Marta: Uratowane małżeństwo

Jest to moje pierwsze świadectwo, choć odmawiam już 8 Nowennę Pompejańską. Na początku chcę polecić wszystkim, którzy szukają bardziej ścisłego kontaktu z Jezusem, dwie książki Alicji Lenczewskiej „Świadectwo” i „Słowo pouczenia”. Są to książki dla tych, którzy kochają, szukają Boga i chcą być z nim. Napisane zostały pod dyktando Jezusa. Bezcenny dar dla nas ludzi. Co do mojej historii, to w czerwcu 2018 roku mój mąż, z którym jestem po ślubie 8 lat, stwierdził, że mnie nie kocha, że nasze 15 lat wspólnie spędzonych nie ma sensu, że gdyby miał wcześniej takie oczy i rozum jak teraz, to nie byłoby naszego ślubu, że był nieszczęśliwy w związku ze mną, że wszystko w naszym życiu było tak jak ja chciałam i ma już tego dosyć… byłam w szoku… raczej nie ma słów, żeby opisać to co przeżyłam. Na początku zaczęłam się śmiać, bo nie mogłam w to uwierzyć. Te okropne rzeczy usłyszałam po tym jak poprosiłam by więcej czasu spędzał ze mną i naszą 7 miesięczną córeczką. Ostatnio późno wracał z pracy, spał w oddzielnym pokoju (niby, żeby się wyspać, bo musi pracować) zaczął wieczorami biegać, słowem dbał o siebie, ale nie o rodzine. Przy tym znajomi i bliscy uważali nasz związek za idealny, że podobni do siebie jesteśmy jak rodzeństwo, nigdy nie mieliśmy większych kłótni, w ogóle rzadko było między nami źle, a dwa dni do tego zdarzenia powiedziałam swojej mamie, że jestem z nim bardzo szczęśliwa i kocham go… Znalazł inna kobietę. Wyjechałam do rodziców z niemowlakiem. Mąż oczywiście nie był przeciw. 6 nowenn odmówiłam w intencji mego męża, o uleczenie małżeństwa, o nawrócenie męża, o miłość dla nas. Jednocześnie odmawiałam też modlitwę o uratowanie małżeństwa egzorcysty ojca Amortha, koronkę do Miłosierdzia Bożego, modliłam się do św. Józefa, św. Rity, św. Moniki. W ciągu tego roku mąż 4 razy oświadczał, że podaje na rozwód i nasze drogi się rozchodzą. Córeczkę będzie odwiedzał. Byłam chodzącym trupem. Myślałam, że Bóg ma inne plany niż ja bym tego chciała, że jeżeli nasze małżeństwo przetrwa, to będzie to cud, bo dwie rodziny już są skłócone na AMEN, ale ja wciąż modliłam się za mego męża. Chodziłam bardzo często do spowiedzi. Wybaczyłam mu i jego mamie, która po tym strasznym dniu ani razu nie odwiedziła wnuczki, w sumie zawsze była przeciwko mnie. Ja musiałam z niemowlakiem się wyprowadzić, a on zamieszkał z mamą w naszym domu. Wiem, że Jezus jest ze mną, obdarzył mnie wieloma łaskami. Mieszkam na razie z rodzicami, ale udało mi się kupić własne mieszkanie i już w prędkim czasie tam zamieszkam z córeczką. Najważniejsze, że bardzo pokochałam Jezusa i Maryje. Jestem inna. Zaufajmy Jezusowi i Maryji, Matce Pięknej Miłości, oni się zajmą naszym życiem. Dziś jest równo rok i 4 miesiące jak jesteśmy z mężem w separacji. ALE! Ale stał się CUD. Mąż żałuje. Przyjeżdża do nas. Chce rodziny, spędzamy razem czas, chodzimy do kościoła i małymi krokami próbujemy naprawić nasze małżeństwo, mam nadzieję w prędkim czasie pogodzimy się na zawsze. Dziękuje Kochana Maryjo! Ufajcie i nie poddawajcie się w modlitwie!

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

13
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
11 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
EwaMalenamenaMagdalenaElżbieta Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Iwona
Gość
Iwona

Dzien dobry a jak Pani formulowala intencje?Pozdrawiam

Małgosia
Gość
Małgosia

Pomodle się w Waszej intencji

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Bo cuda się zdarzają i nikt mi tego nie powie…:) ja mowię obecnie 4 czy 5ta nowenne za 2 tygodnie mam sprawę rozwodową pozew złożył mój mąż mamy syna, nie wiem co będzie dalej, ale spokój jaki otrzymałam i to, że z sytuacji po prostu tragicznej sytuacja jest trudna to też, dzieło Mateńki:) i mam jakieś wewnętrze przekonanie, że wszystko się ułoży.

Ania
Gość
Ania

A ja jestem juz 3 lata i 6 miesięcy z Mężem w separacji. Dzięki Bogu mamy kontakt (raczej z mojej inicjatywy). Mąż jest zatwardzialy w swoich postanowieniach, chociaż bardzo cierpi i mówił, że jest nieszczęśliwy i nie chce tak żyć. Nie ma sily przeprosić, stanąć w prawdzie i wrócić. Męska duma. Ważniejsza jest opinia otoczenia, którzy dopingowali Mu, jak odszedł i zachęcali do rozwodu. Jestem bezradna. Tylko Bóg może nam pomóc. Po ludzku nie ma szans na to, żebyśmy żyli tak, jak powinno żyć małżeństwo. PS dziennik duchowy Alicji Lenczewskiej – bez słów Jezusa był umarła albo zachorowała na depresję.… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Piękne świadectwo. Początek tak jak u mnie. Ciekawe czy MB też poprowadzi mnie i męża ku połączeniu.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne niech wam Pan Bóg błogosławi. Odmówiłam 18naście nowenn ale nie uratowała swojego małżeństwa . Czytając Pani to tak jakby to była moja sutuacja z wyjątkiem tego że u mnie sprawy w sądzie się toczą a ja już nie wierze w nowenne. Oczywiście zostaje przy różancu i przy Bogu ale nowenna już mnie nie przyciąga bo jaki sens skoro zamiast lepiej jest gorzej. Wole się modlić za duszcze w czyśccu bo to przynajmniej nie boli

mena
Gość
mena

Elżbieto,jak tak sobie o Tobie rozmyślałam to pomyślałam ,abyś może odmówiła nowenne ponpejańską za siebie o dar wiary abyś miaĺa taką żebyś gòry mogła przenosić . „według wiary waszej niech się wam stanie.” może od tego powinnaś zacząć.Nie trać nadziei kiedyś wysyłałam Ci linka do świadectwa gdzie walka trwała szejść lat . Pięknie ,że modlisz się za dusze ,proś je nieustannie ,aby za Tobą się wsrawiały. Może wybierz osobe zmarłą z rodziny męża i odmawiaj za nią nowenne do Bożego Miłosierdzia a za jej wstawieńcictwem proś o nawrócenie męźa ,do czasu aż poczujesz Boży pokój w swym sercu. Elu wiem… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Dziękuję za dobre słowo nowenne odmówiłam tez za siebie o wiarę modlę się codziennego. Staram się jak mogę ale mi to nie wychodzi. Niech Bóg robi co chce ja juz nic nie mogę. Pozdrawiam i niech Ci Pan Bóg błogosławi

Malena
Gość
Malena

Elżbieto posluchaj rady Eni i modl sie o wiare dla siebie i wypelnienie woli bozej. Czasem Pan Bog daje nam poczuc sie jak biblijny Hiob; moze Pan chce od nas takiej ofiary. Trzeba tez pamietac ze bez cierpienia nie ma drogi do zbawienia. Wiem jakie to ciezkie dzwigac krzyz ktory przygniata kazdego dnia, ktorego znaczenia nie mozemy pojac. Tylko Bog wie dlaczego w naszym zyciu jest tak a nie inaczej.A moze nasze cierpienie przyczynia sie do zbawienia dusz czyscowych? Tego nie wiemy; ale trzeba ufac. Bog nie zostawi nas w potrzebie, powiedz mu ze juz nie dajesz rady niesc tego,… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Moja droga dziękuję. Ale odmówiłam 3 o wypełnienie woli Bożej w moim życiu i niestety kocham dalej mimo bólu i cały czas stoi moje małżeństwo i sakrament przede mną

Magdalena
Gość
Magdalena

Czytam…i płaczę… Historia wprost identyczna jak u mnie. Mąż z inną kobietą, cierpiące maleńkie dziecko i ja. Po ludzku nie do uratowania sytuacja. Mimo to się modlę choć żal zalewa mi serce.

Ewa
Gość
Ewa

U mnie nie było kobiety innej,ale urazy i żale już nie mam sił,chciałabym się cieszyć żyć pełnią życia…

Ewa
Gość
Ewa

Jestem na 47 dniu 2 tygodnie się układało jest znowu to samo nie mam już siły…

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ