Sylwia: Praca

Szczęść Boże,

modliłam się o pracę,bardzo prosiłam i Mateczka mnie wysłuchała.
I teraz już wiem,że ta praca nie jest dla mnie.Mateczka uświadomiła mi to spełniając moją prośbę bym mogła się przekonać,że prosiłam o coś niedobrego dla siebie.
Pracuję na okres próbny,odchodzę po tym czasie.
Mam wrażenie,że zmarnowałam Jej pomoc,że Ją zawiodłam.
Matka Boża uświadomiła mi jaką pracę powinnam podjąć,ale ja myślałam,że to podstęp złego bym podjęła inną pracę niż ta o ,którą prosiłam w nowennie.
Tymczasem ta wymodlona praca jest męczarnią dla mnie.
Nie wiem czy mam prawo prosić Mateczkę o dalszą pomoc,czuję się podle wobec Niej.
Jestem Jej Ogromnie wdzięczna,za otworzenie mi oczu.Ale nie wiem jak przeprosić Ją za swoją pomyłkę.

Dołącz do naszej społeczności

Żywego Różańca!

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
9 Autorzy
sylwiaAnnaJanekluluOliwia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Sylwia
Gość
Sylwia

Sylwio, czasami można się pogubić, czasem tak ciężko jest zrozumieć wolę Boga. Nie wydaje mi się, żeby Matka Boska „czuła”, że ją zawiodłaś. Chyba powinnaś popatrzeć na swoją sytuację z dystansem:D Ja bym tym bardziej prosiła o Jej pomoc – kto Ci lepiej pomoże niż ONA? Może w ten sposób Maryja CI pokazuje, że praca o która modliłaś, nie jest jednak dla Ciebie, musiałaś się przekonać na własnej skórze 😀 . Zaufaj Maryi, poproś o pomoc i żyj kochana pełną piersią 😀

Kasia
Gość
Kasia

Dokładnie… Maryja zawsze pomoże wyjść z każdej zawiłej sytuacji…

anna
Gość
anna

Sylwia, ja też modliłam się o pracę dostałam ją i starałam się w niej i Bóg to widział a mimo to też po okresie próbnym mi podziękowali. A ja…poczułam ulgę bo też w tej pracy się męczyłam, i wierzyłam gorącą, że Pan Bóg ma ważny powód, że mnie z tej pracy zabiera (nie mówię, że kierownik mnie zwolnił, tylko że to Pan Bóg się ludźmi posługuje aby jego wola się spełniła). Jak się okazało po 2 miesiącach w Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa dostałam inną, lepszą pracę, o którą się rok starałam i właśnie w niej jestem do dziś i… Czytaj więcej »

Ewela
Gość
Ewela

SYLWIA!

ja również wymodliłam sobie u mamy pracę w szkole, a straszliwie cierpię w tej pracy i mam dokładnie te same myśli, co Ty:( nie wiem zupełnie co dalej, wstyd w ogóle prosić dalej, czy jednak przetrwać chociaż rok tutaj? mówią, że najgorszy ten pierwszy rok, a potem się okaże. ech.

Oliwia
Gość
Oliwia

Matka Boża z pewnością nie dałaby Tobie czegoś, co nie byłoby dla Ciebie dobre. To, że dostałaś te prace ma swój sens, może to dodatkowe doświadczenie, które zaprocentuje i zostanie docenione przez innego pracodawcę. Do pracy nie chodzi się po to by było miło i przyjemnie, by sobie odpoczywać, każda praca wymaga wysiłku, samozaparcia, dyscypliny. Może Matka Boża chciała to Tobie uświadomić przez to doświadczenie. Ale jeśli masz coś innego, lepszego na oku, czemu miałabyś nie zmienić 🙂

lulu
Gość
lulu

Sylwio, dlaczego masz przepraszać? Kto szuka ten błądzi, tan nie błądzi nigdy kto nie szuka

Janek
Gość
Janek

To chyba nie tak. Proście a otrzymacie – mówił Jezus. Prośmy o dobrą pracę. Oczywiście możemy i powinniśmy pomagać innym.

Anna
Gość
Anna

Nic nie dzieje się bez przyczyny – najwidoczniej ta praca też ma swój sens i możesz przekonać się o tym dopiero po jakimś czasie 🙂 Nigdy nie wiesz co otrzymasz w kolejnym dniu swojego życia od Pana Boga i Maryi więc nie trać nadziei i ufaj Najwyższemu z całych sił, pamiętaj, że On nigdy Cię nie zawiedzie 🙂

sylwia
Gość
sylwia

A ja BARDZO BARDZO bym chciala odmawiac TA piekna NOWENNE ale nie potrafie nie moge sie przemoc wydaje mi sie ONA za trudna ze nie sprostam .Tyle sie naczytalam spelnionych prosb i to z nawiazka a mimo to nie potrafie zaczac Czy az tak bardzo opanowalo mnie LENISTWO MATECZKO pozwol mi poznac TWOJA NIEZMIERNA MILOSC