Lucyna: Trzeba wierzyć że Bożą Pomocą pokonamy kłopoty

Chciałabym złożyć świadectwo łaski jaką otrzymalam modląc sie Nowenną Pompejańską.Modliłam się o powrót do zdrowia z choroby nowotworowej. Razem ze mną modliła się rodzina i wielu znajomych.Każdy na swój sposób prosił Maryję ,Jezusa i świętych o wstawiennictwo u Boga.

Jestem po operacji i po chemioterapii.Cały czas czułam ogromną siłę i pomoc „z góry”.Dosyć dobrze znosiłam wszystkie zabiegi nie ustając w modlitwie.Czasami było trudno ,również rodzina zgłaszała podobną sytuację , szatan walczył o każdą Zdrowaśkę przeszkadzał , ale wszyscy wytrwali,nawet Ci którym wydawało sie to niemożliwe że można tak zorganizować dzień i znależć czas na modlitwę.

Obecnie jestem po szczegółowych badaniach ogromny guz na jelicie zniknął,nie biorę już chemi,a mój stan zdrowia jest na tyle dobry,że pozwala mi na wykonywanie obowiązków dnia codziennego.Dalej nie ustajemy w modlitwie, prosimy o Opiekę nasza Matkę i Jej Syna. Trzeba wierzyć że nie jesteśmy sami z kłopotami i z Bożą Pomocą je pokonamy. Zachęcam odmawiajcie Nowennę Pompejańską , te świadectwa ,które można przeczytać dają obraz wielkiej pomocy jaka płynie od naszej Ukochanej Matki. Szczęść Boże.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

5 myśli na temat „Lucyna: Trzeba wierzyć że Bożą Pomocą pokonamy kłopoty

  1. Witam, Lucynko ciesze się bardzo że Mateczka Ciebie wysłuchała i lepiej sie czujesz, Wieczorem pomodle się za Ciebie. Ja nowenną modlę się długo dostałam dużo łask ale najważniejszej nie dostałam, lepszej pracy, Wczoraj jak odmawiałam i w myślach pomyślałam sobie i tak nie ma szans na ta prace ( bo to konkretna praca) bo nie mam znajomości i funduszy na etat nie będzie i nagle głos jakby Mateczki ” przecież ja jestem nade wszystko i ode mnie zależy czy dostaniesz tą pracę”. Nie wiem co to mogło znaczyć. Potem jakiś głos mi mówi że mam iść na studia magisterskie, a ja nie mam pieniędzy i prace kiepską. Czy ktoś tak miał z Was.?

  2. Ja też odkąd modlę się NP też mam wrażenie, że słyszę głosy, że jakaś „niewidzialna siła mną kieruję”, uczucie takiego wewnętrznego spokoju że niezależnie co się wydarzy to będzie dla mnie dobre. Zaufaj 🙂

  3. Czytając łzy spadały mi po policzku jak grochy , to nie moze byc przypadek , wczoraj w głowie pojawiła mi się myśl ,żeby tu zajrzeć , dawno nie byłam , myśl która mówiła masz coś tu do przeczytania , zapomniałam oczywiście i dzisiaj znowu , weszłam , przeczytałam to świadectwo , wiecie co , mój tata choruje na raka jelita …. modle się cały czas …. wiem ,że to nie przypadek ,że tu trafiłam i wiem,że będzie dobrze. dziękuje !!!!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!