Pełna nadziei: Wiara, nadzieja, miłość, kryzys małżeński

Skończyłam swoją 6 nowennę pompejańską modlilam się o wiarę, nadzieję i miłość dla mojej rodziny. Nowennę zaczęłam 2 dni po wyprowadzce mojego męża z domu. Po ponad rocznym kryzysie małżeńskim, kłótniach, mąż podjął decyzję o wyprowadzce. Z jednej strony ucieszyłam się, że w końcu skończy się ta przepychanka w domu a z drugiej strony wierzyłam, że ta sytuacja pozwoli mu przemyśleć wszystko i dojść do tego, że znowu rodzina, żona i dzieci staną się całym światem. Niestety pierwsze tygodnie wyprowadzki przynosiły tylko kolejne konflikty SMSowe bo nie spotykaliśmy się. Zaczęłam tracić wiarę w to, że ta wyprowadzka otrzeźwi mojego męża. Po 4 tygodniach w końcu mąż przyjechał i byliśmy w stanie spokojnie porozmawiać i poprosił o możliwość powrotu. Na pewno to zasługa nowenny pompejsńskiej w tym czasie odmawialam również 30 dniową nowennę do sw. Józefa. Mąż wrócił nie jest tak słodko i kolorowo ponieważ ponad półtoraroczny kryzys, oddalanie się od siebie, szukanie odskoczni w innych znajomościach i w końcu wyprowadzka to sytuację o których nie można szybko zapomnieć i przejść nad tym do porządku dziennego. Pracujemy nad tym choć czasem mam wrażenie, że tylko mi na tym zależy ale wierzę w siłę modlitwy i to, że w końcu będziemy umieli ze sobą rozmawiać przebywać i kochać się tak jak dawniej – dla nas samych i naszych wspanialych córek. Dzięki tej modlitwie mam siłę aby znosić te sytuacje, które nigdy się nie zdarzały w naszym 14 letnim stażu małżeńskim. Oby nam się udało nawzajem sobie wybaczyć, zaufać i od nowa się pokochać miłością małżeńską. Maryjo dziękuję i nadal wspieraj mnie i pomagaj.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 kwietnia 2021

  • Niech wam Pan Bóg błogosławi. Walczyłam ponad 5lat i swoje małżeństwo. 18naście nowenn . Poddałam się od nowego roku . Nie mam już siły moje małżeństwo nie istnieje.

    • Wcale się nie poddałaś – to się nie da wyrzucić tych myśli. Wprawdzie ja walczę dopiero rok i bliski mam już czas do pierwszego spotkania rozwodowego ale nie wyobrażam sobie nawet by za 5 lat nie wspomnieć do Pana prośby o powrót żony. To chyba niemożliwe. Elżbieto widzę że często to powtarzasz że dajesz sobie spokój. Ale to chyba naprawdę nierealne. Módl się nie ustawaj – Pan Bóg słucha

      • Jacku, proś WYSOKI SĄD na pierwszej rozprawie o skierowanie Ciebie i Twojej Żony do mediatora sądowego o specjalności sprawy rodzinne, celem dogłębnego zbadania sytuacji i umożliwienia Wam dojście do porozumienia w kwestii dalszego wspólnego pożycia małżeńskiego.

        I jeszcze jedna, NAJWAŻNIEJSZA wskazówka: ODDAJ JEZUSOWI PRZEZ RĘCE MATKI BOŻEJ ROZPRAWĘ, MYŚLI, SŁOWA, CAŁY PRZEBIEG ROZPRAWY, SERCA WSZYSTKICH ZEBRANYCH NA SALI, UKRYJ TO WSZYSTKO I WSZYSTKICH WE KRWI JEZUSA. PROŚ ANIOŁA STRÓŻA SWOJEGO,ABY „POROZMAWIAŁ” Z ANIOŁEM STRÓŻEM ŻONY. ONI JUŻ WIEDZĄ, CO MAJA ZROBIĆ.

        Pomodlę się za Was. Jesteś dzielnym wojownikiem. Brawo. Ja też sobie nie wyobrażam, żeby przestać „walczyć duchowo” o Męża i nasze małżeństwo, a walczę już prawie 5 lat. Z Bogiem.

        • Anno czy Ty prosiłaś na pierwszej rozprawie właśnie o tego kuratora? I Jaki był efekt jeśli można. Czy też jesteś po rozwodzie? Moja żona niestety nie chce się porozumiewać, żyje z kochankiem więc po co jej jakieś porozumienia dlatego nie wiem czy to ma sens. Twój mąż też odszedł do innej kobiety?
          A może polecisz też jakąś modlitwę przed samą rozprawą. Bo słyszałem gdzieś że i takie pomagały ale niestety nie pamiętam gdzie.
          5 lat szmat czasu i widzę że jesteś bardzo wytrwała. To samo napisałem Elżbiecie by nigdy się nie poddawała.
          Anno a czy po tych pięciu latach widzisz jakieś światełko w tunelu? Też się dziś pomodlę za Twe małżeństwo.
          Oby ten rok był rokiem mnóstwa powrotów tak mężów do żon jak i żon do mężów.
          Pozdrawiam Cię serdecznie i Bóg zapłać za wsparcie duchowe

          • Nie wiem, czy Mąż zgodzi się na mediacje. Sprawę mamy 22 lutego. Prosiłam o mediacje, odpowiadając na pozew. Od 25 grudnia do 2lutego (40 dni) modlę się o oczyszczenie naszego małżeństwa. Akcja KS. Dominika Chmielewskiego NAZARET MOIM DOMEM. Poszukaj na yt. Jestem spokojna. Zawsze będziemy małżeństwem. To szatan działa przez naszych współmałżonków i musimy ich ratować. Bóg widzi nasze wysilki i jest z nami. Wszystko będzie dobrze. Rano zanurzaj w Najświętszej Krwi Jezusa swoje małżeństwo. Wszystko co zanurzymy w Krwi Naszego Zbawiciela jest niewidoczne dla szatana. Módl się do Michała Archaniola o pomoc i obronę dla Was.

            • A czy Twój mąż też jest z inną kobietą? Czy może po prostu odszedł. Wspomnę na mego sąsiada młodszy o 10 lat a też ostatni rok żona żyła w koszmarze bo nie wiadomo o co mu chodziło okazało się że kochanki nie było ale emocjonalnie facet wysiadł często musiał być sam. Ojciec trójki dzieci

            • Oby Dobry Bóg wszystko wyprostował i pogodził nasze rodziny

            • Jacku, ja zapraszam do modlitwy między innymi błogosławioną Laurę Vicunię – patronkę rozbitych rodzin i skłóconych małżonków i proszę o Jej wstawiennictwo.

            • Ja niestety już nie wiem ostatnio jak się modlić. Chcę przystąpić do spowiedzi z całego życia. Chcę by córka pozostała ze mną i by nie musiała chodzić do kochanka żony bo ona tego nie chce. Nerwy zaczynają dawać znać o sobie. Poczytam o św. Laurze. Muszę bardzo umocnić się w wierze, bo mimo że wspieram Elżbietę to sam bardzo słabnę i po prostu się boję. A to nie po Bożemu. Potrzeba mi kogoś mądrzejszego kto mnie poprowadzi.
              Aniu (moja córa ma tak na imię) serdecznie Cię pozdrawiam.

            • Ania w którymś świadectwie ktoś polecał zadzwonić do sióstr klarysek od wieczystej adoracji w Pniewach pod Poznaniem. Tam siostry modlą się długi czas w intencji do tego z siostrą można porozmawiać. ja dzwoniłem przed 20.00 bo potem siostry modlitwę jakąś mają. Telefon można znaleźć w sieci. Osoba która opisywała swój problem (nie chodziło o rozwód) ale też jakąś ciężką sprawę była niesamowicie zdziwiona jak szybko sprawa się rozwiązała pozytywnie po omodleniu właśnie przez siostry.
              Jeśli chcesz polecam i pozdrawiam

      • Dziękuję za to co piszesz ale naprawdę mam dość. Nowy Rok zaczęłam inaczej moja modlitwa jest inna. Chce żebyś mój mąż był szczęśliwy i o to się modlę. Moje małżeństwo nie istnieje widocznie Bóg tak chciał i niech tak będzie.Niech ci Pan Bóg błogosławi

        • Bóg pobłogosławił Twoje małżeństwo Elżbieto – On na pewno nie chciał jego rozpadu to nie On jest za to winien. Myślę że się ze mną zgodzisz. Bóg nie czyni zła.
          Nie wiem ani ja ani nikt co będzie dalej ani z Twoim ani z moim małżeństwem. Ale oboje dobrze wiemy czytając choćby tę stronę że ludzie do siebie potrafią po latach nawet powrócić.
          Staram się żyć swoim życiem choć to koszmarnie trudne dodatkowo przez brak pracy i mam wiele obaw że córka będzie musiała bywać u kochanka żony u którego bywać nie chce. Dlatego jeszcze pilnie potrzebuję pracy co spędza mi sen z powiek. Ale oddaję to Matce Bożej, Józefowi i Jezusowi i jakem facet poddać się nie mogę. Ty też tego nie rób.
          A modlisz się chyba dobrze choć ja nie jestem specem jaka modlitwa jest odpowiednia. Módl się też za szczęście kochanki takie poza Twym mężem z innym wolnym mężczyzną.

          • Zgadzam się masz rację. Ale ja już nie mam siły już nie poddaję się. Odmówiłam za kochankę męża nowenne pompejańską i wiele innych modlitw i nie życzę jej źle ale też nie będę się już za nią modlić tym bardziej że rozbiła swoje małżeństwo. Jej mąż ułożył sobie życie z inną walczył długo nie dało rady. Może i zle myślę ale taki moment nastąpił oddaje to bo chce wkoncu żyć swoim życiem . Kocham go i nigdy nie przestanę ale to już nie ma sensu życzę mu szczęścia i tylko o to się modlę. Pomodlę się o pracę dla Ciebie będzie dobrze. Życzę Ci żebyCię Pan Bóg wysłuchał i uratował Twoje małżeństwo

    • Elżbieto przeglądałem starsze świadectwa i spójrz na to poniżej – cytat – „Ja z mezem wrocilismy do siebie po 8 latach….ale to nie bylo tak ze ja zaczelam sie od razu modlic….potrzebowalam czasu….modlitwa byla pozniej ale udalao soe i jeszcze wiecej lask otrzymalam.naprawde warto modlic sie.”
      I co Ty na to?

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!