Polecam wszystkim Modlitwę! Bardzo pomaga nawet w beznadziejnych przypadkach

Witam wszystkich.
Chciałabym zachęcić wszystkich do domawiania modlitwy Pompejańskiej.
Jeszcze nie skończyłam całej modlitwy a już przekonałam się, że modlitwa pomaga, a oprócz łaski o którą się modlimy uzyskuje się (jak gdyby „przy okazji”) mnóstwo innych dobrych rzeczy.
Modlę się w intencji mojego byłego chłopaka. Dorosły mężczyzna po 30-tce ale typ wiecznego chłopca z mnóstwem zabawy i kolegów i pasji-koszykówki, której poświęcał większość swojego czasu wolnego. To było najważnijesze. Żadne modlitwy nie pomagały, żadne prośby. Przez jego niedojrzałość się rozstaliśmy. Modliłam się o to by do mnie wrócił, żeby zmądrzał i wydoroślał. Przy odmawianiu części bolesnej nie było łatwo. Pojawiały się wątpliwości, trudności w trakcie odmaiwania różańca, ale również w życiu, w pracy, wciąż szłam jakby pod górę. Wytrwałam, i teraz jest ogromna zmiana. Po rozpoczęciu pierwszej części dziękczynnej, mój były napisał do mnie, że już nie poświęca tak dużo uwagi kolegom i meczom, że ważne są teraz inne cele, trzeba dorosnąć. Bardzo mnie to zdziwiło i ucieszyło. Dodatkowo w pracy też układa się dobrze, wciąż spotykam miłych dobrych ludzi. Mam nadzieję (kończę modlitwę 21 grudnia), że Matka Boża wysłucha mnie do końca i uzyskam tą najważniejszą łaskę. I znów będziemy razem. Jeśli nie, też będę zachwycona, bo przynajmniej mój były chłopak zmienił się dla innei kobiety i będzie miała z niego pożytek. Wierzcie mi naprawdę Matka Boża wysłuchuje wszystkich dzięki tej modlitwie.
Pozdrawiam serdecznie.

Dorota

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

14 myśli na temat „Polecam wszystkim Modlitwę! Bardzo pomaga nawet w beznadziejnych przypadkach

  1. Witam.Moja sytuacja o którą się modlę jest chyba nie do wysłuchania.Również odmawiam nowennę Pompejańską już trzeci raz.Jestem na skraju depresji i czasem ogarnia mnie zwątpienie i natychmiast proszę Boga aby mi nie pozwolił na to.Chcę się modlić za innych ale ciągle są takie sytuacje że muszę prosić dla siebie o ratunek.Mam 55 lat i całe moje życie podszyte było strachem a gdyby tego było mało to 5 lat temu zmarł mi mąż i zostałam z kosmicznymi dlugami.Teraz sobie nie poradzę i tylko pozostaje mi prosić Boga o śmierć bo innego wyjścia nie mam.Może ktoś zna modlitwę która jeszcze mi pomoże

    • Witam serdecznie mam 30 lat wierze że miedzy innymi apokryfami apokryficzne akta apostolskie są prawdziwe. Znam pewien fragment który mi nie pomógł ale wierze że jest prawdziwy i może pomóc komu innemu.

      Fragment dotyczący Apostoła Szymona wypowiedziany przez Jezusa Chrystusa jest następujący:

      Ten kto wspomni twoje imię na każdym miejscu i kto powie:
      ‘Bóg Apostoła Szymona, przychodzi mi z pomocą’, wysłucham go szybko.

  2. Agatko dziś się za Ciebie pomodlę. Ja też jestem w bardzo trudnej sytuacji i niestety jest coraz gorzej. Odmawiam wiele modlitw, nowenn, szczególnie polecam NP, bo zajmuje „głowę” i „wypełnia ” czas, pomaga przetrwać najtrudniejszy czas. Bardzo piękna jest modlitwa „7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo” ku czci Najświętszej Krwi Jezusa Chrystusa i „Tajemnica Szczęścia”. Wszystkie te modlitwy są potrzebne nam, by zbliżyć się Boga i razem z Nim przetrwać ciężki czas. Ja modlę się bardzo intensywnie już dosyć długo i jedno wiem na pewno, choć Pan Bóg nie daje mi teraz tego o co proszę, to jest to Jego „plan” na moje życie. Czasami nie mogę się z tym pogodzić i „kłócę” się z Nim, bo tak bym chciała rozwiązania spraw tak namacalnie, po „ludzku” (np. wygrana w totka :)), ale właśnie to bezgraniczne zawierzenie i przyjęcie z pokorą woli Bożej, jego „planu” dla mnie, jest tu potrzebne. Trwam więc, wytrwaj i Ty, choćby się wszystko „po ludzku” zawaliło, w wierze i nadziei. Codziennie losuję sobie cytat z biblii ( http://twojabiblia.pl/ ). Dzisiaj taki piękny pełen nadziei, dla Nas obu: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2Kor 12,9).

    • Dzdziękuję Wam dziewczyny za wsparcie. Do dziś modlę się intensywnie. Ciągle walczę z bankami i komornikami. Nie mam już siły…….

  3. Droga Agatko!!!!Pomodlę się za Ciebie!!!Polecam Ci koronkę ,,DO KRWAWYCH ŁEZ MARYI”.Działa CUDA!!!!!Zaufaj Maryi,Jezusowi,poproś ICH,żeby schowali Twój ból w swoich Najświętszych SERCACH.

    • Dziękuję Wam Bsiu2 i Łucjo za modlitwę za mnie.Ale już nie potrafię.Tajemnice szczęściaodmawiam i wszystkie koronki;do Najśw.sakramentu i za dusze koronkę do Zbawiciela z całunu turyńskiego i do Milosierdzia Bożego……I padam na twarz.Odmówię jeszcze modlitwy przez Was polecane……Bóg zapłać

  4. NIE WARTO SIE MODLIC BO JEDYNE CO SIE OKAZE TO TO ZE NAROBILISCIE SOBIE NADZIEJI ZE POMOZE I STRACICIE NA TO SWOJ.CZAS A ZAPEWNIAM ZE UPEWNICIE SIE ZE WLASNIE TAK BEDZIE bo chocbyscie nie wiem jak modlili sie i zajelo by wam to wiekszosc zycia to nikt was nie wyslucha

  5. Wcale tak nie jest ,nie wszystkim pomaga -ja w konkretnej intencji modliłam się Nowenna Pompejańską -trzy razy z rzędu ,niestety nic nie pomogło.Dodam ,że w tej konkretnej intencji modlę się ,modliłam juz do wszystkich ktorych mogłam prosić 23 lata i nic.Dodam,że jest to normalna ludzka intencja,nie jakieś uzdrowienie ,cud ( bo te są z górnej półki) i jest zgodna z nauczaniem kościoła ,nie wchodzi w jakieś zawaiłe ludzkie losy . Dlatego ,nie piszcie ,że ona pomaga na pewno i prosze nie piszcie -widocznie Pan Bóg działa inaczej lub ma inny plan.

  6. Witajcie!Mam pewien problem który chciałabym pozytywnie rozwiązać lecz jestem osobą która odsunęła się od Boga i boje się,że modlitwy nie pomogą.Otóż 2 lata temu zauroczyłam się silnie w moim chłopaku.Może nie było jako takiej fascynacji na początku,ale coś było.Po roku związku zaczęłam mieć wątpliwości co do uczucia no z różnych przyczyn.Strasznie to przeżywałam,płakałam,rozmawiałam z nim i przeszło.Jednak pewnego razu przyjechała do mnie koleżanka i poszłyśmy na dyskotekę gdzie się strasznie upiłam i pocałował mnie inny chłopak no i powiem wam,że podobało mi się to.Poczułam się bardzo atrakcyjna i porządana.Nie to że mój chłopak nie mówi mi że jestem ładna bo mówi no ale ja i tak w to nie wierze.Jestem osobą nie pewną siebie i nie wierzącą w siebie.Po tym zdarzeniu jestem cały czas smutna,ciągle płaczę mam wyrzuty sumienia.Pogubiłam się co to miłość.Zazwyczaj jak byłam zakochana to te zakochanie tak szybko nie mijało,ale zakochiwałam się w nieodpowiednich facetach którzy chcieli mnie tylko wykorzystać.Teraz trafiłam na ,,złotego” chłopaka,który kocha i bardzo mnie szanuje a ja mam wątpliwości co do niego a nie chce ich mieć.Jeszcze w dodadku kiedyś w naszym centrum handlowym była darmowa wróżka i ona powiedziała,że nie bd z moim chłopakiem ponieważ ja go nie kocham sercem.To jeszcze bardziej się załamałam.Powiedziała też,że bd chora.Owszem potem zachorowałam a teraz chodzę do psychologa i zaczęłam się modlić do Boga,do Św.Walentego i do innych świętych

  7. Lecz jednak boje się,że te modlitwy mi nie pomogą i że i tak się rozstanę z moim chłopakiem.Fakt mam dopiero 19 lat i mogę się jeszcze zakochać ale ja chcę tylko mojego chłopaka!!!Nikt mnie nigdy nie pokochał i nie akceptował mnie tak jak on.Nie chcę aby ta wróżba się spełniła ponieważ wierzę,że zabobonami kieruje szatan tak jak i chyba całym moim życiem gdy się odsunęłam od Boga ponieważ wiecznie miałam w życiu pod górkę.Ja wierze,że wszystko bd dobrze.Wierzę,że Bóg mnie wysłucha i że nauczę się kochać sercem.Dzisiaj idę do kościoła i prawdopodobnie do spowiedzi lecz czy to wszystko mi pomoże?Czasem sb myślę,że Bóg i tak zrobi jak uważa ale my też jesteśmy kowalami swojego losu.

  8. witam
    nawet niewiem jak zaczac …modle sie do Boga , ale on nie slucha moich prosb , opuscil mnie.. gdy jestem w kosciele moje mysli krzycza czemu mnie opusciles.. czemu.. jestem dobrym czlowiem nie zrobilam krzywdy nikomu….. Moj maz mnie oszokuje juz ktorys rok a ja mu wszystko z siebie dalam ..modle sie zeby sie nawrocil zostawil tamta ale jest coraz gorzej w czasie rozmowy ze mna szepcze do kogos tez cie kocham . Po pijanemu powiedzial ze se wpadl z inna 🙁 raz slyszalam ja gdy odeszlam od tel a on zeby byla cicho bo uslysze..tyle razy mi mowil po pijanemu ze ma inna kobiete perfidnie mi dokuczajac ja mu nic nie zrobilam zlego zawsze bylam tylko jego jest coraz gorzej niewiem za co mnie to spotyka za co zasluzylam na takie cierpienie dalam mu 3 dzieci dbam o siebie zeby mu sie podobac robie wszystko probuje rozmawiac z nim to nic nie daje ..czemu Bog mnie opuscil. Ja juz nie moge wytrzymac czuje ze mnie zniszczyl ze jestem juz wrakiem czlowieka. Jestem sama niemam nikogo zadnego wsparcia nie mam juz sil skad czerpac zeby walczyc choc o odrobine jego uczucia aby sie zmienil . Za co mnie to spotyka czemu Bog mnie opuscil ..czemu moj maz mnie tak traktuje.

    • Kingo, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy twój mąż chce być lepszą osobą? Może wszystko czyni, aby się nie zmienić. To jest opór na łaskę Bożą. Bóg nie zmienia człowieka na siłę, wbrew jego woli. Być może potrzeba wobec męża tej metody, o której mówi Jezus w Ewangelii, że ten rodzaj złego ducha można wypędzić jedynie modlitwą i postem. Potrzebny jest post, pokuta i umartwienia ofiarowane za męża a nie narzekanie na Boga. Po drugie radzę skończyć z tą pobłażliwością wobec męża i kazać mu zakończyć romans lub wyprowadzić się i to natychmiast. Z Bogiem.

    • Witam Cię Kinga.
      To bardzo przykre,co piszesz. Jestem mężczyzną,ale napisze to. Żaden facet nie jest wart tego,aby kobieta tak cierpiała.
      Wybacz,ale to nie jest mężczyzna, to jest dzieciak który sam nie wie czego chce. Nie napisałaś ile Twoje dzieci mają lat,ale są pewnie dojrzalsze od swojego ojca. Wiem,że kościół nie preferuje rozwodów, ale taki ktoś nie zasługuje na Ciebie.W życiu czasem tak jest,że pewne rzeczy doceniamy, jak je tracimy i Twój mąż musi zrozumieć,że jeżeli się nie zmieni to Was utraci. On przede wszystkim potrzebuje terapii.
      Pamiętaj Bóg Cię nie opuścił. On zawsze jest przy Tobie. To mąż Cię krzywdzi.
      Módl się jak najwięcej o jego nawrócenie i pamiętaj nawet jak będziesz już u kresu sił nie poddawaj się.
      Powierz swoje smutki Matce Boskiej, ona Cię wysłucha. Nie trać wiary.
      Pozdrawiam.

  9. Witaj ja odmawialam modlitwe szczerze proszac matke Boza ale niestety moje zycie po tej modlitwe stalo sie koszmarem jeszcze gorzej stalo sie z zyciem moim jak przed modlitwa stracilam sens w nia

A Ty co o tym myślisz? Napisz!