Irena: Praca dla mojej córki

Moje spotkanie z nowenną pompejanską zaczęło sie od sierpnia 2012r. Od tego czsu odmówiłam juz 12 razy nowennę do Królowej Różańca Świetego. Obecnie od 15 sierpnia 2014r.odmawiam kolejną 13 nowennę i wierzę jak nigdy dotąd że Maryja mnie wysłucha. Moje intenncje były różne ale dotyczą nieustannie mojej córki, która pogubiła się trochę w życiu i potrzebuje wsparcia. A moja jedyna nadzieja w Bogu. Wierzę gorąco ,że zostanę wysłuchana. Moje prośby nie wszystkie zostały wysłuchane ,może żle to ujęłam – zostały wysłuchane ale nie nadeszła pora na otrzymanie łaski o które błagałam. Jednak wszystko ma swój czas. Matka Boża wie kiedy i czego potrzebujemy. Ale odbiegłam od tematu, chcę sie podzielić w czasie tak długiego spotkania z Maryją łaską ,którą otrzymałam. Dotyczyła ona pracy dla mojej córki. Po zawirowaniach w jej życiu, pragnęłam żeby zaczęła pracować normalnie , aby miała obowiązki, czas maksymalnie wypełniony. Zostałam wysłuchana. Moja córka otrzymała pracę, pomimo róznych przeciwności ze strony ludzi którzy jej nie znali a wydali swój osąd na podstawie informacji z tabloidów.Dzisiaj żeby zniszczyć człowieka nie trzeba do niego strzelać, wystarczy o nim odpowiednio napisać. Widząc tę trudną sutuację, po raz kolejny zaczęłam nowennę w intencji dobrej pracy dla córki.
Maryja sprawiła cud. Po pól roku pracy, moja córka dostała kolejną propozycję, niestety trwała ona krótko bo zaledwie 2 miesiace, ale pracowała jednocześnie w dwóch renomowanych firmach, zyskała sympatę i szacunek. Jej szef to wspaniały czlowiek ,dobry i szlachetny, dla niego najważniejszy jest człowiek. Niesamowite, bo przecież w dzisiejszym świecie pieniędzy kariery za wszelką cenę, zdawać by się mogło ,że takich ludzi nie ma. Ale są – dobrzy i pomocni w każdej sytuacji.
Dzięki Maryji i nowennie ja również odzyskałam wewnętrzny spokój i poczucie wiary silniejsze niż dotychczas .Wierzę bezgranicznie w siłę nowenny i jej moc. Wierzę że Maryja nigdy mnie nie opuści. Obecna moja nowenna dotyczy uzależnienia z jakim zmaga się moje dziecko. Marzę sobie, że odmówię tę 13 nowennę( jej koniec przypada 7 października ) i pojadę do Królowej Różańca w Pompejach aby jej podziękować i złożyć votum wdzięczności za jej łaski.

- zawsze 

pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
magda2wiesiaAniaLaurencja Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Laurencja
Gość
Laurencja

Niech Maryja Cie wspiera!

Ania
Gość
Ania

Matka matce na pewno nie odmowi. Ja odmawiam 4 nowenne za moich synow (3), aby Maryja im w zyciu blogoslawila I byla im oparciem.

wiesia
Gość
wiesia

I ja również odmawiam Nowennę za mojego syna. Też się pogubił w życiu, nie uczęszcza na msze św, żyje w luźnym związku partnerskim. Mimo że jest dorosły, to jakby nie dorósł do życia.Proszę Matkę Najświętszą o pomoc i wsparcie. Mateńko Najukochańsza pomóż mojemu synowi!

magda2
Gość
magda2

I ja również 🙂 Od 15 sierpnia odmawiam Nowennę za mojego młodszego syna. O nawrócenie dla niego i postępy w nauce. Zaczął naukę w LO. To dobre dziecko ale…no cóż koledzy robią swoje.(choć nie oceniam nikogo). Wczoraj prosiłam syna by poszedł do kościoła – nie chciał lecz w końca poszedł. Po przyjściu z kościoła powiedział,że żaden kolega nie chciał z nim pójść. Jak nie niedziela, to inne święta się nie liczą.W ubiegłym roku od 15 sierpnia odmawiałam Nowennę w intencji opieki Maryi nad rodziną i Maryja uczyniła cud. Wierzę i ufam,że i tym razem mnie wysłucha. 🙂

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące