Beata: jaką masz litość nad cierpiącymi

I wszystkim opowiadać będę, jak jesteś dobra i jaką masz litość nad cierpiącymi!

Rok temu w grudniu trafiłam na stronę www.pompejanska.rosemaria.pl i poznałam nowennę pompejańską. Zaciekawiła mnie. Akurat złożyło się tak, że byłam w potrzebie. Rozstałam się z moim pracodawcą, ponieważ przestał wypłacać mi wynagrodzenie. Martwiłam się trochę, że zostanę bez pracy, a chcemy z mężem kupić mieszkanie.

Moja pierwsza nowenna została wysłuchana co do słowa. W części dziękczynnej otrzymałam propozycję pracy, która daje mi dużą satysfakcję i pozwala się rozwijać. Dodatkowo, choć nikt nie wierzył, że były pracodawca zwróci mi zaległe pieniądze, to jednak tak się stało.

Obecnie jestem po drugiej nowennie i w trakcie trzeciej. Jeszcze nie wiem czy druga zostanie wysłuchana, ale staram się ufać. Co do trzeciej – nie mam pewności, ale być może Matka Boża już zadziałała.

Nowenna nauczyła mnie też oddawać trudne sprawy w ręce Maryi i Jezusa. Gdy dzieje się coś trudnego lub złego, co mnie w jakiś sposób przerasta, mówię: „Ty się troszcz” i widzę, jak wszystko się prostuje i uspokaja. W trudnych doświadczeniach polecam też modlitwę do Matki Bożej rozwiązującej węzły.

Aby rozszerzać kult nowenny i różańca, założyłam blog. Wrzucam tam rozważania różańca, które mi się podobają i pomagają w dobrym odmówieniu nowenny pompejańskiej.

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w zimowym (8/2013) numerze Królowej Różańca Świętego.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Beata: jaką masz litość nad cierpiącymi"

Powiadom o
avatar
Ewa
Gość

Beato, napisz proszę adres Twego bloga- chętnie tam zajrzę! Pozdrawiam:)

Ange
Gość

podbijam prośbe o adres bloga 🙂 również chętnie tam zajrzę

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij