KASIA: Moja Wiara!

Moi drodzy, wiem napewno ze odkad zaczelam sie modlic do Krolowej Rozanca Swietego w intencji zdrowia mojego taty, moje zycie i wiara calkowiecie sie zmienila! Od pierwszego dnia odmowiania modlitwy odczuwam opieke! Dzisiaj zaczynam 3 Nowenne. Przeczytaj KASIA: Moja Wiara!
Przeczytaj całość

Agata: Wysłuchana prośba

To jest już trzecia nowenna pompejańska, którą odmawiałam. Trzecia i zarazem najcięższa. Dziękuję Matce Najświętszej, że każdą moją modlitwę wysłuchała. Trzecią nowennę odmawiałam w intencji mojego synka, który szedł do nowej szkoły i miał problemy z zaadaptowaniem się do nowej sytuacji. Od początku nowenny zły dawał mi znak, że nie podoba mu się moja modlitwa, kilka razy rozrywał mi się różaniec lub tak bardzo plątał, że miałam trudności z rozplątaniem go. Bardzo często jak rozpoczynałam modlitwę dzwonił telefon. W nocy miałam straszne koszmary, które nie zdarzały się nigdy wcześniej. Nie poddawałam się, trwałam na modlitwie cały czas.
Przeczytaj całość

Monika: powrót ukochanej osoby

Chcialabym sie podzielic z wami to co sie wydarzylo podczas odmawiania Modlitwy Pompejanskiej. Ale moze zaczne od poczatku.... Mysle ze moje slowa dodadza otuchy i walki dla osob ktorzy walcza o powrot ukochanej osoby... 2 lata temu poznalam wspanialego chlopaka bylismy pare miesiecy razem ale to wystarczylo abym sie w...
Przeczytaj całość

Basia: W sercu czułam pokoj, jakiego nigdy dotąd jeszcze nie doswiadczyłam

Szczesc Boze.Chcialam podzielic sie moim swiadectwem ze wszystkimi,ktorzy szukaja ukojenia w Panu Bogu.Moja historia moze wydawac sie dosc dziwna i skomplikowana,ale mam wewnetrzne przekonanie,ze w tym doswiadczeniu jest obecny Duch Swiety.Przeczytaj Basia: W sercu czułam pokoj, jakiego nigdy dotąd jeszcze nie doswiadczyłam
Przeczytaj całość

Czytelniczka: Spokòj w życiu

Szczęść Boże wszystkim. Od dluzszego czasu zbieram sie aby napisac moje swiadectwo i w koncu sie odwazylam. O nowennie dowiedzialam się z Internetu.
Przeczytaj całość

Odmieniona: Nowenna dała mi nadzieję

Witam, tak jak obiecałam Matce Przenajświętszej, chciałabym złożyć swoje świadectwo. Wczoraj zakończyłam odmawianie nowenny. Nie było łatwo, mimo, że obecnie nie pracuję, mogłoby się wydawać, że mam mnóstwo wolnego czasu na modlitwę, jednak bardzo często coś mi w tym przeszkadzało. Albo niechęć, zwątpienie (szczególnie, gdy w mediach pojawiały się informacje podważające nasza wiarę), albo choroba (w której gorączka i dreszcze skutecznie przeszkadzały), lenistwo, wyjazdy i wiele wiele innych.

Pamiętam, że miałam koszmary, byłam rozdrażniona, zła, pewnego wieczoru przed snem wydawało mi się, że ktoś do mnie mówi, głosem donośnym, „chrapliwym”, musiałam się obudzić, bo przeszkadzało mi to i przeraziło. Nie wiem – może wydawało mi się – może to działanie złego? Mimo to, udało mi się. Teraz wiem, że wystarczy chcieć, a sposób sam się znajdzie. Ja modlitwę odmawiałam praktycznie wszędzie, spacer, droga na dworzec, pociąg, autobus. Nowennę dzieliłam na 3 części w ciągu dnia, taki sposób jest o wiele łatwiejszy, gdyż jednorazowo przeznaczamy od 15 do 20 minut ( w zależności od tego jak kto odmawia różaniec).Można bardziej się skupić i modlitwa przestaje być nużąca. Na drugi dzień po zakończeniu, czułam, że czegoś mi brakuje… obecności Matki Bożej, którą czułam podczas nowenny. Dlatego od razu przystąpiłam do ponownej nowenny. Na razie nie jest to Nowenna Pompejańska, ale jestem pewna, że kiedyś ponownie do niej wrócę.

Uważam, że różaniec odmawiany w każdej formie ma wielką moc! Czy to w nowennie, czy po prostu codzienny różaniec z rozważaniem tajemnic. Mateńka obiecała opiekę każdemu kto chociażby wykaże najmniejszą chęć do tej modlitwy. Chociaż moja prośba się nie spełniła, to staram się nie mieć żalu. Nie jest to łatwe, ale możliwe do zrobienia. Modlitwa ta napełniła mnie nadzieją, która tli się we mnie. Wiem, że Bóg pamięta o mnie i ma dla mnie plan. On jako mój ojciec wie, co dla mnie jest najlepsze, co pozwoli mi być szczęśliwym tu na ziemi, jak i później w niebie. Każdy ma swoją drogę, którą prowadzi go Nasz Ojciec. Trzeba tylko zaufać, oddać mu wszystkie problemy i troski, a od razu poczujemy się lepiej, spokojniej, wiedząc, że jest ktoś kto nad nami czuwa. Moja babcia codziennie modliła się różańcem, wymodliła bardzo wiele łask dla rodziny. To ona nauczyła mnie tej wspaniałej modlitwy. Jestem jej bardzo wdzięczna za to. Wiem, że nie jestem sama, że ukochana Matka i Pan Bóg będą zawsze nade mną czuwać i prowadzić! Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie mojego świadectwa. Mam nadzieję, że komuś ono pomoże, natchnie nadzieją i wiarą, że nie jest sam. Szczęść Boże!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Odmieniona: Nowenna dała mi nadzieję"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

ja takze dziekuje za to ze napisalas bo czuje sie podobnie a wspolne przezycia umacniaja dusze

krzyżak
Gość
krzyżak

twoje świadectwo jest podobne do mojej historii

pawel
Gość

Fajnie, że czujesz tak samo jak ja. Nie czuję się w tym osamotniony…

Ewa
Gość

Bardzo budujące świadectwo. Czytam je o 23:31, a przede mną wszystkie 3 części- byłam długo w pracy, potem zebranie, telefony itp. Dodałaś mi otuchy i siły! Dziękuję!!!

Martika
Gość
Martika

Piękne,tak bym chciała znowu myśleć podobnie.Panie daj mi więcej wiary w Ciebie,nadziei większej od wszystkiego co mi ją odbiera i miłości, której masz tak dużo.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

dziękuję 🙂 piękne świadectwo, czytam świadectwa i komentarze dopiero od kilku dni i teraz wiem, że jest mi lżej pokonywać wszelkie trudy i rozproszenia kiedy nie jestem sama, bo czuję, że jesteście mi bardzo bliscy. Dziś kończę moją pierwszą NP ale wiem, że to dopiero początek Królowania Maryji w moim życiu. Pozdrawiam wszystkich

Odmieniona
Gość
Odmieniona

Odmawiając tą nowennę trafiłam na stronę, na której był tekst o tym, że każdy strach, każdy problem, cierpienie, cokolwiek chcemy, należy zawierzyć Bogu, mówiąc Ufam Tobie! i z całego serca uwierzyć, to naprawdę daje wielką otuchę! Jest lżej wiedząc, że Ktoś zajmie się danym problemem, że nie jesteśmy z tym sami i w odpowiednim momencie otrzymamy wsparcie. Po prostu przestać o tym myśleć, Bóg już się tym na pewno zajmie najlepiej jak potrafi 🙂 Bardzo się cieszę, że komuś przydało się moje świadectwo i chociaż odrobinę podniosło na duchu 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!