Doradźcie proszę

Napisała do nas Niezapominajka. Ponieważ często pojawiają się podobne pytania, wklejam ten wpis na głównej stronie, a wkrótce wkleję też artykuł z „Królowej Różańca Świetego” o nowennie i trudnościach w jej odmawianiu.

Witam, mam pytanie, powiedzcie, czy podczas odmawiania NP mieliście wrażenie, że dużo rzeczy zaczęło się w życiu sypać? Ja skończyłam jakiś czas odmawiać NP i czułam się, jakby wydarzenia w tym czasie były jak sinusoida. Raz dostawałam łaskę, a za chwile to traciłam, raz dostawałam na coś nadzieję, za chwilę jej nie miałam, raz dostałam pracę, raz poznałam faceta, za chwilę miałam wypadek i straciłam tego faceta. Taka huśtawka wydarzeń. I powiem, że trochę mnie to złamało, czułam się rozżalona, po raz pierwszy w życiu poczułam taki trochę żal, pretensje, poczułam się, jakby ze mną pogrywano. Straszne to uczucie i zaczęłam odmawiać kolejną NP, z nadzieją, że uczucie rozżalenia zniknie. Nigdy wcześniej nie czułam w sercu pretensji o cokolwiek, a teraz w moje serce wdarł się taki cierń, którego aż się wstydzę i czuję się okropnie, bo wiem, że Matka Boska wybierze dla mnie najlepiej. Nie chcę tego uczucia, bo poczułam na własnej skórze łaskę Matki Bożej dzięki odmawianiu NP, ale teraz mam wrażenie, że zły szaleje i mi wszystko chce zepsuć. On ma wpływ na inne osoby dookoła mnie? Może fizycznie zaszkodzić albo namieszać w życiu podszeptując bliskim nam osobom? Wy też mieliście wrażenie, że wszystko się psuje? jak temu zaradzić, jak nie pozwalać złemu ingerować w naszej życie poprzez kuszenie bliskich nam osób i podkładanie kłód pod nogi? Doradźcie proszę…

nowenna-pompejanska-cd-mp3-pompejanska+streeam

38 myśli na temat „Doradźcie proszę

  1. Wydaje mi się, że to co piszesz o tym, że nie podoba ci się to uczucie rozżalenia oznacza, że Bóg jest z tobą.Gorzej by było jak by ci się podobało. Tak myślę.Głowa do góry!!!.

  2. Podczas odmawiania NP również miałam trudności. Np. miałam myśli zazdrości dotyczące kogoś znajomego, któremu oczywiście nie chciałam nic złego życzyć,myśli by rzucić różaniec i przestać odmawiać, jakieś wyobrażenia wypadków,czasami senność,nerwowość,niepokój (ale to na początku odmawiania) chęć rezygnacji lub zły podsuwał wątpliwości czy ta modlitwa w ogóle mi coś pomoże, że intencja i tak się nie spełni, pretensje do Boga czemu zesłał mi te problemy.
    Jakoś po tygodniu mojej nowenny byłam przeziębiona i to dosyć mocno, zdziwiłam się bardzo, gdyż mam raczej odporny organizm na infekcje,a tu musiałam aż leżeć w łóżku przez kilka dni.

    Myślę, że najgorszy jest pierwszy, drugi tydzień od rozpoczęcia nowenny, bo zły myśli, że jeszcze uda Cię jakoś odwieść od odmawiania nowenny oraz Maryja oczyszcza Cię od złego i przygarnia pod swój płaszcz. Dzięki NP teraz czuję radość, inaczej tez patrzę na świat i ludzi, jestem bardziej spokojna i czuję w każdym momencie Bożą opiekę;)

  3. Myślę też, że zły ma wpływ na osoby wokół nas np. odmawiałam NP razem z moją mamą to mój tata przychodził do nas czasem i śmiał się, że jesteśmy jak zakonnice lub akurat przeszkadzał nam rozmową.

    Jak temu zaradzić? Hmmm…myślę, że próbować ignorować, bo samemu się mało zdziała, trzeba oddać się w ręce Boga. Raczej postarałabym się odmawiać codziennie egzorcyzm Leona XIII lub inne jeszcze jakieś modlitwy.

  4. Mi na początku odmawiania części dziękczynnej otruto psa. Było to dla mnie jak wbicie noża w plecy. Zastanawiałam się czy wydarzenie to nie jest przypadkiem działaniem kusego aby mnie odwieźć od odmawiania NP. Było mi bardzo ciężko ale nie zaniechałam modlitwy różańcowej i w najbliższą niedzielę kończę odmawiać swoją pierwszą NP (a za Nikusiem tęsknię… 🙁 ).

  5. Skąd ja to znam. A co do tego, jak sobie z tym radzić to mam dla Ciebie i innych 2 rady:
    1. Jeśli macie w nocy lęki, nie możecie spać itp. to pomaga trzymanie różańca w ręce. Ja mam taki długi, że owijam go sobie na dwa razy na dłoni i wtedy mogę spokojnie zasnąć.
    2. Bardzo skuteczna modlitwa do Michała Archanioła, ułożona przez Papieża Leona XIII która pomaga we wszelakich dręczeniach, koszmarach itp.

    Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich, mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.

    Polecam, to jest naprawdę pomocna modlitwa.

    • Potwierdzam, robię dokładnie tak samo! Kiedyś dręczyły mnie tak potworne koszmary, że aż nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić i najpierw broniłam się wstępem do egzorcyzmu Leona XIII i jakby odruchowo sięgałam po różaniec. Bałam się trochę, że to błachochwalstwo, że traktuję go jak talizman, ale koniec końców jest poświęcony, a co najważniejsze – to dawało mi spokój i pomagało zasnąć, jakbym trzymała za rękę kogoś bliskiego. Okropne sny jednak wracały, aż kiedyś we śnie w środku takiego koszmaru przyśniła mi się Maryja, nie widziałam jej, tylko taki niebieski kontur, trochę jakbym czuła jej obecność i powtarzane słowa, że cały czas jest ze mną i że mnie kocha, i że nie mam co się bać. Nadal jak każdy człowiek mam koszmary, ale już nie TAKIE żebym nie mogła spać spokojnie.
      Potwierdzam więc słowa Cytryny i każdemu kto ma takie problemy radzę nie zastanawiać się. Ona naprawdę nad nami czuwa 🙂

  6. Ja również mam wrażenie, że grunt wali mi się pod nogami, jest gorzej, niż było, ogarnia mnie rozpacz, spotykają mnie wielkie przykrości ze strony osoby w intencji której odmawiałam poprzednią Nowennę, nigdy bym nie przypuszczała, że osoba do tej pory bardzo mi bliska, może mnie teraz w ten sposób traktować. Czasem nie mam na nic siły, jedynie płakać mi się chce. Ale wierzę, że Matka Boża nie zawodzi, że to nie Jej „sprawka”, ale że to zły duch mąci. A zły duch mąci wtedy, kiedy wie, że owoce modlitwy mogą być wielkie, więc „uwiesiłam się na różańcu” i kiedy skończę tę Nowennę (28.11), zaczynam następną. Odwagi, różaniec ma ogromną moc! 🙂

  7. Przeczytałam Twój wpis i miałam wrażenie, ze czytam swój własny.
    Pierwsze 3 tygodnie NP były cudowne. Czułam w sobie takie szczęście, bez powodu. Wszyczstko zaczęło się układac, czułam w sobie taką Bożą Moc, łaskę, opiekę i niewyobrażalną wdzięcznośc. Teraz – szkoda gadac. Od tygodnia nie ma dnia, w którym bym nie płakała. Jestem agresywna w stosunku do ludzi – zwłaszcza tych obcych np. w autobusie a nawet wczoraj w kościele. Potrafię wstac z kolan po skończonej modlitwie i zrobic komus złośliwośc, miec bluźniercze myśli, grzeszyc nieczystościa. Źle się z tym czuję. Mam myśli żeby w ogóle przestac się modlic i odejśc od Boga ale gdzie z tyłu głowy mam słowa takiej znajomej, że zły najbardziej dokucza człowiekowi wtedy gdy wie, że jego modlitwa odnosi skutek. I jest to jedyna myśl, która mnie trzyma przy odmawianiu NP.
    Ja się wybieram na mszę o uwolnienie. Może wtedy to szatanisko się odczepi?

    • Kiedy zdarzy się,że w nocy budzę się ze strachem, że nie udźwignę tych wszystkich problemów, długów itp. zaczynam w myślach powtarzać „twoja wiara cię uzdrowiła, twoja wiara cię uzdrowiła” i tak w kółko. I wtedy znowu zasypiam. Czuję taki spokój kiedy odmawiam NP. A w chwilach kiedy czuję się bezsilna mówię do tego, który czyha na moje upadki – ” I TAK MNIE NIE DOSTANIESZ”.

    • Tez myslalam o takiej mszy. I tak mysle, ze szatan tak sie wscieka, bo przez ten Rozaniec traci nas, kazdego z osobna. I czy to znaczy, ze juz sobie roscil do nas prawa ? Az gesiej skorki dostaje gdy tak mysle.

  8. Tak, tylko mi chodzi o to, że te myśli i takie kuszenie mnie to jedno, a ja mam wrażenie, że diabeł też ingeruje w sytuacje dookoła mnie, przytoczyłam tu kilka przykładów zaledwie, ale to tylko ich część. Chodzi tu właśnie o to, że mam wrażenie, że prócz kuszenia mnie samej, diabeł też wykracza poza to i dokucza przez zdrowie moje, gdzie mi kilka różnych przypadłości nagle się pojawiło, mam też wrażenie że wpływa na bliskie mi osoby żeby mi dokuczyć. Kuszenie głosem wewnątrz mnie to jedno, a mam wrażenie, że on podburza ludzi dookoła mnie i chorobami dręczy. Że zwiększył znacznie zasięg swojego działania, na inne rejony niż umysł. Może tak być?

    • Witaj Niezapominajko,otóz tak ,zły wpływa na inne osoby,wywołuje w nich złosc ,nerwy..wiem to bo po pewnym ostatnim zdarzeniu..zrobiło się nerwowo,moja mama gdy juz od dłuzszego czasu była bardzo pogodna teraz znów się złosci,dogaduje mi i wyrażnie widac za to ja jestem głównym obiektem jej złosci ,choc konkretnie nie powie o co dokładnie chodzi,mój starszy syn równiez zrobił się nerwowy i tez bardzo ukierunkowane jest to na mnie,mój najmłodszy syn ma bardzo okropne mysli ..ze ja umrę.Ogólnie zrobiło się straszne zamieszanie tylko po to aby mnie wyprowadzic z równowagi i przyznam dzisiaj udało się to mojej mamie ,odpowiedziałam trochę zdenerwowana na jej złosc i to ją jeszcze bardziej zdenerwowało ale gdy wyszłam z domu-bo musiałam po powrocie moja mama juz była spokojna….Wiem ,ze to był błąd no ale stało się.

      Przede wszystkim zachowaj spokój ,przemilcz jesli mozesz,nie dopuszczaj do rozjątrzenia..(chyba ze ,bo moze byc tak ze juz wczesniej zanim zaczęłas odmawiac NP były jakies kłótnie z bliskimi..wtedy tu nie działa szatan a juz Pan Bóg działa aby to udrowic )ale trzeba tez abys i Ty przyłozyła się do tego ..więc obijętnie czy dzieje się tak za sprawą złego czy Boga strategia jest ta sama-czyli -spokój , ,dobre słowo ,milczenie ,nie dochodzenie swoich praw..po jakims czasie wszystko się uspokoi.
      Jesli mozesz ,pomódl się za te osoby.

      Trzymaj się i głowa do góry ,pamiętaj ,ze Jestes pod Opieką Najswiętszej Panienki,będzie dobrze
      pozdrawiam

      • Niezapominajko jeszcze parę słów wyjasnienia abym nie została źle zrozumiana przez nikogo ,napisałam:

        chyba ze ,bo moze byc tak ze juz wczesniej zanim zaczęłas odmawiac NP były jakies kłótnie z bliskimi..wtedy tu nie działa szatan a juz Pan Bóg działa aby to udrowic

        w sensie ,ze szatan musi byc posłuszny nakazowi Boga, i bardzo często Bóg „wykorzystuje” go np.do wzrostu duchowego człowieka,bo wiadomo człowiek staje się silniejszy jesli walczy z pokusami i je pokonuje na większą Chwałę Boga równiez…”moc w słabosci się doskonali”i równiez w Twym przypadku a było tak w moim szatan został wykorzystany do naprawy ,uzdrowienia relacji,w ten sposób Bóg pomaga nam zrozumiec ,ze cos jest złe.

        To tyle moich wyjasnien ,jeszcze raz pozdrawiam

  9. Kochani,

    trwajcie w modlitwie! Ja zawsze podczas odmawiania NP mam kołatania serca, do głowy przychodzą mi wulgaryzmy, chodzę jak wściekła, ale to nie Pan Bóg ani Matka Boża rzucają nam kłody pod nogi, tylko pan siarka. Pewnie wścieka się, że idziemy dobrą ścieżką więc robi wszystko, aby nas odciągnąć od tej potężnej modlitwy, jaką jest Różaniec. on się Go szczególnie boi! Szatan wie, że kiedy pomyślimy, że to Bóg nas tak doświadcza, że „pogrywa” z nami, wtedy wiele osób pomyśli, że to przez modlitwę źle się dzieje i przestają się modlić- a tylko na to czeka zły.
    Zachęcam do poczytania żywota Jezusa wg objawień Anny Katarzyny Emmerich. Ta lektura pomoże się Wam również skupić na odmawianiu tajemnic Różańca. Coś pięknego!

    „Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną”…

  10. Ania, to czemu nie jesteśmy chronieni podczas tej modlitwy? To wyjdzie suma sumarum nam na lepsze? Czy to co się zepsuje już się nie naprawi?

    • Jezus najgorsze zło zamieni w dobro. Nie zawsze natychmiast. Ja tego typu sytuacje odczytuję jako ćwiczenia w asertywności w stosunku do złego pod „kloszem nowenny” czytaj płaszczem naszej Panny Maryi. Odmawiając Nowennę chcemy kierować swoim życiem więc musimy się nauczyć walczyć o swoje intencje a w rezultacie o swoje życie.

    • Niezapominajko, a dlaczego Jezus podczas postu na pustyni też był kuszony? Dlaczego Ojciec Pio był atakowany fizycznie przez szatana, chociaż modlił się nieustannie? Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a nie nakładanie na siebie niewidzialnej tarczy. Znasz zapewne historię Hioba, pytanie, czy wszystkie nieszczęścia wyszły mu na lepsze jest pytaniem retorycznym. Jak ktoś tu mądrze napisał: ” my widzimy tylko do zakrętu,a Pan Bóg widzi całą naszą drogę”. Jeśli nie naprawi się w tym życiu, to może okaże się, że właśnie walczysz o swoją duszę. Pan Bóg wynagradza, jak nie tu, to tam, na górze.

  11. Jesteśmy chronieni podczas modlitwy. Bądź dobrej myśli, Matka Boża Cię chroni. Kiedy odmawiałam Nowennę to początkowo było wszystko pięknie, byłam radosna, do czasu, aż nie dochodziło do końcówki części błagalnej i dziękczynnej – modliłam się o powrót chłopaka, jeśli taka wola Boża – na tydzień przed końcem części błagalnej zaczęły mi się przypominać wszystkie przykrości, których od chłopaka doznałam, przypomniały mi się rzeczy sprzed 2 lat, których już nawet nie pamiętałam, to było jak film, który włączał się, kiedy się modliłam. Kiedy kończyłam część dziękczynną (nieco ponad tydzień przed) w mojej głowie były różne wiązanki na byłego chłopaka, rzeczy, których bym nigdy nie powiedziała, ogarnęła mnie na niego straszna wściekłość. Wiem, że to wszystko pochodziło od złego, więc nawet mimo tego, że byłam już tym wszystkim wykończona, nie ustawałam w modlitwie. Wierzę, że Maryja nas chroni i kiedy sięgam po różaniec, wiem, że jestem bezpieczna.

  12. Wytrwajmy w modlitwie mimo wszystko. Opowiem Wam jak Matka Boża zadbała o mnie w 5o dniu Nowenny. Odmawiam pierwszą w życiu, w intencji mojego małżeństwa (jestem po rozwodzie cywilnym). Doświadczałam wielu stanów, które opisujecie: lęki gdy kładłam się spać i gasiłam światło, senność przy odmawianiu, nerwy bez powodu. Na dwa dni przed tym wydarzeniem dostałam okropnych zawrotów głowy, latały mi przed oczyma czarne plamy, nudności, czułam się okropnie – pierwszy raz w życiu miałam taką migrenę, że nie mogłam wstać z łóżka bo się zataczałam, właściwie przestawałam wyraźnie widzieć. W tym stanie położyłam się do łóżka i na leżąco chciałam odmówić część chwalebną. Wcześniej wyłączyłam wszystkie budziki w komórkach swojej i dzieci (następnego dnia była sobota). Na czwartej tajemnicy przysnęłam i… z półsnu wyrwał mnie alarm komórki. WSZYSTKIE alarmy we WSZYSTKICH trzech komórkach były wyłączone! Oczywiście zerwałam się na równe nogi i odmówiłam tak jak być powinno. Nie muszę dodawać, że prawie na oczy nie widziałam jak czytałam (nie nauczyłam się jeszcze na pamięć) modlitwę dziękczynną – z powodu przerażającego bólu oczu i głowy. I tak daję świadectwo temu, że niemożliwe jest możliwe:) Chwała Panu i Jego Matce! Cytryna – dziękuję za sposoby na wiadome leki – skorzystam.

  13. Ja jestem tu nowa i NP odmawiam juz 7dzien.To prawda podzas odmawiania robie sie senna,czuje lekki bol glowy i kolatanie serca.W pierwszych trzech dniach odmawiania mialam sen.Snil sie mi moj chlopak,ktory otworzyl drzwi a za nimi nikogo nie byl, tylko duch wylecial z przerazliwym krzykiem i ten krzyk niezapomne do konca zycia to bylo cos okropnego w momencie przebudzenia slyszlaam ten krzyk w mej glowie i tak jakby cos mi z ciala wylecilo nie umiem tego slowami az tak opisac precyzyjnie….ale odczulam potem ulge jakas lzejsza sie poczulam duchowo,troszke rozdrazniona chodzilam z dwa dni a potem juz spokojna bardziej? czy ktos potrafi mi to racjonalnie wyjasnic?

  14. Mnie tez szatan przeszkadza, i to bardzo. Chyba tylko pierwsza nowenne powiedzialam „bezbolesnie”. A potem to z kazdym Rozancem cos mi sie dzialo.
    Ale tak jak Wy zdajac sobie sprawe czyja to zasluga zawzielam sie. Teraz, zeby nie wiem co sie dzialo, to oprocz calego Rozanca – 4 czesci, zawsze mowie dodatkowo 1 czesc za umierajacych i za dusze w czysccu,proszac aby modlily sie za nas – zyjacych. I na koniec (lub poczatek) koronke do Krwi, za te mysli zbedne – piszac delikatnie. A tak w ciagu dnia, to tez akty strzeliste, krociutkie, za umierajacych – kiedykolwiek, nawet za tych za 100 lat.
    I oczywiscie za dusze w czysccu. I oczywiscie spie z Rozancem na rece. Ale ktoras strone trzeba wybrac, poddanie sie to w tym wypadku przejscie na strone wroga.

  15. Mnie na samym początku zaczęły dręczyć różnego typu myśli z którymi zmagałam się kilka lat temu ale znałam już na nie sposób i szybko sie od nich uwolniłam. Później myślałam że to przypadek ale w końcu już sama nie wiem. wróciłam na parking a tu mój samochód jest rozwalony. trochę się wykosztowałam u blacharza ale modlitwy za sprawcę uciekiniera też były:) później pojawiła się migrena jakiej już dawno nie pamiętam ledwo co zmówiłam NP. to akurat był czwartek dzień w którym miałam do odmówienia wszystkie 4 części różańca św. Mam też mniejsze przeszkody które się zdarzają ale cóż pniemy się w górę a przeszkody i niepowodzenia przekraczamy i zostawiamy za sobą!!! Wytłumaczenie na nasze niepowodzenia jest jedno TA MODLITWA MA WIELKĄ SIŁĘ skoro zły nie chce nam dać w tym czasie spokoju. ” Tę modlitwę odmawiam na Twoją cześć Królowo Różańca Świętego”:)!!!!!! Dziś mój drugi dzień odmawiania części dziękczynnej:)

  16. Znam te stany, chociaż mnie bardziej chce zastraszyć, ale też zniechęcić. Chciałabym zacząć kolejną NP ale mam blokadę, czy to normalne? Czy normalne jest czuć niechęć do różańca? Straszne:(

    • Nie wiem czy normalne , ale ja też tak mam. Podczas odmawiania nowenny jestem agresywna w stosunku do innych i doznaje również wiele poniżenia od ludzi, bliskich, czuję sie odrzucona i osamotniona i dlatego odczuwam lęk przed kolejną nowenną, boję sie że znowu coś sie bedzie działo. Jednak mimo wszystko ciągnie mnie do różańca, przecież modlę sie do Matki Bożej, ciąglę tli sie we mnie nadzieja że może Matka Boska pomoże.

      • Zawsze jak będziesz się tak czuć, zajrzyj na tę stronę:) Tutaj są takie same osoby jak ty, które czują się opuszczone i szukają pocieszenia. Tutaj możemy się nawzajem wspierać, mimo że się nie znamy i jesteśmy od siebie oddzieleni nawet setki kilometrów, ale to Nowenna trzyma nas razem i nie pozwala się poddawać, dlatego zaglądaj tutaj, gdy jest ci ciężko. Ja mam swoje ulubione wpisy i czytam je zawsze gdy przychodzą ciężkie chwile. Świadectwa innych czytam często z takim uczuciem, jakby były moje:) Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki:)

  17. szatan nienawidzi Matki Bożej, różańca, miłości małżeńskiej. Od jakiegos czasu mamy kłopoty finansowe. W lipcu zacząłęm Nowennę o lepszą pracę, bym nie musiał jechac za granicę za chlebem. I zaczęło się. Nieustanne pretensje mojej żony, dziwne awarie samochodu, napady agresji z mojej strony z byle powodu. A zły sie bawi, np szukam kropelek do noska dla dziecka, położyłem do koszyczka z lekami – rozstąp ziemio, przeszukuje 10 razy nie ma, żona przychodzi leżą na wierzchu i awantura. Synek nie chce spać przy zgaszonym świetle, bo się boi (a rok czasu spał i nic się nie działo). Problemy sie sypia na moją rodzinę jak lawina. Martwie się, czy nasze małżeństwo to wytrzyma. Modlę sie dodatkowo o pomoc do Jana Pawła II i do św Mikołaja (tego prawdziwego) i to zaczyna pomagać, proszę Maryję aby pomogła mi dokończyć modlitwę w danym dniu. Mój proboszcz mówił aby się nie lękać, aby być odważnym, bo szatan nie respektuje tchórzostwa i jeszcze bardziej atakuje. 15 dni temu zacząłęm 3 nowennę, ale jest bardzo, bardzo trudno. I jeszcze jedno łatwiej sie prosi niż dziękuje. W czasie dziękczynnej tyle wątpliwości – a za co dziękuje jak nic nie ma, a czy warto dalej powtarzać w kółko zdrowaśki. Mam nadzieję ze jakieś łaski Bóg daje, choć teraz ich nie widzę. Ale przecież żyję, mam dzieci, żonę, to chyba jest za co dziękować. Pozostańcie z Bogiem

  18. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Czytam je na bieżąco bo codziennie ejstem na tej stronie, ale coś mi związuje ręce gdy przychodzi do odpisania.
    Joanna ja mam tak samo. 1 NP odmawiałam etz z pewnymi trudnościami, kuszeniami, kłodami pod nogi itd., ale miałam serce pełne nadziei. A teraz jak zaczęłam odmawiać NP znowu to czuję wręcz jakbym się oddalała znowu, odmawianie dla mnie różańca jest prawie jak Krzyż Pański. Naprawdę, czuję się wykończona psychicznie i fizycznie. Odmawianie różańców odczuwam teraz jako męczarnię, czuję się wycieńczona modlitwami. Na pewno się nie poddam, ale jest okrutnie ciężko.

  19. Kochani czytajac Wasze swiadectwa,wylewam gorzkie lzy i podziwiam Was wszystkich.Jestescie wspaniali,wszystkich , ktorzy mieli i maja problemy z ta modlitwa obejmuje swoim sercem i zapewniam Was,ze to naprawde ten zly pragnie udaremnic Wasza modlitwe bo on Naszej Kochanej Matki nienawidzi i bedzie na wszystkie sposoby odciagal.Ale musmy byc silni i wytrwali bo Maryja nas juz nie opusci i otrzymamy laski o ktore prosimy albo jeszcze wiecej,tylko w czasie kiedy Ona i Bog zechca.Ja tez sie balam czy dam rade i tez nie czulam zaraz poprawy,ale plakalam i modlilam sie i teraz juz odmawiam trzeci raz i wierze,ze Maryja pomaga przemienia nas,a mamy straszne problemy rodzinne,alkoholizm meza grozacy rozpad rodziny mojego syna-tu musze Wam napisac,ze wlasnie tu odczuwam pomoc Naszej Matki,poniewaz zaczelo zmieniac sie ich zycie.Beda mieli drugie dziecko ,wierze z calego serca ze to interwencja i laska Boga aby ich polaczyc.Blagam Was wszystkich,ktorzy to czytacie pomodlcie sie za te moje dzieci niech Maryja przytuli ich do Swego Najczulszego Serca i juz NIGDY ich nie Opusci. Ja tez t.rzymam Rozaniec w rece juz 15 lat z nim zasypiam i z nim sie budze a czesto w nocy caluje i modle sie jak nie moge spac.Kocham Was wszystkich modlacych sie i modlic bede sie za tych co maja trudnosci.Jeszcze chce Wam wyznac,ze juz chyba nie bede umiala bez TEJ NOWENNY ZYC. Szczesc Wam Boze

  20. A JA MYŚLAŁAM ŻE TYLKO JA TAK MAM!!!!!!Odmawiam NP pierwszy raz. dzisiaj jest 14 dzien blagalnej.Zły rządzi!!Wpadam w depresję, nabieram przekonania że jestem nic nie warta,i tak bardzo bardzo samotna.

  21. Ja zaczęłam się modlić nowenną. Na początku czułam wielką ekscytację, powierzyłam Maryi mój problem, miałam odwagę, nadzieję ale z każdym dniem moja wiara słabnie, jestem zdruzgotana nic się nie układa, jestem załamana i taka smutna ogarnia mnie smutek i zwątpienie. Boję się że nie dam rady do końca odprawić modlitwy.

  22. A ja się modlę i w modlitwie nie ustanę, nawet jak mi się nie spełni konkretna sprawa, bo wierzę że i tak to nie ja wiem co jest dla mnie najlepsze. To może wiedzieć tylko sam BÓG. I jeżeli ne zsyła na mnie spełnienia tego o co proszę to nie powód, aby się na NIEGO obrażać, złorzeczyć, czy bluźnić, że BOGA nie ma. Modlitwa jest ochroną przed złem, które nas szczególnie dopada, gdy wątpimy, gdy jesteśmy rozczarowani. Ja w życiu doznałam tyle cudów, bo każde zdarzenie jak: zdanie egzaminów, wyjście za mąż, urodzenie dzieci,szybkie powroty do zdrowia, odzyskanie optymizmu po chwilach zwątpienia,czy kłótni, dołki finansowe i odzyskiwanie stabilności finansowej,zregenerownie organizmu po chwilach zmęczenia i niedospania, i wiele innych pomniejszych okoliczności, czy ustrzeganie się przed wypadkami, czy kolizjami na drodze, czy nie doświadczanie kataklizmów typu pożar, czy powódź, czy zerwanie dachu przez wiatr i tym podobne rzeczy to dla mnie są dowody na opiekę BOŻĄ w moim życiu. Dlatego uważam, że trzeba się modlić, dziękować za wszystko, nawet za chwile zwątpienia, które są potrzebne w życiu każdemu człowikowi. Wtedy łatwiej dostrzec BOGA i poczuć wdzięczność za to co się posiada, a nade wszystko to jest cenne, że nigdy nie pozostaje się samotnym, gdy BOGA ma się w sercu i umyśle, bo zawsze można się z NIM podzielić radością i wdzięcznością, jak również smutkiem i nadzieją na lepsze jutro.

  23. ja odmawiam już trzecią nowennę i jeszcze nie złożyłem świadectwa, bo mam takie samo wrażenie. Ciągle się dzieje coś złego. Jeszcze nie mm odpowiedzi na pierwszą ani drugą a już trzecia daje mi w kość, ale czym więcej czarny atakuje tym bardziej jestem pewny, że Matka Boża jest ze mną, nie może być inaczej, bo to wszystko nie miało sensu. Ale najlepszą stroną modlitwy jest jej niesamowita moc do dalszej modlitwy. Jeszcze dziś nie odmówiona ja jestem ciekawy jutrzejszej. Wytrzymajcie a zło puści, bo wiecznie trwać nie może!….

  24. Kilka dni temu sama chcialam zamiescic podobny post do Twojego…z takim samym zapytaniem,Zaczełam swoją druga nowenne i tez zaczelo mi sie wszystko,,sypac”zwłaszcza jesli chodzi o intencję w ktorej sie modlę.Pocieszeniem dla mnie bylo to ze czytalam mnostwo swiadectw o tym ze zły czesto wlasnie w ten sposob próbuje nas zniechcecic do odmawiania nowenny pokazujac ze sie zaczyna dziac duzo gorzej niz przed jej rozpoczeciem..Sama mam ciagle to Samo ale sie nie dam złemu bo cały czas mam nadzieje ze sie ułozy wszystko:) On nienawidzi rozanca wiec zrobi wszystko aby Nas zniechecic do odmawiania:)
    Nie przejmuj sie tylko rób jemu na złosc i pokaz ze niejest w stanie Ci zaszkodzic:)
    Wiem ze sie odechciewa wszystkiego,jak w ciagu kilka dni czasem potrafi sie naprawdę wydarzyc duzo złych rzeczy..ja teraz tak własnie mam..ale jak wspomnialam wczesniej nie dam sie:)
    Nie jestes sama-pamietaj o tym 🙂
    Powodzenia:)

  25. WItam wszystkich serdecznie. Cieszę się, że znalazłam to forum, bo odchodziłam już od zmysłow. Wpisy są stare, ale mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda.
    2 września kończę moją pierwszą NP. Modlę się o uwolnienie/pomoc w wyjściu ze strasznych długów w jakich się znalazłam. Tak naprawdę czas już dawno minął. Popadłam przez to w ogromną depresję. Do tego dołożyła się jeszcze amputacja macicy i całe moje nieszczęśliwe życie. Od kiedy doszłam do części dziękczynnej wydarzyło się wiele zdarzeń, które z każdym dniem pogłębiają moją depresję. Brat mojej przyjaciółki popełnił samobójstwo (właśnie przez długi), w piątek musiałam uśpić mojego ciężko chorego kotka (wielkiego przyjaciela, po którym płaczę teraz non stop). Dowiedziałam się także, że tego samego dnia zmarł mój przyjaciel z dzieciństwa i nikt nie wie, dlaczego on w ogóle zmarł. Każdego dnia otrzymuję jakąś przykrą wiadomość. Jestem non stop upokarzana, poniżana i nie wiem, jak długo to jeszcze wytrzymam. Często piszecie o koszmarach sennych. Ja akurat w spoczynku nocnym szukam ucieczki. Zawsze na sen włączam sobie audiobooka „dzieje duszy” Św. Tereski od dzieciątka Jezus. Uwierzcie mi, działa, jak narkoza
    Jest mi bardzo ciężko i też miewam myśli, że Maryja nie chce mnie wysłuchać, ale i tak nie mam najmniejszego zamiaru porzucić nowenny. Często budzą mnie wypowiadane przez sen słowa „Zdrowaś Mario”. Jak by to się samo za mnie odmawiało, lub pod Twoją obronę. WIem, że Chrystus powiedział, że nikomu nie jest dane cierpieć ponad jego miarę. Boję się, że ta miara już się kończy, lub inaczej-nie chcę być tak silna, już nie dam rady.
    Z Panem Bogiem

A Ty co o tym myślisz? Napisz!