Marek: prosiłem Maryję o pomoc w znalezieniu pracy

Tak jak obiecałem w nowennie o rozszerzaniu nabożeństwa do różańca świętego, tak oto przedstawiam swoje świadectwo. Moja droga z nowenną początek miała 10 lutego br., prosiłem Maryję o pomoc w  znalezieniu pracy. Chodziłem na spotkania, lecz nie zawsze warunki były do przyjęcia. Kończyły się oszczędności w domowym budżecie i robiło się kiepsko. Myślałem, że Maryja mnie nie słucha.

Niespodziewanie otrzymałem pracę, co prawda na umowę zwaną śmieciową ale to zawsze coś i dużo spokojniejszą od poprzedniej. Wierzę, że nadejdzie dzień w którym otrzymam umowę o pracę gdzie będę mógł się spełnić i dzięki Maryj tak się stanie. Teraz jestem już blisko końca odmawiania drugiej intencji. Myślę, że i tutaj Maryja sprawia, że zostanę wysłuchany pomimo wielu pokus. Maryjo Królowo Różańca Świętego dziękuję Ci.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Marek: prosiłem Maryję o pomoc w znalezieniu pracy"

Powiadom o
avatar
Robert
Gość
Robert

„co prawda na umowę zwaną śmieciową”
Z mojego doświadczenia wynika że śmieciowa jest lepsza niż ta „stała” ;.
1. zawsze możesz ją rozwiązać
2. ZUS’y i inne składki to zwykły characz (nie bedę sie rozpisywał ale nic z tego nie bedziesz miał na przyszłość, a do lekarza i tak trzeba prywatnie)
3. liczy się to z kim pracujesz i na jakich warunkach
pozdrawiam i życzę udanej pracy 😉

Gosia
Gość

Nie wszystkich stać na prywatnych lekarzy. Umowę o pracę też można rozwiązać i nie stanowi to większego problemu (co prawda nie z dnia na dzień). Mam swoje zdanie na temat ZUS-u ale mimo wszystko lepiej mieć nawet odrobinę z tej instytucji niż nic. Dlatego życzę Markowi pracy na umowę i godziwego wynagrodzenia.

Aneta
Gość

No, a ja po długiej ciszy dostałam AŻ dwie wiadomości, że bardzo mi dziękują za moje zainteresowanie, ale pracodawcy nie są mną zainteresowani 🙂 Ale co tam, nie poddaję się i wierzę, że i moja prośba o dar dobrej pracy zostanie wysłuchana.

lulu
Gość

Anetko to że ci odpowiedzieli może znaczyć, że zauważyli twoje CV, ale np. nie potrzebują zatrudniać pracownika, a to dobrze. Mnie nie odpowiadali 🙁 nawet po rozmowie kwalifikacyjnej mówili, że zadzwonią poinformować o wynikach rekrutacji nie zależnie od tego czy dostanę pracę czy nie i nie zadzwonili, to jest strasznie wkurzające i dołujące bo to oznacza, że mieli mnie głęboko, głęboko, głęboko tam 🙁 Dla mnie długa cisza to 2, 3 lata i będzie trwać w nieskończoność. Powodzenia

Aneta
Gość

Lulu, nie będzie, zobaczysz, ja w to wierzę. Wiem, że moje słowa na nic teraz Ci się zdadzą, ale ja wierzę i ufam i codziennie polecam Ciebie w moich intencjach Panu Bogu – za osoby takie jak ja, bezrobotne, aby dobry Pan dał nam dobrą, godziwa pracę.

lulu
Gość

Ja też się modlę za bezrobotnych, smutnych i samotnych, żeby nam nie przychodziły głupie pomysły do głowy

Aneta
Gość

i nie przyjdą, bo jesteśmy dwie, które się o te same rzeczy modlą 🙂

lulu
Gość

🙂

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij