Edyta: Cudowna przemiana serca

Pragnę podziękować miłosiernemu Bogu i Królowej Różańca za łaskę uzdrowienia serca mojej mamy. Moja mama cierpiała w małżeństwie z powodu braku miłości, samotności i wielu trudnych zachowań taty i w końcu w jej sercu pozostała tylko wielka gorycz, żal, złość i nawet nienawiść do męża. Była zatruta i to niszczyło ją bardzo, nas, jej córki i męża tak samo. Rozpoczęłam więc nowennę pompejańską, nie mając prawie wiary, ofiarując jedynie wytrwałą modlitwę, która na dodatek była odmawiana w ciągłym rozproszeniu. Mimo tak wielkiej niedoskonałości w odprawianiu nowenny postanowiłam wytrwać, bo wiem, że Pan Bóg jest b. kochany i miłosierny dla swych dzieci. Pan Bóg zlitował się, zabrał z serca mamy złość, nienawiść i smutek i dał jej pokój w sercu i inny stosunek do taty. Myślę (spodziewam się), że ten proces uzdrawiania rozpoczął się i będzie trwał zmieniając relacje między rodzicami, a Bóg będzie w tym obecny. Niech to świadectwo będzie dla Was pocieszeniem i zachętą do wytrwania w nowennie, bo nawet najbardziej niedoskonała modlitwa jest cenna w oczach Pana, a Jego miłosierdzie jest jak ocean. Niech będzie uwielbiony Pan teraz i na wieki. Matko Najświętsza i Najlepsza, dziękuję!

O: Ogrom łask i spokój

Witam, Moi Kochani po raz kolejny. Pisałam kiedyś tutaj świadectwo, ale teraz czuję się zobowiązana je poszerzyć. Mam niespełna osiemnaście lat i dwie nowenny za sobą. Trafiłam na tę formę modlitwy w najbardziej krytycznym momencie mojego życia, kiedy wszystko zaczęło najzwyczajniej padać w gruzach.
Przeczytaj

Wiktoria: Mój tata jest lepszym człowiekiem

Mam 16 lat, moi rodzice kłócili się codziennie, wyzywali, obrażali, w domu każdego dnia przekleństwa sypały się jak z worka. Moja mama cały czas obrażała tatę, wytykała mu każdą jedną wadę, robiła sceny zazdrości. Tata był przez to bardzo nerwowy, ja płakałam każdego dnia, bo nienawiść i egoizm, jaki widziałam, dobijał mnie.Przeczytaj Wiktoria:...
Przeczytaj

Iza: Dziękuje Ci Maryjo za umocnienie!

Chciałabym się podzielić łaskami którymi obdarzyła mnie Matka Boża. Rok temu zaczęłam się modlić nowenną pompejańską o chłopaka którego darzyłam wielkim uczuciem ale to była miłość nieodwzajemniona. Niestety po dwóch próbach odmawiania nowenny nie udało mi się ich dokończyć. Ale pomimo tego Matka Boża dała mi wiarę w siebie oraz...
Przeczytaj

Magda: Nowennę ukonczyłam. Dodała mi ona dużo wiary i spokoju

W moim domu zawsze chodziliśmy do kościoła, jako małe dziecko i pozniej juz troche starsza dziewczyna, chodziłam bo była niedziela i trzeba było iść, jakby mnie ktoś zapytal o czym bylo kazanie nie umiala bym powiedziec, czesto bylam myslami gdzie indziej. Moja przygoda z wiara zaczela sie w liceum. Wtedy pierwszy raz pojechalam na rekolekcje maturalne, na jednym spotkaniu ksiadz tak fajnie mowil. Wtedy wlasnie pokochalam piesni religijne.
Przeczytaj

Agnieszka: Uratowane małżeństwo

Miałam złamane serce.Ona nie była w nim zakochana,ale nie chciała urwać z nim kontaktu uważając, że nie czyni nic złego.Mąż godzinami pisał z nią,a we mnie pojawił się silny lęk przed sygnałem wiadomości, które przychodziły na męża komórkę.Nowenna Pompejańska była moją deską ratunku.
Przeczytaj

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
jolantaprudlikAniaweronikaMarta Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Marta
Gość
Marta

Piękne świadectwo dające nadzieję do modlitwy w trudnych rodzinnych intencjach. Chwała Mateczce!!! Wszystkiego dobrego!

weronika
Gość
weronika

Piękne świadectwo, Twoja miłość do rodziców sprawiła, że Mateczka Cię wysłuchała. Życzę pokoju i miłości w sercach całej rodziny. Z Panem Bogiem.

Ania
Gość
Ania

Piekne swiadestwo! Niech Dobry Pan Bog ma Cie w Swojej Opiece! Musisz bardzo kochac Swoich Rodzicow!

jolantaprudlik
Gość
jolantaprudlik

przepiękne świadectwo, wzruszyłam się do łez.