Teresa: Moje świadectwo tej cudownej modlitwy

Jest to moja 5 nowenna pompejańska.Intencje były różne,ponieważ w ciągu tego roku bardzo dużo się działo w mojej rodzinie.Ale chcę napisać o najważniejszej rzeczy.Jeszcze wiosną tego roku lekarz powiedział córce że to będzie cud jak będzie w ciąży – i jest cud- córka jest w ciąży.W dniu wczorajszym w Święto Matki Bożej Różańcowej potwierdził to lekarz. Modliłam się również o pracę dla syna i ta prośba została wysłuchana w połowie, więc dalej się modlę w tej intencji, bo wierzę że Matuchna nas wysłucha i w tej sprawie.Oczywiście szatan w różny sposób próbował przeszkadzać, ale go pokonałam-różańcem.Odmawiajmy więc nowennę pompejańską a Matuchna różańcowa na pewno wysłucha nas w stosownym czasie.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Teresa: Moje świadectwo tej cudownej modlitwy"

Powiadom o
avatar
Anna
Gość

Gratuluję Tereso życzę Ci by intencja z Twoim synem również znalazła szczęśliwy koniec z Mateńką

teresa
Gość
teresa

Jestem tego pewna że i ta moja prośba zostanie wysłuchana.W czasie od kiedy zaczęłam moją pierwszą nowennę otrzymałam tyle łask że trudno mi uwierzyc w moje własne szczęście.Ale najważniejsze że pokochałam różaniec i nie wyobrażam sobie życia bez niego.I cokolwiek by się niedobrego działo w moim życiu od razu biorę różaniec do ręki i jestem spokojniejsza.
Bardzo jestem wdzięczna Bogu i jego Matce za otoczenie mojej rodziny ich opieką.

Anna
Gość

Tereso ja mam tak samo, że nie mogę już żyć bez różańca. Myśle, że to jest dla nas najważniejsza łaska!!!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij