Klaudia: guzy na nerkach – Lekarz nie mógł uwierzyć!

Proszę, przeczytajcie poniższe świadectwo! I uwierzcie w siłe tej modlitwy :)Kiedy w październiku zeszłego roku moja mama dowiedziała się że na obudwu jej nerkach pojawiły się guzy, nasz świat legł w gruzach z dnia na dzień..lekarz stwierdził, że sytuacja jest bardzo zła, że taki przypadek jak mojej mamy zdarza się bardzo rzadko, bo guzy generalnie pojawiają się tylko na jednej nerce..Każdy z nas był załamany, baliśmy sie myśleć o tym jak może wyglądać nasze życie za tydzień, miesiąc, rok..

Bardzo baliśmy się tego, że po prostu mamy może zabraknąć…Operacja pierwszej nerki, nastąpiła szybko, bo już po dwóch tygodniach…Mama zewsząd była otoczona ogromem modlitwy, ale ja czułam, że potrzebuję czegoś więcej niż tylko pacierza i proszenia Pana Boga o łaskę zdrowia dla mamy…wtedy natknęłam się na Nowennę…i gorąco zaczęłam się modlić…i uwierzcie mi, opuścił mnie lęk, wiedziałam, że będzie dobrze..Po dwóch tygodniach od operacji przyszły wyniki- guz niezłośliwy!

Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, ale nie zaprzestawaliśmy modlity, bo wiedzieliśmy że jeszcze jedna operacja(trzy tygdnie temu) przed nami, przez lekarzy określana jako cięższa, bo guz większy i gorzej umiejscowiony..Cali w nerwach nie ustawaliśmy w modlitwie, nawet gdy mama wyszła już ze szpitala i czekaliśmy na wynik z histopatologii..

W czwartek na wizycie, dowiedzieliśmy się, że po raz kolejny wynik jest dobry! Lekarz nie mógł uwierzyć że dwukrotnie był to guz niezłośliwy..Powiedział, że statystycznie guzy niezłośliwe trafiają się w 5 na 100 przypadków,a mamie udało się to dwa razy ! Jestem w pełni przekonana że dzięki Nowennie Pompejańskiej moje gorące modlitwy zostały wysłuchane, ja osobiście traktuję to jako cud..Dlatego zawierzajcie się Panience Pompejańskiej, ona u Swego Syna może wyprosić wszystko! Nie poddawajcie się!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!