Świadectwo Brethil

Ze strony za zgodą mamy:

Dwa lata temu mieliśmy dość poważny problem z naszym Maćkiem – autystykiem. Ni z gruszki ni z pietruszki stał się agresywny, w szkole problemy, ocierało o się nauczanie indywidualne. Rozpoczęliśmy z mężem nowennę pompejańską. Być może to przypadek, a może znak z nieba, ale w dniu kiedy skończyliśmy cześć błagalną i mieliśmy zacząć dziękczynną wychowawczyni Maćka powiedziała mi nie mniej nie więcej tylko, że Maciek jest najgrzeczniejszy w klasie. Problemy się skończyły:).

Dziękujemy!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!