, ale ja wierzę, że Matka Boża chciała mi przez to powiedzieć, że ona naprawdę słucha (może dlatego tak szybko, żebym się nie poddała ), że za pierwszym razem też wysłuchała mojej nowenny.
Dziś jestem po rozmowie (w moim mieście naprawdę ciężko o pracę), niedługo mam podpisać umowę. Nowennę będę odmawiała dalej dziękując Matce Bożej za to, że mnie wysłuchała.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

31 komentarzy do "Ania: Po 9 dniach nowenny zostałam wysłuchana"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

gratuluję pracy 🙂 sama jej szukam i zdaję sobie sprawę, że jest to ogromna łaska od Pana Boga.

Adam
Gość

Nie ma przypadków:)Chwała Maryi!

Joanna
Gość
Joanna
sama popełniłam kardynalny błąd ponieważ miałam trzy oferty pracy, gdzie w jednej byłaby możliwość dostania awansu po trzech miesiącach, w jedej miałam dziś mieć dzień próbny i z rozmowy wynikało że będzie na 90%, a w drugiej odezwie się do mnie w przyszłym tygodniu lub wcale. Z pierwszej zrezygnowałam sądząc że uda mi się w drugiej, tymczasem w drugiej nie oddzwonili do mnie, natomiast w trzeciej bym musiała dojeżdzać codziennie przez tydzień za darmo. Jestem po studiach, mam niemale doświadczenie. Pierwszą pracą byłaby praca w sklepie na kasie, druga to praca w hurtownii spożywczej z programem, trzecia to pracownik biurowy… Czytaj więcej »
magda
Gość

Wierzę, że to nie tak jak piszesz, ja również szukałam pracy, jestem po studiach i byłam w jednej firmie 3 razy na rozmowach, za 3 razem przyjęto mnie i mogłam pójść już na szkolenie ale nie wiem dlaczego nie poszłam, może się bałam, nie do końca mi stanowisko odpowiadało, trudno to wytłumaczyć. Potem próbowałam na inne stanowisko ale już nie chcieli mnie. Następnie Maryja tak ułożyła bieg zdarzeń, że zupełnie się przekwalifikowałam w ciągu paru miesięcy. Dostałam inną pracę- fizyczną ale bardzo ją lubię. Maryja wiele odmieniła w tym moim życiu.

basia
Gość

Kochana lulu nie tak szybko, musisz przezyć swoje czy jest dobrze czy żle musisz żyć . Nie ma nato innego wyjscia mnie tez było żle i też chciałm umrzeć na siłę no i co ztego? Nie umarłam ale tak się meczyłam z tym pragnieniem śmierci ze doszłamdo wniosku ze lepiej wolę żyć bo przecież tak na siłę nie umrę . Ty też lulu

lulu
Gość

ja tu żadnej głupoty nie widzę, zbieg okoliczności, dokładnie dwa tygodnie temu napisałam list do św. Józefa, ale nie odpisał 🙁

Aneta
Gość

@Lulu, ja też czekam na Jego odpowiedź. Miej nadzieję proszę.

lulu
Gość

mam, dla ciebie też modlę się o nadzieję

Aneta
Gość

Lulu, powiem szczerze. że ostatnio dopadają mnie chwile zwątpienia… jest mi ciężko.

lulu
Gość

Aneto mnie też, ja tak ma cały czas. „Nowenna pompejańska zwana jest nowenną nie do odparcia z tego powodu, ponieważ Matka Boża dała obietnicę, że każdy, kto będzie modlić się na różańcu przez 54 dni, ten otrzyma łaskę, o którą prosi.” A jak ktoś nie otrzymał łaski o którą prosi? To co ma myśleć o Matce Bożej, o sobie, w ogóle? Ja się czuję dziwnie, jak bym się kolejny raz dała na coś nabrać

E.
Gość

lulu dziś jest rocznica wyboru Św. Jana Pawła II na Papieża, może pomódl się do niego dzisiaj. np. litanią.

lulu
Gość

E. jak zdecyduje Bóg tak będzie

lulu
Gość

Dziękuję ja również. Dobranoc

E.
Gość

ale skoro na życiu ci nie zależy, to oddaj je Bogu, On będzie umiał zrobić z nim porządek. Widzisz lulu, dla mnie to jest zawsze taki test na to czy takie zdanie typu „chce umrzeć” jest rzeczywiście takim pragnieniem, czy tylko krzykiem o pomoc. Kiedyś również chciałam umrzeć i takie postawienie sprawy mocno mnie otrzeźwiło, że tak na prawdę chcę żyć i wydaje mi się, że z tobą jest podobnie. Potrzebujesz wsparcia i chyba po prostu bycia zauważoną. To taka luźna teoria, bo nie znam ciebie dobrze i nie chciałabym ciebie oceniać zbyt pochopnie.

Aneta
Gość

Lulu, nie przepraszaj. Obejmuję Cię modlitwą.

lulu
Gość

E. nie mam powołania do zakonu. Ja nie żyje dla świata zewnętrznego siedzę w domu i albo marudzę na komputerze albo patrzę w sufit, a wewnętrzne boli, myślisz że w zakonie przestanie? szczerze wątpię

E.
Gość

lulu, jeżeli masz dosyć swojego życia, skoro chcesz je stracić, to może wstąp do zakonu i mówię całkowicie poważnie. W ten sposób też to życie w pewien sposób stracisz, bo umrzesz dla świata zewnętrznego, ale twoje wewnętrzne być może się na tyle rozwinie, że swoim poświęceniem będziesz w stanie zrobić coś dobrego dla innych.

Przemyśl to, na życiu ci nie zależy, w ten sposób też je stracisz, ale zachowasz duszę…

lulu
Gość

przepraszam mam zły dzień

Aneta
Gość

Lulu, co Ty wypisujesz! Proszę Cię, nie myśl tak. Ja wierzę, że znajdziesz pracę, Twoje życie się ułoży. Jesteś umiłowanym dzieckiem Pana Boga. Lulu przyjaciółko moja, proszę, nie poddawaj się.

lulu
Gość

dzisiaj zaczęłam się modlić o to żebym umarła

Aneta
Gość

dziękuję moja internetowa przyjaciółko

Aneta
Gość

Joasiu, nie pisz tak. Spokojnie, na pewno Ci pomoże. Nie trać wiary. Miej nadzieję. Zobaczysz, niedługo obydwie napiszemy piękne świadectwa znalezienia wspaniałej pracy dzięki wielkiej łasce Pana Boga.

Joanna
Gość
Joanna

Z tym że jestem osobą nieśmiałą i powinnam brać to co dają, a nie patrzeć na wykształcenie i doświadczenie, szukam stałej pracy już 2 lata i teraz odmówiłam, bo proponowali mi pensję dla osoby początkującej, a moich okolicach i tak jest ciężko z pracą.
Chciałam inną pracę to mnie odrzucili. Mając trzy propozycje, jedną odrzuciłam a w innych mnie odrzucili.

Aneta
Gość

podtrzymuję moja propozycję zawiązania Róży Różańcowej w intencji znalezienia pracy. Fakt, potrzeba 20 osób…

Halina Hyld
Gość

Gratulacje, ja odmawiam juz 3-cia z koleji i mam nadzieje, ze bede wysluchana!

lulu
Gość

a dobra, miałam marudzić ale nie będę, zresztą wiadomo co chciałam napisać. Dobranoc

Eliszka32
Gość
Eliszka32
Cześć, mnie też dziś dorywają smutne myśli, ale na szczęście kończy się bez rozpaczy, ale jednak myśli męczą mnie:(. W ogóle budzę się po kilka razy w środku nocy i boję, jakieś drgawki mam wtedy. A opowiem wam, jaki dzisiejszej nocy miałam straszny koszmar senny. Śniło mi się, że szłam drogą u mojej babci na wsi, a nie wiem, czy to były czas wojny, nigdzie nie było żadnych wojsk widać ani działań wojennych, ale odczuwałam dziwny strach, ponieważ miałam w tym śnie głębokie przekonanie, że wokół jest niebezpiecznie, że to jest okupacja i robią łapanki. I tak szłam tą drogą,… Czytaj więcej »
lulu
Gość

Eliszka ważne są twoje odczucia bo to twój sen. Sen to mieszanka myśli i uczuć, więc penie tak się czujesz jak w tym śnie tylko w ciągu dnia starasz się to ukryć i dlatego w nocy w czasie snu wyłazi. Czym się tak przejmujesz?

Janek
Gość
Piękne i budujące świadectwo. U mnie cały czas dzieją się dziwne rzeczy raz dobre innym złe. W lipcu br. sam zgłosiłem się do zwolnienia grupowego z pracy (za względnie dobrą odprawą). Jestem w wieku w którym znalezienie pracy graniczy z cudem. Od października już pracuję (na razie na umowy zlecenia). Ogólnie jestem spokojny, nie boję się przyszłości a wręcz mam przeczucie o pozytywnych zmianach. Byłem w Pompejach na Pielgrzymce. Po powrocie zostałem zaskoczony kilkoma pozytywnymi sprawami. Czekam na dalszy rozwój sytuacji ale jestem pod wrażeniem. Co mogę powiedzieć? Matka Boża jest wspaniała, opiekuje się mną. Sprawy nabrały tempa kiedy nie… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tak pytałam Was, że może macie jakieś pomysły, nie chodzi mi o interpretację snu, bo nie tego dotyczy to forum, tylko tak sobie…

Józef
Użytkownik
Józef

Gdzieś w tym wszystkim widac , że babcia siedzi Ci w głowie .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!