Świadectwo Kasi – pomoc w nauce

Witam. Chciałabym podzielić się świadectwem (łaską), którą otrzymałam za wstawiennictwem Matki Bożej z Pompejów. Jestem w trakcie odmawiania części dziękczynnej, zostało mi 14 dni do zakończenia nowenny. Pomoc jaką otrzymałam jest ogromna. Nie tylko otrzymałam to o co prosiłam lecz również doświadczyłam innych łask.

Modliłam się o pomyślne zdanie egzaminów. Nie były łatwe, studiuję dwa kierunki dziennie na dwóch różnych wydziałach i bałam się, że sobie nie poradzę. Dzięki modlitwie (nowennie) Matka Boża otoczyła mnie płaszczem swej opieki, zdałam wszystkie egzaminy, nauka przychodziła mi łatwo, lekko (jak nigdy), sama byłam zdziwiona, że tyle wiedzy zdołałam pochłonąć. Gdyby nie pomoc Mateńki nie zdałabym tych wszystkich egzaminów. Moja mama odmawia nowennę w intencji zdrowia i również doświadcza łask dzięki Matce Bożej. Dziękujemy Matuchno!!!!

Zbigniew: Matka Boża wyciągnęła ze złego

Chwala Pani Krolowej Nieba I Ziemi Za wielka Pomoc Bez Niej NIemamy nic tylko pustke.
Przeczytaj

Agnieszka: Nie sądziłam, że kiedykolwiek coś się zmieni

Moja córka, która jest bardzo inteligentną, oczytaną osobą, ma nadwagę i bardzo źle się odżywiała (a jest obciążona genetycznie cukrzycą z obu stron) zaczęła zmieniać nawyki żywieniowe. Przestała pić słodkie napoje, zaczęła pić wodę, przestała objadać się na kolację. Zdecydowanie mniej je słodyczy.
Przeczytaj

Paweł: Moje świadectwo wiary

Od zawsze byłem osobą religijną, modlę się więcej niż dwa razy dziennie, rozmawiam z Bogiem i całkowicie na nim polegam, no ale co chcę powiedzieć... Zawsze starałem się żyć przy Bogu, rodzina na ogół jest religijna. Przez długi czas modliłem się krótko dwa razy dziennie lub raz, aż do 25. marca 2014, kiedy podjąłem modlitwę za dziecko poczęte - dziesiątek codziennie. Początkowo wydawało mi się to dużo, ale jak skończyłem to zacząłem się interesować innymi, ciekawymi modlitwami. W 2014 zakochałem się i podjąłem w tej intencji pierwszą Nowennę Pompejańską.
Przeczytaj

Jurek: Cudowne wyzdrowienie

To już druga moja nowenna i drugie świadectwo. Siostrzeniec mojej żony, młody chłopak, cierpiący na zanik mięśni, trafił do szpitala nieprzytomny z objawami duszności. Lekarze orzekli, że choroba zaatakowała mięśnie przepony oraz płuca i zbliża się nieuchronny koniec. Rodzinę poinformowano, że trzeba chłopaka oddać do hospicjum, ponieważ przez te ostatnie dni będzie obłożnie chorym, wymagającym całodobowej opieki, człowiekiem oddychającym za pomocą respiratora.
Przeczytaj

Małgosia: Dziękuję za otrzymane łaski

Dziękuje Matce Bożej za opiekę i otrzymane łaski, a na spełnienie prośby, którą złożyłam w nowennie czekam.
Przeczytaj

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o