Anna: W obronie dzieci poczętych

Skończyłam nowennę pompejańską i chciałam rozpocząć kolejną 16 lipca we wspomnienie NMP z góry Karmel, wtedy część dziękczynną skończy się 11 sierpnia(NMP świętolipskiej). Cześć dziękczynną zacznie się 12 sierpnia (moje 44 urodziny), a zakończy się 7 września w wigilię Narodzenia NMP. Jest to okres szczególnej czci Matki Bożej. Panu Bogu powiedziałam, że jeśli zacznę kolejną nowennę pompejańską, to intencja będzie dotyczyła obrony dzieci poczętych zagrożonych zagładą, zatrzymania aborcji lub zaostrzenia praw antyaborcyjnych w Polsce. (Odmawiłam wcześniej trzy razy duchową adopcję dziecka poczętego, a teraz chciałam odmówić nowennę pompejańską w takiej intencji). Chciałam się modlić i nie wiedziałam, czy zacząć, czy mogę, czy Pan Bóg chce, bo nie byłam u spowiedzi. Prosiłam żeby dał mi Pan Bóg poznać Jego wolę. Miałam
zacząć 16 lipca i rano 16 lipca moja mama wysłała mi na watsapa zdjęcie noworodka i napisała, że moja koleżanka z dawnej pracy urodziła synka. Mama nie wiedziała o moich planach. Nowennę zaczęłam 16 lipca, w tej intencji jak wyżej pisałam. Odmówiłam pierwsze dwa dni ( u mnie noce) i po drugim dniu śnił mi się Pan Jezus. Rozmawiałam z Panem Jezusem, zadawałam pytania. Możecie powiedzieć, że to tylko sen, może tak. Jednak w Dziejach Apostolskich 2,17 czytamy
„Za dni ostatnich – mówił Pan – wyleją Ducha mojego na wszystkich ludzi. Wasi synowie i córki wasze będę prorokować, młodzi ludzie będą mieć widzenia, a starzy – sny.”
W moim śnie pytałam Pana Jezusa o znak krzyża, co jak się zobaczy krzyż? A Pan Jezus powiedział, że ma on przypominać nasze grzechy. I spytałam czy każdy znak krzyża, nawet jak przypadkiem przetną się dowie linie i utworzą krzyż? Pan Jezus powiedział, że nic nie dzieję się przypadkiem. Potem zapytałam tak bardziej nieśmiało w myślach ( nie pamiętam dokładnie ale jakoś tak), czy Pan Jezus jeszcze do mnie przyjdzie? Pan Jezus zaśmiał się delikatnie ( jakby chciał powiedzieć – dziecinko) i powiedział zawsze przejdę jak mnie wezwiesz a w szczególności wieczorem. ( myślę, że chodziło o modlitwę).
Dnia 22 lipca moja mama zaskoczyła mnie przesyłając mi zdjęcie z małym dzieckiem. Spytałam – skąd takie małe dziecko u ciebie? Okazało sie, że to dzidzia nowych sąsiadów moich rodziców i byli u nich na ogródku. Na zdjęciu mama trzymała kilku – kilkunastomiesięczne dziecko na rękach. Postanowiłam poszukać, co takiego znajdę w internecie o 22 lipca.

Kartka z kalendarza:
dnia: 22 lipca 2020

„Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta.” –  św. Jan Paweł II

W dniu 22 lipca w kalendarzu liturgicznym przypada święto św. Marii Magdaleny, patronki dobrej przemiany.
Od początku patronuje też Zgromadzeniu Matki Bożej Miłosierdzia do którego należała św. Siostra Faustyna, a szczególnie dziewczętom i kobietom potrzebującym moralnego odrodzenia, wychowaniem których zajmują się siostry.

Dnia 26 sierpnia mama znowu mnie zaskoczyła. Przesłała mi zdjęcie mojego taty siedzącego w pokoju z dzidzią na kolanach. Spytałam skąd mają to małe dziecko w domu. Tym razem sąsiad poprosił o popilnowanie jego dziecka. Znowu popatrzyłam co takiego wypada 26 sierpnia i znalazłam.

26 sierpień 2020
Uroczystość Najświętszej Marii Panny Częstochowskiej

Między 3 a 6 sierpnia zdarzyło mi się ratować jaskółki, bo deszcz zmył im gniazdo. Karmiłam je, a piątego dnia odleciały.
Z 27 na 28 sierpnia miałam sen. Mieliśmy nowe mieszkanie. Chodziłam po nim z zachwytem i dziwiłam się ile tam było pokoi. Chodziłam i liczyłam te pokoje. Mówiłam do mamy, tu jest 9 pokoi. Potem ktoś zapukał do drzwi. We śnie była w tym momencie późna godzina, około 23. Mąż poszedł otworzyć, a ja przez chwilę się wystraszyłam bo mówiłam żeby nie otwierał, ale on powiedział, że otworzy. Chyba nawet chwyciłam jakiś przedmiot na ewentualność gdyby trzeba było się bronić. ( Ten lęk pojawił się prawdopodobnie na pamięć o poprzednim śnie, gdzie mąż wpuścił do domu w nocy złych ludzi… ). Tym razem otworzył, a tam był kurier i dał mężowi szklane drzwi prawdopodobnie do któregoś pokoju. W chwilę potem pojawił się w domu jakiś pan i powiedział, że teraz to się przesunie…, to się przestawi… i do salonu będzie wpadać więcej światła!!!
Zastanawiałam się, czy jest tam jakieś ukryte znaczenie, szczególnie, że miałam kiedyś wcześniej tamten sen z wpuszczeniem czegoś złego.
Na stronie nowenny pompejańskiej weszłam w takie obrazki o Św archaniele Michale. Obrazki, koronki i koszulki z archaniołem Michałem do kupienia i było tam o Wielkiej nowennie do archanioła Michała od 1 wrześn do 1 października. Weszłam jeszcze w obrazek z koronką do sw Michała archanioła i 9 Chyrów anielskich. A taką koronkę zrobiłam około rok temu i kilka razy się nią modliłam. Jest też poświęcona przez kapłana. No i nagle mi się skojarzyło te 9 pokoi ze snu z tą koronką do 9 Churów anielskich. Zapisałam się do Wielkiej nowenny do archanioła Michała.
Chciałam jeszcze wspomnieć, że odmawiam koronkę do Miłosierdzia Bożego za męża i mogę powiedzieć, że dobrze nam się układa, a nawet jak wynikanie jakaś drobna sprzeczka, to jakoś obraca się w żart i znika. Nie chowamy urazy i jest pokój. Brakuje tylko nawrócenia męża, czekam jeszcze na łaskę wiary dla niego. Piątego września zakończyłam nabożeństwo pięciu pierwszych sobót, a dwa dni później skończyłam nowennę pompejańską w intencji obrony dzieci poczętych zagrożonych zagładą, a teraz modlę się o uleczenie mojej córeczki z uporczywych zajadów. Zamówiłam 100 obrazków z nowenną pompejańską i dzisiaj zaniosłam je do kościoła. Sama nieraz znajduje obrazki w kościele i biorę do domu, jak np. folder duchowej adopcji dziecka poczętego zagrożonego zagładą. Tym razem do kościoła przyniosłam obrazki, aby ktoś inny je znalazł, bo przecież obiecuje Maryi:
Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża.
Na tym kończę to moje długie świadectwo i wszystkim życzę wielu łask Bożych.

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hania
Hania
15.09.20 19:18

Piękne świadectwo 🙂

Maria
Maria
15.09.20 21:41

Piękne i ciekawe świadectwo. Bardzo dziękuję.

Klau
Klau
16.09.20 06:23

Anno, odnosnie zajadow to zrob corce badanie krwi na zelazo i witaminy z grupy B. Czegos jej brakuje.

Ania Anglia
Ania Anglia
16.09.20 08:31

Dzieki za swiadectwo takie od serca

Katarzyna
Katarzyna
16.09.20 12:20

Pani Anno! Światło, które bije od Pani słów jest niesamowite!
Wszystkiego najlepszego dla Państwa!
A będzie dobrze.

Anna
Anna
17.09.20 23:22

Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Co do badań, to ostatnio córka miała robione w styczniu, gdy miała ten sam problem z zajadami. Miała morfologię, mocz, badania na tarczycę i żelazo. Wszystko wyszło dobrze. Chyba tylko nie miała badania na witaminy z grupy B. Stosuję candi maść poleconą przez dermatologa od czasu ostatnich badań. Na tą chwilę widać poprawę. Zajadów nie widać, tylko usta bardzo jej wysychają, odstają skórki. Pilnuję żeby często je smarowała pomadką ochronną. Modlę się i ufam, że będzie dobrze i ten problem dzięki Bogu całkiem zniknie.

6
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x