Aneta: pomaga mi Pismo Święte, po które sięgam codziennie

Biblia różaniec

Długo myślałam o tym czy napisać tutaj swoje świadectwo. Od kilku dni jednak myśli te się nasiliły w takim stopniu, że pomimo tego, że tak naprawdę mam wiele wątpliwości i nie mogę się jeszcze z Wami podzielić radością wysłuchanej modlitwy to postanowiłam to uczynić.
Na nowennę trafiłam przez przypadek rok temu przeglądając strony internetowe. Ponieważ od lat nie mogę znaleźć drugiej połówki postanowiłam spróbować. I tak 8 stycznia 2013 roku rozpoczęłam pierwszą swoją Nowennę Pompejańską.

Udało mi się ją odmówić bez większych problemów. W czasie nowenny doświadczyłam wielu łask takiego życia codziennego. Szybkiego rozwiązywania problemów, obrony tytułu inżyniera w zaskakująco krótkim czasie (z zaliczeniami w terminie zawsze miałam jakiś problem) i uwolniłam się z grzechu, z którym walczyłam od dłuższego już czasu. A co do głównej intencji zaczęły odnawiać się dawne znajomości, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. I tak minął rok od mojej pierwszej nowenny.

Pod koniec tego roku zaczęłam myśleć o rozpoczęciu nowenny drugi raz. Było trudno, bo zniechęcałam się trochę niewysłuchaną pierwszą nowenną, później zaczęłam mieć problemy ze sformułowaniem intencji w jakiej chciałabym się modlić. W między czasie znalazłam jeszcze modlitwy do Świętego Józefa o dobrego męża. Ale koniec końców 2 stycznia 2014 roku rozpoczęłam Nowennę drugi raz. Dużą zasługę w tym ma moja koleżanka, z którą podjęłyśmy tą modlitwę razem. Dzięki niej też, do tej pory trwam w tej modlitwie, bo wiele razy już miałam chwile załamania ale dzięki temu, że jest przy mnie i mnie wspiera w chwilach zwątpienia nie przerwałam.

Jednak o ile pierwsza moja nowenna przebiegła bez żadnych problemów, tak ta mnie nie oszczędza. Mam wahania nastrojów, często płaczę, nic mi w życiu nie wychodzi pomimo starań, wszystko się sypie, milion razy wątpiłam w to, że zostanę wysłuchana, czy moja intencja jest dobra. Często zmuszam się do modlitwy. Ale z drugiej strony też mam wrażenie, że otrzymuje wiele znaków, żebym jednak w tej modlitwie trwała. Pewnego wieczoru byłam tak zmęczona i z wątpliwościami krążącymi po głowie odmawiałam Nowennę leżąc . Miałam myśli, że mogę zasnąć i tym samym przerwać modlitwę, ale pomyślałam sobie wtedy „no trudno”. I tak też się stało, pamiętam jak odmawiałam tajemnice IV radosną i w miedzy czasie odpłynęłam. Przebudziłam się w nocy, cała się trzęsąc i szukając po omacku różańca. Zaczęłam wyrzucać sobie, że jaka ja jestem głupia przecież chce się modlić, wierze w to, że zostanę wysłuchana a tu przez chwile zwątpienia przerwałam nowennę. I odruchowo spojrzałam na zegarek. Była dopiero 23. Z radością dziękując Mamusi, że jeszcze nic straconego chwyciłam za różaniec i odmówiłam pozostałe części.

Wczoraj również, po kolejnej złej wiadomości chciałam przerwać modlitwę, ale mimo zmęczenia nie mogłam zasnąć i tak w końcu bijąc się z myślami odmówiłam. Jest naprawdę ciężko, ale mam nadzieję, że wytrwam do końca i Maryja mnie wysłucha. Bardzo też pomaga mi Pismo Święte, po które sięgam odkąd odmawiam nowennę codziennie. Wiele razy trafiłam na słowa, które były odpowiedzią na moje wątpliwości, jak również Wasze świadectwa, które naprawdę dodają sił. Mam nadzieję, że mimo tego wszystkiego co obecnie mnie spotyka nie poddam się i wytrwam do końca.

Maryjo bądź przy mnie i obdarz mnie wytrwałością i pomóż mi otworzyć się na działanie Twojej łaski!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

9 myśli na temat „Aneta: pomaga mi Pismo Święte, po które sięgam codziennie

  1. Te nowenny w intencji znalezienia drugiej polowy sa naprawde trudne. Ja w trakcie odmawiania swojej znalazlam naprawde, wydawalo sie, ze doskonale dopasowanego mezczyzne i zaczelam sie zakochiwac. Cos mi powiedzialo, zeby zaczac Nowenne i za niego. No i zaczelam, w sumie odmawialam wiec dwie. I po paru dniach okazalo sie, ze chlopak jest zajety i to naprawde slaba opcja, bo jest ze swoja dziewczyna juz chyba ponad 6 lat. Mialam ochote zniknac, tzn. nie zadne mysli samobojcze itd., po prostu ta cala sytuacja tak strasznie mnie zasmucila, ze nie wiedzialam gdzie sie podziac, co zrobic zeby przestac czuc i byc w tej kijowej sytuacji, przeciez jasne, ze gdybym od poczatku wiedziala, ze jest zajety schowalabym sie do jakiejs mysiej dziury, wiadomo, ze nie da sie przeciez wybudowac swojego wlasnego szczescia na cudzym nieszczesciu. Bardzo pomogl mi sw. Ojciec Pio, juz po dwoch dniach moje uczucie po prostu wygaslo. Nowenna dobiegla konca (to juz ponad 10 moja modlitwa, ale do tej pory wybieralam inne intencje) i towarzyszylo mi takie uczucie, ze powinnam odmowic jeszcze jedna i wybrac sie na msze z modlitwa o uwolnienie (kiedys praktykowalam wrozbiarstwo, ale ciagle mam wrazenie, ze to nade mna jakos ‚wisi’). Te drugą Nowennę, za niego kontynuuję, chociaż było mi bardzo ciężko psychicznie, milion mysli, ze jestem wariatką i po co to robię. Ale skoro znalazłam siłę by zacząć, a siły nie biorą się przecież z mnie samej, tylko Bóg pozwolił mi je znaleźć (osiem różańców i to jeszcze w sesji zimowej egzaminacyjnej to ewidentnie Wola Boża :D) to przeciez musze skonczyc.
    Też nigdy z nikim nie bylam, mam 22 lata – to ani duzo ani malo, po prostu brakuje mi obecnosci drugiego człowieka.
    Cały czas ufam w siłę Nowenny i mam nadzieję, że to wszystko to próba, którą uda mi się dobrze przejść.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i pamiętam w modlitwie 🙂 Ufam, że tego rodzaju intencje potrzebują czasu i za wstawiennictwem Maryi zostaną wysłuchane w najlepszym możliwym czasie.

    • znam to z autopsji. jak zaczęłam odmawiać nowennę o dobrego męża… w dziewiątym dniu pojawił się ktoś kogo znam już 4 lata – też jest zajęty. Pokazuje naprawdę uczucia. jestem załamana

  2. Masz rację czasami jest ciężko bo człowiek chciałby jak najszybciej uzyskać spełnienie intencji.To moja pierwsza Nowenna.Z odmawianiem nie mam problemów,bo różaniec jest dla mnie siłą i zarazem spokojem.Odmawiam obecnie część dziękczynną i z nadzieją czytam kolejne świadectwa i komentarze.Podnoszą na duchu.Iwa

  3. Witam was kochane. To wspaniałe ze modlicie się o druga polowke! Ja niestety wczesniej tego nie robiłam, obecnie modlę sie 2 NP polecajac swój 3,5-letni zwiazek. Jestem pełną obaw poniewaz przy pierwszej czułam ze to jest to a teraz przy drugiej coraz wiecej watpliwosci.. mój chlopak jest ateista, próbuje go nawrocic- efekty malutkie..mamy po 24 lata i czas leci a nie wiadomo czy byc razem czy nie. Trwajcie prosze w swoich modlitwach ponieważ wierze ze dzięki temu wasze serduszka nie zostana bardzo zlamane. A te zawody ktore was teraz spotykaja? Jak to sie mowi dostajemy krzyze jakie jestesmy w stanie uniesc. Moje drogie chcialam zapytac przy okazji- mam strasznie duzo obowiazkow i bardzo często zdarza sie ze Nowenne odmawiam ok 2 w nocy- czy to źle? Zastanowilo mnie to ze napisalas ze mialas szczęście ze byla dopiero 23…

    • Chyba godzina modlitwy nie jest ważna, tym bardziej ,że się modlisz dwiema 2 NP. Ja również mam 24 lata. Też tkwiłam w związku w takim związku. Zaufaj Bogu. U mnie bardzo szybko podczas modlenia się o rozwiązanie tej sytuacji (bo chce czuć że to jest to)… okazało się,że Bóg ma inny plan. Nasze drogi się rozeszły.

  4. Kiedyś czytałam jakieś komentarze o tym i zawsze było tak i żyje w przekonaniu, że dzień trwa od północy do północy i to właśnie w tych godzinach powinno się Nowennę odmówić. Wydaje mi się, że 2 w nocy to już kolejny dzień. Dlatego zawsze odmawiam nowennę przed północą. Ale to jest tylko moje zdanie na ten temat. Dlatego dobrze by było gdyby ktoś jeszcze na ten temat się wypowiedział:) Dziękuje Wam za komentarze i każdą z Was i Wasze intencje polecam Mamusi:) Wczoraj w Piśmie Świętym trafiłam na zdanie, że „tylko Pan wspomaga”. Zaufajmy!

    • zależy o której u Ciebie zaczyna i kończy się doba:)
      wydaje mi się, że w jakimś niewielkim stopniu to też trochę sprawa indywidualna oraz sprawa sumienia, czy robisz wszystko, aby ułożyć sobie czas, nie zapominać o Nowennie, nie odkładać jej, jeśli np. pracujesz od 8 do 16 i masz wiele innych obowiązków, z których nie możesz zrezygnować, np. małe dzieci, to co masz zrobić, z drugiej strony chyba nie powinien to być nawyk, nie można siebie za często tłumaczyć, właśnie dlatego Nowenna uczy nas też dobrej organizacji, ale wiem, że niekiedy nawet dobra organizacja nie wystarczy, mi również czasem było trudno zdążyć ze wszystkim, i zauważyłam, że czasem czułam, że teraz właśnie powinnam się pomodlić, gdy tego nie zrobiłam, później było ciężko i sam różaniec trudniej się odmawiało;
      są też takie przypadki że ludzie pracują na różne zmiany, czasem też w nocy, innym razem w dzień, to chyba nie da się określić co do godziny kiedy powinien odmawiać Nowennę, ale to już inna kwestia
      nie wiem czy są jakieś sztywne ramy, ja się takich nie doczytałam, ale nie znaczy, że ich nie ma

  5. Nie przerywaj nowenny i nie czekaj z modlitwą do nocy , wtedy jest łatwiej, można modlitwę podzielić na części w czasie dnia. Ja tylko raz tak zwlekałem, wtedy dopiero czarny szaleje!..
    Ja odmawiam 3 NP i jeszcze nie mama odpowiedzi na pierwszą, bo to ciężka sprawa włożona w ręce MP. Leci już pierwsza jaskółka, ale czy to wiosna? Nie odrzucaj żadnej prośby i NP, bo on czeka, stary wyjadacz zła!.. Pomyśl jaki czuje ból nasza matuchna, gdy jej dziecko nie odrobi najłatwiejszego zadania?..

  6. Dziękuje Wam kochani bardzo za odpowiedzi. Macie rację- powinnam tak organizowac dzien aby odmawiać w danym dniu.. może godzine wcześniej nastawiać budzik.. To prawda ze w nocy zly szaleje i czasami odmowienie kilku Rózanców na raz jest nużace 🙁

A Ty co o tym myślisz? Napisz!