Artur: Cud narodzin

Ten ból po stracie wyczekiwanego dziecka z każdym poronieniem byl większy i udzielał sie wszystkim. Pod koniec skorzystaliśmy z usług psychologa. To jednak nie przyniosło rozwiązania, moze uśmierzyło ból na krótko.
Przeczytaj całość

Anna: Łaski od Matki Bożej Pompejańskiej

Przepraszam ,ze tak dlugo zwlekalam z podziekowaniem.Za pare dni koncze moja 10 nowenne ,ale do ten pory zlozylam tylko 2 swiadectwa. Dwie nowenny zostaly wysluchane ,jedna o powrot milosci do Matki Bozej, Boga i Kosciola mojej corki,druga laske ,ktora moja rodzina najbardziej potrzebowala - wtedy sie dowiedzialam , ze moj kochany maz mial i ma afery.
Przeczytaj całość

Beata: Nowenna pompejańską – moja nadzieja

Szczesc Boze chciałabym powiedziec zeby kazdy odmawiał nowenne pompejanską ja odmawiam od 2 lat i nie zaluje,przez ostatnie miesiace odmówiłam za dusze w czyscu mysle ze pomogłam duszyczka które cierpia w nastepnym roku tez mysle zeby odmówic za nie bo potrzebują modlitwy,kolejna była za siostre o potrzebne łaski dla niej i wiecie co ona nigdy nie chciała slubu wolała tak zyc bez slubu na kocią łape ma chłopaka i mkieszka z nim w Niemczech juz bd 4 lata i wiecie ze pare tygodni temu powiedziała mamie ze chce wziąść slub
Przeczytaj całość

Mariola: Cudowne Uzdrowienie

Chciałabym opowiedzieć o cudownym uzdrowieniu jakiego doznałam dzięki modlitwie pompejańskiej.Cudowna łaska Matki Bożej dotknęła mnie na jesieni 2015r.
Przeczytaj całość

Monika: Zmieniła mnie modlitwa

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od swojej psychoterapełtki,nie czekałam tego samego dnia pobrałam aplikacje i zaczęłam się modlić o uratowanie małżeństwa i o nawrócenie męża.Zaczęły dziać się dziwnie rzeczy po tygodniu dostałam pozew rozwodowy(mój mąż miał kochankę do której nie chciał się przyznać.Nikt mi nie wierzył,że to co mówię jest prawdą,choć miałam wiele dowodów,bilingi,anonimy które wysłała mi kochanka męża.
Przeczytaj całość

Ania: dając się prowadzić za rękę Bogu idziemy najlepszą ścieżką

WItam.
Chciałam przesłać swoje świadectwo dotyczące odmawiania Nowenny.

30go stycznia skończyłam odmawiać moją pierwszą Nowennę Pompejańską o powrót do mnie mojego ukochanego. W sprawie intencji nic się dotychczas nie zmieniło, jednak nie mogę powiedzieć że modlitwa niczego nie zmieniła w moim życiu. Przez ten czas czułam się spokojna i wyciszyłam się bardzo. Można powiedzieć że wyszłam z dołka psychicznego, w który wpadłam bo dużo problemów się na mnie na raz zwaliło. Teraz jest już inaczej i lepiej. Podjęłam kilka ważnych decyzji i widzę światełko w tunelu. Pojawili się ludzie,którzy wyciągnęli pomocną dłoń.

Przede mną duże zmiany, do których podchodzę ze spokojem i optymizmem, nie boję się tego co mnie czeka dalej. Wiem, czuję i jestem przekonana o tym że w moim życiu wszystko się ułoży najlepiej. Nawet lepiej niż sobie to zaplanowałam. W sprawach sercowych także- uważam, że raz powierzona intencja kiełkuje tam u góry i czeka na odpowiedni czas żeby zostać wysłuchaną.

Nie przestałam myśleć o moim ukochanym, ale co do tego też mam jakieś takie mocne przekonanie, że wszystko się pozytywnie rozwiąże. Może nawet już jest na dobrej drodze, bo jedną ze zmian w moim życiu jest to, że dostałam propozycję pracy w mieście, w którym On mieszka i przeprowadzam się tam już w marcu.

Mimo że nie znamy planu, który Pan nam wyrysował, to możemy wszyscy mieć pewność, że dając się prowadzić za rękę Bogu idziemy najlepszą ścieżką. I tego się wszyscy trzymajmy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Ania: dając się prowadzić za rękę Bogu idziemy najlepszą ścieżką"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ola
Gość

Często pojawia się to że podczas modlitwy człowiek czuje się spokojny, wyciszony, i to prawda, u mnie jest tak samo, mimo że modlę się dalej moje prośby jeszcze nie zostały wysłuchane, ale siłę do dalszej modlitwy mam i wyciszenie.

Agucha
Gość
Agucha

Aniu, wiele osób już o tym pisało przy okazji innych świadectw – pomyśl czy nie warto modlić się po prostu o dobrego męża 🙂 a Pan Bóg wskaże CI właściwą osobę 🙂 Nikt nie leczy tak dobrze z dołków jak Pan Bóg – wiem też to po sobie, może odmów sobie jeszcze akt oddania albo Matce Bożej albo Panu Jezusowi. Wytrwałości i niech Pan Ci błogosławi!

Ania
Gość

Aguchna, wiesz ja już nie trzymam się kurczowo tego mężczyzny. Oddałam się w ręce Boga, powiedziałam wiele razy Jezu ufam Tobie, Ty się tym zajmij. Więc wiem, że cokolwiek się stanie to będzie dobrze 😉 Po prostu to, że będę miała okazję być bliżej niego, z racji zmiany miejsca zamieszkania, tak mi dało do myślenia, że może życie moje właśnie z powodu tej Nowenny układa się w taki sposób, bo gdy zaczynałam modlitwę jeszcze nawet mowy nie było o jakiejkolwiek przeprowadzce. Zobaczymy co będzie, nie szukam i nie robię nic na siłę.

Magda
Gość

Aniu dzisiaj przeczytałam Twoje świadectwo, napisz jakie zmiany u Ciebie?:)

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!