Małgosia: powrót męża do domu

Małżeństwo

Wczoraj skończyłam odmawiać nowennę pompejańską. Gdy ją zaczynałam, to miałam świadomość, że nic mi nie pomaga. Chwyciłam się nowenny. Odmawiałam ją o powrót męża do domu.

Od 2 lat nie mieszkaliśmy razem. Co się okazało, już w maju mąż zaczął częściej do mnie dzwonić. Wcześniej raz na miesiąc bardziej do dzieci niż do mnie. Gdy zaczynałam odmawiać część dziękczynną, zastanawiałam się jak ja mam dziękować skoro nic się nie wydarzyło. Ale trwałam na modlitwie zgodnie z wytycznymi. Najchętniej odmawiałabym cały czas część błagalną. Długo nie musiałam czekać. W czerwcu mąż zaczął częściej przyjeżdżać i zostawać na noc. Relacja się poprawiła.

Zaczęłam drugą nowennę o pogodzenie się. Po prostu czuję jej moc i nawet dzieci to dostrzegły.

Królowa Różańca Świętego – czasopismo o różańcu – numer 3
KRŚ – Czasopismo o różańcu

 

Świadectwo ukazało się w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej.

Odwiedź stronę naszego kwartalnika!

Zobacz też w naszym sklepiku.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

22 myśli na temat „Małgosia: powrót męża do domu

  1. Cieszę się Twoim szczęściem …. Mateńka jest najukochańsza ! Proszę o choby jedną zdrowiaśkę w intencji uzdrowienia z choroby nowotworowej

  2. Paulinko ja też pomodliłam sie za Ciebie a teraz Małgosiu wiem o co będę sie modlić w 4 nowennie może też o uzdrowienie relacji z mężem. Mieszkam bez niego od 8 miesiecy ale on do mnie przychodzi 3 razy w tygodniu jak to mówi by zobaczyć Olka. Olek ma 11 miesięcy. I to Olek według męza był powodem jego odejścia bo On nie chciał dziecka.

  3. Malgosiu serce ronie jak czyta sie takie wspanale dzialanie Maryi. Nikt nie zaprzeczy ze to cud, Maryja zawsze staje po stroni rodziny, Polecam tez oddawanie spraw sw Ricie, ona takze miala problemy z malzenstwie, rozumie i pomaga w kryzysach mlzenskich..

  4. polecam tez nowenne 30 dniowa do sw Jozefa, on rowniez szczegolnei wysluhuje prosb zwiazanych z rodzina, malzenstwem, powotem malzonkow:) zawsze wysluchuje!!!!

  5. Małgosiu to piękne świadectwo, ja zmawiam nowennę(już drugą) w tej samej prawie intencji, my nie mieszkamy już razem równe dwa i pół roku. Tak jak u Ciebie nasze relacje są ” o niebo” lepsze, ale nadal nie widzę nadziei na jego zamieszkanie z nami, chociaż modlę się na największą nadzieją, to po ludzku jej na razie nie wiedzę. Ale zmówię choćby 100 nowenn i będę czekała. A za Ciebie Paulinko zmówię dziś całą dziesiątkę. Moja mama miała raka krtani jakieś 15 lat temu, żyje do dziś i ma się w miarę dobrze zdrowotnie, choć nie mówi głośno. Nie poddawaj się. Pozdrawiam Was Szczęść Boże

  6. Aniu ,Małgosiu mam pytanie,czy wasi mężowie opuścili was dla innych kobiet i czy jesteście już po rozwodzie.Pytam się ,bo mam podobnie jak wy.Mąż opuścił mnie,z dnia na dzień 8 miesięcy temu.Jesteśmy w trakcie rozwodu,on założył sprawę.Do dnia dzisiejszego ,twierdzi,że nigdy mnie nie zdradził i nie zdradza a tu się dowiedziałam,że ma kochankę od bardzo dawna.Ja osobiście już nie mam siły walczyć z nim o nasze małżeństwo.

    • Moniko mój mąż twierdzi, że mnie nie opuścił. Ale od początku, mamy dwoje chorych na dystrofię chłopców i warunki w jakich mieszkaliśmy, mimo że dobre dla zdrowych ludzi stały się nie do pokonania dla mnie i dzieci. Wyprowadziłam się do domu kupionego przez rodziców, gdzie nie mamy żadnych barier, a ja mam pracę w domu. Mąż został gdzie był. Ma trudny charakter, ale ja go kocham mimo wszystko i wierzę, że o każde małżeństwo warto walczyć. U nas nie chodziło o inną kobietę, ale o cały trud życia na jaki natrafiliśmy i wielu doradców w postaci dwóch rodzin o sprzecznych poglądach…. A jeśli chodzi o Ciebie, to życzę Ci z całego serca, żeby można było Twojego męża odciągnąć od kochanki….U mojego jego przekonania są trudne do pokonania, ale sama nie wiem jak walczyć z inną kobietą. Trwaj na modlitwie mi daje dużo siły, a uwierz, że mi jej potrzeba. Nie jesteśmy po rozwodzie, jeszcze spraw w sądzie brakowałoby mi do szczęścia, nie dałabym rady psychicznie, ani ja ani on nie składamy pozwów.
      A teraz Paulino do Ciebie… dziś znajoma dała mi namiary na stronę lunamed.ch jest po angielsku, ale na temat leczenia raka. To w związku z moimi dziećmi, więc pomyślałam co rak ma do chorób genetycznych, a jednak ma…. jeśli będziesz potrzebowała pomocy służę nią, bo dobrze znam angielski.
      Niech Bóg ma wszystkich cierpiących w opiece. Szczęść Boże

      • Aniu, zainteresowała mnie twoja informacja na temat strony lunamed.
        czy mogłabyś w kilku zdaniach napisać, jakie jest najważniejsze przesłanie z tej strony?
        Pytam, bo zmagam się z nowotworem.
        Szczęść Boże

  7. Wydaje mi się, że to tak: Rak to choroba genetyczna charakteryzująca się zablokowaniem apoptozy w obrębie genu.Znaleziono dwa kwasy tłuszczowe( te kwasy to 4PB i LTL-T), które powodują remisję raka, lub ich stosowanie nie daje żadnego rezultatu;leczenie jest stosunkowo długie, bo 18-36 miesięcy. Aktywacja apoptozy w komórkach rakowych i leczenie chorób genetycznych nie daje skutków ubocznych( jak apoptoza w zdrowych komórkach).
    Mój mózg nie bardzo to wszystko rozumie, ale napiszę maila tam gdzie trzeba i dowiem się więcej:)

    • Będę Ci bardzo wdzięczna 🙂
      W moim przypadku chodzi o nowotwór piersi, duży guz, liczne małe guzki, nacieki między żebrami i podmostkowy, małe zmiany w płucach. Trochę tego jest…
      odwiedziłam tę stronę i pozaglądałam na podstrony, niewiele zrozumiałam 😉
      odniosłam wrażenie, że ta kuracja może przynieść skutek w przypadku pojedynczych guzów, tam gdzie nacieki – chyba już nie bardzo.
      Jeśli mogłabyś o to zapytać….

  8. Cudownie jest czytać że kolejna para zbliża się do siebie …Ja od 10 miesięcy walczę o powrót mojego ukochanego człowieka ….chciałabym żeby do mnie wrócił bo nie widzę życia bez niego
    🙁

  9. Droga Caren nie chcę ciebie martwic, ale takie nastawienie podchodzi pod grzech cięzki jako grzech przeciwko pierwszemu Przykazaniu. Dośc dokładnie wyjasnia to O. Chmielewski w swoich rekolekcjach (są dostepne w internecie). On mówi, że w sytuacji gdy innego człowieka stawiamy ponad Boga, to wtedy jakbysmy wierzyli w niego. To z kolei ściąga na nas przekleństwo. A skutek możesz od 10 miesięcy obserwowac. Nie dam Ci gwarancji, że zmiana nastawienia wróci ci chłopaka, poniewaz byc może wolą Boga nie jest, abyscie byli razem. Nie pisze tego, aby ciebie skrytykowac czy zdołowac. Chodzi mi tylko abyś zrozumiała, że nalezy wszystko oddac Bogu i jemu zawierzyc swoje życie, jeżeli jest jego wolą, to do siebie wrócicie, ale jeżeli nie, to należy przyjąc to z pokorą i modlic się o łaskę odnalezienia swojego powołania. Mam nadzieję, że się za bardzo nie wymądrzam, dokładniej mozna posłuchac na tych nagraniach z rekolekcji, każdemu polecam 🙂

    • Za mało tu było danych i zawarty był zbyt duży ogólnik/skrót myślowy moim zdaniem, żeby móc choćby pomyśleć o rozważaniu tej sytuacji jako o związanej z jakimkolwiek grzechem.

  10. super!!! Chwała Panu i Maryi:) ja się osobiście dziwię, że Nowenna jest trudna do przejścia, a dziwie się, że osoby zaczynają drugą…ogromne WOW:) ja nie wiem dokładnie jak zmawiać…itd. Pozdrawiam

  11. Ja zaczelam juz czwarta nowenne ,nie otrzymalam tego o co prosilam,ale napewno Matuchna mnie wysluchala.Czekam z nadzieja,ze ten dzien nadejdzie.Za meza zmowilam trzy nowenny,a teraz za syna nie trace nadzieji i ufam Bogu bo proscie ,a bedzie wam dane.Maryja dala mi inne laski ,ze juz niezniechecam sie do rozanca i nie umiem bez niego przezyc dnia jak dawniej trwajcie i czuwajcie na modlitwie.ChwalaPanu za wszystko co uczynil w moim zyciu.Amen

A Ty co o tym myślisz? Napisz!