Żona: Uratowane małżeństwo

Nigdy się nie poddawajcie w modlitwie!
W moim życiu odmówiłam 5 NP 3 w intencji mojego małżeństwa 2 pozostałe w zupełnie innych. Mój mąż wyprowadził się z domu zostawiając mnie z dzieckiem z dnia na dzień stwierdził że już nic do mnie nie czuje. To był ogromny szok dla mnie nigdy wcześniej bym nie pomyślała ze to może nas spotkać. To co wtedy przeżywałam jest nie do opisania zrozumie to tylko ktoś kto coś takiego przeżył. Tylko dziecko utrzymywało mnie przy życiu, był to naprawdę bardzo trudny czas dla mnie i naszego dziecka on tak bardzo tęsknił za tatą. Przepłakałam tyle dni i nocy. Mój mąż miał kochankę. Nie będę wchodzić w większe szczegóły, chociaż wierzcie mi że po ludzku to było nie do odbudowania. Mąż przygotował już nawet pozew rozwodowy. Przez 5 miesięcy kiedy nie mieszkaliśmy razem modliłam się Nowenną Pompejańską, modlitwą do św Rity, św Jana Pawła II, anioła stróża mojego męża, św Józefa rozpoczęłam także 9 pierwszych sobót miesiąca. Zawierzyłem całe nasze życie nasze małżeństwo Panu Jezusowi i Matce Bożej często powtarzałam Jezu Ty się tym zajmij. Po 5 miesiącach rozłąki okazało się że mąż chce ratować nasze małżeństwo. Bardzo się cieszę z tego powodu wiadomo ze potrzeba czasu na odbudowanie tego wszystkiego, ale najważniejsze ze jesteśmy razem mąż się stara to naprawdę widać. Chwil zwątpienia w to ze może być jeszcze dobrze było naprawdę wiele czasem już traciłam nadzieje jednak nie przerwałam modlitwy. Ciagle czytałam świadectwa uratowanych małżeństw. Przylgnęłam do słów „WSZYSTKO O CO PROSICIE W MODLITWIE STANIE SIĘ WAM TYLKO WIERZCIE ZE OTRZYMACIE” przecież w woli Pana Boga nie jest to aby małżeństwo się rozpadło gdzieś w głębi serca wiedziałam ze prędzej czy później moje prośby zostaną wysłuchane. Jesteśmy razem 3 miesiące dzisiaj poczułam ze muszę napisać to świadectwo chociaż już kiedyś się za to zabrałam ale nie skończyłam. Obiecałam to Matce Bożej. Wiele razy byłam kuszona przez szatana ciagle mącił mi w głowie chciał żebym przestała się modlić. Módlcie się i nigdy nie traćcie wiary. Dla Pana nie ma rzeczy niemożliwych.

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

125
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
13 Wątki komentarzy
112 Wątki z odpowiedziami
34 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
32 Autorzy
EwaKatrinLusiWitekJola Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anonim
Gość
Anonim

Oby mozna bylo ten zwiazek utrzymac!

Aga
Gość
Aga

Dokładnie. Bo tak z punktu psychologii może być trudno. Mąż może znowu znaleźć kochankę, aż do skutku, bo tamta mu jednak nie pasowała, to wrócił do czekającej żony. Po prostu. Po takim zachowaniu męża, po zdradzie i wyprowadzce, trudno ponownie zaufać. Zdradzona osoba będzie nawet podświadomie szukać oznak kolejnej zdrady. Nie wiem, czy tu MB pomogła, czy mężowi zwyczajnie nie wyszło z kochanką i wrócił na „stare śmieci”

Anonim
Gość
Anonim

Swieta prawda! Odbudowac mozna gdy sa podwaliny, gdy jest zaufanie i szczera chec poprawy tu ani jednego, ani drugiego zwykle wygodnictwo… kobieto przejrzyj na oczy!

Aga
Gość
Aga

Fajnie, że chociaż jedna osobą myśli rozsądnie. Wiara wiarą, modlitwa modlitwą, ale ja bym się tutaj nie dopatrywała cudu i wysłuchania Nowenny. Życie.. Doświadczenie pokazuje, że takie powroty mają małe szanse na odnowienie małżeństwa. Mężowi nie wyszło z tą akurat kochanką, a skoro porzucił żonę, to coś mu nie pasuje i będzie szukał dalej.. Tu nie ma żadnego zaufania ani szacunku. Może terapia małżeńska coś pomoże, a nie modlitwy. Na miejscu tej kobiety szanowałabym się, zdradziłeś, porzuciłeś, tyle miesięcy miałeś rodzinę gdzieś, wracaj do kochanki.
Oczywiście życzę wszystkiego najlepszego, ale…

Anonim
Gość
Anonim

Niestety glos rozsadku jest tu zle widziany czy wrecz atakowany. Mozna by taki powròt rozpatrywac z ròznych stron, ale nie nalezy pozwolic by taki bawidamek okreslenie lagodne deptal godnosc zony. To zaden cud to wygodnictwo, czy czekanie na nowa okazje..ale zaraz odezwie sie tu chòr zgorszonych…drogie Panie niestety doswiadczenie uczy…

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Domyslam sie,ze ta gorycz plynaca z wypowiedzi jest wynikiem Pani/Pana Anonimie przykrych doswiadczen….? To jest moc modlitwy-dziala kiedy zawodza racjonalizm i ludzkie mozliwosci. Zycze mniej jadu a wiecej pogody ducha i optymizmu☺ pozdrawiam!

Anonim
Gość
Anonim

Niestety myli sie Pani i to bardzo. Tu nie ma jadu a rozsadek, osobiscie takich doswiadczen tj zdrad i powrotòw w moim zyciu brak. Tu nie chodzi o brak wiary w te modlitwe tu chodzi o brak wiary w sens tej modlitwy w tym przypadku i podobnych a jest ich conajmniej jeden na dzien. A moze by tak sie zapytac ile z nich sie naprawilo? Na kròtki okres oczywiscie bo na dluzszy to moze znajdziemy jednostki. Reszta przymyka oczy i siedzi w tym bagnie po uszy… Zreszta ten kto chce sie ludzic ma do tego prawo, po co mu go… Czytaj więcej »

Amelia
Gość
Amelia

Anonim i Aga jak nie macie nic pocieszajacego do napisania, to lepiej byście się nie odzywali. Oczywiście, że małżeństwo może zostac uratowane jeśli obie strony tego chcą, a w tym przypadku widać, że tak jest. Myślicie tylko po ludzku, a nie po Bożemu. Z Bogiem nie takie cuda się dzieją. Życzę wszystkiego dobrego temu małżeństwu, a wam Anonim i Aga wiecej wiary, bo wiara czyni cuda.

Anonim
Gość
Anonim

Tylko glupi moze zyc pocieszeniami trzeba zyc rzeczywistoscia! Pewnie, ze z Bogiem cuda sie dzieja, ale w tym wypadku moze tylko jedna osoba zyje po bozemu, a trzeba by zyly dwie….wiara czyni cuda nasi rodzice zyli wiara, ze na bialym koniu przyjedzie gen. Anders i stracili zycie na czekaniu, a general juz dawno na cmentarzu, mialo byc coraz lepiej a w sklepach puste pòlki i bieda…..

mena
Gość
mena

Moi drodzy głos rozsądku owszem ,ale jak ktoś pisze „Może terapia małżeńska coś pomoże, a nie modlitwy.” To tak jakby napisać ,że Bóg nic nie może i to mnie dziwi u osób niby wierzących bo inaczej tego nie można nazwać po takich stwierdzeniach . BÓG WSZYSTKO MOŻE I NIE JEDNEGO GRZESZNIKA PRZEMIENIŁ W BARDZO PORZĄDNEGO CZŁOWIEKA. Trzeba się opowiedzieć ,albo myślimy po bożemu ,albo po ludzku .

mena
Gość
mena

Choćby dla przykładu bł. Bartolo Lonng. I u nas jako sób wierzących takie przykłady powinny być na pierwszym miejscu. Bóg działa a jak każdego człowieka prowadzi swoją drogą, tak też każde małżeństwo, nie ma dwóch identycznych przypadków .

Anonim
Gość
Anonim

Tak ale bl Bartolomeo Longo u gòry nazwisko blednie napisane nie tarzal sie w rozpuscie, a byl wielbicielem szatana. Moze i nie ma dwòch identycznych przypadkòw kropka w kropke ale przykladow zdrad, braku lojalnosci i skokòw na bok jest wiecej niz ludzi liczac, ze duzo osòb skacze wiecej niz jeden raz we wlasnym zyciu. Nie ma co negowac rzeczywistosci wtedy dyskusja staje sie jalowa.

mena
Gość
mena

To św. Agustyn lub mąż św. Rity

Anonim
Gość
Anonim

Sw Augustyn tez,ale Longo byl szatanista, nie wytykaj ludziom bledòw jak nie masz pewnosci. A o mezu sw Rity tez nic dobrego powiedziec nie mozna

mena
Gość
mena

Nie rozumiesz, dla człowieka wierzącego UFAJĄCEMU BOGU, zawsze jest pewne ,że cud nawrócenia i przemiany choćby najgorszego grzesznika jest możliwy.
To my ludzie tych czasów zawsze chętnie skreślamy innych „skazując” że z „niego ” i tak nic nie bedzie .

irena
Gość
irena

Meno bo najłatwiej jest kogos skreśli zwłaszcza ze wszyscy sa tego samego zdania ,żeby dac sobie spokuj z kims takim i kazde niepowodzenie jest dla wszystkich satysfakja „i po co było się modlic i tak z tego nic nie będzie „,ale kiedy już takiego człowieka Pan Bog wuciagnie z dna, to uwierz mi nie potrafie tego opisac słowami jaka to jest radość,zwlaszcza jeśli jest to ktoś na kim nam bardzo zależy.

mena
Gość
mena

Irenko,nie nadarmo mamy przykład św. Moniki czy św. Rity . Niestety to co u Boga ma wartość to w tych czasach jest „nie modne” „naiwne ” czy „głupie”. A jaką Bóg ma radość ,że dzięki Twojej modlitwie mógł Go uratować przed wiecznym potępieniem. Dopiero po śmierci przekonasz się ile Twoje poświęcenie jest naprawde warte.

irena
Gość
irena

No miedzy innymi prosiłam tez sw Rite o pomoc ,bo ona chyba mnie bardzo rozumiała w tych moich trudnych chwilach związanych z moimi problemami malzenskimi.

Aga
Gość
Aga

Głos rozsądku nazywany „jadem”. Nadużywane słowo, absurdalne w tym kontekście. Z jakiego powodu mielibyśmy „pluć jadem”? Nie wierzę w cudowną przemianę męża. Doświadczenie nie własne, ale z racji wykonywanego zawodu. Napisałam o terapii małżeńskiej, można się modlić. Oczywiście, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak NIE JEST MASZYNKĄ DO SPEŁNIANIA ŻYCZEŇ. Iluż ja wierzących i modlących się znam, u których Bóg nie uczynił cudu. Można swoje życie powierzyć Jemu, ale to my decydujemy o naszym życiu, my podejmujemy wybory. Osobiście nigdy nie spotkałam się z cudowną przemianą człowieka. Nie znam autorki świadectwa, ale z punktu psychologii dużo można by… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

Bo sto razy jest lepiej i prosciej sie ludzic! Wszyscy tylko przytakuja tak przyjmij skruszonego , zawiez ponownie etc. Niestety wypadki prawdziwej skruchy sa b, rzadkie, bo to wymaga nawròcenia i brak powrotu do grzechu a ten jest o wiele przyjemniejszy niz zycie wg przykazan. A do tego element nowosci – cielesnych uciech z nowa wybranka. Z drugiej strony ludzie sa takimi jakimi sa ze swymi wadami i przywarami. Trzeba ich zaakceptowac, bo zmienic jest niemozliwoscia prawie. Ja tez piszac, ze nie wierze w zadne odratowania malzenstw opieram sie na doswiadczeniu zyciowym i zawodowym. Jestes obiektywny od razu beda tu… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

Łudzić się i żyć w swoim świecie komfortu i iluzji.. Boli dopuszczenie prawdy do siebie. Pan Bóg wszystko może. No może, ale z tego nieczęsto korzysta. W pewien sposób dając ludziom wolną wolę, sam związał sobie ręce. Skąd autorka świadectwa może wiedzieć, że wolą Boga nie jest rozpad jej małżeństwa. Może nie jest, ale to człowiek decyduje. Raz przekroczona granica, którą jest zdrada, motyle w brzuchu, jest praktycznie niemożliwa do wyhamowania. Trzy miesiące to za krótko na pisanie świadectwa. Po dwóch latach owszem, można by napisać. Mąż się stara.. A co ma robić? Musi przecież ponownie wkraść się w łaski.… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

Jesli odchodza od wiary to ich sprawa i ich przegrana. Caly czas tu sie czyta walka o malzenstwo….mozna i walczyc, ale w wiekszosci to czas stracony, Obawiam sie, ze za jakis czas nikt tu nie napisze, ze bawidamek znowu gdzies sobie z domu wyfrunal raz, ze moze wstyd, dwa od razu by to bylo antyswiadectwo, trzy znowu swiat sie zawali osobie ktòra dala sie nabrac. Ja zycze wszystkim jak najlepiej niestety doswiadczenie, rozum i zycie pokazuja co innego a i powiedzenie, ze nadzieja to matka glupich na czyms sie opiera

Jola
Gość
Jola

Ze swojego doświadczenia polecam terapię małżeńską równolegle z modlitwą. Pomogła mi spojrzeć na moje małżeństwo z innej strony. To ciężka praca obu małżonków, ale uczy od nowa się poznać, zrozumieć, rozmawiać. Też nadal walczę o małżeństwo.

Amh
Gość
Amh

Bądź uwielbiony Boże w Trójcy Jedyny za Twoje miłosierdzie i hojność dla tego małżeństwa! Bądź pozdrowiona Matko Pięknej Miłości i Wszyscy Święci za Wasze wstawiennictwo za tym małżeństwem! Niech ta rodzina będzie Bogiem silna. Błogosławię ❤

Agata
Gość
Agata

Ciesze sie bardzo ze zostalas wysłuchana. Wszystkiego dobrego dla Was.Z Panem Bogiem.

Slawek
Gość
Slawek

Bezgranicznie zaufanie Bogu cieszę się że jesteście razem

Tamara
Gość
Tamara

Wspaniale, że została Pani wysłuchania Chwała Panu!

Dorota
Gość
Dorota

Zawsze znajdzie się ktoś kto wątpi w moc modlitwy i próbuje nasze zaufanie do Boga podkopać!!! Skoro po ludzku coś jest nie do rozwiązania to modlitwa jest właśnie po to żeby objawiła się wszechmoc i milosierdzie Boga który jest wszechmocny!!! Dlatego czyni cuda dla nas!!!. W przeciwnym razie po co się modlić ?! Wierzę w moc modlitwy i dlatego wierzę że mąż wrócił ponieważ jego serce ♥ przemienił właśnie Bóg pod wpływem modlitwy żony. Bądź dobrej myśli i módl się. Życzymy dużo błogosławieństw Bożych.

Aneta
Gość
Aneta

I chwała Panu i chwała Matce naszej! Modlitwa czyni cuda.!I tak się stało tu dzięki łasce Pana. Małżeństwo uratowanie. ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS. NIECH PROWADZI WAS MARYJA. mam nadzieję że kiedyś ja też będę mogła napisać takie świadectwo. Na razie trwam na modlitwie i będę trwała ile Pan Bóg zechce. Dzięki za to świadectwo. Módl się dalej za siebie i za twojego męża abyście mogli żyć w zaufaniu do siebie na wzajem. Tego wam życzę.

Anonim2
Gość
Anonim2

Uratowane a na jak dlugo?

Lusi
Gość
Lusi

Samemu Bogu stawiacie granice co może a co nie?Nie stawiajcie się na Jego miejscu! Co od Boga pochodzi-przetrwa, wszystko inne nie.

Ewa
Gość
Ewa

Lusi, bardzo mądrze to ujęłaś!!!

W.
Gość
W.

Chwała Bogu

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Tu nie chodzi o podważanie sensu modlitwy, ale o życiowe fakty, a te są takie, że mężczyźni nie zostawiają tych niby kochanek (bo Polaków nie stać na kochanki), z powodu, że zatęsknili za żonami, tylko dlatego, że te kolejne kobiety naciskał na szybki rozwód i małżeństwo z nimi, a mężczyźni chcą tylko zabawy bez zobowiązań. Wola więc wracać do żon i do znanego, niż dac się wrabiać w nowe nieznane.

Modlitwa ma moc i tu sytuacja powrotu zbiegła się do zanoszoszonych modlitw o ratowanie małżeństwa. Dopiero po latach autorka sama stwierdzi, czy modlitwy zostały wysłuchane, jak mąż wykaże się wiernością.

też Ania
Gość
też Ania

To samo pomyślałam. Moim zdaniem piszące tu o zdradach kobiety powinny na poważnie popracować nad poczuciem własnej wartość i godności i zdecydowanie egzekwować od panów mężów szacunek. Dla mnie straszne jest gdy mąż nie szanuje żony, czasem wręcz ją pogardza, poniżą zdradami, a ta jest gotowa na wszystko byleby ten mąż do niej wrócił. Nie namawiam do rozwodów. Namawiam do egzekwowania szacunku. Drogie Panie – my jesteśmy godne szacunku – wszystkie!

też Ania
Gość
też Ania

I jeszcze jedno – mąż nie może mieć poczucia, że cokolwiek zrobi (zdrady itd.) żona i tak zawsze go przyjmie. Mąż musi odczuć, że żona bez niego sobie sama doskonale poradzi więc w jego interesie jest o tą żonę dbać, kochać ją i szanować.

Laura
Gość
Laura

Masz rację Katarzyno i Aniu. Przebaczenie tak ale najpierw ze strony męża wyznanie win, mocne postanowienie poprawy oraz odprawienie odpowiedniej pokuty – warto się tutaj wzorować na Sakramencie Pokuty, w którym sam Bóg przebacza nam nasze grzechy. I to nie jest kwestia godzin albo dni ale raczej miesięcy czy lat. Inaczej najprawdopodobniej będzie w niedługim czasie powtórka z rozrywki. I jeszcze jedno szczere zidentyfikowanie i przezwyciężenie problemów, które doprowadziły do zdrady – to już zadanie dla obydwojga małżonków.

mena
Gość
mena

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów1, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. 2 Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym. 3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie2, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. 4 Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; 5 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Droga Lauro , owszem bardzo dobry przykład z tym sakramentem pokuty, ile razy każdemu z nas Bóg przebacza grzechy choć niustannie obiecujemy poprawe i do końca życia będziemy się spowiadać . Niestety wszyscy jesteśmy grzesznikami i potrzebujemy przebaczenia nie siedem razy a siedemdziesiąt siedem czyli w nieskończoność .
„I odpuść nam nasze winy,
jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. „

Kocham
Gość
Kocham

Laura, a z jakiej racji my ludzie mamy od innych osób (nawet tych którzy nas krzywdzą), żądać wyznania win, mocnego postanowienia poprawy i odprawiania odpowiedniej pokuty? To Pan Bóg ma do tego prawo, tylko On, bez skazy, Świety, Święty, Święty. My ludzie, wszyscy jesteśmy prochem marnym! Wszyscy jesteśmy grzesznikami! Twierdzenie ze przebaczenie musi odbywać się pod konkretnymi warunkami (cyt.”przebaczenie tak, ALE najpierw ze strony męża to i tamto…….) to nie jest miłość! To jest myślenie czysto ludzkie, nie po Bożemu!!!!! W sercu masz przebaczyć człowiekowi który Cię zranił/rani, jeśli nie potrafisz, oddaj To Bogu! Powiedz, już dzisiaj wolą swoją przebaczam,… Czytaj więcej »

Kocham
Gość
Kocham

Polecam do obejrzenia Wierność po rozstaniu jest możliwa – Świadectwo – Anna Jedna na YouTube. Może komuś pomoże to świadectwo

Laura
Gość
Laura

Na całe szczęście mój mąż mnie nie zdradza, może dlatego, że oprócz tego, że mnie kocha to doskonale zdaje sobie sprawę, że otrzymanie drugiej szansy z mojej strony byłoby bardzo trudne.

Kocham
Gość
Kocham

Słowa były skierowane „w eter”, nie personalnie do Ciebie Laura, opisywaly czysto hipotetyczna sytuacje: jeśli mąż Cie zdradza przebacz mu, jeśli ktokolwiek Cie rani przebacz mu. Ja nie jestem madrzejsza od Jezusa…. (Ty jak widać jesteś).
Cyt. Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?». Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy..

też Ania
Gość
też Ania

Wiem, że nie były to słowa do mnie, ale naprawdę wyobrażasz sobie budowanie małżeństwa z kimś, kto Toba po prostu pogardza? Wyobrażasz sobie małżeństwo z panem, który co i rusz tworzy relacje damsko-męskie z innymi paniami? Wyobrażasz sobie uprawianie seksu z mężem, który jakiś tydzień temu uprawiał seks z inna panią, a kiedyś jeszcze z inną?

też Ania
Gość
też Ania

Ludzie! Przebaczyć, nie oznacza tolerować kolejnych zdrad!

Witek
Gość
Witek

Z męskiego punktu widzenia mogę napisać jedno, że w tym co napisała Laura i Ania jest bardzo dużo prawdy. Tego co przychodzi łatwo się po prostu nie ceni. My mężczyźni lubimy się postarać i pomęczyć wtedy kiedy naprawdę kochamy… Wybaczyć, modlić się za osobę pogubionego współmałżonka należy a nawet trzeba natomiast w cale nie musi to oznaczać natychmiastowego wpuszczenia niewiernego małżonka pod kołdrę byleby rodzina i sąsiedzi nie plotkowali.

mena
Gość
mena

Też Aniu , czy nie masz poczucia ,że nie ważne co zrobisz jak postąpisz Bóg zawsze Ci przebaczy i Cię nie opuści i zawsze Cię przyjmnie ?
Kogo my mamy naśladować Boga czy ludzi?

mena
Gość
mena

Myśle ,że warto spojrzeć na krzyż i zobaczyć co zrobiła prawdziwa miłość z Jezusem …

też Ania
Gość
też Ania

Meno nie zrozum mnie źle. Pytanie, ile kobiet takie przyjmowanie mężów po kolejnej zdradzie zaprowadzi, ale do szpitala psychiatrycznego z ostrym złamaniem. Jezus miał jasny cel i go realizował. To zasadnucza roznica. Zdradzana kobieta ma prawo powiedzieć stop. „Nie chcę Cię dzielić z innymi paniami. Nie zgadzam się na taki styl życia.” Do tego dochodzi przykład dla dzieci, które widzą jak tata traktuje mamę i jak mama mu na to pozwala.

też Ania
Gość
też Ania

Meno, ok, Bóg nam przebacza. Pytanie, czy mamy prawo oczekiwać , że żoną będzie przyjmowała męża po notorycznych zdradach. Dla mnie ciągle zdrady to pogarda dla kobiety! A dzieci? Jaki one mają przykład od takiego ojca? Że kobietę można traktować jak śmieć?

mena
Gość
mena

Też Aniu, mam koleżanke troche starszą odemnie ,która ma męża , notorycznie ją zdradzał było to około 10 lat temu trwało to jednak długo w ich małżeństwie ,ona z nim została tzn . przeniosła się do innego pokoju ale nie porzuciła bo podeszła do tego ,że jej mąż jest chory,Modliła się za niego o uzdrowienie . Mają dwójke dzieci , i musze powiedzieć ,że wspaniałych bardzo porządnych . Teraz jedno i drugie ma już swoją rodzine . Syna sama mama prowadzała do psychologa w tamtym czasie sam potem zrezygnował . Mąż wyszedł z tego bagna ,teraz jest przykładnym mężem ,dzieciom… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

A tak teraz przykladny maz? Bo juz pewnie siwy wlos na skroni i moze zdaje sobie sprawe, ze zbliza sie czas, gdy trzeba bedzie zdac rachunek z tego co sie zrobilo. Jaruzelski cale zycie walczyl z kosciolem a przed smiercia tez sie wyspowiadal i przyjal Komunie. A ile zlego przedtem? Ilu ludzi wycierpialo przez niego? Chlopcy chodzili do psychologa …cena za zatrzymanie tego pana zbyt wysoka ! Z drugiej strony kulis tego wszystkiego nie znamy.

irena
Gość
irena

Anonim ,na twój wpis tylko jedno przychodzi mi do glowy co zapewne wszyscy już czytali i jest to tylko króciutki urywek”Jeszcze dziś będziesz ze mna w raju.”I poczytaj co możemy zyskac odmawiając Koronke do Milosierdzia Bozego,tak dla jasności to poruszyłam watek Jaruzelskiego,moze przed smiercia się nawrocil i zalowal za swoje czyny ,ale na tym to wlasnie chyba polega ,żeby zdazyc przed smiercia nawrocic się i mysle ze jest to wielka laska ,bo nie każdemu jest to dane.

Anonim
Gość
Anonim

To jednak zbyt proste grzeszyc cale zycie. mordowac porzadnych ludzi z AK nie mòwie tu tylko o Wojciechu , miec wszystko, gdy inni o byle co musza godzinami w kolejkach stac i gniezdzic sie po 30 lat u rodzicòw jesli i ci mieli dach nad glowa? Powinno isc sie do tego komu sluzylo sie cale zycie.. musial sie chyba nawròcic bo inaczej przyjecie komuni to swietokradztwo.

irena
Gość
irena

Dlatego isnieje jeszcze czyściec,a tam trzeba odpokutować swoje grzechy jednak czyściec nie jest wiecznym potępieniem jak pieklo ,z tamtad już nie ma wyjścia.

Anonim
Gość
Anonim

Owszem, ale do czysca ida ludzie normalni, ktòrzy zyli nawet przykladnie, ale niestety mieli grzechy powszechne i moze troche ciezkich. Ale o ile swiadome opuszczenie mszy sw to grzech ciezki to i zabòjstwo do takich sie zalicza, ale przeciez jest roznica….mnie sie wydaje to wielka niesprawiedliwoscia, ze ktos o grzechach takiego kalibru moze isc do czysca jak zwykly smiertelnik, ale stanie sie taj jak Bòg chce a nie my….

enia
Gość
enia

Mszy Św z duzej litery

mena
Gość
mena

Anonimie jak czytam Twoje wpisy to odnosze wrażenie ,że nauka Jezusa Ci nie odpowiada . „To jednak zbyt proste grzeszyc cale zycie. „

Gosia
Gość
Gosia

Do psychologa nikt w tamtych czasach nie chodził!!! Na cmentarzu tam, gdzie są pochowani moi dziadkowie jest pochowany robotnik zastrzelony prze milicje w XII 1981 r, młody chłopak, wtedy 21 letni, nawet nie pozwolili pogrzebu w dzień zrobić , tylko nocą, a wieś wiedziała wszystko, stąd ja wiem Jaki psycholog??? I w czym miał pomóc?? Nie zmieniajmy historii Rodzina traume przeżyła, życie poszło dalej Jak jadę na cmentarz do dziadków to i jemu zapala świeczkę , pomodle się Dobija ja mnie rady idź do psychologa… Trzeba znać historię, a nie do psychologa Jaruzelski, Kiszczak… oni odpowiadają już przed Bogiem Pytanie,… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

Czytac z rozeznaniem a gdzie jest napisane o psychologu! U mnie nie . Co do innych rozwazan zgadzam sie !

Gosia
Gość
Gosia

Anonimie, nie Twoja rada, ale co tu wejdę to czytam rady, iść do specjalisty…. Nawet nie wiem czyja, ciężkie sytuację są, tak zwyczajnie są i trzeba sobie z nimi radzić, o to chodzi, są różne, ciężkie sytuację, ktoś pisał o Jaruzelski i dlatego to mi się skojarzyło Ciężkie sytuację dotykają każdego z nas Tu ludzie wchodzą po nadzieję…. A rada dominująca to iść do psychologa A to doprowadza mnie do sprzeciwu, bo co psycholog poradzi?? Że mąż/żona zostawił/a poszedł do innej/innego Chyba to Ty pisałeś, że w Polsce nie stać na kochanki… Rozbawilo mnie to bardzo, spokojnie stać… Na pęczki… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Gosiu ale psycholog, psychoterapeuta, psychiatra są właśnie po to, by pomagać. Nauka nie stoi w sprzeczności z wiarą. Modlitwa to jedna noga, a profesjonalna pomóc to druga noga. Nie przeczę, czasem wystarczy modlitwą, ale jeśli trzeba pomocy terapeuty, należy z tej pomocy skorzystać.

też Ania
Gość
też Ania

Zobacz Gosiu gdy ktoś ma zawał, wzywamy pogotowie bo sama modlitwą tu nie pomoże. Analogicznie jest z depresją czy innymi problemami. Udajemy się do specjalisty i to żadna ujma. A o psychologiu często piszę ja.

Anonim
Gość
Anonim

W czasach komunizmu i Tu Ci racje przyznaje psychologow bylo niewielu i nikt do nich nie chodzil. Teraz to taka moda wszedzie potrzebny psycholog w pracy, szkole etc. A jaka jest jego rola? By uwierzyc w siebie, problemòw ci nie rozwiaze. Nie masz pracy da Ci ja? Nie najwyzej powie uwierz w siebie. Ja mam o nich z doswiadczenia niedobre zdanie. Masz racje takimi radami – idz do psychologa mozna sobie wiadomo co obetrzyc. To nie moje slowa o kochankach w Polsce, Niestety niby to taki katolicki kraj a jakze zaklamany- tolerowane powszechne zycie bez slubu i przed nim, kochanki… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

I tu się mylisz anonimue bo u psychologa nie dostaniesz frazesow tylko narzędzia mogące pomóc. Jasne, psycholog Twoich problemów nie rozwiąże, ale da narzędzia do ich mądrego rozwiązania.

Anonim
Gość
Anonim

W wiekszosci wypadkòw do psychologòw sa wysylane osoby, ktòre maja klopoty z dziecmi- moge potwierdzic zgraja bandytòw, narzedzia ? Posluguja sie klamstwem w zywe oczy by dziecko z domu zabrac! Tylko z daleka od tych osòb, bo jak miales problem to potem jest duzo wiekszy! To tylko w teori tak pieknie wyglada!

też Ania
Gość
też Ania

Anonimie, gdyby odebranie rodzicom dziecka było takie proste jak przekonujesz, nie wydarzyłoby się wiele dziecięcych tragedii…

Anonim
Gość
Anonim

Nie przekonasz mnie – mam juz to za soba z dala od tych ludzi !

też Ania
Gość
też Ania

Spokojnie, nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać. Każdy ma prawo do własnego zdania, Ty też. Dla mnie istotne jest tylko, aby ludzie wiedzieli, że mają wybór i opcja skorzystania z pomocy psychoterapeuty nie jest ujmą. Nie kłóci się także z wiarą i modlitwą.

Anonim
Gość
Anonim

A to dobre! Nie dosc, ze sie przezylo na wlasnej skòrze machinacje psychologow, asystentòw socjalnych, to jeszcze kazdy ma prawo do swego zdania Ty tez. A co ja na ostatku za Murzynami? Ujma nie jest, ale mozna sie wkopac w jeszcze gorsza sytuacje a i do tego to sa kosztowne spotkania. Ide tam do psychologa by sie dowartosciowac…. lepiej mnie dowartosciuje kawa z ciastkiem w kawiarni

irena
Gość
irena

Wybacz tez Aniu ze się wtrace ,jest tyle tragedii ponieważ dzieci sa odbierane tym ludziom ,którym nie powinny być odebrane .Tam gdzie dzieciom dzieje się naprawdę krzywda dopiero jak do tragedii dochodzi robi się szum i jest odpowiednia interwencja.

też Ania
Gość
też Ania

Irenko, wielokrotnie już były nagłaśniane sprawy dotyczące odebrania dziecka rodzicom i dopiero po czasie okazywało się, że niestety były obiektywne powody by to dziecko rodzicom zabrać. Wszyscy widzą krzykliwy tytuł z pierwszych stron gazet, ale nikt nie widzi: głodu, braku posiłków , ubrań- w dobie 500 plus tu już nie ma usprawiedliwienia, braku opieki, uzależnień. Najpierw jest krzyk w mediach, a dopiero potem wychodzi, że tatuś odsiaduje wyrok, a mamusia jest uzależniona i właśnie urodziła piąte dziecko piątemu tatusiowi . I żeby było jasne, nie kpię z tych ludzi, po prostu żal mi tych dzieci.

też Ania
Gość
też Ania

Irenko, uwierz, w Polsce nie tak łatwo odebrać dziecko rodzicom. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia. Jeżeli pani ma pięcioro dzieci (a bywa i więcej) i każde z innym tatusiem, a wszystkie pieniądze przeznacza na alkohol, po prostu nie ma innego wyjścia. Ale tytuł na pierwszej stronie tabloidu chwyta: bezlitosny są odbiera matce dzieci. A że matka po alkoholu nawet nie pamięta imion swoich dzieci, które ostatni raz jadły poprzedniego dnia, a ciepły posiłek przed trzema dniami…

irena
Gość
irena

Tez Aniu wlasnie to miałam na myśli dopiero jest pomoc tym dzieciom jak sprawa zostanie naglosniona ,ale jest wiele przypadkow gdzie dzieciom wstyd się przyznać do swojej niedoli i cierpia ,dopiero jak tragedia się staje wszystko wychodzi na jaw.Zgadzam się także w większości z toba bo serce boli kiedy się słyszy ze dzieci nie maja co jest i sa bite .

też Ania
Gość
też Ania

Zgadza się Irenko. dzieci są całkowicie bezbronne wobec okrucieństwa dorosłych. Pozdrawiam Cię Irenko

mena
Gość
mena

Też Aniu jest bardzo łatwo na górze opisałam jedną a mam jeszcze kilka ,np. znajoma troszke chora sama wychwuje dziecko poszła do opieki po pomoc taką by pomoc dostała ,ze odebrali by jej dziecko ma uraz do dnia dzisiejszego.

mena
Gość
mena

Też Aniu ,też mamy wśród znajomych sytuacje gdzie dziecko ,odebrali by bez powodu a tylko dlatego ,że tak sobie pani kurator zazyczyła bo nie lubiła ojca ,który tym dzieckiem się zajmował ,bo mama alkoholiczka z nimi nie mieszka .A ta kurator nawet nie zgodziła się żeby babcia była prawnym opiekunem nie pomogły zaświadczenia ze szkoły ,że córka jest wzorowym uczniem należy do harcerstwa itp. Nic nie było odwrotu.I najgorsze ,że nic po ludzku nie było można zrobić , co ten ojciec i dziecko przeżyli nie życze nikomu . Ruszyliśmy z modlitwą wszyscy i Pan Bóg tak ułożył sprawe ,że tamta… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Anonimie, masz płytkie pojęcie o pracy psychologa. Nie pisałabym tak lekceważąco o pracy terapeuty. Pomoc psychologiczna jest formą radzenia sobie z różnymi problemami. Nerwica, depresja, problemy z odżywianiem, lęki, problemy w związkach i relacjach z innymi osobami, funkcjonowanie w życiu zawodowym. Jest cały wachlarz problemów we współczesnym świecie. I nie ma potrzeby, by człowiek pozostawał sam ze swoimi problemami.

Anonim
Gość
Anonim

To tylko w teori tak w porzadku wyglada,,zmuszono mnie do przychodzenia na spotkania dwa razy w tygodniu i to calymi miesiacami wiec mam pojecie co to za ludzie a znam i osobiscie kilku wybitnych . Wielka pani psycholog sama sobie poradzic nie potrafila z wlasnym zyciem i zmieniala panòw jak rekawiczki! Czasami ja widze jak snuje sie jak widmo po miescie i ludzi nie poznaje. Za pieniadze wszyscy pomagaja a jakze ! A co gorsza robia orzeczenia dla sadow koscielnych

Brygida
Gość
Brygida

Przemawia przez Ciebie osobista niechęć, jakieś złe doświadczenie – piszesz,że zmuszono Cię do terapii – podejrzewam, że nie było woli współpracy z Twojej strony.

Anonim
Gość
Anonim

Nie znosze klamstw i nabijania kogos w butelke pani psycholog do mnie zadzwonila mòwiac, ze ona ma pacjentow ktorzy potrzebuja jej pomocy mam wiec nie przychodzic ale wyparla sie wszystkiego i do sadu napisala donos, mnie to doswiadczenie kosztowalo ogromne pieniadze i wiele stresu i skradzionych lat, mam okropne zdanie o tych ludziach z czasow studiow ze wzgledu na ogromne rozprezenie moralne.

też Ania
Gość
też Ania

Gosiu i jeszcze jedno. Jeżeli ktoś pisze, że chce juz umrzeć, raczej trudno kazać takiej osobie tylko się modlić. Tu specjalista może ocalić życie. dlatego zawsze w takich sytuacjach piszę o adresach z profesjonalna pomocą.

Anonim
Gość
Anonim

Jak chce umrzec to jest w depresji tu psychiatra jest potrzebny, a nie kretacz mòzgu

też Ania
Gość
też Ania

Potem mamy sytuację jak z seriali. Każde dziecko z inną panią, ale wszyscy się kochamy. Meno. Bardzo lubię Twoje komentarze, ale uważam, że przy powtarzających się zdradach, trzeba powiedzieć stop. Dla własnego poczucia godności. Kobietą ma prawo nie chcieć dzielić się mężem z innymi paniami.

mena
Gość
mena

Też Aniu ,jak dla mnie jest to temat rzeka , jednak uogólnianie ,że kobiety powinny to czy tamto to jest nie dobre bo już o tym pisałam ,że każda sprawa jest bardzo indywidualna. Osoba zdradzana powinna szukać pomocy najpierw u Boga potem u specjalistów jednak wierzących ,bo i tu dużo specjsliści swoją nauką nie zgodną z Bożymi przykazaniami zamiast takiej osobie pomóc mogą zaszkodzić.

Anonim
Gość
Anonim

Wreszcie cos madrego! Nie deptac godnosci!

Paweł
Gość
Paweł

Dlaczego ludzie myślą po ludzku? Odnośnie tych racjonalnych kierujących się rozsądkiem wypowiedzi czy żona ma przyjąć z powrotem męża i odwrotnie. Gdyby nie miała wiary i miłości do Boga a przede wszystkim do męża i to jest piękne i budujące. Musimy sobie nawzajem wybaczać tego uczył nas Pan Jezus i pragnie abyśmy się miłowali. Pewnie że zdradę jest trudno wybaczyć,ale jeśli mamy miłość i wiarę możemy tego doświadczyć przez modlitwę. Gdyby w rodzinach było więcej czasu dla Boga i siebie nawzajem nie było by zdrad rozwodów. Proszę nie zaprzeczać temu jeśli ktoś się modli o powrót małżonka i zostaje wysłuchany… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Oby było jak najwięcej tych nawróconych małżonków.
Chwała Panu!!!

irena
Gość
irena

Pawle ,ja wybaczyłam mezowi zdrade ,mało tego wyciagnelam go z wielkiego bagna w którym zaczal tonac już po uszy.Wiele osob stukalo się w glowe i mowilo mi ze powinnam go wywalić z mojego zycia ,bo po co mi taka lajza i zdrajca ,skorom ja mogę sobie lepsze zycie ulozyc bez niego. ,Kiedys w ogromnej rozpaczy i bolu ,zapytałam Pana Boga „co ja mam z tym człowiekiem zrobić?” Wtedy wlasnie uslyszalam słowa przysięgi malzenskiej,zarzucano mi oczywiście ze po co dotrzymywać przysięgi skoro mój maz nie dotrzymal ,ale to ja za moje grzechy odpowiadam a mój maz za swoje.Oczywiscie badzo trudno jest… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne świadectwo. Niech Wam Pan Bóg błogosławi. Ja juz nie wierze w uratowanie małżeństwa odmówiłam 18nascie nowenn w różnych intencjach większość za męża za nas za kochankę którą zostawił i ponownie do niej wrócił. Żadna nie została wysłuchana

mena
Gość
mena

Droga Elżbieto,cóż moge Ci napisać . Przychodzi mi jedyna myśl związana z Tobą usłyszana kiedyś od kapłana na rekolekcjach do osób modlących się o nawrócenie swoich najbliższych . Walcz ,modlitwą ,postem tyle lat o nawrócenie swoich najbliższych ile lat Bóg musiał czekać na Twoje prawdziwe nawrócenie.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne słowa. Czyli nie dożyje takiej chwili . Zawsze byłam blisko Boga nigdy go nie opuściłam tak byłam wychowana .

mena
Gość
mena

Droga Elżbieto ,to Bóg bardzo Ci zaufał dając takiego męża . Widocznie byłaś jedyną osobą przez ,którą Bóg mógł go uratować przed wiecznym potępieniem . Kiedyś oglądałam świadectwo pewnej kobiety zdradzanej (odszedł do innej)powiedziała takie słowa Czekam nie czekając tzn. Żyła swoim życiem jednak modląc się o nawrócenie męża .I odnalazła swoje miejsce i swoją droge z serca Ci tego życze ,abyś była szczęśliwa bo bez męża też można . Na koniec dostaniesz wieniec chwały jak św. Monika św. Rita i wiele innych św. kobiet. To życie tu na ziemi trwa naprawde krótko w porównaniu z wiecznością. Jednak mniej wiare… Czytaj więcej »

Anonim
Gość
Anonim

To dobrze, Bòg Cie za to wynagrodzi.. pomimo cierpien twòj koniec i podsumowanie twego zycia bedzie radosny, a jego to placz i zgrzytanie zebòw

Anonim
Gość
Anonim

A moze trzebaby dobrze przeanalizowac co ta kochanka ma takiego czego Ty nie masz? Bo cos go do niej przyciaga nie tylko nowosc.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Co ona ma jest 6 lat starsza od niego nie modli się rozbiła wiele małżeństw w tym swoje wszystkich skarżyna do około i pięknie kłamię to ma napewno a co więcej nie wiem

Jola
Gość
Jola

Kiedyś jeden ksiądz spytał mnie od kiedy modlę się i walczę o moje małżeństwo. Powiedziałam, że zmówiłam kilka NP i modliłam się od kilku miesięcy. Odpowiedział, że jestem dopiero w żłobku, muszę być cierpliwa i mam nie ustępować w modlitwie, odmawiać nieszpory, codziennie przystępować do komunii św. Robię to dalej i powoli zaczynają się dziać małe cuda. To wymaga czasu. Wiem, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

A ile czasu się pani modlitwa ja walczę ponad 4 lata i nie mam już siły wszystko tylko to co złe nic dobrego . Nie chce żyć w grzechu z kimś innym ale najwidoczniej Bóg tego chce bo mojego małżeństwa nie ratuje. Tego się boje że pojawi się ktoś i będzie. ……nawet nie chce kończyć

Jola
Gość
Jola

Walczę od grudnia 2019. Jestem bardzo wytrwała i całkowicie zaufałam Bogu. Walczę tylko modlitwą. Odmawiam bardzo wiele modlitw. Udało mi się namówić go na terapię małżeńską. Początkowo to miało być oczyszczenie atmosfery, ale teraz coraz bardziej się do mnie zbliża. Czytałam również świadectwa i rady innych na stronie forum sychar. To bardzo pomocne. Wiele razy miałam chwile zwątpienia, depresji, upadałam, ale cały czas myślałam o Bogu. Mąż obecnie mieszka z kochanką, ale żałuje swojej decyzji i chce wrócić. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale wiem, że będę modlić się za niego nadal.

mena
Gość
mena

Kurcze czasami nie rozumniem,piszesz Elżbieto ,że zawsze byłaś osobą wierzącą blisko Boga. A zaraz takie stwierdzenie”Nie chce żyć w grzechu z kimś innym ale najwidoczniej Bóg tego chce bo mojego małżeństwa nie ratuje. „Jak dla mnie wybór jest prosty należy żyć w czystości do końca życia . Bo tak. np. osoba nie mająca męża co ma powiedzieć skoro Bóg nie dał mi męża bede żyć z męższyzną może jeszcze z żonatym. Kurcze jest albo droga ,którą ide do Boga albo droga do piekła nie ma innej. Osoba wierząca ma tylko jedno wyjście dochować wierności Bogu i Jego przykazaniom.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Zgadzam się z Tobą. Poprostu boje się że pojawi się ktoś w nieodpowiednim momencie i wszystko zniszcze co osiągnęłam przez tyle lat. Jestem sama a nie umiem być potrzebuje kogoś do tej pory był mój tata który tydzień temu zmarł nie mam już nikogo tak po ludzku . Jest mama jeszcze i tylko to mnie trzyma. Nie daje rady po ludzku ta miłość mnie niszczy a Bóg jej nie zabiera i nie oddaje

mena
Gość
mena

Elżbieto zrób tak módl się każdego dnia tajemicami światła za męża koronką do Bożego Miłosierdzia za tą kobiete . A nowenną pompejańską za siebie o to co potrzebujesz . O bycie naprawde szczęśliwą ,o pełnienie woli Bożej z radością i miłością, o radość i sens życia ,o uleczenie z poczucia samotności ,o oddalenie od Ciebie wszelkiego zła, o prawdziwych przyjaciół, o pokój w twoim sercu, oto aby Boże Królestwo zapanowało w Twoim sercu a wtedy życie zacznie Ci się zmieniać.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Nowenny odmówiłam w tych intencjach już za siebie też za nas o wypełnienie woli Bożej w moim życiu jest ich 18 cie nic mi wiencej nie przychodzi do głowy. Boje się modlić bo każda moja modlitwa przynosi odwrotny skutek. Modlilam się za zdrowie taty umarł za swoje małżeństwo też umarło poprostu modlę się ogólnie. Dziękuję za radę i za to że jesteście

irena
Gość
irena

Elu kochana modl się za dusze w czuscu cierpiące już one będą wiedziały jak ci pomoc .Ja ostatnio odmowilam za nimi NPi jeszcze bardziej zaczyna u mnie wszystko się ukladac dobrze.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Kochana Pani Irenko dopiero odmówiłam też taką nowenne już dwie za duszę w czyśccu. I niestety nic

mena
Gość
mena

Elżbieto,może warto porozmawiać z kapłanem .Może gdzieś na wyjeździe.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Z niejednym już rozmawiałam. Ja poprostu nie umiem się modlić albo nie zasłużyłam na łaskę od Boga a tak bardzo wierzyłam że w koncu zostane wysłuchana i napisze świadectwo . Niech Wam Pan Bóg błogosławi

enia
Gość
enia

Elżbieta nie ustawaj w modlitwach za dusze czyśccowe, chociaz Koronka do Bozego Miłosierdzia.Ty pomagasz im, one mają adres do Ciebie i wiedzą jak najlepiej Tobie pomóc. Irena co pisze powyzej ma 1000%racji. Poproś Jezusa, aby przyjął wszystkie dusze które dziś umarły,przeproś Pana za ich grzechy i niech przyjmie ich odrazu do Swojego Królestwa.Odmów tą Koronkę.Da Ci Jezus odpowiedź,znak. Ja jak pierwszy raz tak zrobiłam,pomyślałam ale co tam moze moja taka modlitwa takiego grzesznika.Całą noc sniły mi się ludzie, tłumy ludzi szło, przechodziło,ciagle,ciagle.Jak sie obudziłam tak pomyślałam czy faktycznie ta modlitwa pomogła tylu duszom. Mozliwe ze tak. Te dusze bedą Ci… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Elżbieta pomyśl, zastanów się i „poszukaj” moze grzechu z którego się nie wyspowiadałaś. Słuchałam jednego ksiedza, co zwróciła się do niego pewna pani z problemami , pomógł „szukać” grzechu kobiecie… i była to antykoncepcja,miała spiralę,po usunięciu spirali, wyspowiadaniu się problem znikł.
Takze wprowadź w życie to błogosławieństwo co Janek tak pisze na forum

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Wyspowiadałam się z całego życia nie mam nic co mogłabym przeoczyć myślałam nad tym wiele razy

enia
Gość
enia

To dobrze, czyli coś jest innego co blokuje, od dłuższego czasu pamiętam Cie na forum, myślę że Nowennę do Krwi Jezusa ks. Amortha odprawiałaś i w różnych intencjach, uwolnienia od przekleństw,złorzeczeń…. Powinno także sie odmówić od skutków tego zła,wymienić jak najwiecej,jeśli było się zamieszanym w …np okultyzm,karty czy podobne. Elżbieta kup „Skutki klątw przekleństw i złorzeczeń”, czytaj może coś znajdziesz dla siebie. Nie poddawaj się. Pomyśl czy nie byłaś z kimś w konflikcie, jest dobrze odmówić intencję o uwolnienie z węzłów łączących z dana osobą. To co mogę polecić to Nowenna do Krwi Jezusa ks.Amortha,Nowenna do Przemienienia Pańskiego i Nowenna… Czytaj więcej »

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Dziękuję za każdą rade bardzo bardzo. Te modlitwy odmawiałam juz też. Niech Ci Pan Bóg błogosławi. Dziękuję

Katrin
Gość
Katrin

Mena a dlaczego tajemnice światła?

Polka
Gość
Polka

Bogu chwała i cześć i Najświętszej Panience. Modlę się już też dluzszy czas. No kiedyś się już sama pogubiłam i ustalam ale wrocilam. Dwa lata nie jesteśmy razem. Czasem gdyby Bog nie umocnił nie miałabym już sił. Wychowuje Nasze Dziecko. Mąż widział je chyba raz od niecałych dwóch lat. Tyle tylko co daje mi pieniadze. Nieraz nawet podarowałam mu kiedy miał kłopoty finansowe. Ja się strasznie zmieniłam na lepsze. Ale on zachowuje się jakby miał serce z kamienia. Nawet nie chce pomóc mi załatwić waznych spraw formalnych. Mam wrażenie że nie obchodzi go nawet gdybyśmy nie miały co jesc żeby… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Droga Polko, najważniejsze to modlić się aby Boże Plany wypełniły się wobec Ciebie i Twojego męża , i o dar pokory dla niego bo tylko dusza pokorna jest wstanie przyjąć łaske jak sam o tym mówi Jezus w nowennie do Bożego miłosierdzia. Oraz aby pokochał Boga tak prawdziwie ,jak otworzy serce na Boga to i na was. Bo jak sama piszesz obecnie ma serce zamknięte i to jest największy problem.

mena
Gość
mena

Musisz pamiętać ,że jest to walka o dusze Twojego męża i zły tak łatwo się nie podda . Dobrze by było abyś miała jakiegoś kierownika duchowego . Żyj swoim życiem, walcz modlitwą. Najważniejsze to trwaj przy Bogu bo i bez męża z Bogiem możesz być szczęśliwa . Bo „MOJE JAŻMO JEST SŁODKIE A BRZEMNIĘ LEKKIE”

Anonim
Gość
Anonim

O dusze meza musi przede wszystkim sam maz walczyc! Kazdy ma rozeznanie!

mena
Gość
mena

To co powiesz jak Jezus do św. Faustyny powiedział ,że jak zaniedba to dzieło w dzień sądu odpowie za wielką liczbe dusz! Była zszokowana że bedzie odpowiadać za innych .Nie odpowiadamy tylko za siebie ,ale też za tych co Bóg postawił na naszej drodze życiowej i też z talentów(łask) jakie Bóg każdemu z nas daje.

Polka
Gość
Polka

Chyba mało kto już w to wierzy. Czasem myślę że może to moja naiwność bo wszyscy wkoło mówią ze z tego nic nie będzie nigdy. A ja nie rezygnuje z modlitwy nawet jak już się wydaje że gorzej być nie może

mena
Gość
mena

Polka ,nie ważne ,że inni nie wierzą ważne ,abyś była blisko Boga i u Niwgo sxukała dalszej swojej drogi.

też Ania
Gość
też Ania

Drogie Panie i Panowie, czytam świadectwa, listy, biorę udział w dyskusjach i tak sobie myślę porzucone żony, popracujcie nad Waszym poczuciem własnej wartości i godności, jak trzeba to z pomocą specjalisty. Wiem, że zaraz odezwą się głosy sprzeciwu, ale kamienieję jak słyszę, że mąż zachowuje się w stosunku do żony i dzieci jak psychopata, a żona modli się od lat by ten mąż wrócił. Drogie Panie, jeżeli ten ktoś Wami pogardza, musi przejść głęboką przemianę, byście myślały o pozwoleniu mu na jakikolwiek kontakt, nie mówiąc o powrocie! Zobaczcie Waszą godność, poczucie własnej wartości. Zobaczcie, Wy sobie bez nich radzicie! Ja… Czytaj więcej »

Aniaa
Gość
Aniaa

Bardzo mądra wypowiedź, jestem tego samego zdania.

Anonim
Gość
Anonim

Swieta prawda!

Monika
Gość
Monika

Nalezy sie modlic i wierzyc. To nie podlega dyskusji. Czesto czytam tu pisane swiadectwa wiele pan pisze o tym ze to sakramentalne malzenstwo i musi byc! Tak to nie dziala. W naszym kraju sluby koscielne nie sa czyms wyjatkowym. Malzenstwo to ciezka praca .. Trzeba pielegnowac milosc bo codzienneh zycie i rutyna zabija milosc.

Kinga
Gość
Kinga

Kiedyś powiedziałam sobie „PROŚCIE A BĘDZIE WAM DANE”, chociaż nie pamiętałam, że takie słowa padają w Piśmie Świętym. I o mały włos by się udało… Tak na 99,9%
Gratuluje Tobie❤️

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ