Dziewczyna: Dar miłości

To już chyba moja kilkunasta nowenna, ale świadectwo jako takie pierwsze. Mam już siedemnaście lat, ale nigdy nie byłam w żadnym poważniejszym związku. Obecnie modlę się w intencji znalezienia chłopaka, który będzie dla mnie darem, a ja darem dla niego jako dziewczyna, czyli o wzajemny dar miłości. Nie jest to proste. Często modlę się na szybko, momentami nawet z brakiem wiary. Tak bardzo chciałabym odczuć miłość Boga, ale czasem wydaje mi się tak strasznie odległy.
Choć jestem osobą raczej głęboko wierzącą, niekiedy ciężko jest mi do niego zawracać i poczuć jego obecność. Co nieco utrudnia mi modlitwę. Słyszałem, że dużo osób spotka się z problemami w odnawianiu nowenny. Czasem jestem rozchwiana emocjonalnie, innym razem zaś jakbym żyła we snie. Być może to zły działa. Wiele rzeczy mi się nie udaje, ale jestem wdzięczna Najświętszej Maryi Pannie za wszelkie wstawiennictwo u naszego Pana, które dzięki Niej doświadczyłam. Tak bardzo pragnę zmiany oraz tego wspaniałego uczucia Bożej obecności. Wiem, że to się zmieni, ale często brak mi wiary oraz ufności, mimo dobrych chęci. Bardzo chętnie wysłucham waszych doświadczeń.
Łączmy się wszyscy w modlitwie.
Z Bogiem.

  • Pięknie że odmawiasz nowenne w intencji znalezienia miłości. Wiesz, jesteś bardzo młoda, dlatego uzbroj się w cierpliwość, gdyż Matka Boża sama wybierze miejsce i czas kiedy najlepiej Cie połączyc z jakimś mężczyzna, zaufaj jej tu całkowicie 🙂 wybacz ale lekko się uśmiechnęłam gdy przeczytałam że masz „już 17 lat” a nigdy nie byłaś w „poważnym związku”. Ja mam 28 i też nigdy nie byłam w poważnym związku (mówię to tylko po to żeby Ci powiedzieć że jesteś bardzo młoda więc nie przejmuj się że nie byłaś w poważnym związku jeszcze… Zadbaj o swoją relacje z Jezusem, pierwszym prawdziwym mężczyzna 🙂 On nigdy Cie nie zostawi i nie opuści, zawsze na nim się opieraj. Więc póki co nie szukaj na siłę żadnego chłopaka, on sam się zjawi w odpowiednim momencie. staraj się wzrastać w wierze, żyć z sakramentami świętymi, modlić się, przykładać się do nauki i rozwijać w sobie pasje (sport, gotowanie, cokolwiek by to było), rozwijaj się i stawaj piękna kobieta 🙂 a jak już Maryja znajdzie Ci kandydata pamiętaj żeby budować na Bogu, zgodnie z Jego przykazaniami, wtedy zbudujecie z chłopakiem coś pięknego 🙂 pozdrawiam!

    • Dziękuję bardzo za odpowiedź. Naprawdę miło czyta się odpowiedzi innych osób. Pięknie ubrałaś to wszystko w słowa. ☺️ Mając na myśli cierpliwość, nie chodzi chyba o kilka czy wręcz kilkanaście lat?

      • Zaufaj Matce Przenajswietszej, Ona wybierze najpiękniejszy czas i miejsce 🙂
        Wybacz że zestawiłam Ciebie (17 lat) ze mną (28 lat), ja tylko chciałam Ci pokazać że jesteś bardzo młoda, żebyś się nie martwila że jeszcze nie byłaś w poważnym związku. Wcale nie znaczy że będziesz musiała czekać tak długo jak ja 🙂 mówiąc „uzbroj się w cierpliwość” miałam na myśli to aby niczego nie przyspieszać, tylko zostawić to Matce Bożej. Nikt tutaj nie powie ile będziesz czekała, (jak najbardziej rozumiem że dla Ciebie każdy miesiąc czekania to długo) lecz skupiaj się nie na samym znalezieniu drugiej połówki, ale dobrze wykorzystaj ten czas który masz dany na przygotowanie do związku i małżeństwa 🙂 czy to nie piękne wiedzieć że gdzieś tam jest Twój przyszły chłopak (narzeczony, mąż), ma plany i marzenia i też czeka na Ciebie? Rozwijaj się, modl się i niczym się nie przejmuj 🙂 masz piękne dobre pragnienia, Pan Bóg je zrealizuje jak będziesz gotowa. Musisz tylko zaufać. Pan Jezus powiedział że łaski się zdobywa zaufaniem do Niego 🙂 On sam się cieszy gdy jest uwielbiony w pięknym związku dwojga ludzi, Jemu bardzo zależy na Twoim szczęściu i On ma ta receptę na szczęście. Tak mi przyszło do głowy, że wiele osób poznaje się podczas okresu studiów (powstają piękne pary, potem małżeństwa, szczególnie wśród akademickich wspólnot chrześcijańskich- sama znam mnóstwo takich), nie wiem czy wybierasz się na studia, ale zapewne czeka Cię matura, warto by było się do niej dobrze przygotować 🙂 przed Tobą jeszcze całe zycie i wiele wspaniałych rzeczy. Zaufaj Panu 🙂 i dbaj o Pana, żeby zawsze był na pierwszym miejscu – od Niego wypływa miłość którą kiedyś ofiarujesz tej drugiej osobie 🙂

        • Dziękuję bardzo ☺ i proszę nie zrozum mnie źle, ale nie zrozumiałam tego jako porównywanie. Chętnie pomodlę się w twojej intencji. ☺

          • Masz najlepszy czas na znalezienie chłopaka. Powinnaś bywać w wielu miejscach, nie tylko wspólnota katolicka, ale i tam gdzie przychodzą młodzi ludzie. Rozwijaj swoją osobowość.

            • Wybacz „…” ale nie ma czegoś takiego jak uniwersalny „najlepszy czas na znalezienie chłopaka”. Dla każdego ten czas jest inny. Więc nie budujmy „presji” że to najlepszy czas. Bo to jest zwyczajna nieprawda. 🙂 Zgadzam się, że można wszędzie bywać 🙂 jednak uważam, że nastoletnie osoby powinny skupić się nie tyle na znalezieniu drugiej połówki co na rozwoju osobistym i rozwoju miłości w sobie wobec innych (pasja, sport, wolontariat, itd.). Potem bardziej ukształtowani mogą tworzyć wartościowe relacje. Jasne że są tacy którym się udaje stworzyć trwały związek w wieku 17 lat (znam jedna taka parę) ale skupiać się trzeba na rozwoju duchowym, moralnym, intelektualnym, społecznym, fizycznym bo to wszystko jest budowaniem kapitału który potem się wnosi w związek 🙂 jako młoda dziewczyna i studentka bywałam tam gdzie młodzi ludzie: dyskoteki, kawiarnie, eventy itd. I bardzo żałuję że nie bywałam tak gdzie są wartościowi duchowo ludzie (wspólnoty młodzieżowe, studenckie). Tam są super faceci (często) 🙂 można wszędzie bywac bo wszędzie można spotkać druga połowę. Ja jednak uważam że w tak młodym wieku warto skupić się przede wszystkim na nauce, rozwoju osobistym, czynieniu dobra itd jak to było mówione. A miłość przyjdzie w najlepszym dla nas momencie (musimy tylko zawierzyc i ufać) 🙂

          • Jeśli chcesz możesz westchnąc do Maryi o moje zdrowie 🙂 bardzo dziękuję i pozdrawiam Cie serdecznie 🙂

            • Oczywiście, bardzo chętnie się za ciebie pomodlę. ☺️

  • Najpiękniejsze jest w tym wszystkim to, że w tak młodym wieku masz już tyle odmówionych NP.

    • Przecież wiek nie jest zbytnio ważny w tej kwestii. Choć wiadomo, że czym szybciej tym jednak lepiej. Doświadczyłeś może podobnej sytuacji jak ja?

      • Jesteś w wieku gdzie bardzo wiele młodych ludzi odchodzi od Boga, wiary, modlitwy, Eucharystii, sakramentów, a Ty wręcz przeciwnie. Odmawiasz NP, która jest trudna, ciężka, długa, a przez to jesteś blisko Matki Boskiej, która zapewne ma Cię w swojej opiece. Ja będąc w Twoim wieku zacząłem oddalać się od Boga, wiary na jakieś 10 lat. To był najgorszy okres mojego życia i gdybym mógł cofnąć czas to na pewno postąpiłbym inaczej. Będąc blisko Matki Boskiej, pod Jej matczyną opieką na pewno wiele dobra wyprosisz dla siebie i bliskich, czego wielu Twoich rówieśników nie doświadczy porzucając wiarę.

  • Gratuluję ci autorko takiej siły, determinacji i wiary! Rzadko zdarza się żeby osoba w takim wieku robiła tak wielkie rzeczy, jaką niewatpliwie jest odmawianie NP. Co do twojej intencji mogę poradzić abyś bardzo mocno ufała Bogu, zawierzyła Maryi, nigdy sie nie poddawała i nie ustawała w modlitwie. Pocieszę cię jeszcze, bo sam mam 20 lat na karku i jestem w takiej samej sytuacji jak ty. Nigdy nie miałem dziewczyny, choć też pragnę być w związku. Często samotność daje o sobie znać, ponieważ nie mam rodzeństwa, a przyjaciół też niewielu. Na dodatek często zdarzają się jakieś spiny, a to z kumplami, a to z rodzicami … cóż, samo życie. Czasami już mam wszystkiego dość, a ukojeniem właśnie w takich momentach okazuje się różaniec i myśl, że pomimo tych wszystkich problemów ktoś z nami jest. Oczywiście uważam, że są też plusy bycia samotnym. Naprawde wiele rzeczy możesz zrobić nie będąc w związku. A tak jak pisała wcześniej „Kocham” na wszystko w życiu przychodzi czas, a więc moja droga życzę ci abyś rozwijała się na wszelki możliwy sposób będąc sama. Ucz się, dużo czytaj, odkrywaj swoje pasje, sport itp. Bo kiedyś zobaczysz, że to co udało ci się zdobyć przez ten czas gdy byłaś sama jest być może twoją największą wartością, a i do związku napewno też coś wnosi. Wszystkiego dobrego i napewno znajdziesz tego jedynego, bo jesteś wspaniałą dziewczyną 😉 A jeśli jeszcze mógłbym coś dorzucić to bardzo prosiłbym cię, abyś w swoich modlitwach zmówiła za mnie choć jedną zdrowaśke. Z góry dziękuję i ofiaruje się tym samym 😀

    • Naprawdę dziękuję.☺️ Niektórzy umieją napisać cudownie ubrać myśli w słowa. Jasne, żaden problem. Dzięki i wzajemnie. Powinniśmy wspierać się w jedności ku Najwyższemu.

  • Na początku różańca warto zaprosić Ducha Świętego i Maryję do tej modlitwy Oni nam pomogą. Ja na początku modlę się: „Przybądź Duchu Święty ześlij z nieba….” i „Witaj Królowo…” (chociaż modlitwa „Witaj Królowo…” zalecana jest pod koniec różańca, ja na początku swojej przygody miałem książeczkę gdzie była pierwszą z modlitw i teraz nic nie będę z tym zmieniał). Co do trudności w modlitwie jedni mają trudności ciągle inni co jakiś czas najważniejsze jest, aby nie rezygnować z różańca bo tak Maryja prosiła i prosi w licznych objawieniach, aby codziennie modlić się na różańcu. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus też miała problemy z modlitwą różańcową można kolokwialnie napisać, że narzekała, nie lubiła tej modlitwy, ale nie zaprzestała jej i z pokorą codziennie modliła się z różańcem w ręku, polecam google „bm06_07cardenas”.

  • Ufaj i badz spokojna. Modl sie bo modlitwa zmienia zycie. Rozwijaj siebie swoje pacje dbaj o siebie i to wszystko dla Jezusa a na wszystko przyjdzie czas bo w zyciu wszystko dzieje sie po cos polecam fajna pozycje liteeacka Moc Uwielbienia.Pozdrawiam badz szczesliwa zmowieZdrowaske w Twojej intencji.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    STRON 

    dla "Królowej  Różańca Świętego"

    8