Agnieszka: Ukochana Matko, wiem, że znów to Ty zadziałałaś

Moja kolejną nowennę pompejańską odmawiałam we wlasnej intencji – w intencji mojego zdrowia. Od zeszłej jesieni choruję na alergię, na początku nikt nie wiedział co mi dolega, byłam słaba, często się przeziębiałam, co jakiś czas puchłam na twarzy, a na dłoniach pojawiały się dziwne liszaje, wysypki, które piekły i swędziały, wstydziłam się pokazywac ich publicznie. Zimą i wiosną dłonie były pokryte licznymi podrażnieniami, które już w ogóle nie znikały. Po wizycie u lekarza rodzinnego, potem u alergologa, licznych testach, okazalo się, że choruję na alergię. Smarowałam dłonie maściami, łykałam lekarstwa, ale nadal wstydziłam się ich wyglądu… Nowennę rozpoczęłam w kwietniu. Na początku zmiany chorobowe na dłoniach znacznie się powiększyły, były jeszcze bardziej widoczne i uciążliwe… Od kilku tygodni, po skończeniu nowenny – na moich dłoniach pozostały lekkie przebarwienia po liszajach. Dalej przestrzegam zasad, staram się nie stykac z alergenami (to jednak nie możliwe, bo one sa prawie wszędzie), moje dłonie wyglądaja już normalnie, czasami pojawiają się podrażnienia, ale same schodzą i nie są tak poważne jak kiedyś, nie muszę już używac ochronnych rękawiczek przy wykonywaniu codziennych czynności… i czsami już zapominam o tej chorobie. Dziekuję Ci Ukochana Matko Boża, wiem, że znów to Ty zadziałałaś.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

3 myśli na temat „Agnieszka: Ukochana Matko, wiem, że znów to Ty zadziałałaś

  1. Bardzo się cieszę Że polepszylo ci się, wydaje się że będzie Coraz lepiej. Aż całkiem ustawia objawy, Dobrzw jest Przeczytać świadectwo dodaje ono otuchy dla innych budzi nadzieje i pogłębia wiarę. Dziękuję za twoje świadectwa

  2. Dziękuję Ci Agnieszko za to Świadectwo. Bardzo mi pomogło! Bóg zapłać! Życzę Ci błogosławieństwa Bożego na każdy dzień. Niech czas przynosi Ci radość i ulgę oraz wzrost wiary. 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!