Jak odmawiać nowennę pompejańską? 1 258

Nowenna pompejańska

Nowenna pompejańska krok po kroku

Nowenna pompejańska zwana jest nowenną nie do odparcia z tego powodu, ponieważ Matka Boża dała obietnicę, że każdy, kto odmówi przez 54 dni różaniec modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma.Objawienie Matki Bożej z tą obietnicą zostało opisane przez bł. Bartola Longa i możesz przeczytać je tutaj.

Jeśli potrzebujesz pomocy – módl się tą nowenną! Zaproś do tej modlitwy innych! Podziel się otrzymanymi łaskami!

Jak odmawiać nowennę pompejańską?

To proste! Przez 54 dni odmawiamy codziennie 15 tajemnic różańca modląc się w jednej intencji oraz dodając do „standardowych” modlitw różańca kilka krótkich modlitw początkowych i końcowych.

Aby się nie pogubić, warto zaznaczyć sobie w kalendarzu dni rozpoczęcia i zakończenia nowenny wraz z dniami przejścia części błagalnej (pierwsze 27 dni) w dziękczynną (drugie 27 dni).

Poniżej przedstawiamy krótkie instrukcje różańca i nowenny pompejańskiej.

Jeśli masz jakieś wątpliwości, zajrzyj do tego poradnika „Najczęstsze pytania„!

Różaniec – czym jest i jak się na nim modlić?

Każdy widział różaniec, lecz nie każdy umie się nim posługiwać. Zatem przypomnijmy, czym jest modlitwa różańcowa.

  1. Różaniec składa się z trzech części (radosna, bolesna i chwalebna). W 2002 r. Jan Paweł II dodał część światła, której nie musimy odmawiać w nowennie pompejańskiej (chociaż warto! –  więcej…).
  2. Każda część różańca liczy 5 tajemnic – wymienione są one niżej.
  3. Z kolei każda tajemnica to jedna dziesiątka różańca. Tajemnice te rozważamy modląc się na danej dziesiątce.
  4. Tak więc policzmy: 3 części różańca x 5 tajemnic daje 15 dziesiątek do odmówienia codziennie w nowennie pompejańskiej.

Jeśli nie znasz wcale różańca i jego modlitw, to zobacz, tutaj jest wszysto wyjasnione.

Nowenna pompejańska krok po kroku 

  1. Najpierw żegnamy się znakiem krzyża.
  2. Potem podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
  3. Przechodzimy do modlitw początkowych różańca (Wierzę w Boga, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu) – odmawiamy jeden raz, na początku nowenny w danym dniu.
  4. Następnie odmawiamy różaniec – piętnaście tajemnic (15 dziesiątek) – nie musisz wszystkich na raz.
  5. Po skończeniu różańca modlimy się krótką modlitwą (błagalną lub dziękczynną – zobacz niżej). Wystarczy tę modlitwę odmówić raz na dzień, na końcu różańca.
  6. Na samym końcu modlimy się modlitwą „Pod Twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością i wiarą mówimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami!”

Modlitwy błagalne i dziękczynne w nowennie pompejańskiej

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Tajemnice różańcowe wg kolejności w nowennie pompejańskiej

Część pierwsza — Tajemnice Radosne

  1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
  2. Nawiedzenie świętej Elżbiety
  3. Narodzenie Pana Jezusa
  4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
  5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

Część druga — Tajemnice Światła (nie obowiązkowe)

  1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
  2. Objawienie się Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej
  3. Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia
  4. Przemienienie Pańskie na górze Tabor
  5. Ustanowienie Eucharystii

Część trzecia — Tajemnice Bolesne

  1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
  2. Biczowanie Pana Jezusa
  3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
  4. Dźwiganie krzyża na Kalwarię
  5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne

  1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
  2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
  3. Zesłanie Ducha Świętego
  4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
  5. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

1 258 komentarzy

  • ZAUFAŁEM ZAWIEZRYŁEM I NIE ZAŁOWAŁEM BO WIEDZIAŁEM ŻE BÓG JEST WIELKI

    Teraz po kilku latach

    już sam nie wiem

    Boże kocham ciebie ale czemu Panie Jezu jesteś przeciwko mnie????
    czemu mam cierpieć?

    • musisz sluchac duzo rekolekcji na youtube swiadectw i jedno jest tez wazne . Jezus nie mogl dokonac wielu cudow z powodu niedowiarstwa jak jest napisane” powatpiewali w miescie rodzinnym” jezeli w glebi serca watpisz to jest bardzo prosta metoda na to , zacznij sie modlic o to zeby pan Bog zabral watpliwosci . Ja staram sie sciagac kazania swiadectwa filmy z youtube . Czytaj pismo swiete i modl sie . Jak sie bedziesz modlic to szatan cie nie strawi tak tez mowi Pawlukiewicz . Posluchaj sobie kazania Pawlukiewicza ,Domnika chmielewskiego , Piotra Glasa egzorcyste , Pelanowskiego , Raichel .

      • Do Piotrek 29

        Piotrku jak sadzisz czy ja nie mam wiary?
        Skoro modlilem sie o pomoc w sprawie pracy ktora stracilem lecz dalej sie modlilem
        Nawet w nowej pracy opowiadalem o Bozej milosciu pomimo tego ze Bog mi nie pomogl
        Nawet kilka osob sie nawrocilo lub zaczelo sie modlic

        I ja nie mam wiary?

        3razy odmawiam nowenne w tej samej sprawie pomimo ze 2 poprzednie nie daly efektu

        I ja nie mam wiary?

        Wielu po pierwszym razie by dalo sobie spokoj widzac ze modlitwy nie pomagaja a gdy sie modlisz to zaczyna sie psuc

        I ja nie mam wiary?

        Moglem posluchac zony
        Dobrze mi mowila ze jak zaczniesz sie modlic

        Panie Jezu pokladalem wiare w Twoje milosierdzie
        Liczylem na Twoja pomoc Boze

        Jezu jezeli masz chociaz troche milosci dla mnie to prosze ciebie zlituj sie nade mna , dopomoz mi
        Jezu jest mi cholernie ciezko i zamiast pomocy mam same klopoty
        Panie Boze Jezu Maryjo Duchu Swiety litosci wola moje serce i krzyczymoja dusza

        Tobie Boze chyba nie zalezy na mnie

        • wiele lat taką masz sytuację?

        • Marku, czy nie rozumiesz, że Bóg ma dla Ciebie inną drogę? Nie słuchasz go. Nie wsłuchujesz się w to czego ON dla Ciebie chce. Patrzysz tylko na to czego Ty chcesz od Niego. Stawiasz żądania. Stosujesz szantaż. Bóg nie spełnia Twoich pragnień, więc zaczynasz w Niego wątpic?? a gdzie Twoje zaufanie do Boga, gdzie Twoja wiara, że ON może wszystko! Jezus ma Swój Plan względem Ciebie, a Ty nie jesteś cierpliwy. Szarpiąc się w swojej rozpaczy nie widzisz, nie słyszysz i nie chcesz zrozumiec. Nie obrażaj Boga, bo to Ty nie jesteś w porządku wobec Niego. Idź do Kościoła, pomódl się nie prosząc ale dziękując za to co masz, nawet jeśli masz niewiele. Okaż wdzięcznośc i skruchę, a nie butę („bo ja tak Chcę, a Ty mi nie dajesz”) przeproś i oddaj Bogu to wszystko co Cię boli i rani w Twoim życiu, oddaj to Jezusowi. Powiedz „Panie to już nie jest mój ale Twój problem, zostawiam Ci go”. I już. Pozwól aby Duch Święty działał. Jezus Ci pomoże ale musisz przyjśc do Niego i zostawic mu to wszystko co jest nie tak w Twoim życiu. On to naprawi, odmieni. Pamiętaj, że wszystkie zmiany dot. pracy, życia osobistego, relacji międzyludzkich zaczynają się od zmiany w Tobie samym. Bóg zacznie Ciebie odmieniac.Pomału, niepostrzeżenie, zaczniesz inaczej patrzec na te same sprawy. Odmieni się Twój punkt widzenia w wielu kwestiach a to przełoży się na Twoje otoczenie. Potrzebna jest Twoja cierpliwośc i szczera modlitwa. Chociaż raz postaraj się nie żądac, tylko byc z Jezusem Chrystusem.
          Trzymam kciuki za Ciebie. Monika

          • Do Moniki
            Chyba wiem czego Bog chce
            W tej pracy ktora uwielbialem a ktora stracilem tez mowilem o Bogu ,nie wiem ile sie nawrocilo ale napewno ktos zaczal jezdzic na msze organizowame przez MIMJ w Czestochowie lub przynajmniej wiedzial ze takie cos jest

            Stracilem ta prace Bog mi nie pomogl levz w tej obecnej nowej pracy pomimonwszystko mowilem o Bozym milosierdziu i kilka osob bylo nawet na maszach ktore oraganizuje o.Daniel i MIMJ
            i nadal tam jezdza i inne osoby nawracaj

            Teraz Bog sobie mysli skoro opowiada o mnie to niech straci ta prace i niech znajdzie iinna i tam tez bedzie opowiadal o mnie i moim milosierdziu

            Przypuszczam ze taki jest plan Bozy abym moze glosil slowo boze ale dlaczego za kazdym razem mam z tego powodu cierpiec ja i moja rodzina?
            Przeciez zamiast miec lepszej pracy mam gorsza to ja jeszcze nawoluje do wiary w Boga i modlitwe

            Byloby tp zrozumiale gdybym w zyciu mial coraz lepiej a nie gprzej to wtesy faktycznie moglbym opowiadac o milosierdziu bozym ze Bog mnie miluje i kocha bo zyciu mam coraz lepiej a nie ze mamm w zycou coraz gorzej

            Jezeli faktycznie jest taka wola Boza abym nawracal ludzi to chcialbym miec w swoim zycou lepiej nie gorzej ze wzgledu na tp ze mam zone ze mam dzieci ,i ze spoczywa na mnieobowiazek wyksztalecznia tych dzieci i dania im przyzwoitego zycia
            Marek

            • Hej Marku, tak sobie czytam twoje komentarze i widzę, że bardzo duzo w nich cierpienia, i walki o to, żeby się nie poddać i nie odpaść od Boga. Kuszące jest aby ocenić twoją postawę, że bez prawdziwej pokory, że harda, że masz zaakceptować krzyż bo Bóg nie obiecywał gruszek na wierzbie etc etc… I jest w tym prawda, tak droga Chrześcijanina często jest usiana boleściami, kogo kocha tego doświadcza, ale też przecież błogosławi, tak nie można żadać ani stawiać warunków ale pokornie prosić, oczywiście pokora jest pieknym darem i owocem współpracy człowieka z Bożą łaską. Czy tobie jej brakuje? Może tak, a może jest to po prostu krzyk rozpaczy kogoś kto nie rozumie, kto chciałby doświadczyć Boga kochającego Jego właśnie. I wiesz tak sobie myślę, że trudno oceniać Cię w jakikolwiek sposób bo Cie nie znamy, nie znamy Twojej historii, a ton w jakim piszesz może być tylko wyrazem rozpaczy. Ale to, co mi przyszło do głowy, pewne skojarzenie i rada jednocześnie to pewne historie, które znam, ludzi, którzy własnie mieli w życiu pod górkę, kłody pod nogami, nieszczęścia. To, co się okazało to że w ich przypadku to nie Pan Bóg był tym, który nakładał na nich ten krzyż, ani samo życie, które jest jakei jest czasme sprawiedliwe a czasem mniej. Okazało się, że odpowiedzialnym za to był szatan. Ci ludzie byli opętani na wskutek prawa krwi. Wiem, to słowo brzmi strasznie, ale tylko wtedy kiedy mamy kinowy obraz opętań. Okazuje się, że prawdopodobnie większość z nas może potrzebować pomocy egzorcysty jako, że szatan może mieć prawo do tego specyficznego oddziaływania na nasze życie poprzez grzechy naszych rodziców lub dalszych przodków. Jedna 70 letnia kobieta była opętana na wskutek grzechu pedofilii w jej rodzinie (ojciec i wujek), inna młoda zdolna francuska została opętana na wskutek grzechu zdrady, pedofilii, aborcji, ktore dokonali jej rodzice. I żadne z nich nie miało żadnego powodu myśleć, że taki mają właśnie problem jako, że chodzili kilka razy w tygodniu na mszę świętą, spowiedzi, przyjmowanie komunii świętej etc etc , bliska relacja z Bogiem. Jedyne, co było nie tak to właśnie kłody w życiu, ten strasznie cięzki krzyż. Egzorcyzmy uwolniły je od działania złego w życiu i przywróciły ład. Piszę o tym, gdyż wydaje mi się, że warto sprawdzić dla czystej diagnostyki czy nie kryje się za tym coś więcej. I jeszcze jedno jeśli egzorcysta nei wierzy tak naprawdę w szatana nei będzie miał mocy sprawczej. To musi być doświadczony egzorcysta.
              MArku mam nadzieję, że Ci się wszystko ułoży na lepiej.
              Z życzeniami ogromu Bożego błogosławieństwa,
              Gosia

            • Zgadzam sie z Toba Gosia w 100%.
              Problem tylko w tym, skad wziac takich doswiadczonych i oddanych egzorcystow? Nawet Ks. Glas mowil, ze nie udziela egzorcyzmow dla Polakow, jedynie w wyjatkowych okolicznosciach. A przeciez, takich egzorcystow jak ks. Glas to sa jednostki.
              Zwykli ksieza uciekaja od tych tematow, zreszta oni nie maja pozwolenia na egzorcyzmy.
              Dlatego rosna jak grzyby po deszczu tzw. „swieccy egzorcysci”, ktorzy z egzorcyzmami tak naprawde nie maja nic wspolnego oprocz wyludzania pieniedzy od ludzi i wciagania ich pod dzialanie zlego.
              No ale coz mozemy wymagac, jak zamiast modlic sie o dobrych kaplanow i blogoslawic im, to jeszcze oczernia sie ich nawet na tej stronie.

  • ok
    Boże poddaje się
    widzę że moje prośby nic nie dają
    Niech się stanie według Twojej woli Boże Amen

    Marek

  • Czego ja naimwny oczekuję
    Że Bóg mi pomoże….?
    Przecież nie uczynił tego wcześniej gdy była realna i rzeczywista możliwość pomocy w mojej sprawie, to nagle po tylu latach mi pomoże..?

    A ja głupi modlę się i wierzę w to, ale jestem naiwny
    Chyba za dużo sie nasluchalem o Bożych cudach tylko że tych cudów nie widać

    • Maruda przestań narzekać ! Weź sie w garść , abyś nie musiał jakiego kopa dostać od życia .Bóg Cie nie kocha? Nie pomaga?
      To ty zacznij go kochać . Zrób Mu na złość . Ty mnie nie kochasz ale ja Ciebie kocham .

      • Do Teresy A
        Jak mam nie marudzic
        kilka lat temu prosilrm o modlilem sie do Boga o pomoc
        prosiłem boze tylko ten jeden prosze pomóż mi zebym nie stracił pracy
        stało sie inaczej
        mam inna gorsza prace za mnirjsze pieniążki ale dalej sie modlilem i prosiłem Boga o pomoc
        w tej nowej pracy mialem wypadek i moze będzie tak ze bede musial ja zmienić
        ale nawet w tej nowej pracy opowiadał em o bożej milosci i kilka osob zaczela jeździć ana spptkania MIMJ
        e wyniku wypadku mamnduzo mnirj pieniążków i jeszcze możliwość utraty tej pracy

        od kiedy sie modle zamiast lepiej jest gorzej i czego Bóg ode mnie oczekuje że moze w nowej praxy tez będę opowiadał o jego miłosierdziu i namawiał do modlitwy

        i co teraz ma mnir spotkać gorsza praca ?

        nie rozumiem jak mam dziękować Bogu ze mam w życiu gorzej. ?

        Jednak zawsze jest 5ak ze jak sie zaczynasz modlic do Boga to tylko dostajesz krzyż
        Zacząłem 3 nowenne odmawiać zobaczymy czy pomoze bo 2 poprzednie nic nie dały

        • marek w ksiedze hioba jest pisane , czego sie lękałem to mnie spotkało
          Sam sobie moze modlitwe ułóż np Jestem dzieckiem Boga, wszystko jest w porządku , Bóg kocha mnie i troszczy sie o mnie , wiedzie mi sie coraz lepiej – coś podobnego Psalm 23 jest dla ciebie

          • Alw wcale nie wiedzie mi sie lepiej!

          • Do Wszystkich
            Ciekawy jestem ilu z was to faktycznie osoby prawdziwe a ile to osoby postawione piszące tylko po to aby ludzie nie odchodził od kościoła?

            • Marek nie chcę Ci przykrości robić bo poważny facet jesteś, masz rodzinę, dzieci no i chciałbyś……oooo…..nooooo chciałbyś duuuuużo . Wiesz nie dziwię Ci się że tak wiedzie Ci się a nie inaczej . U Ciebie wszyscy be be be i nawet BÓG . No wszyscy wszystko winne . Popatrz teraz na swoją rękę , palec wskazujący tylko wskazuje to twoja wina, to ty taki i owaki , no wy jesteście be be be! Ale chłopie spójrz na kogo wskazują pozostałe trzy palce. U SIEBIE ZRÓB „PORZĄDKI” !!!!!!!!!!!

        • marek ja myślę że jest ważne jak ułoży sie intencję . Przeczytałam jeszcze raz Twój komentarz …”proszę pomóz mi abym nie stracił pracy” . Może Panie pobłogosław mi dobrą pracą …cos podobnego . Nie używaj „abym nie stracił pracy” Bóg każdego kocha i chce abyśmy żyli w dostatku . Coś jest w nas co trzeba zmienić

          • Nie zrozumiesz tego gdyz ta praca byla moim zrodlem pasji moja najwieksza miloscia
            Uwielbialem ta prace bylem z niej dumny
            Tutaj nie chodzilo o pieniazki ale o cos co sprawialomi bardzo duzo przyjemnosci czylem sie w niej jak ryba w wodzie

            Moze zle opisywalem ale nikt tego nie zrozumie kto nie stracil czegosc co sprawialo ze jego zycie ma sens

            Chyba jednak jesttak ze modlitwa naprawde jest tylko na pokaz

            • Marek ja nie wiem czy ktoś tu na forum może Ci pomóc. Sam chyba musisz dojść do jakiejś madrości .
              Ale masz jakąś prace , prawda ? Masz sens życia , masz rodzinę . Dziekuj za to co masz . Nie narzekaj …bo to ulubiona melodia diabła . Ludzie maja znacznie gorzej . Chlopie zamiast tu wchodzić to bierz Pismo Sw do łapek i jedź z Psalmem 23 . Kilka razy przeczytasz i bedziesz umiał na pamięć . Śpiewaj sobie …wyłącz się z daru narzekania .
              A BĘDZIE DOBRZE !

            • praca kasa jak sie straci to nic. Najgozej gdy sie straci Boga i utraci w zyciu to dopiero zycie bez sensu. Bo Bog zyciu nadaje sens…

            • I tu jest pies pogrzebany. Jeśli praca była Twoją największą miłością to nie dziw się, że ją straciłeś. Czytałeś kiedykolwiek Biblię? uczestniczyłeś mądrze w rekolekcjach czy na Mszy Świętej? W życiu człowieka musi byc równowaga między pracą, a życiem osobistym. W każdej sferze człowiek powinien dążyc do równowagi. Jeśli praca, a nie dom i rodzina była Twoją największą „namiętnością” to znaczy, że popadłeś w zniewolenie. Każde zniewolenie (zwłaszcza takie którego się pragnie jak Ty swojej pracy) pochodzi od złego. Twoje zwątpienia w moc sprawczą Boga to też „szemrania” szatana. To on budzi miesza ci w głowie. Każe stawiac żądania, wątpic w Niego (Boga), pouczac, szantażowac,… Pamiętaj, że każdy człowiek ma wolną wolę. Jeśli czegoś nie chcesz to tego nie dostaniesz. Jeśli Pan Bóg chce dla Ciebie czegoś innego, pragnie Cię uwolnic od czegoś co dla Ciebie nie jest dobre (ale o tym nie wiesz) i Ty Bogu na to nie pozwalasz, to nie dziw się, że masz poczucie, że nic nie otrzymujesz. Poza Tym weź sobie do serca jedną prawdę, To od Boga, Jezusa i Ducha Świętego zależy co i kiedy zostanie dane. Ty możesz prosic o łaski ale nie Ty decydujesz o tym w jakiej formie i kiedy je dostaniesz. Pan Bóg najlepiej wie co jest dla nas najlepsze, ponieważ kocha nas miłością tak wielką i bezgraniczną, że człowiek nie może nawet jej sobie wyobrazic. Bluźniąc przeciw Niemu ranisz Go i sprawiasz Mu ból, bo nie widzisz, że on chce dla Ciebie jak najlepiej i mimo Twojej postawy bardzo Cię kocha.

            • Marku napisałeś ze twoja praca nadaje Ci sens życia a moze Bóg chce Ci powiedziec i pokażą ze twoim sensem zycia powinien być On sam moze chce żebyś zmoenil priorytety bo przeciez w zyciu każdego chrześcijanina Bóg powinien byc na pierwszym miejscu

            • Marek, postrzegasz działanie Boga bardzo instrumentalnie. „Odmówiłem Pompejańską to teraz mi daj to o co Cię proszę”. Próbujesz z Panem Bogiem ubić interes. To trochę tak jakbyś kupił bardzo drogi prezent i był z tego zadowolony wręczając go solenizantowi, ale był jednocześnie bardzo zdziwiony, że on zamiast wystawnej kolacji częstuje Cię tylko zwykłą kawą. To bardzo przedmiotowe podejście, widzisz to? Tymczasem odmawianie Nowenny Pompejańskiej nie jest celem samym w sobie, byłoby to zbyt przedmiotowe podejście. Ono służy przemianie naszego serca, niezależnie od intencji tej modlitwy. Być może są jeszcze inne przeszkody, że Bóg nie spełnia Twojej prośby. Na swoim przykładzie mogę podać, że w pewnej intencji odmawiam już trzecią nowennę, gdyż w wyżej wymienionym kontekście dwie poprzednie nie odniosły skutku (a jednak jakiś odniosły gdyż zmienia się moja postawa proszenia). Szukam dalej przyczyn, przeszkód, tego, co Bóg chce mi przez to powiedzieć. Celem Nowenny jest nasza wiara i bezinteresowna postawa. Być może chciałbyś wymodlić dla siebie określony skutek, otrzymać to, o co prosisz i mieć to z głowy, ok, potem naturalnie jeszcze dziękować, dziękować. Moim zdaniem powinieneś zmienić nieco optykę – ok, Panie Boże, głupi ja, mój pomysł na samego siebie widocznie nie jest wystarczająco dobry, weź to wszystko w swoje ręcę, może nie będę miał pracy dokładnie takiej o jakiej myślę, ale nie odstąpię od Ciebie. Myślę, że gdy przestajemy patrzeć na zasadzie – ja, mój plan na życie, bo ja tak chcę, a oddajemy wszystko Bogu, w sensie, no dobra, nie wiem, nie znam się, Ty Panie Boże wiesz lepiej, oddajecie Ci to wszystko, poddaję się, teraz Ty się martw o mnie – to wtedy dopiero dzieją się cuda. Bo tak naprawdę chodzi o przemianę serca, nasze zaufanie do Boga, a nie o spełnienie naszych życzeń.

          • Do Teresy A

            Czemu sadzisz że uważam że Bóg jest „be”???

            • Nie rozumiesz chyba że zacząłem tracić wiarę
              Pierwsza nowenne odmowilem z wielką wiara drugą też ale teraz przy tej trzeciej zrozumiałem że Bóg i tak mi nie pomoże aczkolwiek moja wiara każe mi się modlić
              Rozum podpowiada że zobacz ile jest i było krzywd i wojen na świecie i Bóg im nie zapomogl a tobie ma pomóc?

              Nawet nie wiesz jaki to jest ból kiedy uzmysławiasz sobie że jesteś sam, że Bóg ci nie pomoże, że patrzysz na swój los i widzisz że wcale nie masz lepiej tylko gorzej
              I wtedy mowie do Boga. To za to ze ja innym opowiadam o tobie boże to ty mnie karzesz?
              Dlaczego tak postepujesz?
              Chcesz mnie stracić?

          • Do Teresy A

            Czemu sadzisz ze Bóg jest dla mnie „be”

            Ja poprostu zaczalem tracić wiarę
            Odmawiam ta nowenne ale sam juz nie wiem czy warto?
            Bo jeżeli mam sie modlić a potem cierpieć to chyba nie
            Liczyłem ze jeżeli zwrócę sie do Boga to on mi pomoże, wyslucha mnie i zlituje się
            Rozum mi podpowiada ze zobacz ile na świecie było wojen i nieszczęścia i ile osób sie modliło o to żeby tego zla nie było i nic to nie pomogło
            To jak tobie Bóg ma pomóc tobie grzesznikowi?
            Gdyby chciał pomóc to juz uczynił by to wtedy gdy nyla taka szansa a teraz to zapomnij

            A serce moje mi mowi żebym się modlić

            Zauważyłem jedną ważną rzecz, ze gdy ludzie się nie modlą to w życiu im lepiej się wiedzie nie mają takich problemów i te życie jakoś im dosyć dobrze leci
            Lecz gdy tylko dotykasz rozanca to wszystko się zaczyna pieprzyc

            I czego ten Bóg oczekuje od człowieka?

            Boże miałem w tobie nadzieje wiarę i litość

            • Marek teraz to ja Ci odpowiem po raz ostatni i szczerze co oTobie mysle.
              Nie odmowiles ani jednaj nowenny, bo gdybys odmowil choc jedna nowenne to mialbys wiare w Boga i Najswietsza Panienka przynoisla by ci radosc i spokoj i cel w zyciu.
              Jezeli to prawda ze tak Ci sie w zyciu ulozylo,ze ktos tam zabral Ci prace to Ci sie to nalezalo bo dobrym czlowiekiem nie jestes skoro bluznisz przeciw Bogu i Ojcu SW Janowi Pawlowi 2.
              Posadzasz uczciwych ludzi o skladanie falszywych swiadectw.
              Nastepnie jesli bylbys w Medjugorie to nie bylbys tam kilka godzin nawet przejazdemi po takim pobycie tam Twoja dusza bylaby odmienina. Tam Maryja ZYJE. Kazdy dostaje laski.
              Nikt nie jedzie do Medjugorie „przejazdem” z ludzi wierzacych i ufajacych. Moj „przejazd” trwalby przynajmniej tydzien albo dluzej.
              Uwazam ze jest to strata ludzi wierzacych zeby w ogole odpowiadali na Twoje komentarze.
              Coraz bardziej wierze w to ze twoje komentarze to zwykla prowokacja, zeby ludzi odciagnac od wiary!!!!!! a nie jak piszesz, ze nasze komentarze sa fikcja zeby ludzie nie odeszli od koscola!!!!!!
              Kosciol Swiety jest i bedzie trwal WIECZNIE!!!!!!!!!
              Skonczylam z Toba Na zawsze!!!

            • Marek POCZYTAJ SWOJE JESZCZE RAZ KOMENTARZE !!!!!!
              Bo ja juz wiecej też nie bede ci nic pisać , ani czytać wpisów twoich . Z Bogiem

        • Marek,
          Bo sie modlisz o pieniadze, a Pan Jezus powiedzial dokladnie: „Krolestwo Moje Nie Jest Z Tego Swiata”, wiec jak mozesz modlic sie o dobro materialne i bluznic przeciw Bogu?!!!
          Gdybys byl jak Hiob i powiedzial: ” Panie, wez te moja nedze i rob z nia co chcesz!” to moze Pan wyysluchal by Cie. Ale z tego co widze, to Ty chcesz przypodobac sie swojej zonie, a nie Bogu. Wiec lepiej wez rade TERESY I KAP SIE W TYM ZIELE. WIELE DOBREGO O TYM SLYSZALAM. SAMA TEZ ZACZNE!!! Moze Ci pomoze!!!

          • I chłopie sluchaj sie kobiet . Oczywiscie Twoja żona NAJważniejsza .

            • Do Teresy A

              Czyli mam rozumieć ze moja żona każe mi aby się nie modlił bo to jedynie ściąga kłopoty to mam ją słuchać?

            • Teraz dopiero zauważyłem ten wpis
              Czyli. Jak moja żona mówi ze mam się nie modlić tzn ze mam ja słuchać?
              Marek

          • Do Anny
            Nie rozumiem ostatanich dwoch zdan

          • Do Anny

            Nie modle sie o pieniadze ale powrot do pracy ktora stracilem

          • Marek chyba Ci sie należą przeprosiny po części ode mnie …coś brzydkiego odkryłam na tym blogu

            • Marek odemnie tez naleza Ci sie przprosiny, ponikad miales racje, ten blog nie jest tak do konca uczciwy. Juz nie bede tutejszym uzytkownikiem. Myslalam ze Ci ludzie naprawde sa wierzacy, a tu chodzi tylko o kase.

            • Jak można wykorzystywać MATKĘ PRZENAJŚWIETSZĄ do takich gierek . Egzorcyzmy są potrzebne dla Rosemarii …dla prowadzących!
              Zadowolona dlaczego nie ujawnisz sie ?

            • Teresko , z całym szacunkiem ale czy i tym razem nie za szybko osądziłaś?!

            • Teresa.A. możesz wyjaśnić o co chodzi?

            • Jola, Aleksandra właśnie ja też czekam na wyjaśnienie . Zadowolona – Aniu proszę wyjaśnij nam . Raczej zawsze byłaś zadowolona aby ostatnie słowo , wpis był od Ciebie , dlaczego nie odpisałaś już na mój komentarz /pod innym świadectwem/. Zadowolona -Aniu ja umie przyznać sie do swoich błędów, jak były moje tu wpisy to szczere , sprawdzone – bo różne tematy tu”leciały”.Marka przeprosiłam , widzę że nie tylko ja Zadowolona-Aniu skoro tyle łask otrzymałaś /co ja juz w to nie wierzę/ to dlaczego tyle mszy zamawiasz do Dworu N , jak pisałaś i polecałaś że to”dawki uderzeniowe”. Słuchałam O.Witko , jak mówił że czerpie siły z tych Mszy sw, Eucharysti. Nie rozumiem tych niedomagań administratora . P.Marku może DOBRA SZCZERA spowiedź jest tylko i aż potrzebna . Ostatnio dzwoniłam do wydawnictwa , chciałam zakupić obraz Matki Pompejańskiej , ale ze zależało by mi bez oprawy , dlatego że planowałam wysłać daaaaleko za granicę ,że tam sobie oprawią . Spotkałam sie z odmową , zaproponowano mi obraz na płótnie. Dlaczego ? Bo droższy ? Dzwoniąc nie sądziłam że cos takiego usłyszę . I byłam zainteresowana rózańcem do krwawych łez , cena 16,- , popatrzyłam na inne wydawnictwa o połowe taniej . O co chodzi w tym wszystkim . Ja nie osądzam nikogo, stwierdzam fakty . Zadowolona-Aniu ty pracujesz na tym blogu , kasa ci leci …zeby zmyślać .
              Proszę czekam tez na wyjaśnienie. Mam nadzieje że mój komentarz sie ukarze . Matko Boża przepraszam Cię za wszystkich ….widzisz jakie są Twoje dzieci

            • Ja nie mialem nic złego na myśli
              Naprawdę wierze w Boga i tylko pewnych rzeczy nie rozumie
              Dlatego tyle we mnie niepewności

              Na kazdym blogu jest kilka oszustów niestety takie jest życie

              Proszę mi uwierzyć ze modlę siw po raz trzeci nowenna i mam nadzieje ze Maryja mi pomoże
              Zostało mi tylko 17 dni.
              Z tym że jest to najcięższa moja nowenna
              Najwięcej mam zwątpienia

              Nie wiem jak działa Bóg chciałbym zeby kiedyś we snie powiedział mi czego ode mnie oczekuje a spełnił bym mu to

              Proszę pomóżcie mi zlikwidować zwątpienie a nie krytykowac mnie
              Amen

          • Do Anny

            Bardzo się mylisz, właśnie bede kończył ostatnia mija trzecia nowenne
            Wiem co ciebie denerwuje ze pisze prawdę ze nie ubarwiamewnych rzeczy
            Kościół jest wieczny i bedzie ale tez jest grzeszny bo tam tez sa ludzie
            Byłem w medjugorie jak byłem na wczasach i miałem niestety jeden dzien na to ale cieszę sie ze wogole byłem

            To ze skonczylas i nie chcesz to trudno ale to pokazuje tylko twoja milosc
            Ja jestem zagubiona dusza która się rzuca bo nie ma z nikąd pomocy
            Z Bogiem

            • Droga Tereso…odpisałam Ci na Twój komentarz pod innym świadectwem. Nie pracuję tutaj i nie wiem skąd w ogóle taki pomysł w Twoje głowie powstał.
              Szkoda, że publicznie wykorzystujesz fakty z naszej prywatnej korespondencji…

            • Marek, juz Ci napisalam, ze to ja bylam w bledzie. Przepraszam Cie, bo rzeczywiscie nie mialam racji. Modlic sie trzeba i napewno pomoc przyjdzie, mimo ze ciezko dotrwac do konca. Moze ta Twoja nowenna jest teraz ciezka, bo zly wie, ze to juz nadchodzi jego koniec i chce Cie zniechecic? Moze jak ja skonczysz to przyjdzie odmiana. Nigdy nie wiesz co przyniesie jutro.
              Teraz moja nowenna jest tez ciezka, ze nie dotrwalabym do konca, gdyby ksiadz przy spowiedzi nie nakazal mi jej dokonczenie. Trzeba trwac!!!
              Ja juz koncze moze nie tak z Toba jak z tymi komentarzmi, bo to wszystko nie ma sensu.
              Trudno znalezc uczciwosc na tym swiecie.

              Zycze Ci powodzenia.
              Z Bogiem.

            • Zadowolona-Aniu ja na tym blogu spodziewam się szczerości , co komu pomogło,jakie łaski. Po prostu mi nie pasuje że piszesz że tyle łask otrzymałaś modląc się samemu , skoro ja bym sie wymodliła , otrzymała te łaski o które prosze to nie zamawiała bym Mszy. Tutaj też polecałaś Msze do Dworu N. i jeszcze zwróciłam uwagę jak to ujęłaś „dawka uderzeniowa” . Żadne tajemnice /bo ich nie było/ nie zdradziłam , nie powinno byc ci przykro . Imię ? Uważam że każde jest imię ładne i każdy z nas powinien swoje imię lubić . Mam takie wrażenie ,że piszesz komentarze na czyjeś zlecenie , nie są naturalne nie są Twoje. Ja jak zamieszczam link to jest do moderacji, po czasie jest w komentarzach . wczoraj Twój zaraz się ukazał . uznałam że masz dostęp do blogu . Ja nie jestem z tych aby komus dokopywać , dołować .Życzę każdemu otrzymania łask o które proszą Matkę Bożą .
              Gdzie jak gdzie ale na tym forum niech będzie spokój, zgoda , zrozumienie i wzajemne wsparcie . I PRAWDOMÓWNOŚĆ

            • Tereso,ja bardzo lubię to forum , lubię czytać świadectwa i komentarze ale z braku czasu nie śledzę tutaj wszystkiego .Często mylą mi się osoby,które mają takie same albo podobne nicki .Trudno więc odnieść mi się do zarzutów o jakich piszesz jednak mam wrażenie ,że zbyt pochopnie wyciągasz wnioski .Myślę ,że w wielu kwestiach wyjaśnienie może być bardzo proste .Ja sama kiedy wstawiałam tu jakiś czas temu link do filmu z kazaniem ks Chmielewskiego zauważyłam ,że został dodany od razu bez moderacji . Nawet nie zastanawiałam się wtedy dlaczego . Teraz po tym co napisałaś tak sobie myślę ,że może chodzi o jakiś staż na forum po którym linki nie są już moderowane a może wyjaśnienie jest jeszcze inne i bardziej prozaiczne .Czy naprawdę warto z tak błahego powodu psuć miłą atmosferę jaka tu ostatnio jest .Tereniu jak masz wątpliwości i zastrzeżenia to zwróć się bezpośrednio do administratora z zapytaniem i prośbą o wyjaśnienie a nie rzucaj oskarżeń tylko dlatego ,że coś ci się wydaje .Myślę ,że pan Marek jak wróci udzieli ci wyczerpującej odpowiedzi .Pozdrawiam cię serdecznie i życzę błogosławieństwa Bożego

            • Jola ,inni jesli komus przykrość zrobił mój komentarz przepraszam . Ja tez lubie czasami tu zaglądać . Też uważam aby był spokój we wpisach

      • Jak mam nie narzekac
        Gdy w moim zyciu zamiast lepiej jest gorzej
        Modle sie i zamiast poprawy sa zawsze jakies problemy
        Jak ja mam uwierzyc w Boza pomoc..?
        Mam sie modlic po to aby Bog mnie doswiadczal?
        Bog chyba chce zebym przestal sie do niego modlic albo doprowadzi do tego ze sie od niego odwroce

        Boze czemy mnie tak traktujesz?
        Potrzrbuje twojej pomocy a nie krzyza

        • Marku ja tego nie rozumiem. Może jest jakaś przeszkoda, że nie możesz otrzymać Łaski. Bóg jest Hojny, Dobry, Miłosierny a przede wszystkim Dobrym kochającym Ojcem. I na pewno nie będzie zwlekał z Łaskami (a im o więcej prosisz tym więcej dostaniesz). Zbadaj spraw, może przydałaby się spowiedź, Komunia Święta, zerwanie z niewłaściwym towarzystwem itp. Błogosławię

          • Do Janek

            Co tydzien sie spowiadam bo grzesze
            Przyjmuje komunie
            Nie wiem jaka moze byc przeszkoda?
            Nie wiem o co moze chodzic? Moze o moje grzechy ktore caly czas powtarzam? Ale tez spowiadam sie z nich

            Moze mam jakies obciazenia
            Nie wiem!!..!!!

            Mozeza duzo narzekam ale ja mam nie narzekac

            Chyba bez sensu jest sie modlic po to aby cierpiec

            • Marku,nie chce Cie pouczac,a tylko poradzic.
              masz bardzo roszczeniowa postawe, Bog to nie jest maszynka do spelniania marzen i skoro mowisz juz ktoras z kolei nowenne i nic sie nie zmienia to najwidoczniejBog nie chce tej zmiany lub oczekuje dzialania od Ciebie, piszesz, ze grzeszysz ispowiadzasz sie z tego ale spowiedz to obietnica poprawy, sprobuj zerwac z grzechem, moze Bog chce wlasnie tego?
              po drugie codziennie wieczorem zapisuj w zeszycie za co jestes wdzieczny istaraj sie wyszukac jaknajwiecej pozytywow, czyjs usmiech, sloneczny dzien itp. z tego co pamietam to masz rodzine, zone,dzieci, wiesz jakimjestes szczesciarzem!!! wiesz ile osob usycha z samotnosci? to jest dopiero tragediagdy nie ma sie do kogo buzi otworzyc.jestes szczesciarzem i dziekuj za to Bogu. dziekuj, a Bog Ci da jeszcze wiecej powodow do dziekowania

            • Marek każdy grzeszy , nie jesteśmy Święci . Tak spowiedź zalecał o.Pio co tydzień . Chłopie a zafunduj sobie kąpiel w ostrożeniu . KONIECZNIE!

        • Witaj
          Mnie też się wydawało, jeszcze niedawno, że Pan Bóg mnie nie słucha…
          Słucha, ale winien jest człowiek..
          Wróciłam z Medjugorie. Tam otrzymałam wiele odpowiedzi, za pośrednictwem Spowiednika i natchnień, myśli, które przychodziły podczas Mszy Św., nabożeństw…
          Jeśli jesteś namolny, ciągle widzisz tylko swoje, prosisz Boga, by było tak, jak Ty chcesz, zazwyczaj tak nie jest… Proszę poddaj się całkowicie Woli Bożej. Naprawdę Mu ufając. Proś o wstawiennictwo Matkę Bożą, ale sercem, nie pragnieniem otrzymania. Wiem, że to trudne. Sama takie miałam podejście…Teraz wiem, że tylko pełne oddanie i zaufanie pomoże. Może praca, o której piszesz, byłaby zła…to, co działaby się w związku z nią, ludzie, okoliczności… Myślę, że gorsze warunki pracy mają nauczyć Cię pokory i zaufania. Takiej dziecięcej… Stań się jak dziecko, a Ojciec i Matka Boża staną się obecni, naprawdę obecni i będą prowadzić Cię za rękę….Będziesz wiedział, że to właśnie Oni.
          Ps:
          Byłeś w Medjugorie? Tak dzieją się cuda. Matka Boża zaprasza Cię do Siebie, by podarować Ci wiele łask i darów. Skorzystasz z zaproszenia?
          ŻONA NAWRÓCONEGO W MEDJUGORIE

          • Marek, poczytaj o tym ziele. Niejednego juz wyprowadzilo z klopotow. Moze bedzie dobre i dla Ciebie. Zycze powodzenia!

          • Marek, zgadzam sie z Kinga, a czy czyytales kiedya bigrafie Naszego Jana Pawla 2. Popatrz, stracil wszystkich! Matke, Brata, Kolegow, Znajomych, a na koniec w wieku 20 lat stracil WSZYSTKICH! Czy kiedykolwiek bluznil, czy zalowal? Mowil tylko:”Boze, co najlepsze dla Ciebie, co nak=jgorsze dla mnie.” Czy zle na tym wyszedl?!!! Kocajmy Pana !!!

            • Do Anny

              Bog tak zrobil z bliskimi Wojtyly gdyz chcial zeby byl dobrym pasterzem a dobrze wiesz ze jezeli w rodzinie jest ksiadz lub biskup albo tez kardynal to nie skupia sie tak bardzo na swoim powolaniu ale wiekszosc z nich pomaga finansowo swojej rodzinie
              Zobacz co papiez Franciszek powiedzial swoim kardynalom aby przestali zyc wystawnie i trwonic pieniadze

              Anno jezeli a czy ty modlisz sie tak samo jak pisalas?
              Marek

            • Marek dam Ci znac jak to ziolo mi pomoze. Wtedy moze i Ty sprobuj. Duzo o nim czytalam. Podobno usuwa wszelkie negatywne energie. I Teresa ma racje ziola od Boga sa. Po cos je zasial na tym swiecie. W kosciolach tez okadza sie ziolami, niczym innym.
              Marek ja sie modle „Jezu zajmij sie tym” plus NP. Kazdego dnia. Wierz mi nie dalabym inaczej rady.

            • Marek,
              Nie pisz zle o kaplanach bo automatycznie przypodabiasz sie szatanowi sprowadzasz na siebie nieszczescia. Kaplani to ukochani synowie Maryji, a ze czasem bladza, to coz przeciez sa tylko ludzmi, a bladzic ludzka rzecz. Kazdy bedzie sadzony za wlasne uczynki, wiec nie szukaj zdzbla u innych zanim nie wyjmiasz belki ze swego oka.
              Uwazasz ze Sw.Jan Pawel 2 bylby gorszym pasterzem gdyby Pan Bog nie zabral mu najblizszych? Naprawde tak uwazasz??????
              To jestes w olbrzymim bledzie!!!!
              Marek, nie mozesz wszystkich kaplanow jak i wszystkich ludzi brac pod jeden mianownik. Za kaplanow i za powolania kaplanske i zakonne trzeba sie modlic bo jesli ich zabraknie kto nas poprowadzi do Boga?

            • Marek to UPARTY !!! osioł, Nakręcony z narzekaniem . Oczywiście te zioła są dobre , bardzo dobre . Gdy bym nie miała sprawdzone to nie polecała bym. Nie powinno się źle mówić o księżach , bo tym sobie \się większą krzywdę robi. Trzeba być nie świadomym ? , nie mądrym! plotkować na księży . Ręce konsekrowane przygotowują ciało, krew Jezusa . No chyba ze ktoś nie wie co to jest. A kto Krwi Jezusa nie cierpi, boi się? Marek Ty się uspokój z tą swoją „odwagą” plotkowania, narzekania . Jeśli się nie ma co dobrego o kimś powiedzieć to lepiej nic nie mówić

          • Bylem w medjugorie kilka godzin
            Bylem pod pomnikiem Maryji na gorze

            Chcialby, jeszcze raz tam pojechac

        • Tereso…w punktach: 1. Ja się swojego imienia nie wstydzę i nawet na początku się nim podpisywałam, niestety jest tak popularne, że trudno się było połapać w końcu o kogo wpisy chodzi. Poza tym chyba nie ma tutaj obowiązku aby nick był imieniem, że wspomnę „Lulu”, „Wilhelminę” czy „Nieznajomą”…jakoś nie przypominam sobie, żeby komuś te nicki przeszkadzały. 2. O mszach do „Dworu Niebieskiego” pisałam Ci w naszej prywatnej korespondencji, bo prosiłaś o radę, więc Ci poradziłam co zrobić, aby przebłagać Boga…3. Nigdzie nie pisałam, że tyle łask sama wymodliłam, ba często wspominałam, że na moje kilkanaście odmówionych NP zostało wysłuchanych zaledwie kilka… Pisałam, za to często, że moje życie się odmieniło w momencie kiedy na pierwszym miejscu postawiłam w nim Boga. 4. Mam na tyle dobrą pracę, że nie muszę dorabiać pisząc komentarze na forum. 5. Co do linka to jest to pytanie do Admina a nie do mnie dlaczego mój puścił od razu, a Twoje muszą czekać…a wysnuwanie na tej podstawie wniosków, że tutaj pracuje jest po prostu śmieszne…Lubię Cię Tereso prywatnie i powiem szczerze, że aż się we mnie zagotowało gdy wysunęłaś pod moim adresem takie insynuacje..

    • Bóg to jest WIELKI OGROMNY MAJESTAT, On nie ma obowiązku robić to czego my chcemy. nie mówię tu o Twoich problemach, o sobie też. Mnóstwo emocji mną targało w ostatnich czasach, z jednej strony coś chciałam i się modliłam, a z drugiej sama nie wiedziałam czy mi podobał by się taki Bóg, co spełnia moje chcenia, choćby najpobożniejsze. Nie mam zdania do teraz.
      Wiele rzeczy bym chciała, żeby się zmieniło w moim zyciu, ale nie chcę Boga mocnego a nie słabego, chcę czuć się bezpiecznie.

      • Do Anny
        Ale ja wtedy w Medjugorie bylem przejazdem i chcialem wstapic do kosciola i na ta gore zeby sie pomodlic
        Ja nie bylem na pielgrzymce

        • To trzeba bylo pojechac na pielgrzymke. wiecej bys z tego osiagnal, niz to marudzenie tutaj!

        • Marek odsłuchałam kazanie o.Daniela z 22.08 -polecam Ci też jeszcze raz odsłuchać , bo byłeś na spotkaniu i słuchałeś . Tym swoim narzekaniem grzeszysz chłopie . Masz zdrowe dzieci – CUD od Boga . Byliście na wczasach , wstępując do Medjugorie , nie jeden by dziękował za to wszystko . A tobie ciągle mało , mało . Oprzytomnij . Przeproś Boga

  • Marku, brak Ci jednej zasadniczej rzeczy aby Pan Bóg mógł spełnić Twoją prośbę. Brak Ci pokory. Nie Marku, nie pisz, że miałeś pokorę wcześniej, ale Pan nie wysłuchał prośby, więc po co ta pokora. Bo to wtedy znaczy, że to była łatka pokory. Taka naklejka na twarz „dobra, jestem pokorny”. Ty masz mieć tę pokorę w sercu. Wiem, że łatwo jest pisać, bo sama jestem teraz w super ciężkiej sytuacji i dziś chcę pierwszy raz zacząć Nowennę. Marku, Twoje wpisy też mogą niektórych odwodzić od modlitwy. Ja przeczytałam Twoje komentarze na chwilę przed tym jak postanowiłam pierwszy raz odmówić Nowennę. Tyle, że mam ufność w Panu i jestem w stanie zignorować Twoje wpisy, które motywujące nie są. Ale wiesz co? Marku, nic nie dzieje się bez przyczyny. Mam do Ciebie taką prośbę. Zacznij teraz odmawiać Nowennę w intencji DZIĘKCZYNNEJ, za to co masz. Tak, nie przesłyszałeś się. W intencji dziękczynnej. Masz za co dziękować. Masz żonę, masz zdrowie na tyle dobre, że zamieszczasz tu wpisy w internecie i możesz się z innymi komunikować. Masz co jeść, bo żyjesz przecież itp. itd. ALE do tej Nowenny dorzuć drugą 9-dniową. To wyjątkowa Nowenną, którą Tobie mogę wysłać na maila jak mi go podasz. Ona jest tylko w intencji pracy. Bardzo skuteczna. Bardzo krótka, ale musi być odmawiana w pokorze i z ufnością. Mało tego, jeśli dziś zaczniesz Nowennę, czyli 15 sierpnia to słuchaj:
    „Jeśli pragniesz zmiany w swoim życiu. Jeśli czujesz, że są sprawy, które musisz naprawić. Szukasz pomocy i nadziei. Zacznij z nami nowennę pompejańską! Jeśli zaczniesz nowennę w święto Wniebowzięcia 15 sierpnia, zakończysz ją na święto Królowej Różańca Świętego – 7 października. Te dwie daty spinają wielkie święta Maryjne. Dzieli je dokładnie 54 dni.”

    A ta Nowenną o pracę jest za wstawiennictwem św. Josemarii Escrivy. Znajdziesz w necie, a jak nie to ja Ci wyślę. Dostałam od znanego księdza egzorcysty.

  • Chciałem zapytać, czy przez 54 dni modlimy się w jednej i tej samej intencji, czy każdego dnia można modlić się w nowej intencji?

  • Gdy spotkałem się z tą Nowenną, ani nie odmawiałem części różańca, ani nie śniło mi się odmawiać codziennie cały różaniec.

    Bóg jednak chciał bym przykleił się do różańca, bo wielkim grzesznikiem jestem. Jak koło ratunkowe topielca wyciąga mnie różaniec z biedy duchowej.

    Miałem wiele potrzeb, o które chciałem prosić, ale to Bóg wybrał mi intencję i dopiero wtedy gdy ją zaakceptowałem, mogłem zacząć odmawiać Nowennę Pompejańską. Drugi raz jest podobnie.

    Moje „pokorne Ja” buntowało się za każdym razem uważając, że to nie fair jest „marnować” aż 54 dni modląc się za kogoś, a nie za własne potrzeby. Za każdym razem otrzymywałem wiele łask i zrozumienia dlaczego taką, a nie inną drogę wybrał dla mnie Pan Bóg. Ale to wszystko dane mi było odkrywać po czasie, gdy patrzyłem wstecz na moje życie, nigdy do przodu.

    Życzę Markowi i nam wszystkim łaski pokory.

  • Do Marka
    Przeczytalam ze „zgroza” Twoj wpis z 15. sierpnia:

    „Nie zrozumiesz tego gdyz ta praca byla moim zrodlem pasji moja najwieksza miloscia
    Uwielbialem ta prace bylem z niej dumny. Tutaj nie chodzilo o pieniazki ale o cos co sprawialomi bardzo duzo przyjemnosci czylem sie w niej jak ryba w wodzie
    Moze zle opisywalem ale nikt tego nie zrozumie kto nie stracil czegosc co sprawialo ze jego zycie ma sens
    Chyba jednak jesttak ze modlitwa naprawde jest tylko na pokaz”

    i moze wlasnie w tym jest rozwiazanie – Ty uwielbiales Te prace. A uwilebienie powinno byc tylko dla Boga i to On powinnien byc najwieksza miloscia, Uwielbieniem, duma, przyjemnoscia, zrodlem i sensem Twojego zycia….

    napewno nie jest latwo bez pracy i jezeli praca daje zwdowolienie i zarobek na utrzymanie rodziny to tym lepiej. Ale jezeli zaslania nam To co Najwazniejsze w zyciu, to lepiej nie miec takiej pracy. Z tego co rozumiem nawet zaslaniala Ci rodzine/Zone…

    Ale chyba sie z „nami” chcesz podroczyc, bo na kazda rade lub komentarz lub probe pomocy masz lepsza odpowiedz i chcesz miec ostatnie slowo. Nie do mnie nalezy oceniac Ciebie. Nie znam Twoich warunkow, ani histori, ani rodzinnej sytuacji….

    Mimo to zgadzam sie z poprzednikami – pozwol rozwiazac Twoje problemy Jezusowi, ale tak jak On to chce, a nie jak Ty to sobie ustaliles….
    Pozdrawiam
    Z Panem Bogiem
    Katarzyna

  • witam,jestem już prawie na ukonczeniu mojej pierwszej nowenny,ale teraz przeczytalam dokładnie jak ją odmawiać, a ja mam taką małą książeczkę ze sklepu z dewocjonaliami, wydaną przez WTKM i teraz zagwozka- w niej nowennę odmawia się troszkę inaczej. Formułkę dziękczynną odmawia się po każdej częsci różanca, czyli trzy razy,za to nie ma tej końcówki jak u was. Jak jest naprawdę? Czy mogę odmawiać tak jak jest w tej książeczce? Przywiązałam się do tego sposobu odmawiania,ale chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę.

  • Kto pomodli się za mnie…. za spotkanie w moim życiu drugiej połówki…..

  • tak trochę przeczytałem Twoich Marku biadolen i myślę,że jesteś bardziej niewierzący niż ja(jestem niewierzącyale praktykujący i modląc się mówię bądź wola Twoja)

  • Aneta Tereszczyn

    Witam
    Na twoją intencję też szybciutko odmówiłam dziesiąteczkę (Przemienienie na górze Tabor). Nie tylko kilka lat lecz jeszcze całą wieczność będzie się twoja mama mogła cieszyć życiem w Bogu. Życzę ci wytrwałości i determinacji w modlitwie, reszty Pan sam dokona. Ja już niedługo kończę swoją nowennę, wcześniej tylko sporadycznie odmawiałam różaniec, a teraz uważam, że to piękna i najprostsza modlitwa
    Aneta

  • Dołącz prośbę o słownik ortograficzny.

  • miłosierni miłosierdzia dostąpią, a Tobie Bóg mam nadzieję też daruje

  • pomódl się lepiej a nie wytykaj innym błędy, bo chyba pomyliłaś strony

  • no już nie przesadzaj każdemu może się zdarzyć! =)

Dodaj komentarz