Ola – znalezienie pracy i zdany egzamin

Moj przypadek jest również przykładem że Nowenna Pompejska działa!!! Moje prośby zostały wysłuchane i to zanim skonczyłam Nowennę. Na początku modliłam się w intencji znalezienia pracy moich marzeń, a nie miałam żadnej. Znalazłam ją juz w pierwszym tygodniu modlitwy. Zaznaczam, że pracy szukałam prawie 2 lata!!. Może nie jest to praca jaką chciałam wykonywać ale jest, a w dzisjiejszych czasach nie jest łatwo o jakąkolwiek. Dodam, że nie miałam doświadczenia w tym zawodzie, a to że ją otrzymałam dowiedziałam się juz na rozmowie. Przypadek? Zaraz po tym zaczęlam odmawiac Nowennne w kolejnej intencji, żeby zdać prawo jazdy. Zdałam prawko po 28 dniach odmawiania nowenny. Jestem pewna, że jest to zasługa Matki Boskiej. Szykując sie do odmawiania Nowenny nie wątpiłam, że zostane wysłuchana. Dlatego nie należy podchodzić do tego przekonaniem że „i tak mi nic to nie pomoże”naprawde trzeba wieżyć. Namawiam wszystkich bezrobotnych, żeby odmówili tą Nowennę.

14 myśli na temat „Ola – znalezienie pracy i zdany egzamin

  1. Cieszę się razem z tobą, ja dzisiaj kończę nowennę pompejańską , moja prośba jeszcze nie została wysłuchana, ale mam nadzieję, że Królowa Różańca Świętego będzie dla mnie łaskawa i udzieli mi łaski o którą proszę, modlę się o to gorąco , pokornie i cierpliwie czekam. Pozdrawiam

  2. Ja odmówiłam nowennę i moje prośby o zdanie prawa jazdy zostały wysłuchane. Zdawałam kilka razy bez skutku. Dopiero po odmówieniu całej nowenny zdałam. To zasługa Matki Boskiej. Polecam tę nowennę z całego serca!!!

  3. WIERZYŁAM Z CAŁYCH SIŁ… PROSIŁAM Z CAŁEGO SERCA… NAPRAWDĘ MOJA SYTUACJA JEST KATASTROFALNA…NIC NIE JEST W STANIE MI POMÓC… NIE MAM PIENIĘDZY NA NIC…NAWET NA JEDZENIE.. A NA RACHUNKI JUŻ NIE WSPOMNĘ…NIE STAĆ MNIE NA NIC… WSZYSTKO UKŁADA SIĘ NIE PO MOJEJ MYŚLI…DO TEGO MAM OBOJE RODZICÓW NA UTRZYMANIU PLUS ICH MIESZKANIE, ZARABIAM NIECAŁY 1000 ZŁ MIESIĘCZNIE, A NIESTETY TO NA UTRZYMANIE DWÓCH MIESZKAŃ NIE WYSTARCZA…. STARAM SIĘ JAK MOGĘ, PRÓBOWAŁAM JUŻ WSZYSTKIEGO, MODLITW, NIE MODLITW, NOWENNY, SZUAKNIA NOWEJ PRACY, DODATKOWEJ, IE POMAGA! KOMPLETNIE NIC NIE POMAGA! BOGA PO PROSTU NIE MA! WYPRUWAM SOBIE ŻYŁY ŻEBY MÓC JAKOŚ ZWIĄZAĆ KONIEC Z KOŃCEM, ALE I TAK NIC Z TEGO I NAWET WIELKA, A NAWET OGROMNA WIARA W BOGA NIC TU NIE DAJE, WIĘC DLATEGO PRZESTAŁAM W NIEGO WIERZYĆ! NIE MA GO!

    • Klaudio wiem, że Ci trudno. Sama też czasem z trudem wierzę ale chcę wierzyć, że Bóg jest, że mnie kocha, że się o mnie troszczy. Również błagam i proszę i nic się nie dzieje z tego o co błagam ze łzami ale choć wszystko po ludzku wskazuje na to, że Boga nie obchodzi moje cierpienie to chcę ufać mimo wszystko, że Bóg jest miłością. BÓG jest i kocha Ciebie i mnie, kocha każdego człowieka. Ufajmy MU z całych sił. BÓG CAŁY JEST MIŁOŚCIĄ, MIŁOŚCIĄ i MIŁOSIERDZIEM. Wierzę całym sercem, ze wkrótce obie będziemy mogły tego doświadczyć.

  4. NP wpadła mi w ręce przez przypadek jak to zazwyczaj się w życiu zdarza. Mam mamę po 2 udarach i leży w szpitalu rehabilitacyjnym w którym jest kaplica i właśnie w kaplicy na stoliku leżały obrazki z NP.
    Zabrałam, przeczytałam i stwierdziłam ,że to nie dla mnie , nie dam rady. To było 23 października, ale 24 już zdecydowałam, że muszę mamie pomóc.
    Mama leżała „plackiem”, dziś odmówiłam 22 dzień części błagalnej. Mama przy pomocy chodzi, no może dużo powiedziane, ale daje radę :)Mama też już mówi:)
    Lekarka powiedziała wczoraj ,że mama nigdy nie wróci do nas na 100%. Ok, to zdanie medycyny. Ja mam Różaniec i NP i swoje zdanie 🙂

    Klaudio, napisałam to świadectwo pod wpływem Twojej opinii. Chcę Ci powiedzieć, że ja też nie mam pracy i nie jest mi lekko, moja siostra najmłodsza mieszka z rodzicami i jest jej szczególnie trudno.
    Klaudio, nie chcę Cię oceniać, ale może by zamieszkać razem a jedno mieszkanie sprzedać ?
    To zawsze jakiś pomysł ?
    Pozdrawiam i zapewniam ,że Bóg jest 🙂

  5. ja co prawda nie odmawiałam nowenny pompejańskiej o pracę ale modliłam się innymi modlitwami bardzo długo, byłam w rozpaczy strasznejszukałam pracy ponad 2 lata. Opiekuję się nipełnosprawnymi rodzicami,jestem sama. Znalazłam pracę za tysiąc złotych bardzo się cieszyłam i w podzięce pojechałam na pielgrzymkę do Częstochowy codziennie w drodze do pracy odmawiałam psalm ” Pan pasterzem moim” i ” pod osłoną Najwyższego” świadczyłam jak wielki jest Bóg i jakie czyni cuda ale wczoraj tą pracę straciłam nie przedłużono mi umowy. Zastanawiam się czego Bóg ode mnie oczekuje teraz kiedy jestem w stanie depresji. Nie potrafię już chyba wielbić Boga.

    • Ula, wczoraj pracę straciłaś ale nie wiesz co będzie jutro! Nie wiesz co Bóg dla Ciebie przygotował. Może chce od Ciebie jeszcze większej wiary i ufności, całkowitego zawierzenia aby dać Ci pracę lepszą od tej, którą miałaś. Bóg to MIŁOŚĆ, dobrze jest o tym pamiętać nawet jeśli wszystko wali się na głowę. Ja od 3 lat modle się o dobrą pracę dla męża (Eucharystia i do niedawna 1 część Różańca) i w tym czasie mąż tracił pracę 3-krotnie, każda następna była gorsza od poprzedniej. Od 2 miesięcy jest bez pracy (ja swoją straciłam dużo wcześniej) więc jesteśmy pozbawieni jakiegokolwiek dochodu – MASAKRA! 3 dni temu skończyliśmy odmawiać naszą pierwszą NP w intencji pracy dla męża i nadal nic. Ani jednego telefonu od potencjalnego pracodawcy. Żadnego zaproszenia na rozmowę. Mimo to wierzę, że Maryja pomoże, że nie zostawi nas bez środków do życia za to z kredytem na mieszkanie. Jestem tego pewna na 100%. Czytając niektóre komentarze osób modlących się o pracę i opisujących jak ją otrzymali już w trakcie odmawiania NP lub zaraz po jest mi po ludzku przykro, bo mam wrażenie, że nam Niebo nie chce pomóc ale pomimo tego ufam i wierzę (wbrew temu co czuję), że nie zostaniemy bez pomocy Bożej. Jest to NIEMOŻLIWE! Jestem także pewna, że dla Ciebie Pan Bóg także szykuje miłą niespodziankę, tylko Mu zaufaj (wbrew temu co czujesz).

A Ty co o tym myślisz? Napisz!