Barbara: Mieliśmy z mężem wielkie problemy finansowe

Może ktoś kto ma podobne kłopoty lub inne i traci nadzieję bo wciąż jest coraz gorzej i mimo modlitw wszystko idzie w odwrotnym kierunku zaufa Bogu jak ja
Przeczytaj całość

Janina: Wymodlone zdrowie dla syna

Informacja o Nowennie pojawiła mi się na jakiejś stronie internetowej. Zaczęłam z zainteresowaniem czytać o niej i jej cudownych możliwościach, a jako,że mam syna, który jest po 2 bardzo ciężkich operacjach i 4 zabiegach, a przed nim jeszcze co najmniej 2 operacje, więc pomyślałam, że może by mu pomóc, a jedynym sposobem na pomoc z mojej strony może być tylko modlitwa.
Przeczytaj całość

MAGDALENA: Wielka wdzięczność i podziękowanie !

Nowenne odmawiałam w intencji umocnienia naszego małżeństwa .Na początku szło mi całkiem niezłe ,potem z biegiem czasu zły zaczął szaleć
Przeczytaj całość

Inka: O… – pomyślałam sobie – Skoro fatyguje się z wizytą, to chyba ta Nowenna robi dużo dobrego

Chciałam się podzielić z Wami, przeżyciami dotyczącymi mojej 19 Nowenny Pompejańskiej. Jestem właśnie w części dziękczynnej. Rozpoczęłam ją 1 grudnia 2013 r. w intencji nawrócenia zatwardziałych grzeszników. Przez cały Adwent codziennie uczestniczyłam w Mszach Roratach i przyjmowałam Komunię w tej samej intencji.Przeczytaj Inka: O… – pomyślałam sobie – Skoro fatyguje...
Przeczytaj całość

Monika: Zawierzyłam Mojej Pani moje życie

Moją pierwszą NP zaczęłam odmawiać 24.03.2013 zakończyłam 16.05.2013 w Święto św. Andrzeja Boboli, dla mnie to szczególny dzień(nie będę wspominać dlaczego, to wie tylko Moja Kochana Matuchna)w pierwszych dniach było mi bardzo ciężko, nie mogłam się skupić, szatan intensywnie mnie kusił, przychodziło zniechęcenie, dopiero potem odmawiając różaniec czułam ukojenie, byłam szczęśliwa, że znów spotkam się z Maryją.
Zawierzyłam Mojej Pani moje życie, byłam na skraju rozpaczy, dopadła mnie depresja, byłam ciągle smutna, po czasie przyszedł spokój. Jeszcze nie otrzymałam tych wszystkich próśb, czekam cierpliwie, modlę się codziennie na Różańcu, a także do  Ojca Pio, Jana Pawła II, wiem że jeśli będzie to po myśli Najwyższego otrzymam, to o co proszę.
Mam ogromną prośbę, proszę o modlitwę za mnie, proszę Boga o Dar macierzyństwa i o to abym Matka Boska zaprowadziła mnie z moim chłopakiem pod ołtarz do Pana. Z góry dziękuję…

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Monika: Zawierzyłam Mojej Pani moje życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
edyta
Gość

witam was wszystkich przypadkowo weszłam na tą stronę moze Matka Boska wyslucha moich prosb. mam depresje po 6 latach odszedł o de mnie partner bo nie planował ze mną przyszłości. mam depresje po tym wydarzeniu nie moge dojści do siebie najgorsze jest to ze mam 33 lata zostałam sama a tak pragnę mieć stałego partnera tego jedynego i dziecko mam stany depresyjne jak widzę małe dziecko … modle sie do Boga intensywnie ale to nic nie pomaga zapomniała o mnie

Aga
Gość

Edyto, najpierw idź do spowiedzi oczyść się. W większości przypadków depresja właśnie jest przez to oddalenie od Boga. Potem módl się np. O dobrego męża do św. Józefa. Nie jesteś na straconej pozycji, Bóg może wszystko zmienić.

Weronika
Gość
Weronika
Powinnas zrozumiec, ze moglo byc gorzej. Naprawde. Ja zostalam po 4 latach malzenstwa z malutkim dzieckiem sama, bez pracy, mieszkania. Maz poszedl do innej, ja wpadlam w depresje, nie chcialo mi sie zyc. On szybko dorobil sie z tamta dziecka i wtedy serce o malo mi nie peklo. Wychowuje dziecko sama. Jest mi ciezko, dziecko tez odczuwa brak ojca a to wzmaga moja bezradnosc i zal. Nie wiem co bedzie kiedys ale teraz trzeba jakos zyc. Modlitwa i zawierzenie Bogu to podstawa. Dzieki temu masz nadzieje, ze Pan Bog ma wobec ciebie jakis plan, ze wszystko jest po cos. Uwierz… Czytaj więcej »
Ala
Gość
To wspaniale Moniko, że starasz się zawierzyć, ja też jestem w trakcie modlitwy. Co do Edyty, to Weronika ma rację, trzeba trochę patrzeć na innych, na ich problemy, mogą okazać się większe niż nasze. A do Agi, zależy w jakiej sytuacji z własną wiarą jest Edyta, to nie takie proste wchodzić w sakramenty tak sobie z rozbiegu. Ja niestety nie robię tego, bo po wielu życiowych niepowodzeniach odeszłam od Kościoła i nie umiem w te sprawy „wskoczyć”. modlitwą staram się powrócić, bo to jest takie rozważanie, zwłaszcza NP to długa modlitwa, dająca pole do przemyśleń, jak to zrozumiałam. Też mi… Czytaj więcej »
Pompejanka
Gość
Pompejanka

Edyto potrzeba dużo czasu, modlitwy i niestety łez… A potem człowiek ma pustkę w sercu, szarpie się, wyje i pyta dlaczego innym się udaje a mi nie 🙁 Weroniko podziwiam Cię za twoją siłę.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!