Aleksandra: Przemina całkowita

Szczęść Bożę! nie wiem sama co mnie nakłoniło do napisania tego świadectwa ,a mam o czym pisać i za co dziękować. Uważam jednak ,iż o moich łaskach opowiadam swoim znajomym być może dlatego odwlekałam z napisaniem tego świadectwa tutaj. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od koleżanki z pracy i łaskach jakimi...
Read More

Karolina: Kiełkujące ziarno

Czuję się zobowiązana do złożenia tego świadectwa - mocy Nowenny Pompejańskiej, w zasadzie to chciałabym wszystkim o tym opowiedzieć,ale tak niewielu ludzi chce o tym słuchać i o tym rozmawiać, piszę, wiec tu ponieważ to właśnie z tej strony korzystałam, aby w ogóle nauczyć się odmawiania tej wspaniałej modlitwy. Maryja zawsze dotrzymuje swoich obietnic, dlatego właśnie Nowenna Pompejańską jest niezwykle skuteczna.
Read More

Sandra: Uwierzyłam w moc modlitwy

Podobnie jak wiele osób, na początku wątpiłam, że dam radę wytrwać w modlitwie aż 54 dni oraz w to, że Maryja mnie wysłucha, bo przecież nie zawsze postępuję zgodnie z tym, jak Bóg ode mnie tego oczekuje. Jednak kiedy tylko zaczęłam odmawiać modlitwę poczułam, że jest mi lżej na duszy...
Read More

Renata: Oddałam swoje życie Jezusowi

O nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy i jak wszyscy najpierw załamanie, że tak długo, kiedy ja to odmówie, nie mam czasu itd. Okazało się to łatwiejsze niż myślałam, wgrałam na telefon i odmawialam gdzie się da. W pracy, w drodze do pracy, gdy sprzątam, gotuje, plewie w ogródku.
Read More

Agnieszka: Nawrócenie przyjaciela

Jeszcze nie odmówiłam całej Nowenny, na razie zaczynam część dziękczynną. Wprawdzie moja intencja jeszcze się nie spełniła, jednak zauważyłam wiele łask w moim życiu za pośrednictwem Matki Najświętszej. Przeczytaj Agnieszka: Nawrócenie przyjaciela
Read More

Dominika: Nowa praca i uzdrowienie

Parę miesięcy upłynęło od otrzymanych łask za pośrednictwem mojej Mateczki. Wstyd mi, że tak późno składam to świadectwo. Drugą Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji znalezienia lepszej pracy. Maryja wysłuchała mnie już w 3 dniu nowenny 🙂 Otrzymałam smsa od znajomej, żebym jak najszybciej złożyła CV w miejscu gdzie ona sama pracuje. Po miesiącu miałam już nową pracę wśród życzliwych ludzi. Trzecią Nowennę Pompejańską odmawiałam prosząc o uzdrowienie z uciążliwych bólów głowy, które sprawiały, że nie mogłam normalnie funkcjonować. I tym razem Maryja mnie nie zawiodła. Po ukończeniu nowenny pojawiły się jeszcze raz i już nie wróciły. Kocham Cię Maryjo i dziękuje Ci! Niech będzie Bóg uwielbiony!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

10
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
weronikakasiaEliszka32luluAgnieszka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwała Maryji, piekne świadectwo bydujące, ja kolejną nowenne odmawiam o lepszą pracę i niestety Mateczka nie wysluchuje mnie,jestem załamana mam myśli samobójcze. Nie dam rady juz w te pracy pracwać obecnej,, Prosze o modlitwę. Może za mało wierzę.

M....a
Gość
M....a

jesteś dziś w mojej modlitwie

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Mobbing?

wiesia
Gość
wiesia

UFAJ I WIERZ, a przyjdzie taki moment w życiu, że zmienisz pracę, Maryja nasza najlepsza Matka pomoże Ci!Z Panem Bogiem!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wiesia, próbuję wierzyć ,ufać, ale nie jest bardzo ciężko. KIedy taki moment przyjdzie jak już tyle lat modle sie czekam ,szuakm i nic,

lulu
Gość
lulu

po prostu super :/

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Praca, jej brak, jej warunki to jest jakaś ogólna porażka tych czasów.

kasia
Gość
kasia

Wszystkim zmagajacym sie z brakiem pracy polecam ksiazke ” MOC POZYTYWNEGO MYSLENIA”.
„Wedlug wiary waszej niech wam sie stanie….”,oraz odmawianie koronki wyzwolenia.
Pozdrawiam

weronika
Gość
weronika

Też przechodziłam horrory w pracy i zawsze się modliłam do Ducha Świętego, do Świętego Jana Pawła (wtedy jeszcze nie był błogosławionym, powiesiłam jego wizerunek i patrzyłam, kiedy było bardzo źle), modliłam się również za osoby, które najbardziej dokuczały, cierpienia ofiarowałam Panu Bogu. W ten sposób dotrwałam szczęśliwie do momentu w którym byłam doceniana , chwalona, nagradzana itp.. Dominiko, życzę dużo cierpliwości i obecuję
modlitwę w Twojej intencji.

weronika
Gość
weronika

Przepraszam, powyższy komentarz jest do Agnieszki.