Andrzej: Możliwe, że to wszystko musiało się wydarzyć

Postanowiłem napisać świadectwo, choć póki co, to o co proszę nie dokonało się. To może od początku. Na początku roku poznałem cudowną kobietę, ciepłą, uczuciową, wrażliwą, taki chodzący Anioł. Wszystko rozwijało się wręcz pięknie, mimo wielu przeszkód. Raz odległość, a dzieli nas blisko 300 km, dwa na początku znajomości dowiedziałem się , że walczy z nowotworem od kilku lat. Nagle latem rozstaliśmy się. Jak to w życiu bywa, okazało się, że w głowie ma jeszcze innego mężczyznę.
Przeczytaj całość

Asia: No i zaczęły dziać się cuda

Nie potrafię ładnie pisać, ale chcę złożyć swoje świadectwo. Obecnie kończę swoją drugą NP. Intencja wciąż ta sama "wyjście z długów". Prowadzimy z mężem małą firmę, po to aby rozkręcić interes wzięliśmy kredyt, potem przyszedł kryzys, no i zapętliliśmy się, a 2013 rok to była po prostu katastrofa.Przeczytaj Asia: No...
Przeczytaj całość

Anonim: Poprawa relacji z synem

Nowennę podjęłam z powodu złych relacji z moim nastoletnie synem.A drugim dniu nasza komunikacja się poprawiła. Dzisiaj kończę nowennę wielbiąc Boga.Jutro zaczynam w intencji córki. Chwała Bogu i Synowi i Duchowi Świętemu teraz zawsze i na wieki wieków.AMEM.
Przeczytaj całość

Paweł: Wysłuchana nowenna w intencji odpowiedniej pracy

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Od siebie chciałbym dodać kolejne świadectwo dotyczące znalezienia pracy - przez swoje błędne decyzje dotyczące edukacji, ścieżki życiowej
Przeczytaj całość

Ania: Bardzo polubiłam tę modlitwę i muszę stwierdzić, że różaniec uzależnia

Chciałam złożyć świadectwo. Swoją pierwszą NP ZACZĘŁAM ODMAWIAĆ 1 LISTOPADA 2013 R. Dowiedziałam się od koleżanki o niej . po wejściu na stronę nowenna pompejańska zaczęłam się wahać czy starczy mi czasu i czy wytrwam oraz ataków złego. Zaryzykowałam. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w intencji znalezienia drugiej połówki ( nadmieniam...
Przeczytaj całość

Sylwia: Praca

Szczęść Boże,

modliłam się o pracę,bardzo prosiłam i Mateczka mnie wysłuchała.
I teraz już wiem,że ta praca nie jest dla mnie.Mateczka uświadomiła mi to spełniając moją prośbę bym mogła się przekonać,że prosiłam o coś niedobrego dla siebie.
Pracuję na okres próbny,odchodzę po tym czasie.
Mam wrażenie,że zmarnowałam Jej pomoc,że Ją zawiodłam.
Matka Boża uświadomiła mi jaką pracę powinnam podjąć,ale ja myślałam,że to podstęp złego bym podjęła inną pracę niż ta o ,którą prosiłam w nowennie.
Tymczasem ta wymodlona praca jest męczarnią dla mnie.
Nie wiem czy mam prawo prosić Mateczkę o dalszą pomoc,czuję się podle wobec Niej.
Jestem Jej Ogromnie wdzięczna,za otworzenie mi oczu.Ale nie wiem jak przeprosić Ją za swoją pomyłkę.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Sylwia: Praca"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Sylwia
Gość
Sylwia

Sylwio, czasami można się pogubić, czasem tak ciężko jest zrozumieć wolę Boga. Nie wydaje mi się, żeby Matka Boska „czuła”, że ją zawiodłaś. Chyba powinnaś popatrzeć na swoją sytuację z dystansem:D Ja bym tym bardziej prosiła o Jej pomoc – kto Ci lepiej pomoże niż ONA? Może w ten sposób Maryja CI pokazuje, że praca o która modliłaś, nie jest jednak dla Ciebie, musiałaś się przekonać na własnej skórze 😀 . Zaufaj Maryi, poproś o pomoc i żyj kochana pełną piersią 😀

Kasia
Gość

Dokładnie… Maryja zawsze pomoże wyjść z każdej zawiłej sytuacji…

anna
Gość
Sylwia, ja też modliłam się o pracę dostałam ją i starałam się w niej i Bóg to widział a mimo to też po okresie próbnym mi podziękowali. A ja…poczułam ulgę bo też w tej pracy się męczyłam, i wierzyłam gorącą, że Pan Bóg ma ważny powód, że mnie z tej pracy zabiera (nie mówię, że kierownik mnie zwolnił, tylko że to Pan Bóg się ludźmi posługuje aby jego wola się spełniła). Jak się okazało po 2 miesiącach w Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa dostałam inną, lepszą pracę, o którą się rok starałam i właśnie w niej jestem do dziś i… Czytaj więcej »
Ewela
Gość

SYLWIA!

ja również wymodliłam sobie u mamy pracę w szkole, a straszliwie cierpię w tej pracy i mam dokładnie te same myśli, co Ty:( nie wiem zupełnie co dalej, wstyd w ogóle prosić dalej, czy jednak przetrwać chociaż rok tutaj? mówią, że najgorszy ten pierwszy rok, a potem się okaże. ech.

Oliwia
Gość
Oliwia

Matka Boża z pewnością nie dałaby Tobie czegoś, co nie byłoby dla Ciebie dobre. To, że dostałaś te prace ma swój sens, może to dodatkowe doświadczenie, które zaprocentuje i zostanie docenione przez innego pracodawcę. Do pracy nie chodzi się po to by było miło i przyjemnie, by sobie odpoczywać, każda praca wymaga wysiłku, samozaparcia, dyscypliny. Może Matka Boża chciała to Tobie uświadomić przez to doświadczenie. Ale jeśli masz coś innego, lepszego na oku, czemu miałabyś nie zmienić 🙂

lulu
Gość

Sylwio, dlaczego masz przepraszać? Kto szuka ten błądzi, tan nie błądzi nigdy kto nie szuka

Janek
Gość

To chyba nie tak. Proście a otrzymacie – mówił Jezus. Prośmy o dobrą pracę. Oczywiście możemy i powinniśmy pomagać innym.

Anna
Gość

Nic nie dzieje się bez przyczyny – najwidoczniej ta praca też ma swój sens i możesz przekonać się o tym dopiero po jakimś czasie 🙂 Nigdy nie wiesz co otrzymasz w kolejnym dniu swojego życia od Pana Boga i Maryi więc nie trać nadziei i ufaj Najwyższemu z całych sił, pamiętaj, że On nigdy Cię nie zawiedzie 🙂

sylwia
Gość
sylwia

A ja BARDZO BARDZO bym chciala odmawiac TA piekna NOWENNE ale nie potrafie nie moge sie przemoc wydaje mi sie ONA za trudna ze nie sprostam .Tyle sie naczytalam spelnionych prosb i to z nawiazka a mimo to nie potrafie zaczac Czy az tak bardzo opanowalo mnie LENISTWO MATECZKO pozwol mi poznac TWOJA NIEZMIERNA MILOSC

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!