Krzysztof: Zatrzymany postęp choroby

Mój chrzestny, zatwardziały antyklerykał, ciężko zachorował. Niestety zdiagnozowano u niego raka prostaty. Lekarze dawali małe szanse na wyzdrowienie tym bardziej, że pojawiły się już liczne przerzuty, nawet do kości. Kliniki nie chciały się podejmować leczenia tego beznadziejnego przypadku. Dopiero klinika w Gliwicach dała wujkowi szansę i przez kilka miesięcy jeździł tam na naświetlania laserem. Zacząłem gorliwie modlić się za mojego wujka. Uważam, że tu stał się cud. To, co najważniejsze: stan określany jako beznadziejny przestał być beznadziejny i wujek powrócił do normalnego życia. Przebywając w różnych szpitalach wujek wyspowiadał się i teraz codziennie odmawia przynajmniej jedną dziesiątkę różańca. Dziękuję Ci Mateńko Boża, że wysłuchałaś mej prośby. Rzeczywiście Nowenna Pompejańska jest nie do odparcia!

Obejrzyj

nowy numer

"Królowej Różańca Świętego"


Nasze intencje modlitewne:

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
3 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
Slawomir Domaradzkiagata Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
agata
Gość
agata

<3

Slawomir Domaradzki
Użytkownik
Slawomir Domaradzki

Panie Krzysztofie proszę o kontakt.