Lucyna: Trzeba wierzyć że Bożą Pomocą pokonamy kłopoty

Chciałabym złożyć świadectwo łaski jaką otrzymalam modląc sie Nowenną Pompejańską.Modliłam się o powrót do zdrowia z choroby nowotworowej. Razem ze mną modliła się rodzina i wielu znajomych.Każdy na swój sposób prosił Maryję ,Jezusa i świętych o wstawiennictwo u Boga.Przeczytaj Lucyna: Trzeba wierzyć że Bożą Pomocą pokonamy kłopoty
Read More

Magda: Liczne łaski, praca

Minął prawie rok, zanim zaczęłam odmawiać NP, o której dowiedziałam się od koleżanki. Wciąż wydawało mi się, że nie dam rady, że "klepanie zdrowasiek" nie ma sensu, że za dużo czasu zajmuje, że lepiej jeśli nadal będę odmawiać różne inne modlitwy niż różaniec. W czasie tygodniowego nawiedzenia mojej parafii przez...
Read More

Ania: Dziękuję Matko Boża za zdrową córeczkę

Dwa miesiące przed rozwiązaniem postanowiłam pomodlić się do Matki Bożej Pompejańskiej abyśmy obie z córką szczęśliwie przeżyły poród, bez komplikacji, aby urodziła się zdrowa i zdrowo rosła. Koniec nowenny przypadał na trzy dni przed terminem. Wiem, że powinno się odmawiać NP tylko w jednej intencji, ale nie starczyłoby mi czasu...
Read More

Nowenna w intencji taty… działa każdego dnia

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w bardzo trudnym momencie życia. w tym dniu, mój tato, miał trzy zawały. Trzeci z nich doprowadził do obrzęku płuc, który z kolei doprowadził do zatrzymania akcji serca, później ją przywrócono, ale tato nie odzyskał wtedy przytomności. w bardzo ciężkim stanie został przewieziony na OIOM. Przeczytaj...
Read More

Natalia: Wiem, że to Maryja mi pomogła

Jestem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej, modlę się o cud poczęcia a to dlatego że moja pierwsza ciąża obumarła w 5 tc. Dla mnie to było straszne a najgorsze dopiero nadeszło, wywolanie poronienia a potem łyzeczkowanie.
Read More

Monika: Zawierzyłam Mojej Pani moje życie

Moją pierwszą NP zaczęłam odmawiać 24.03.2013 zakończyłam 16.05.2013 w Święto św. Andrzeja Boboli, dla mnie to szczególny dzień(nie będę wspominać dlaczego, to wie tylko Moja Kochana Matuchna)w pierwszych dniach było mi bardzo ciężko, nie mogłam się skupić, szatan intensywnie mnie kusił, przychodziło zniechęcenie, dopiero potem odmawiając różaniec czułam ukojenie, byłam szczęśliwa, że znów spotkam się z Maryją.
Zawierzyłam Mojej Pani moje życie, byłam na skraju rozpaczy, dopadła mnie depresja, byłam ciągle smutna, po czasie przyszedł spokój. Jeszcze nie otrzymałam tych wszystkich próśb, czekam cierpliwie, modlę się codziennie na Różańcu, a także do  Ojca Pio, Jana Pawła II, wiem że jeśli będzie to po myśli Najwyższego otrzymam, to o co proszę.
Mam ogromną prośbę, proszę o modlitwę za mnie, proszę Boga o Dar macierzyństwa i o to abym Matka Boska zaprowadziła mnie z moim chłopakiem pod ołtarz do Pana. Z góry dziękuję…

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Monika: Zawierzyłam Mojej Pani moje życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
edyta
Gość

witam was wszystkich przypadkowo weszłam na tą stronę moze Matka Boska wyslucha moich prosb. mam depresje po 6 latach odszedł o de mnie partner bo nie planował ze mną przyszłości. mam depresje po tym wydarzeniu nie moge dojści do siebie najgorsze jest to ze mam 33 lata zostałam sama a tak pragnę mieć stałego partnera tego jedynego i dziecko mam stany depresyjne jak widzę małe dziecko … modle sie do Boga intensywnie ale to nic nie pomaga zapomniała o mnie

Weronika
Gość
Weronika
Powinnas zrozumiec, ze moglo byc gorzej. Naprawde. Ja zostalam po 4 latach malzenstwa z malutkim dzieckiem sama, bez pracy, mieszkania. Maz poszedl do innej, ja wpadlam w depresje, nie chcialo mi sie zyc. On szybko dorobil sie z tamta dziecka i wtedy serce o malo mi nie peklo. Wychowuje dziecko sama. Jest mi ciezko, dziecko tez odczuwa brak ojca a to wzmaga moja bezradnosc i zal. Nie wiem co bedzie kiedys ale teraz trzeba jakos zyc. Modlitwa i zawierzenie Bogu to podstawa. Dzieki temu masz nadzieje, ze Pan Bog ma wobec ciebie jakis plan, ze wszystko jest po cos. Uwierz… Czytaj więcej »
Aga
Gość

Edyto, najpierw idź do spowiedzi oczyść się. W większości przypadków depresja właśnie jest przez to oddalenie od Boga. Potem módl się np. O dobrego męża do św. Józefa. Nie jesteś na straconej pozycji, Bóg może wszystko zmienić.

Ala
Gość
To wspaniale Moniko, że starasz się zawierzyć, ja też jestem w trakcie modlitwy. Co do Edyty, to Weronika ma rację, trzeba trochę patrzeć na innych, na ich problemy, mogą okazać się większe niż nasze. A do Agi, zależy w jakiej sytuacji z własną wiarą jest Edyta, to nie takie proste wchodzić w sakramenty tak sobie z rozbiegu. Ja niestety nie robię tego, bo po wielu życiowych niepowodzeniach odeszłam od Kościoła i nie umiem w te sprawy „wskoczyć”. modlitwą staram się powrócić, bo to jest takie rozważanie, zwłaszcza NP to długa modlitwa, dająca pole do przemyśleń, jak to zrozumiałam. Też mi… Czytaj więcej »
Pompejanka
Gość
Pompejanka

Edyto potrzeba dużo czasu, modlitwy i niestety łez… A potem człowiek ma pustkę w sercu, szarpie się, wyje i pyta dlaczego innym się udaje a mi nie 🙁 Weroniko podziwiam Cię za twoją siłę.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!