Świadectwo Olgi z odmawiania nowenny

Z głębin komentarzy: Kochani czciciele najdroższej Matki z Pompejów.
Pragnę podzielić się z wami moim doświadczeniem jej działania i prawdziwej obecności w moim życiu, wiem i czuję, że Ona cały czas kieruje moim życiem, i obdarza mnie potrzebnymi łaskami. Nawet gdy upadam, albo, gdy wydaje mi się , że nie dam rady, Ona zawsze udziela mi potrzebnej siły i działa w sposób bardzo często niewiarygodny. Do tej pory nawet nie miałam pojęcia , że istnieje Nowenna Pompejańska, kiedy wszystko wydawało się niemożliwe, kiedy już traciłam nadzieję, że moje sprawy się rozwiążą, zupełnie „przypadkiem” w dniu 8 maja natrafiłam w sieci na link z Nowenną. Jak się później okazało – 8 maja to dzień wyjątkowy w Pompejach, stąd jestem pewna, że właśnie sama Kochana Matka z Pompejów pokazała mi tę modlitwę. Odpowiedziałam od razu i od 8 maja odmawiałam Nowennę, nie miałam większych problemów z jej odmawianiem, zaczęłam wstawać wcześniej rano by odmówić jedną część, jeszcze przed pójściem do pracy .To był piękny początek dnia i w moim sercu była cały czas wielka radość, cały czas doświadczałam wielu różnych zupełnie nie spodziewanych łask, czułam działanie Matki w moim życiu. Teraz kiedy już skończyłam Nowennę codziennie odmawiam różaniec – i na pewno nie raz jeszcze odmówię Nowennę. Moja intencja została wysłuchana, może nie dokładnie tak jak ja chciałam, ale przecież : „nie moja ale Twoja wola niech się stanie” w każdym razie wszystko się zmieniło i wciąż otrzymuję wiele nowych łask , o które sama nawet nie śmiałabym prosić i wszystko w moim życiu zmieniło się na lepsze. Trzeba tylko zaufać i wierzyć, prawdziwie powierzyć siebie Opiece Matki i Jej Syna, wtedy wszystko jest łatwiejsze, trudności łatwiej pokonać, i niczego nie trzeba się obawiać, ale z ufnością czekać na rozwiązanie każdej sprawy.

Izabela: Łaska uzdrowienia ukochanej Mamy z nowotworu

To juz moje piate świadectwo wlasnie skonczylam odmawiac 5 nowenne w intencji laski uzdrowienia mojej ukochanej Mamy z choroby nowotworowej. Mama zachorowala w styczniu przeszla 6 cykli chemii operacje a teraz drugi etam naswietlania.
Przeczytaj

Ania: Nowenna w intencji szczęścia osobistego

Modliłam się nowenną pompejańską prawie rok temu o szczęście osobiste. Jestem osobą samotną. Wierzę, że Bóg mnie przemienia i przygotowuje do życia jakie jeszcze jest przede mną - niezależnie od tego czy spędzę je samotnie czy nie. Bóg robi wszystko w swoim czasie. Chwała Panu!
Przeczytaj

Monika: Nowe życie z Jezusem

Witam! Mam na imię Monika. To jest moje pierwsze świadectwo nowenny pompejanskiej,chociaż skończyłam czwartą. Moja historia może wydawać się nie zrozumiała dla osób które nie przeszły coś podobnego a czego nikomu nie życzę.Otóż zaczęło się natretnymi myślami.Obecnie jestem mamą czwórki dzieci wtedy jeszcze trójki.
Przeczytaj

Asia: Dobry mąż

Witam wszystkich :) Postanowiłam w końcu podzielić się swoim doświadczeniem z Nowenną, chociaż ona jeszcze nie do końca się spełniła. Jakiś czas temu zaręczyłam się z chłopakiem i.. czułam się przerażona myślą, że już "muszę" wybrać tą osobę z którą spędzę całe życie, zaczęłam dostrzegać w nim tyle wad i chyba tak naprawdę podświadomie prowadzić do zerwania. Nie zerwaliśmy, w pewnym momencie po prostu wzięłam różaniec i zaczęłam odmawiać swoją pierwszą Nowennę.
Przeczytaj

Urszula: Maryja zbliża do Jezusa

Szczęść Boże Wszystkim. Kochani, gdy Nowenna stanęła na mojej drodze życia, to znaczy, kiedy Opatrzność Boża okazała  jawnie swe działanie- wtedy wierzyłam, lecz Jezus był mi taki wspaniały, obcy, jakby nie mój. Maryja stanowczo i etapami doprowadziła mnie do Niego. Własnie teraz zdałam sobie sprawę,że już około 3 miesiące coraz...
Przeczytaj

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
weranikt1 Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
nikt1
Gość
nikt1

czytam Wasze swiadectwa, oczy juz mam wyplakane ,od 7 dni odmawiam intencje, od 7 dni dzieje sie jeszcze gorzej niz bylo,zazdroszcze wam wszsytkim,nie mam juz sil , wszystka takie paplatane ,ze juz nie wiem o co prosic,o co blagac bo ja juz poprostu blagam…..i bede pierwsza osoba ,ktora nie zazna zadnych lask,ale tylko dlategoo ze ja poprostu jestem odpadem ,a wszystko po to bym to chyba przyjela do wiadomosci od samego Pana Boga

wera
Gość
wera

DO nikt1 -nie jestes zadnym odpadem I nie jestes jedyna osoba ,ktorej prosby nie sa spelniane -moze spelnia sie pozniej ,moze w inny sposob,moze w zamian dostaniesz inne laski ,bardziej przez ciebie zauwazone .Ja tez prosilam I czasami mysle -czyzby juz , juz bylo lepiej ? A tu nie -czasami nawet gorzej .Ale zauwazylam inne sprawy dziejace sie dookola mnie , za ktore szybko podziekowalam Matce Bozej..Na wszystko jest jakies logiczne wytlumaczenie ,tylko my tego czasami nie widzimy I w swojej desperacji panikujemy.Ja wczoraj krzyczalam do obrazu –Jezu Ufam Tobie (bo odmawiam tez Koronke do MIlosierdzia Bozego) I potem sie… Czytaj więcej »