Jak odmawiać nowennę pompejańską?

Jak odmawiać nowennę pompejańską?

Nowenna pompejańska krok po kroku

Nowenna pompejańska zwana jest nowenną nie do odparcia z tego powodu, ponieważ Matka Boża dała obietnicę, że każdy, kto odmówi przez 54 dni różaniec modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma.Objawienie Matki Bożej z tą obietnicą zostało opisane przez bł. Bartola Longa i możesz przeczytać je tutaj.

Jeśli potrzebujesz pomocy – módl się tą nowenną! Zaproś do tej modlitwy innych! Podziel się otrzymanymi łaskami!

Jak odmawiać nowennę pompejańską?

To proste! Przez 54 dni odmawiamy codziennie 15 tajemnic różańca modląc się w jednej intencji oraz dodając do „standardowych” modlitw różańca kilka krótkich modlitw początkowych i końcowych.

Aby się nie pogubić, warto zaznaczyć sobie w kalendarzu dni rozpoczęcia i zakończenia nowenny wraz z dniami przejścia części błagalnej (pierwsze 27 dni) w dziękczynną (drugie 27 dni).

Instrukcja nowenny pompejańskiej

Poniżej przedstawiamy krótkie instrukcje różańca i nowenny pompejańskiej.

1. Różaniec – czym jest i jak się na nim modlić? – Niezbędne podstawy

Nowenna pompejańska opiera się na różańcu.

Każdy widział różaniec, lecz nie każdy umie się nim posługiwać. Zatem przypomnijmy, czym jest modlitwa różańcowa.

  1. Różaniec składa się z trzech części (radosna, bolesna i chwalebna). W 2002 r. Jan Paweł II dodał część światła, której nie musimy odmawiać w nowennie pompejańskiej (chociaż warto! –  więcej…).
  2. Każda część różańca liczy 5 tajemnic – wymienione są one niżej.
  3. Z kolei każda tajemnica to jedna dziesiątka różańca. Tajemnice te rozważamy modląc się na danej dziesiątce.
  4. Tak więc policzmy: 3 części różańca x 5 tajemnic daje 15 dziesiątek do odmówienia codziennie w nowennie pompejańskiej.

Jeśli nie znasz wcale różańca i jego modlitw, to zobacz, tutaj jest wszysto wyjasnione.

2. Nowenna pompejańska krok po kroku 

  1. Najpierw żegnamy się znakiem krzyża.
  2. Potem podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.
  3. Przechodzimy do modlitw początkowych różańca (Wierzę w Boga, Ojcze nasz, 3 Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu) – odmawiamy jeden raz, na początku nowenny w danym dniu.
  4. Następnie odmawiamy różaniecpiętnaście tajemnic (15 dziesiątek) – nie musisz wszystkich na raz.
  5. Po skończeniu różańca modlimy się krótką modlitwą (błagalną lub dziękczynną – zobacz niżej). Wystarczy tę modlitwę odmówić raz na dzień, na końcu różańca.
  6. Na samym końcu modlimy się modlitwą „Pod Twoją obronę” oraz trzy razy z ufnością i wiarą mówimy: „Królowo Różańca świętego, módl się za nami!”

3. Modlitwy błagalne i dziękczynne w nowennie pompejańskiej

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

4. Masz pytania?

Jeśli masz jakieś wątpliwości, zajrzyj do tego poradnika „Najczęstsze pytania„!

Pomoce w nowennie pompejańskiej

1. Bezpłatna aplikacja do nowenny pompejańskiej na telefon!

UWAGA: jeśli masz smartfona, po prostu uruchom aplikację do nowenny pompejańskiej! Z nią przejdziesz kolejne dni modlitwy, a telefon przypilnuje, by niczego nie przeoczyć!

Jest możliwość odsłuchu nagrań w aplikacji – profesjonalne nagrania lektorskie. Włączenie tej opcji kosztuje poniżej 5 zł, które zasilą działania naszej Fundacji!

nowenna pompejańska app store stacks_image_4646
Różaniec i nowenna pompejańska

2. Książka do nowenny pompejańskiej

Najlepszym, wyczerpującym temat nowenny pompejańskiej poradnikiem jest książka „Różaniec i nowenna pompejańska” – w całości w kolorze, bdb jakości i bardzo przystępnej cenie.

Książka jest kompletna i wyczerpuje temat nowenny pompejańskiej. Zawiera także poradniki, wskazówki, liczne pomoce w modlitwie. Zobacz tutaj!

 

Tajemnice różańcowe wg kolejności w nowennie pompejańskiej

Część pierwsza — Tajemnice Radosne

  1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
  2. Nawiedzenie świętej Elżbiety
  3. Narodzenie Pana Jezusa
  4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
  5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

Część druga — Tajemnice Światła (nie obowiązkowe)

  1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
  2. Objawienie się Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej
  3. Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia
  4. Przemienienie Pańskie na górze Tabor
  5. Ustanowienie Eucharystii

Część trzecia — Tajemnice Bolesne

  1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
  2. Biczowanie Pana Jezusa
  3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa
  4. Dźwiganie krzyża na Kalwarię
  5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne

  1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
  2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
  3. Zesłanie Ducha Świętego
  4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
  5. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi
Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

2 213 myśli na temat „Jak odmawiać nowennę pompejańską?

  1. Olu bardzo ci współczuję , i przykro mi czytać krytykę jaka ci zafundowano , jesteś tu by cię wesprzeć i pocieszyć ,może te osoby krytyczne nigdy nie kochały i nie cierpiały z miłości ? trudno odpowiedzieć na twoje pytania ,nikt tak naprawdę nie udzieli ci prawidłowej odpowiedzi bo nie wiemy co było by najlepsze dla ciebie, wiem jedno kochasz i chcesz być kochana , ja mówię walcz modlitwą o miłość uwierz mi Pan Bóg udzieli ci łaski powierz Mu wszystkie swoje problemy , otwórz przed nim swoje serce .

    • Bardzo dziękuję za ciepłe słowa. To miłe, że jednak nie każdy mnie krytykuje… Modlę się cały czas. Mówię również Bogu, że nie mam już sił walczyć o Radka, bo to nic nie daje. Proszę, by to on zawalczył wreszcie o mnie. Martwię się też, że naprawdę ma on problem z alkoholem i sam ze sobą. Chciałabym mu pomóc, ale nie przyzna się i przecież nie dopuszcza mnie do siebie… Nie wiem więc czy napisać mu, że jeśli ma problem, niech powie i mu pomogę, czy to zostawić i czekać dalej z nadzieją…

      • Droga Olu…. Chciałbym żebyś oddawała tą sprawę Matce Bożej i Chrystusowi… Nie myśl o jej zakończeniu… Niech to co się dzieje będzie dla Ciebie zaproszeniem Chrystusa do głębszej relacji… Proszę… Uwierz mi Matka Boża pokieruje to wraz z Chrystusem tak że wszystko dobrze się zakończy i będziesz szczęśliwa… To będziesz szczęśliwa nie oznacza rozwiązania sprawy po Twojemu ale rozwiązania sprawy po Bożemu… Niech dobry Bóg Cie Błogosławi….

        • Dziękuję Wojtku za pokrzepienie. Ufam, że Bóg chce dla mnie dobrze… Jednak jak to zakochana, nie jestem w stanie nie prosić o powrót Radka… Moja Babcia też mówi, że Bóg wie co robi i że jeśli on nie wróci, to znaczy, że chronił mnie przed nim, bo nie byłabym z nim szczęśliwa… Nikt już teraz z moich bliskich nie wierzy w to, że on jest dobrym człowiekiem… Nie dziwię się, bo naprawdę mnie skrzywdził… Jednak modlę się o jego nawrócenie, choć sama nie jestem ekspertką w dziedzinie wiary. Ale wierzę, zaczęłam znowu chodzić do Kościoła, dużo się modlę. Bardzo chcę, by do mnie wrócił, tak sam z siebie, jako lepszy człowiek, z sercem pełnym Miłości do mnie i wiary w nas, w Boga… Pragnę tego teraz najbardziej na świecie…

          • Olu…
            Mnie zostawił narzeczony po 6 latach…dokładnie tydzień temu…nie chce.. Nie kocha…jest też motyw innej…jutro zaczynam również nowennę…ale modlę się do św. Rity by D. Wrócił…jednak wiem , ze Bóg ma dla mnie pewien plan…i może teraz wydaje mi się ,ze to koniec świata bez tego mojego ideału…to może jednak warto zaufać Bogu…pocierpie swoje…ale może właśnie chroni mnie przed teraz moim ideałem , a kiedyś nie była bym z nim szczęśliwa ? Tak sobie to tłumaczę…ufam Bogu…zblizylam się bardzo do Boga…zawsze chodziłam do kościoła…teraz chodzę inaczej…potrzebuje bardziej…będę się modlila dalej by wrócił , ale tak.jak.napisałaś taki dobry. .nie ten zły…posłuchaj sobie kazań KS. Pawelczuka ..tam mówi , ze Bóg nie daje nam odrazu tego co chcemy ,bo sami nie wiemy czego chcemy…chcemy obydwie zęby wrócili..ale jeżeli ma być złe to nie…to mozsktos inny…same tego nie wiemy dlatego trzeba się modlić….zaufajmy Bogu…

            • Biedna… 🙁 Przykre to wszystko strasznie… Ja dzisiaj skończyłam nowennę. Było ciężko. Mam niepokój… I ciągłe myśli, że on z kimś się spotyka… Boję się, co dalej… Ale też zaufałam Bogu. I czekam… Trzymam za Ciebie kciuki. Bądź dzielna.

  2. Janie Kowalski, Sunny ,Anno jesteś psychiczna itp itd. Chorobe dwubiegunowa sie leczy i pod kontrolą lekarza PSYCHIATRY. Co chcesz sobie udowodnić ZŁA kobieto ?.
    Jesli też twój nick Ola to gratuluję głupoty.Podobne do ciebie , piszesz sama ze soba .
    Jak jest awantura na forum to pozywka dla ciebie , oczywiście osoby zniewolonej
    Każdy Kapłan powie nie wchodzi sie w dialog ze złym duchem

    • Nie wiem o co tu chodzi i nie masz prawa usuwać komentarzy. Ja to ja i występuję pod JEDNYM NICKIEM. Nie obrażaj ludzi. Ze złym się nie rozmawia, więc ludzie nie będą rozmawiać Z TOBĄ. ODEJDŹ STĄD I NIE WRACAJ SZATANIE!

  3. Popatrz Olu, jak szatan pod pozorem eni-tereni, teraz sie odkryl i podal swoje prawdziwe imie Teresa.A! I oczywiscie pousuwal wszystkie komentarze, ktore Cie wspieraly! Czy jeszcze wierzysz, ze ta osoba to dobry czlowiek? Gdybys poczytala sobie jej wczesniejsze komentarze, to widzialabys, ze oferowala by Ci skoki w boki, czarcie zebra, laleczki voodu itp. Pod pozorem pomocy, bierze adresy ludzi, a potem siedzi na ich facebookach i buduje przerozne historie, albo sledzi ich posiadlosci z satelity. Strzez sie kochana tego typu wspomozycieli!
    Czego taka osoba szuka na katolickich forach? Chyba nie modlitwy….

    • Nic nie widziałam. POUSUWAŁA KOMENTARZE?! A KIM ONA JEST?! Chyba nie moderatorem strony? Niech idzie w cholerę ta wredna baba! Pseudo katoliczka. A kysz eniu szatanie!

    • Ale jakim prawem ten babsztyl je usuwa? Jak można skontaktować się z moderatorem? Przecież tak nie może być. Niech sobie własną stronę założy i tam wypisuje swoje pseudo mądrości.

  4. Teresa.A twoj email juz zostal poslany do prokuratury z paragrafu naruszenia dobr osobistych i szkalowania dobrego imienia czlowieka.
    Szkola nie pozwoli sobie na takie rzeczy! To rzutuje na jej dobre imie! Slono zaplacisz i beda ci zabrane wszelkie swiadczenia socjalne. Pamietaj ze kij ma zawsze dwa konce.

    • Mail Teresy został posłany? Jestem w takich nerwach, że ciągle myślę, że złe komentarze są o mnie. Czy to jednak do mnie? Teresa obraża ludzi. Wymieniła też Twój nick.

  5. Ola, ja Cie nie strasze, ale pisze rzeczy prawdziwe. Przed godzina Teresa wyslala do mojej szkoly gdzie pracuje email, ze jestem osoba psychiczna i ze cierpie na chorobe dwubiegunowa. Oczywiscie dyrektor szkoly przeslal ten email do prokuratury, bo nie pozwoli, zeby jego wspolpracownicy byli szkalowani i zeby targano dobre imie szkoly. Oczywiscie podalam wszystkie dane Teresy A. i sprawa poszla w obieg.
    A teraz to ja wsystkich ostrzegam przed Teresa, enia i jeszcze jakie tam ona ma niki.
    To jest msciwa osoba i nie zna granic. W swej zlosci posunie sie wszedzie nawet do okultyzmu i laleczek voodu.

    • Anno, ja myślałam, że Ty o mnie piszesz, że mnie straszysz prokuraturą. Boże… Ja zawału dostanę, a i tak mam chore serce. Z Teresą nie ma co dyskutować. Ja myślałam, że to dobra osoba, a ona takie rzeczy robi… A ten mail do Twojej szkoły to przegięcie! Anno, nie trać na nią zdrowia. To z nią jest coś nie tak. To nie jest katoliczka. Jan Kowalski ma rację. To zła osoba. Wierzycie, że była u spowiedzi? Bo ja nie… Jest sama zniewolona, albo opętana. Ja mam wrażenie, że to diabeł wcielony.

  6. Olu i Ty sie nie przejmuj. Dostanie za swoje. Juz jest w rekach prokuratora.
    Dbaj o siebie dziewczyno i o swoje serce.

    • Mam nadzieję Aniu, że Teresa dostanie porządną nauczkę. Nie może bezkarnie obrażać dobrych ludzi i złorzeczyć im. Trzeba ją jakoś z tego portalu usunąć, tylko ja się na tym nie znam. Trzeba by skontaktować się z moderatorem i prokuratura powinna dojść do każdego nicku, pod jakim się ona ukrywa. Wiesz, przypomniały mi się przeczytane kiedyś słowa, chyba pewnego księdza. Przyszła do niego zapłakana kobieta, poniżana przez męża, czy faceta, z którym była. Nazwał ją słowem na „k”. I ten ksiądz powiedział jej mniej więcej tak: „Czy gdyby nazwał cię krzesłem, rozpaczałabyś, uwierzyłabyś w te słowa?”. Kobieta odparła, że nie. Ksiądz zapytał dlaczego. Odpowiedziała: „Bo wiem, że nie jestem krzesłem.”. Na co ksiądz: „Wiesz też, że nie jesteś taka, jak cię nazwał. Dlaczego więc wzięłaś to sobie do serca?”. Ty też wiesz Aniu, że nie jesteś taka jak nawypisywała Teresa. Nie bierz sobie tych słów do serca. Ona nie jest w stanie Cię obrazić. Nie pozwól na to. Do mnie dotarły słowa tego księdza, kiedy płakałam po przykrych słowach Radka. Tylko oczywiście bardziej bolesne są, gdy padną od bliskiej osoby… Chyba nawet widziałam wczoraj, jak jechał samochodem… Nie ma dnia, bym nie pytała Boga, czy się do niego odezwać, zaproponować swoją pomoc w rozwiązaniu problemów, bo ma ze sobą problemy, ale jeszcze nigdy się nie przyznał… Nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi, wskazówki. Chyba że mówi przez bliskie i życzliwe mi osoby, które radzą, by się nie odzywać. Wciąż się modlę i wciąż czekam na odpowiedź. Teraz modlę się też o to, by na tym forum panował spokój i atmosfera zrozumienia, współczucia, wsparcia. Żeby Teresa i jej podobni nikomu już nie psuli nerwów. Trzymam Aniu mocno kciuki za pozytywne rozwiązanie tej sprawy i życzę Ci dużo sił. Cierpiącego najlepiej zrozumie inny cierpiący, bądź ktoś, kto kiedyś cierpiał. Ja mocno Ci kibicuję w tej walce z podłością tej kobiety. Mam nadzieję, że inni też. Proponowałam wczoraj zakończenie sporu, rozejm, ale jak widać woli nadal wylewać żółć.

    • Olu. Przeczytałam wszystko co napisałaś. I jestem zalamana. Naprawdę. Nie odbierz tego zle proszę , ale napisałaś, ze tak nisko nie upadłaś i nie będziesz spać u niego na wycieraczce. Czy uważasz , ze to jak sie zachowujesz nie dowodzi tego , ze upadłaś bardzo nisko? Olu jak tak można ? Jak można próbować zmuszać kogoś do tego aby był z Tobą ? Czy Ty nie masz szacunku do samej siebie? Jestes mądra dziewczyna z tego co zdarzyłam zauważyć , zachowujesz sie jak smarkula 15 letnia. Każdy z nas w życiu był zakochany, w każdym powtarzam każdym związku ludzie mówią sobie , ze bedą ze sobą zawsze. Ale przykro mi, mija czas i wielu ludzi rozumie, ze nie chce być z Ta osoba. Tak jest w przypadku Radka. Nie chce byc z Tobą! Rozumiesz ???

      • Nie. Nie rozumiem właśnie. Jeszcze tuż przed zerwaniem chciał bardzo i nagle mu odwaliło. Jak mogę to rozumieć? Nawet się ze mną nie spotkał, nie porozmawiał. To jest podłe. Sam mówił, że tak robią najgorsi skur***. Cały czas to ON mówił mi, że chce w przyszłości założyć ze mną rodzinę, że chce mieć ze mną dziecko, że będzie o mnie walczyć, że nawet jak się pokłócimy to się ze mną pogodzi, bo mnie Kocha i nie wytrzyma beze mnie. I tuż przed zerwaniem też to wszystko mi mówił, patrząc mi prosto w oczy. Po zerwaniu pisał z wyrzutami, że wierzył, że coś z tego będzie i że to ja go nie kochałam! JAK JA MAM TO ROZUMIEĆ NIBY?! Wczoraj jeszcze dzwoniłam do niego i napisałam, że go Kocham mimo tych zaszłości, że jeśli ma problem niech mi powie, rozwiążemy go razem, zapytałam czy się spotkamy. I nic. Zero odzewu. Nie pisz mi proszę, że ja mam to rozumieć, bo to jest szczyt podłości. Złamać dziewczynie serce i nie mieć krzty honoru, by się z nią spotkać i porozmawiać w oczy, uczciwie. Mówił ciągle, że wie co mówi i myśli o mnie bardzo poważnie. I to ze mną jest rzekomo coś nie tak? To ja teraz cierpię, nie śpię po nocach, a jak zasnę, to mi się śni. To ja wylewam łzy, mi pęka serce i to ja nie wiem co zrobić. Dla mnie to nie była zabawa.

  7. Anna najważniejsze aby dzieci były BEZPIECZNE .Powinnas byc poddana leczeniu . Tworzysz kilka nicków i nie potrzebnie wciągasz wiele osób . I to Cię bawi?
    Za grosz nie masz szacunku do Matki Bożej .

  8. Olu pomodlę się za ciebie , by było ci lżej ,byś miała ulgę w swym cierpieniu ,wiem jak to jest nie mieć swojego miejsca w życiu sama to przeszłam a może nadal przechodzę ,bądż silna i nie daj się ponieść emocjom ,jeśli go kochasz to kochaj nadal ale staraj się wybaczyć zło które ci wyrządził ,niech Niebiosa zadecydują o twoim i moim losie ,pamiętaj dobro i zło powraca ,

    • Dziękuję za modlitwę. Ja również pomodlę się za Ciebie. Najbardziej na świecie pragnę, żeby on sam do mnie wrócił, żebyśmy byli razem szczęśliwi… Ja sama chyba naprawdę nic już nie mogę zrobić, skoro moje próby kontaktu pozostawiał bez odzewu… Cała nadzieja w Górze… 🙁

  9. tak jak napisałaś cała nadzieja jest w naszym Panu ,to co napisałaś ,,Najbardziej na świecie pragnę, żeby on sam do mnie wrócił, żebyśmy byli razem szczęśliwi…,,to tak jak bym sama pisała o sobie , mamy podobny problem ,choć jestem wyciszona właśnie przez modlitwę , Olu nie słuchaj tych nieraz dziwnych niby dobrych rad życzliwych ludzi idż za głosem serca ,nie kazdy zna taką sytuację jak twoja więc niech nie ocenia dnia przed zachodem słońca .

    • On szuka już innej na portalach randkowych… ;( Właśnie zobaczyłam, bo wpisałam jego maila z prośbą o przypomnienie hasła, no i mal poszedł do niego… Jezu… Co za drań! ;( I zablokował mnie na telefonie. Nie wiem co robić. Już chyba nie ma nadziei… Byłam TĄ JEDYNĄ, a tu okazuje się, że się mną bawił! ;(

  10. Czy admin mógłby zainteresować się tymi komentarzami? Bo coś złego zaczyna się dziać na tej stronie, która w swoim założeniu ma szerzyć kult, cuda i łaski za wstawiennictwem Matki Bożej przez odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Takiego cyrku dawno nie było. Żal się to czyta.

  11. Olu uspokój się trwaj w modlitwie proszę , on robi ci z pewnością na złość wie co cię boli i dlatego to pokazuje , nie daj się sprowokować ,proszę nie wchodż na jakieś tam portale randkowe ,idż na spacer , pomódl się do naszej Matki , zobaczysz będziesz czuła ulgę powierz Jej wszystkie problemy ,zaufaj Mateczka cię wysłucha

    • Kochana, to chyba naprawdę koniec skoro on robi takie rzeczy… Serce mi pęka… Nie wiem jak on może mi to robić… Wierzyłam mu, ufałam, a on tak perfidnie mnie okłamał, zdeptał… Mówił, że nikogo nie szuka i nie zamierza, a tu proszę… I co ja teraz mam zrobić? Modliłam się ciągle, żeby wrócił, ale to chyba już nie pomoże…

  12. Jest 14 marzec, pani Olu od miesiąca truje pani o swoich problemach sercowych używając nierzadko wulgaryzmów. Mądrych odpowiedzi nie wzięła pani sobie do serca. Ludzie mają większe problemy niż Radek który zwyczajnie pani nie chce. A ludzie zamiast przybliżać się do różańca i do Maryi angażują się od miesiąca w chore relacje dwóch małolatów. Może czas odpuścić.

    • Pani Małgorzato, niech pani odpuści. Nie musi pani czytać i komentować. Sa tu też dobrzy ludzie, którzy chcą wesprzeć i pomóc. Małolatów? 26 i 28 lat… Może pani nigdy nie cierpiała z Miłości… Nie mam ochoty na dyskusje z panią, nie mam też sił. Proszę uszanować to, że jestem załamana i jeśli pani nie pomaga, niech chociaż nie szkodzi.

  13. Pani Małgosiu proszę o wyrozumiałość ,każdy wiek człowieka ma swoje prawa , każdy z nas obiera w różny sposób cierpienie , to co na przykład jest oburzające dla Oli jest tragedią ,a do Maryi przybliżamy się nie tylko modlitwą ale i wsparciem tych co potrzebują pomocy więc pomódlmy się za Olę niech Matka nasza wyprosi jej dar spokoju i wyciszenia .

    • Dziękuję za wsparcie. Być może to, co piszę, jest dla niektórych męczące i przykro mi z tego powodu. Dla mnie to naprawdę jest straszne. Czuję się wykorzystana, oszukana, zdradzona. Czuję się jak zabawka, śmieć. Straciłam nadzieję na jego powrót i spokój mojej duszy. Teraz tylko płaczę i pytam dlaczego… Nie mogę sobie z tym dać rady. Wiem, że nie zasłużyłam na to wszystko, co mi zrobił. Byłam dla niego najlepsza, jak potrafiłam, a on mnie oszukał i rzucił. Może gdybym zrobiła tak, jak wszyscy mi mówili i to ja rzuciłabym go już po pierwszej jego akcji, nie cierpiałabym tak teraz… W głowie mi się nie mieści jak można tak udawać… Zarzekał się, że mnie nie okłamał nigdy, a okazało się co innego. Czy to jeszcze możliwe, żeby zrozumiał, że źle zrobił i wrócił?

  14. Do bez sił :ja też byłam w grupie wsparcia naszej biednej Oli, ale odpuścilam 3 marca, kiedy zauważyłam że nic do tej dziewczyny nie trafia. Wiele kobiet ją wspierało i nic. Sama pisała że Radzio to psychol, a dziś się zastanawia czy on do niej wróci? A kobiety które ją wspierały, ale z czasem przejrzaly na oczy zdążyła zwyzywać od najgorszych. Na tym forum początkowo ludzie prosili o wsparcie modlitewne w depresji, nerwicy, problemach alkoholowych, nowotworach, problemach z poczuciem dziecka itp. aż pojawiła się Ola 18 lutego i absorbuje sobą do dziś. Ci co mieli doradzić i wesprzeć juz dawno to zrobili a ta dalej swoje. Czy Radzio wróci????? A mnie to już ani ziębi ani grzeje. Żegnam.

    • Ja nie wyzywałam nikogo na forum, ja się broniłam przed atakami. Kiedy zaczęły padać obraźliwe teksty pod moim adresem, nie mogłam na to przyzwalać. Pani nie przeżywała czegoś podobnego nigdy? Człowiek jest tak bezsilny i załamany, że wścieka się na osobę, która go skrzywdziła, chociaż Kocha. Jeśli to Panią ni ziębi, ni grzeje, czemu się Pani tak irytuje i ciska? To forum katolickie, mające nieść pomoc, wsparcie, jakikolwiek ktoś ma problem, a widzę, że niektórym tu bardzo brak cierpliwości i empatii… To smutne… Nic nikomu nie zrobiłam. Proszę po mnie nie jeździć. Już wystarczająco dobita jestem… Pani sama radziła, bym go olała i pisała, że nie jest mnie wart jak dobrze pamiętam, a teraz Pani na mnie szczuje. Nie rozumiem tego. Więcej wyrozumiałości…

  15. wszystko jest możliwe uwierz mi , najważniejsze jest teraz żebyś nie cierpiała tak bardzo ,wiem że to trudne nie myśleć o tym co nas najbardziej boli , bo nie można myśleć o niczym innym ,postaraj się jak możesz iść do kościoła opowiedz w ciszy o wszystkim , wypłacz się łez nie trzeba się wstydzić zobaczysz ulży ci

    • Byłam w Kościele w niedzielę, ale nie czuję się lepiej… Jak zobaczyłam dziś, że on ma konto na tym portalu randkowym, zupełnie się załamałam… Najgorsza jest bezsilność. Sama nic już nie mogę zrobić… Zablokował mnie, że nie mogę zadzwonić, a wiadomości chyba nie mają sensu skoro do tej pory nie porozmawiał ze mną… Moja modlitwa chyba nie ma dość siły, by została wysłuchana, by moja prośba została spełniona…

  16. Spokojnie Kobiety drogie Ola jak chce to niech Sobie pisze nie robi przecież tym nikomu nic złego może te same pisanie przynosi jej w pewnym sensie ulgę taka terapia psychologiczna gdzie jak gdzie ale w Kościele jest miejsce dla wszystkich ludzi z dużymi średnimi i małymi problemami wiem że to człowieka denerwuje sam jestem w ciężkim stanie zdrowotnym i też chciałbym przekonać Olę że są rzeczy gorszę i żeby się tym nie przejmowała ale przez nie które rzeczy trzeba przejść po za tym nikt z nas nie jest tu zobowiązany aby Jej odpowiadać jeżeli kogoś nie interesuje ta sprawa po prostu niech ją ignoruję.

    • Witaj bez sił. Mogę poznać Twoje imię, żeby nie zwracać się do Ciebie po tym nicku? Dziękuję Ci za to pytanie. Byłam dziś na nabożeństwie do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Powierzyłam Jej swój strach, smutek, żal, wszystkie troski, prosiłam o pomoc, o nawrócenie Radka na drogę do Boga i do mnie… Miałam łzy w oczach przez całą mszę i ledwo powstrzymałam się od płaczu… Nadal jest mi bardzo ciężko. Stale o nim myślę. Gdzie jest, co robi, czy może jednak o mnie myśli, czy za mną zatęskni… Wiem, że teraz mogę tylko czekać, bo zrobiłam co mogłam – pisałam, dzwoniłam, prosiłam, tłumaczyłam… Jutro kończę 1. część Nowenny Pompejańskiej i boję się, że moje prośby nic nie dadzą… A jak Ty się czujesz? Pisałaś, że jesteś w podobnej co ja sytuacji. Czy coś się zmieniło, poprawiło?

  17. Maryjo dziś skończyłam część błagalna , zatem błagam Cie pomóż usuń te nieznośne bóle, które mam od miesięcy. Ulecz mnie z chorób duszy i ciała proszę….,…

      • Basiu, odmawiaj często „Pod twoją obronę”, modlitwę zanurzenia w Krwi Chrystusa (znajdziesz w sieci, nie podaję linku, bo odpowiedź trafi do moderacji na dłużej) – wystarczy nawet gdy powiesz „Panie Jezu, ukryj mnie i moich bliskich w swoich Ranach przed złem”; także modlitwy do swego Anioła Stróża, do św. Michała Archanioła.
        Najlepszym antidotum są Msze Święte pobożnie wysłuchane i przeżyte (jak wielkim darem jest Msza mówi Catalina Rivas, jej objawienia są uznane przez Kościół), przyjmowanie Jezusa w Komunii Świętej. Oczywiście pod warunkiem, że przyjmuje się Komunię bez ciężkiego grzechu – wtedy byłoby to świętokradztwo. Diabeł nienawidzi spowiedzi, wtedy traci wiele dusz, dlatego robi, co może, byśmy zapominali o swych grzechach, nie widzieli ich albo wręcz przeciwnie – byśmy dostrzegali je w tak ostrym wydaniu, że będziemy się wstydzili klęknąć w konfesjonale i je wyznać. Trzeba się wtedy przemóc, prosić naszych Patronów, o. Pio, by nam pomogli.
        Pomodlę się za Ciebie ze swoją wspólnotą. Pamiętaj, że w jedności z Bogiem, z Jego pomocą możesz pokonać każdą trudność.

  18. W niedzielę, 1dzien Wielkanocy kończę nowennę. Modliłam się o uzdrowienie. Nadal czuję się źle i psychicznie , i fizycznie. Jeśli nie zmieni się moja sytuacja, to poczuję się bardzo oszukana izawiedziona

  19. ja wierze w moc modlitwy! Nawet jeśli moja prośba się nie spełni to podczas jej odmawiania czuje ulgę. Najważniejsza jest wiara w Matkę Boską! Nasze prośby zostaną wysłuchane, ale nie możemy tylko wymagać od naszej Matki. Powinniśmy dać coś od siebie a nie tylko od niej wymagać. moja sytuacja jest niestety bardzo tragiczna i wiem jedno że jeżeli nie będziemy znowu razem (był już ślub zaplanowany na przyszły rok) to wierze że pomoże mi posklejać złamane serce! Chwała i cześć powszeczasy!

  20. Jeszcze tylko dwa dni i kończę NP, wciąż bardzo źle się czuję. Czy będzie lepiej? Bóle utrudniają nawet myślenie. Proszę o modlitwę

  21. Polecam odmawiać nowenna pompejanska. Naprawdę daje nam wiele dobrego które z czasem dostrzegamy, daje wiele znakow. Wczoraj.skończyłam pierwsza nowenna w.moim życiu jutro zaczynam juz druga.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!