Zuza: Kochaj i walcz

Nowenne Pompejanska odmawiam od 30.07.13.Kiedy wpadla mi w rece oczywiscie szukalam pomocy Bozej,ale az 3 rozance dziennie?!!to bylo dla mnie ZA DUZO!Byl to czas kiedy co dzien zylam w ogromnym strachu,ze zostawi mnie ktos kogo kocham.No i stalo sie.To bylo dla mnie tak bolesne,ze az wylam z tego bolu.Robilam co w mojej mocy,zeby do mnie wrocil.Prosilam,blagalam,jednak On zamknal sie tak bardzo na mnie,ze nie dal mi juz szansy.Moj Boze ile ja lez wylalam i zastanawialam sie co by bylo gdyby…Boga za to nie obwinialam bo moje zycie jest tak pokrecone,ze juz dawno wiedzialam,ze swoje musze wycierpiec.

Zaczelam chodzic do kosciola jak tylko mialam czas na codzienne rozance.Tam obiecalam Maryi,ze jesli jakims cudem wroci do mnie ten chlopak to wytrzymamy w czystosci do slubu.No i tak chodzilam sobie i modlilam sie na tym rozancu,ktory wczesniej lezal na polce obok lozka,ale tylko lezal.Po pewnym czasie stwierdzilam,ze rozaniec nie jest wcale nudny,monotonny i dluuugi.I tak zrodzila sie we mnie chec odmowienia Nowenny Pompejanskiej.

Teraz juz nie placze,a strach nie sciska mnie juz tak strasznie za serce.Teraz sie modle i prosze Matke Najswietsza,zeby zrobila to czego ja nie umialam zrobic.Ja po prostu musialam sie przyznac do tego,ze sama nie jestem w stanie nic zrobic,wiec oddalam to w rece mojej Ukochanej Matki.To moje drugie podejscie,aby tu cos napisac.Za pierwszym razem stwierdzilam,ze jedyny cud o jakim moge wspomniec to wewnetrzny spokoj i wiara jaka mam od kiedy zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanska.Ale tyle ludzi tu o tym pisze,ze uznalam,ze bez mojego takiego swiadectwa sie obejdzie.

Jednak od dluzszego czasu nalogowo zagladam tu codziennie i nie widze zadnych nowych swiadectw.No i tak sobie pomyslalam,ze teraz jednak moja kolej na male,ale jednak swiadectwo,ze Matka Najswietsza czuwa nademna i mnie nie zostawi.Pozdrawiam i prosze o modlitwe.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

29 myśli na temat „Zuza: Kochaj i walcz

  1. Każdy i ja też obawiałem się 3 x różaniec, ciężka sprawa a tu miłe rozczarowanie i się chce poświęcić na odmówienie NP 55 minut dziennie. Dziwne ale bardzo się chce odmawiać a mam już za sobą 8 dni… Czekam na jutro.

  2. Hej, Zuzo, witaj 🙂
    Dobrze zrobiłaś, zwracając się ze swoim problemem do Matki Bożej. Na pewno Ci pomoże, jeśli będziesz się modlić z wiarą i nadzieją!

    Moja intencja jest podobna do Twojej, więc rozumiem Twój ból. Codziennie modlę się też (najczęściej litanią do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy) w intencji osób, które modlą się w intencjach podobnych do mojej, więc jesteś objęta moją modlitwą, od dziś będę Cię wymieniać z imienia 😉

    Jeśli chciałabyś porozmawiać o swojej sytuacji, modlitwie, intencji, zapraszam do wątku dla osób modlących się NP w intencji związków, miłości, powrotu osoby ukochanej. Możesz go znaleźć na forum „zywyrozaniec.pl” w dziale „nasze intencje”. Wklejam tam też świadectwa, które znajduję w internecie.

    Pozwalam sobie „podkraść” na potrzeby wątku i Twoje świadectwo 🙂 Z Bogiem +

  3. Agnieszko, wspomnij prosze w swojej modlitwie tez o mnie, jestem w podobnej sytuacji, a dodatkowo od dluzszego czasu przymierzam sie do napisania swojego swiadectwa i ciagle cos stoi na przeszkodzie.

  4. Agnieszko!Strasznie Ci dziekuje,nie masz pojecia jak ja potrzebuje modlitwy.Od jakiegos czasu kogo tylko moge to prosze o modlitwe.Nie chce zadnych prezentow imienin.czy urodzinowych,tylko mowie”pomodlcie sie za mnie”Dawno,dawno temu odmawialysmy z moimi dwiema kolezankami Koronke o godz.22giej o dobrych mezow dla nas.Kolezanki sa juz mezatkami,a ja wciaz czekam i wiem,ze nie moge juz liczyc na ich wsparcie modlitewne bo zwyczajnie nie maja na to czasu przy dzieciach.Dlatego bardzo Ci dziekuje,ze sama do mnie mowisz,ze sie za mnie pomodlisz,a ja nie pozostane Ci dluzna:)I jeszcze jedno,taki maly epizod mojej histori.8 grudnia w godzine laski,bylam w kosciele wlasnie z Nim.To byl kosciol,ktory mijalismy wracajac z kads.Poprosilam,zeby sie zatrzymal,zeby sie pomodlic.Doslownie pare dni temu zaczelam sie zastanawiac pod jakim wezwaniem byl ten kosciol.Odnalazlam go w internecie bo nawet nie wiedzialam jaka to byla miejscowsc.Kosciol jest pod wezwaniem Matki Bozej Nieustajacej Pomocy.Czy to przypadek,ze Ty tez o Niej wspominasz i sie do Niej modlisz?Jeszcze raz dziekuje i ciesze sie,ze moge pomoc swoja modlitwa innym:)Pozdrawiam.

  5. Cześć Zuza 🙂 Modlę się w podobnej jak Ty intencji od 29.07.2013 u mnie też niestety nie widać przełomu…Serdecznie Cię pozdrawiam życząc dalszej wytrwałości w modlitwie.

  6. Aniu!Ja sie staram o tym nie myslec bo jak zaczynam myslec to uswiadamiam sobie,tak po ludzku,ze to niemozliwe,a przez to zaczynam powatpiewac nawet w sile tej modlitwy.Dlatego robie wszystko,zeby od tych mysli uciekac i zostawic to Matce.Pozdrawiam i Tobie tez zycze wytrwalosci,no i za Ciebie tez sie pomodle:)

  7. Bóg jest potężny! Jezus ukochał nas nad życie, oddał Je za nas. Mateńka Kochana nasza, kocha nas swoje dzieci! Nikogo z nas nigdy nie opuszcza. Oddając trochę czasu z szarej codzienności to tak jakbyśmy jedną nogą byli w objęciach najczulszych rodziców, w niebie! Wobec miłości która przenika wszystko i wszystkich, módlmy się kochani, prośmy i dziękujmy już za to o co prosimy tak jakbyśmy to już otrzymali, to jest sedno wiary, wierzyć, ufać i trwać przy naszej Świętej Rodzinie. Wierzę, że każdy z nas jest wysłuchany, niemniej nasze intencje nie zawsze są zbieżne z wolą nieba. Dlatego otwórzcie serca, trwajcie na modlitwie, Bóg wie czego nam każdemu trzeba, jak On nam zacznie rozdzielać łaski to dostaniemy więcej niż się spodziewamy 🙂 także cierpliwości życzę, wiary i jeszcze więcej wiary i ufności w łaskę Nieba 🙂 Głowa do góry i uśmiechnijcie się wszyscy do Pana Boga i podziękujcie, że Jest tak wspaniały Ojciec, który nad nami czuwa. Dziękuję również za Wasze świadectwa, wszyscy doświadczamy podobnych doznań w trakcie odmawiania nowenny, idziemy wspólną drogą, a często dzielą nas tysiące kilometrów (mieszkam za granicą), czyż to nie wspaniałe? Bóg tak nas jednoczy i zespala w jedno poprzez modlitwę, czy chociażby te stronę 🙂 wierzcie a otrzymacie proście a będzie wam dane! w końcu modlitwa nie do odparcia! 🙂 Chwała Panu

  8. Witajcie dziewczyny !!! i ja dołączę do wątku Zuzy bo tak jak wy również modlę się o odwzajemnienie miłości….to już moja druga nowenna…pierwszą NP zakończyłam w połowie sierpnia – modliłam się z nadzieją, że ktoś za kim tęsknię powróci, skontaktuje się ze mną , pokocha….niestety tak się nie stało ale odzyskałam jakiś wewnętrzny spokój…muszę powiedzieć, że długo zastanawiałam się czy rozpocząć drugą NP ponieważ pojawił się lęk, że nie wytrwam…skąd lęk? wydaje mi się , że czytając świadectwa innych uwierzyłam, że i u mnie zacznie się coś zmieniać w trakcie części błagalnej…ale do chwili obecnej nic się nie zmieniło…dziś zaczęłam odmawiać drugą NP tak niespodziewanie dla mnie… i proszę Was o modlitwę za mnie abym wytrwała w tej nowennie i aby Najświętsza Panienka mnie wysłuchała…

  9. Agnieszko!Dziekuje za zaproszenie na forum,ale ja to tak troche uciekam od takich rzeczy.Oczywiscie bede sie modlic o 22giej razem z Wami i mam nadzieje,ze i Wy o mnie pamietac bedziecie:)Na pewno sie jeszcze tu odezwe,ale czytac te piekne swiadectwa bede codziennie.Trzymajcie sie:)

  10. No wlasnie musimy uwierzyc chocby nie wiem co!!!!!Dzis moja wiara troche,a nawet bardzo oslabla.Zobaczylam Go,po 5 miesiacach Go zobaczylam.czy On mnie widzial,nie wiem na pewno,ale najprawdopodobniej tak.Jednak nic nie zrobil,nie zatrzymal sie…ale po co mialby to robic?Akurat modlilam sie na rozancu,scisnelam go mocno w kieszeni i prosilam o sile bo znow mnie bardzo zabolalo.Stad te watpliwosci,ale wyrzucam je z siebie wszystkimi silami bo zaparlam sie strasznie,bo wiem,ze tylko Rozancem i wstawiennictwem Swietych moge cos osiagnac.Kasiu,pomodle sie za Ciebie.

  11. Pomóżcie mi, bo sama już nie daję sobie rady… Odmawiam NP (raz leoiej, raz gorzej.. ale codziennie, wieczorem, zazwyczaj całą od razu)… Modlę sie aby wrócił mężczyzna który ode mnie odszedł. Wypłakałam już morze łez… Nie daję już rady. On, nie chce mnie już nać… choć niczym nie zawiniłam. Modlę się aby wrócił z miłoscią w sercu do mnie. Ale nic się nie dzieje. Pomózcie mi. Nic nie jem, schudłam, zamknęłam sie w sobie. To już 3 miesiące. Czasami tracę nadzieję. Za niecałe 2 tyg. ukończę swoją nowennę… ale oprócz tego że dzieje sie coraz gorzej nic się nie zmienia.

    • Ja mam swojego mężczyznę, w którego się wpatruję,któremu powierzam wszystkie swoje troski. Mąż o tym wie i pozwala mi się modlić i gdyby chciał mógłby się modlić razem ze mną też lub indywidualnie. To jest mężczyzna, który niesie pocieszenie dla nas wszystkich i o niego nie musimy być zazdrośni, albo martwić się, że nasza miłóść będzie nieodwzajemniona, bo miłości Panu Jezusowi nie zabraknie dla nikogo z nas, o to możemy być spokojni i nas nie zdradzi, nie zawiedzie, dla każdego z nas znajdzie pocieszenie i ratunek w beznadziejnej sprawie. My to wiemy i dlatego się modlimy wpatrując w obrazy Matki Bożej, która wstawia się za nami u Swojego Syna, możemy też rozmawiać z Synem Boga – wpatrując się w Jego oczy i szukać natchnienia i recepty najlepszej na nasze ziemskie życie.
      http://www.milosierdzie.info.pl/CA%A3UN%20%20TURY%D1SKI.pdfe

  12. Ela!Powiem to co kazdy mowi,musisz byc cierpliwa i wierzyc calym sercem.Pomodle sie tez za Ciebie i na pewno nie tylko ja:)Pozdrawiam

  13. Dziewczyny, oczywiście, modlę się za Was wszystkie <3

    Wiem, jak się czujecie, wiem, że ciężko jest nawet słowami opisać, jak wygląda teraz Wasze życie. Wiem, że często brakuje siły i nadziei, że wszystko się ułoży dobrze, że czasami podczas modlitwy przeważa rozpacz nad wiarą i nadzieją. Musicie wierzyć- ja też staram się zawsze wierzyć, chociaż to bardzo trudne.

    Kiedy brakuje wiary, przypominajcie sobie, co powiedział Pan Jezus:
    "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam" (Mt 7, 7)
    "Otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie" (Mt 21, 22)
    Zaufajcie mu, wszystko będzie dobrze, bo on jest z Wami.

    Zuzo, rozumiem, nie każdy lubi fora 😉 Pozostałe dziewczyny też serdecznie zapraszam do wątku dla osób modlących się NP w intencji związków i miłości. Jeśli ktoś nie chce się tam wypowiadać, a chciałby porozmawiać, wygadać się, poprosić o modlitwę, wyżalić się- możecie do mnie pisać. Mój post jest pierwszym w tym wątku, więc łatwo odnaleźć mój profil. Obiecałam Matce Bożej, że będę pomagać osobom w sytuacji takiej, jak moja, nawet jeśli nie mogę im zaoferować mojej fizycznej obecności przy nich. 🙂

  14. Módl się wytrwale a wyprosisz łaskę na której Ci zależy. Jedną z obietnic Matki Bożej za odmawianie różańca jest ” to o co prosic będziecie przez mój różaniec otrzymacie
    Miałam podobną sytuację do Twojej… modliłam się na różańcu i dzis jestesmy małżenstwem.

  15. Bogi.Dziekuje!Napisalas krotko,ale za to jak bardzo konkretnie:)Dzis bedac w kosciele,przypomnialam sobie jak zawsze zarzekalam sie,ze moge sie w rozny sposob modlic,ale na pewno na rozancu nie.Od jakiegos czasu mieszkam niedaleko kosciola pod wezwaniem Matki Bozej Fatimskiej,Ona rowniez szczegolnie nawoluje do odmawiania rozanca,a ja bylam nieugieta.Dopiero moje cierpienie przyprowadzilo nie do Matki Bozej Rozancowej,dopiero ono sprawilo,ze rozaniec jest moja mila codziennoscia,a kiedy ksiadz za pokute daje mi jedna czesc rozanca to mysle sobie”jaka to pokuta,to przeciez dla mnie przyjemnosc”.Zmierzam do tego,ze gdyby nie moja tesknota za miloscia tego chlopca to nie zblizylabym sie tak bardzo do Maryi i Jezusa.Wierze tez w to,ze dzieki tej Nowennie przyprowadze Go do Niej bo jestem to winna tak Jemu jak i Matce Bozej.Pozdrawiam i pamietam w modlitwie

  16. Dziewczyny dodałyście mi wiary!!!Skoro komuś się to udało to i mnie się uda bo nikt kto prosi o pomoc Matkę Ona nie zostawi nas bez swojego wsparcia…ja odmawiam kolejny raz w tej samej intencji poprzednio przerwałam po 12 dniach…zasnęłam teraz odmawiam dopiero kilka dni ale nie poddam się i wytrwam odmawiam też nowennę do Matki Boskiej Niestającej Pomocy…mam nadzeję i WIARĘ że teraz się uda!!Dzęki za wasze komentarze tutaj naprawdę podnosicie na duchu 🙂

  17. Ja też was proszę o modlitwę 🙂 dziś mija 7 dzień od rozpoczęcia Nowenny, odmawiam ją w intencji aby ukochany do mnie wrócił. Dzisiaj też rozmawialiśmy na ten temat. Powiem Wam, że nigdy jeszcze tak bardzo nie czułam, że Go Kocham, w moim sercu rośnie coraz większa wiara i nadzieja, że kiedyś do siebie wrócimy i stworzymy szczęśliwą, kochającą się rodzinę… Wiara czyni cuda, trzeba tylko wierzyć, że się uda!!! Ja wierzę w to coraz mocniej i jest coraz lepiej!!! Będę się modlić za Was wszystkich i ja również proszę o modlitwę 🙂

  18. Zaczęłam odmawiać nowennę 23.07 tego roku zostało mi 16 dni do końca I nie dotrwałam do końca. Czasem się zastanawiam czy nie zacząć od nowa ale przychodzi zwątpienie co to mi da ,

A Ty co o tym myślisz? Napisz!