Maria: w szkole Maryi

Właśnie skończyłam kolejną nowennę pompejańską.Chciałabym podzielić się swoimi spostrzeżeniami w związku z odmawianiem tej właśnie modlitwy od ponad półtora roku. Jaka jestem teraz, a jaka byłam zanim poznałam NP?

Przede wszystkim wzmocniła się moja wiara, mam w sercu nadzieję oraz miłość – do Pana Boga oraz drugiego człowieka.Wiem że nie jestem sama, że Pan Bóg mnie kocha i nie opuści mnie, kiedy powiem Mu o swojej „nędzy” – ułomnej naturze i skłonności do grzechu – i powiem po prostu: zajmij się Ty Panie moim życiem.

Zmieniła się też moja wrażliwość na kłopoty innych ludzi, na ich potrzeby.Myślę, że to łaska Boża,kiedy zmienia się na lepsze nasze wnętrze.Czytający moje świadectwo z pewnością czekają na informację, czy uprosiłam u Pana Boga łaski nowenną pompejańską.Niektóre tak, ale uważam,że Pan Bóg lepiej wie, co nam potrzeba, zanim Go poprosimy o cokolwiek.

Przecież Pan Jezus mówił : troszczcie się najpierw o Królestwo Boże, a reszta będzie wam dodana. Staram się pamiętać o tych słowach, dlatego m.in.podjęłam już trzecią adopcję duchową dziecka poczętego i inne modlitwy, o których dowiedziałam się właśnie na tej stronie.

Chciałabym na koniec powiedzieć,że w przeszłości, kiedy nie znałam jeszcze NP, odmawiałam codziennie różaniec w pewnej ważnej życiowo intencji.Pan wysłuchał mych próśb- otrzymałam więcej, niż śmiałam prosić, a u tronu Królowej Polski na Jasnej Górze uprosiliśmy uleczenie brata z alkoholizmu.Wiem,że żadna modlitwa, szczególnie zanoszona z wiarą, nie trafia w próżnię.Chwała Panu i Jego Przenajświętszej Matce.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Maria: w szkole Maryi"

Powiadom o
avatar
Agucha
Gość
Agucha

Amen i Alleluja !

Maria
Gość

Niewiarygodnie bogaty komentarz !

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij