Malwina: Niespełniona prośba

Odmówiłam już 3 nowenny, można powiedzieć że w tej samej intencji, niestety nie zostały wysłuchane. Mam ogromny żal i jest mi przykro z tego powodu. Zaczynając pierwszą nowennę nie byłam pewna czy wytrwam, jestem osobą która często coś zaczyna ale nie zawsze to kończy. W tym wypadku zaparłam się i wytrwanie do samego końca do ostatniego dnia sprawiło mi niesamowitą radość, cieszyłam się jak małe dziecko. Odmawiając nowenny miałam lepsze i gorsze dni ale nie poddawałam się i mimo to że nie dostałam tego o co prosiłam nie żałuje ani jednego dnia który poświęciłam na modlitwę. Doświadczyłam wiele innych łask o które nie prosiłam, najważniejsza z nich to niesamowity spokój w sercu i przeświadczenie o tym że cały czas Maryja jest przy nas, po prostu czułam jej obecność. Każdy kto odmawia lub odmawiał nowennę na pewno wie o czym mówię.
Dziękuję Ci Matko Boża za to wszystko co dostałam i czego doświadczyłam.

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
100 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Em
Em
16.04.19 18:14

A czy była Pani w stanie łaski uświęcającej?

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:20

Ja nic nie otrzymałam. Doprowadziło mnie to jedynie do frustracji złości i zalu

Magda
Magda
16.04.19 18:25
Reply to  Wiktoria

była Pani w stanie łaski uświęcającej?

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:30
Reply to  Magda

Tak bylam

Magda
Magda
16.04.19 18:31
Reply to  Wiktoria

Może potrzeba czasu…

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:37
Reply to  Magda

Nie mam pracy i jestem sama czasu na co?! Każdy argument jest dobry. Jak ktoś ma cis dostać to i tak dostanie. A jak nie to nie.

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:36
Reply to  Wiktoria

I co napiszę mi Pani ze mam ufać bardziej. Nie potrafię mam dosyć rozczarowan. Mam dosyć ludzi którzy mnie oszukuja

Magda
Magda
16.04.19 18:41
Reply to  Wiktoria

Nikomu w życiu nie jest lekko, mnie również. Rozumiem Pani rozgoryczenie. Czasem to co mamy doceniamy wówczas, gdy to stracimy, tak było w moim przypadku. Niech się Pani modli nadal a owoce przyjdą w swoim czasie. Może warto poprosić o wstawiennictwo duszyczki czyśćcowe?

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:51
Reply to  Magda

Mam znowu czas tracić. Duszyczki? Ja mam realne problemy z ktory mi zostałam sama. Pani po zadaniu mi szeregu pytań daje taką odpowiedź? Która mnie jedynie utwierdza w tym ze to nie miało sensu. Nikomu nie jest lekko. To prawda. Ale modlitwa realnie podkreślam realnie nie tez nic nie daje nie dam się dłużej zwodzic

Magda
Magda
16.04.19 19:02
Reply to  Wiktoria

Modlitwa właśnie przede wszystkim ma zmienić człowieka.

Magda
Magda
16.04.19 18:46
Reply to  Wiktoria

Kiedy pani skończyła odmawiać nowennę?

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 18:51
Reply to  Magda

Napisałam Pani ze odmówiła juz trzy. Jest pani Księgowa ze tak się dopisuje?

Magda
Magda
16.04.19 18:55
Reply to  Wiktoria

Nie 😉 życzę dużo wytrwałości i ufności w opatrzność Bożą. A jak Pani się poukłada to proszę się pochwalić na forum, będę czekać na dobre wiadomości. Z Panem Bogiem

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 19:02
Reply to  Magda

Ufności. Ja juz nie mam żadnej. A Pani niech nie żeruje na krzywdzić innych. Bo to jest niesmaczne. A ja mam prawdziwe problemy

Magda
Magda
16.04.19 19:03
Reply to  Wiktoria

Chciałam pomóc, ale ok. Pozdrawiam

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 19:24
Reply to  Magda

To nie pomogła Pani. Mam już dosyć tego typu rad. Nic nie wnosza

Magda
Magda
16.04.19 19:26
Reply to  Wiktoria

To moja ostatnia rada brzmi- proszę zmienić nastawienie do życia. Nie żyje Pani za kare.

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 20:17
Reply to  Magda

Na jakie mam zmienić nastawienie? Po tym jak zostałam potraktowana? I nie mam wciąż pracy? Postawiła się Pani na moim miejscu czy potrafi dawać tylko złote rady nie znając czyjejś sytuacji? Bo ja

mena
mena
16.04.19 20:03
Reply to  Wiktoria

Wiktorio dla kaźdego w końcu następuje zmartwychwstanie , tylko ,że ten czas zna jedynie Bòg . I właśnie wtakich chwilach trzeba ufać i to bezgranicznie bo Bòg ma wielkie Plany wobec każdej duszy , choć tego teraz nie rozumiesz, choć teraz czujesz nawet złość to pomimo tego ufaj , Miłość Boga nikogo nie zwodzi i Bòg ZAWSZE daje w obfitości im dłużej czekamy w sytuacji po ludzku beznadziejnej tym większe będziemy zbierać owoce. Rada Magdy co do modlitwy za DUSZE CZYŚCOWE to bardzo mądra i dobra rada gdy my okazujemy miłosierdzie ono wraca do nas a one zawsze wyproszą skrucony… Czytaj więcej »

Maria II
Maria II
16.04.19 20:29
Reply to  Wiktoria

Wiktorio, Magda bardzo delikatnie zwraca się do Ciebie, a Ty z takimi tekstami.Wyluzuj , piszesz na forum to chyba powinnaś się liczyć z czyjąś reakcją.
Może właśnie taki stosunek do bliźniego jest przyczyną Twoich problemów.

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 20:32
Reply to  Maria II

Byłam zbyt długo dobra dla ludzi. Mam poważne problemy. Pytam na co mam czekać jak przeź tyle czasu nic się nie zmienilo? Czy Magda zastanowiło jak ha się czuje? Bardzo długo wierzykam

Maria II
Maria II
16.04.19 20:37
Reply to  Wiktoria

Przecież Magda nie chciała źle, z dobrego serca próbowała doradzić, nic konkretnego, bo przecież Cię nie zna.
Modlę się codziennie za osoby z tej strony, którym to obiecam, więc dopisuję Ciebie.Niech Zmartwychwstały Pan i Jego Matka otoczą Cię wyjątkową opieką, zabiorą poczucie krzywdy i przywrócą ufność.M

Wiktoria
Wiktoria
16.04.19 20:33
Reply to  Maria II

Z jakimi tekstami?

Gosia
Gosia
17.04.19 06:39
Reply to  Wiktoria

chamskimi tekstami. Jaki masz zawod, ze nie mozesz znalezc pracy? Moze najwyzszy czas, zebys sie przekwalifikowala, a nie uzalala nad soba.

Magdalena
Magdalena
17.04.19 08:13
Reply to  Gosia

A jesli w mojej miejscowości nie ma prawie wcale ofert pracy dla kobiet, tylko wszystkie oferty pracy dla facetów, to mam się przekwalifikować na męski zawód i pracować z samymi facetami?

Kocham
Kocham
17.04.19 11:45
Reply to  Magdalena

Magdalena, a może rozważ wyjazd, może wtedy na przykład się zmieni całe Twoje życie na lepsze pod każdym kątem? Czasami boimy się podjąć jakiś krok, ale jak już go zrobimy, z perspektywy czasu widzimy że to była super decyzja. Nie znam Cię i Twojej sytuacji, ale może skoro nie możesz długo znaleźć pracy, musisz zacząć szukać w innym miejscu? 🙂 mój kuzyn długo nie mógł znaleźć pracy, wyjechał z rodzinnego miasteczka i teraz tyle zarabia że kupił działkę, dom buduje, pomaga swojej rodzinie finansowo (mamie, rodzeństwu) i ogólnie jest szczęśliwy że wyjechał i tam znalazł pracę w zawodzie, uczy się… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
17.04.19 11:58
Reply to  Kocham

Rozważałam ta opcję, ale po przemyśleniu, doszłam do wniosku, że nie utrzymam się w mieście za pensję, którą bym zarabiała. W przypadku facetów sprawa jest łatwiejsza, bo ogólnie faceci o wiele więcej zarabiają niż kobiety, dlatego twój kuzyn mógł się utrzymać w mieście. Dla kobiet, niestety, praca jest wszędzie za najniższą krajową. W moim przypadku byłaby to zmiana na gorsze. Nawet Nowenna Pompejańska już nie pomaga, bo z pustego to i Salomon nie naleje. Chyba to ma być mój krzyż, ten brak pracy, który mam nieść. Już sama nie wiem, jaka jest wola Boża w moim przypadku. Pragnę już tylko… Czytaj więcej »

Kocham
Kocham
17.04.19 12:43
Reply to  Magdalena

A z czego się utrzymujesz? A może założysz coś swojego?

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 12:49
Reply to  Kocham

Nie mam pieniędzy. Żyje z oszczędności i prac dorywczych

Kocham
Kocham
17.04.19 12:56
Reply to  Kocham

Magdalena, przemyślalam Twoje słowa i nie uważam że są prawdziwe. Nie wszędzie kobiety zarabiają najniższa krajowa… Znam mnóstwo takich przypadków że kobiety nawet zarabiają więcej, włącznie z moją siostrą. Uważam że zawsze wymówka się znajdzie „tak nie zrobię bo i tak się nie uda”. Masz dwa wyjścia albo próbować coś zmienić, albo tkwić w tym samym 🙂 a i owszem, z pustego Salomon nie naleje, ale Jezus owszem. PS są różne miasta, różne płace, różne prace. Trzeba szukać do skutku

Magdalena
Magdalena
17.04.19 14:06
Reply to  Kocham

Może i kobiety zarabiają więcej, pod warunkiem, że skończą dobre studia i wybiorą dobrze płatny zawód. Ja takiego zawodu nie mam. W sklepie na kasie raczej się kokosów nie zarobi. Nie będę szukać po omacku, bo i tak już zmarnowałam wiele lat swojego życia. Widocznie taka wola Boża. Ja wiem, że i tak mi się nie uda, bo nic mi się w życiu nie udaje. Szkoda nawet próbować.

kocham
kocham
17.04.19 15:26
Reply to  Magdalena

Magdalena, to co Ci mam powiedzieć? Przyjmując postawę „na pewno się nie uda” wiążesz sobie ręce. Wiążesz Bogu ręce (zamiast próbować czynnie zmienić swój los, a także modlić się i ufać), Ty uważasz że i tak się nie uda. Jezus szanuje Twoją wolność i jeśli powiesz Mu, że mimo Jego wszechmocy Ty uważasz, że On nic nie może… to faktycznie nic nie może. Nie wiem, czy wiesz, ale jak uzdrawiał ludzi wymagał od nich jednego: wiary. Gdy ktoś nie wierzył, Jezus nic nie mógł zrobić! Mam wrażenie że wiele osób tutaj wręcz by chciało żeby im powiedzieć: „Tak, Twój przypadek… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
17.04.19 15:37
Reply to  kocham

To gdzie był Jezus, kiedy pracowałam w poprzedniej pracy, kiedy potrzebowałam Jego wsparcia w tej pracy? Nie było Go. Musiałam odejść po 2 dniach, bo sobie nie dawałam rady. Co do wybrzydzania, nie każdą pracę mogę podjąć ze względu na stan zdrowia, ale Bóg mimo moich modlitw nie chce mnie uzdrowić. Nie mogę też podjąć pracy na zmiany, mogę pracować tylko na jedną zmianę. Ja marzę o pracy za najniższą krajową, ale nawet takiej nie ma. To co ja mam zrobić? Próbowałam czynnie zmienić swój los, żeby mieć większe szanse na znalezienie pracy, ale zrobiłam już wszystko, co mogłam zrobić.

Ines
Ines
17.04.19 16:01
Reply to  kocham

Droga „Kocham”, powiem Ci, że czytam Twoje wpisy i można się z nich wiele nauczyć, jesteś mądrą, dobrze radzącą drugiemu człowiekowi osobą, dziękuję Ci za takie trafne spostrzeżenia. Wszystkiego dobrego!
Do Magdaleny i Wiktorii: brak pracy powoduje frustracje i generuje wszelakie problemy, rozumiem, że jest Wam ciężko, ja pracuję za skromne pieniądze, ale nie wyobrażam sobie nie mieć nawet tego, bo przecież życie kosztuje. Pomodlę się za waszą pomyślność.

Magdalena
Magdalena
17.04.19 16:24
Reply to  Ines

Ale masz umowę o pracę czy śmieciówkę? No właśnie, za skromne pieniądze, ja nie wynajmę mieszkania w mieście i jeszcze, żeby mi na życie z tego starczyło, ale „Kocham” chyba tego nie rozumie.

kocham
kocham
18.04.19 13:09
Reply to  Magdalena

Dziękuję za ocenę moich możliwości intelektualnych Magdaleno. Ja Ci odpowiem tak. Pytanie co umiesz robić i co chciałabyś robić oraz czego chciałabyś się nauczyć… Jeśli na przykład chciałabyś być farmaceutką – jedź do miasta, podejmij jakąś pracę, wynajmij pokój (nie mieszkanie) i kształć się na technika farmaceutycznego w weekendy. Nie mów, że się nie da – mogę wymienić mnóstwo osób, które tak właśnie robią. Albo mają już rodziny pozakładane, zero czasu wolnego, a i tak chcą zmienić swój los i zamiast biadolić próbują coś zmienić… Jest takie powiedzenie: Jeśli nic nie zrobimy możemy być pewni, że nic się nie zmieni….… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
18.04.19 13:20
Reply to  kocham

Nie każdy ma takie szczęście w życiu. Jak ktoś ma klepać biedę całe życie, to tak będzie i nic tego nie zmieni, wszystko zależy od woli Boga. Jeśli Bóg chce, żeby ktoś był milionerem, to nim będzie. Ilu jest ludzi, którzy chcieliby tyle zarabiać, a dlaczego tylko nielicznym się udaje? Tak, chciałabym pracować w swoim zawodzie, ale w moim zawodzie pensje są niskie i raczej się z tego nie utrzymam w dużym mieście. W mojej miejscowości pani z jednej biblioteki odchodzi w przyszłym roku na emeryturę, więc będę próbować się tam dostać, chyba, że wcisną na to miejsce kogoś po… Czytaj więcej »

kocham
kocham
18.04.19 17:33
Reply to  Magdalena

Nie wiem Magdalena, jaki to odłam chrześcijaństwa, że: wszystko jedynie zależy od Boga, a od nas już nic nie zależy, nie mamy wolnej woli i możliwości wyboru. Ja jestem katoliczką i w świetle mojej wiary Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę aby ten wybierał, budował, działał, kochał, uczył się, wzrastał. (owszem, to Pan Bóg daje wzrost, ale człowiek musi działać, modlić się, starać się, budować Królestwo Boże w codzienności). Jeśli według Twojej wiary nic nie zależy od Ciebie to uważam, że to jest postawa WYGODNICTWA i spychania odpowiedzialności, którą to postawę próbujesz tak ładnie przykryć dorobioną przez siebie filozofią (bo… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
19.04.19 10:13
Reply to  kocham

Wszystko zależy od woli Boga, życie mnie tego nauczyło. Co człowiek by nie zrobił, to i tak będzie tak jak Bóg chce. Poza tym, skąd wiesz, że Bóg chce, żebym była bogata, itd. To jest ewangelia sukcesu. Jezus uczył, że trzeba wziąć swój krzyż i Go naśladować. Dla niektórych osób tym krzyżem jest bieda. Po drugie, zaufanie Bogu nie oznacza bujania w obłokach, tylko realne patrzenie na rzeczywistość. Ja mogę sobie tylko pomarzyć, jak to by mogło fajnie być, mieć dużo pieniędzy, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Trzeba trzeźwo oceniać rzeczywistość i zmiana myślenia nic tutaj nie da.

Kocham
Kocham
19.04.19 11:10
Reply to  Magdalena

Nie chodzi o żadną Ewangelię sukcesu ani bogactwa w postaci pieniędzy. Chodzi o Twoje nastawienie do Boga. Z Twoich poprzednich wpisów wywnioskowalam że masz wielkie żale i pretensje do Boga. To mój ostatni wpis, już się wypalilam. Jeśli nie pomogłam to trudno. Ja sama potrzebuje pomocy i tyle w temacie.

Magdalena
Magdalena
19.04.19 11:18
Reply to  Kocham

Nie mam żalu i pretensji do Boga. Dzięki za dobre rady, ale jednak nie pasują do mojej sytuacji. Pozostaje tylko ufać bezgranicznie Bogu. Przecież to życie kiedyś się skończy.

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 11:11
Reply to  Magdalena

Mam takie same przemyślenia. Rzeczywistości nie oszukasz.

Magdalena
Magdalena
19.04.19 11:19
Reply to  Wiktoria

Rzeczywistości nie oszukasz, ale to Bóg nas postawił w tej konkretnej rzeczywistosci, w tym konkretnym miejscu i On czuwa nad nami. Ja mimo wszystko będę Mu ufać bezgranicznie. On ma plan na życie każdego człowieka i tego się trzymam.

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 11:41
Reply to  Magdalena

Nie odbieram tego jako czuwania, planu. Co to za życie….

Magdalena
Magdalena
19.04.19 12:39
Reply to  Wiktoria

Nie wiem, co ci doradzić, bo nie znam twojej sytuacji. Powiem tylko, żebyś prosił Boga, żeby nauczył cię ufać bezgranicznie.

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 12:57
Reply to  Magdalena

Po co? zmieni to coś?

Magdalena
Magdalena
19.04.19 14:17
Reply to  Wiktoria

Nie wiem, czy zmieni, ale na pewno nie zaszkodzi.

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 14:48
Reply to  Magdalena

Ja juz przestalam

Ines
Ines
18.04.19 13:58
Reply to  Magdalena

Pracuję w firmie prywatnej, w której niestety nie daje się umów o pracę, pracuję już 8 lat, od skończenia studiów.

Magdalena
Magdalena
18.04.19 14:38
Reply to  Ines

Ale masz odprowadzane składki do ZUS-u?

Ines
Ines
18.04.19 14:55
Reply to  Magdalena

Tak, pracodawca płaci ZUS.

Magdalena
Magdalena
18.04.19 16:45
Reply to  Ines

A nie szukałaś innej pracy, która by była na umowę o pracę, czy po prostu w twojej miejscowości takiej nie ma?

Ines
Ines
19.04.19 19:47
Reply to  Magdalena

Szczerze to boje się zaryzykować i zmienić pracę, bo przeglądam na bieżąco oferty, ale w moim regionie jest trudno o pracę i nie chcę zostać na koszu. Chciałabym mieć lepsze warunki czyli umowę o pracę i większe zarobki, ale trzymam się tego co mam, bo potem może być jeszcze gorzej. Nie jestem wielką ryzykantką w życiu.

Magdalena
Magdalena
22.04.19 10:32
Reply to  Ines

Tak samo jak ja. Ja też boję się zaryzykować. Chociaż w moim regionie, nawet jak jest praca na umowę o pracę, to wszędzie za najniższą krajową, więc nie ważne, na jakim stanowisku będę pracować, wszędzie zapłacą mi tak samo, ale chciałabym chociaż mieć tą umowę o pracę, a nie śmieciówkę.

Kocham
Kocham
17.04.19 11:59
Reply to  Kocham

Naszla mnie jeszcze taka refleksja, apropos „niewysluchanych” modlitw. Nawet siostra Faustyna zanim podjęła swoje powołanie, zanim poszła do klasztoru, musiała pracować przez rok u jakiejś gospodyni na swój posag. Teoretycznie mogłaby wtedy mówić Panu Bogu „powołujesz mnie do klasztoru, a nie dajesz mi pieniędzy na wstąpienie tam, jak to jest, nie rozumiem Ciebie wcale”. Teoretycznie Pan Bóg mógł tak zadziałac że od razu by poszła do tego klasztoru… przecież miał wielkie plany wobec niej, On jednak dopuścił do tej sytuacji, że to nie stało się od razu, najwidoczniej miał w tym swój cel. Może chciał żeby potem Ona jeszcze bardziej… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 10:10
Reply to  Gosia

Jakimi chamskie? Nie mam pieniędzy. Wydała je już. Jestem sama. To Ty jesteś chamska w swodchudzaniu oskarżeniach

Klara
Klara
17.04.19 11:34
Reply to  Wiktoria

Dziewczyno, wchodzisz na forum, zadajesz pytanie (więc oczekujesz odpowiedzi). Dobrzy ludzie służą Ci radą, chcą pomóc a ty masz muchy w nosie. Nikt Ci nie poda na tacy gotowego rozwiązania na Twoje problemy. Jeśli jesteś taka arogancka w realu to ja sie nie dziwie, ze nie mozesz znaleźć pracy. Nikt nie chce z takimi ludzmi pracować. Zmień nastawienie. Wszyscy mają problemy nie Ty jedna, ale nie każdy jest tak opryskliwy.

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 12:39
Reply to  Klara

Wytłumacz mi gdzie i w którym miejscu byłam opryskliwa?

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 12:41
Reply to  Wiktoria

Jakie rady modlić się za duszyczki? To jest rada dla osobą ktora nie ma pracy. Ja tez wyraziłem swoją opinię. Zmienić bastawienie.za co mam żyć i się przekwalifikowania?

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 12:42
Reply to  Wiktoria

Wytłumacz mi na czym Wasza pomoc polega? Na czym polega moc modlitwy bo w moim życiu tego nie widze

mena
mena
17.04.19 13:06
Reply to  Wiktoria

Wiktorio o tym już pisałam ja byłam bez pracy ponad dwa lata zadnych oszczędności. Na życie musiałam pożyczać miałam duży dług . ale ufałam choć po ludzku było beznadziejnie i wydawało mi się ,że nigdy nie wyjde z długów i że nie znajde pracy ,wszystko potem potoczyło się błyskawicznie ,ale co przeszłam w tamtym czasie zaowocowało 180 %

mena
mena
17.04.19 13:00
Reply to  Wiktoria

Tak jak najbardziej jeżeli Ty im zaczniesz pomagać one Tobie . Znajdą Ci prace której Ty nie możesz znaleźć. Bóg wysłuchuje ich wsxystkich modlitw.

Magdalena
Magdalena
17.04.19 14:02
Reply to  mena

Nie wszystkich. Ja modliłam się za wstawiennictwem dusz czyśćcowych o znalezienie pracy i do tej pory jej nie mam.

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 12:47
Reply to  Klara

Nie oceniaj mnie bo nic o mnie nie wiesz. Nie wiesz ile wysiłku włożyłem w szukanie pracy. A zarzucasz mi arogancja. Generalizujesz nikt wszyscy. Czy to traktować jako dobrą rade

kocham
kocham
17.04.19 13:13
Reply to  Wiktoria

Wiktoria, powiem Ci tak. Ja rozumiem Twoją frustrację. Sama miałam bardzo dużo na prawdę beznadziejnych problemów, takich, których nie da się rozwiązać. Przyparta do muru, gdzie już żadnej nadziei na nic nie ma i po ludzku nie ma już sensu ciągnąć tego życia dalej, odnalazłam wiarę żywą, Boga żywego. Czym jest odnalezienie Boga żywego? Wszystkim. Czytałam teksty święte (np. Dzienniczek siostry Faustyny, Dzieje Duszy Małej Tereski, On i Ja Gabrieli Bossis) i wiem, że życie to tylko chwila w porównaniu do całej wieczności. Wiem też, że Bóg NIKOGO nie zostawia, jeśli ktoś otwiera swoje serce na Niego. Może spróbuj UWIELBIĆ… Czytaj więcej »

Magda
Magda
17.04.19 20:10
Reply to  kocham

Brawo

Kasia
Kasia
17.04.19 15:09
Reply to  Wiktoria

Wiktorio. Doskonale Cię rozumiem. Jutro jadę zapisać się na gastroskopię i będąc w Częstochowie pójdę na Jasną Górę pomodlić się za siebie, za Ciebie i za wszystkich, którzy się za nas modlili i modlą. Mam cały zestaw lekarstw, brak perspektyw na przyszłość i łzy, które mi lecą jak mięso armatnie z oczu. Także, jak ty od 4 lat z 5 miesięczną przerwą nie mam pracy i płakać mi się chce, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz

Joanna
Joanna
17.04.19 16:51

Kochana Wiktorio! Ja też obecnie nie mam pracy. I też jest mi trudno. Też mam „doły”, kiedy oprócz braku pracy, inne trudności też mnie dotykają. Dziś skończyłam odmawiać Nowennę Pompejańską o pracę i mam nadzieję, że Maryja wstawi się w mojej sprawie u swego Syna. Też mi trudno zrozumieć, gdy np. moja znajoma ma pracę „załatwioną” i nie musiała nawet o to się modlić. Nie martwi się o to czy będzie miała przedłużoną umowę, bo będzie i nie musi się nawet „wykazywać”. A ja ostatnio dorywczo pracowałam tylko kilka miesięcy i miałam nadzieję, że przedłużą mi umowę bo pracowałam uczciwie.… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
17.04.19 17:19
Reply to  Joanna

Wiem ze nie tylko mi jest ciezko.współczuję Ci bardzo i wiem jak to boli gdy inni mają coś na tacy a to mimo starań tego nie otrzymujesz. Przykre tak po ludzku. Jeszcze bardziej przykre jak inni uznaja ze jesteś arogancka i każą zmienić nastawienie gdzie Ty jedynie marzysz juz o tym żeby się nie obudzic

mena
mena
17.04.19 19:08
Reply to  Wiktoria

Wiki a ja mam cały czas przeświadczenie ,że twoja praca jest tuż za rogiem i gdy przyjdzie moment przez Boga wybrany dostaniesz prace ten czas jest po to abyś nauczyła się Mu ufać ,choć po ludzku to trudne .
Ja i tak widze jak On Cię prowadzi i Ci błogosławi
choć Ty tego nie czujesz i nie widzisz. Bo gdy niesiemy krzyż to ten krzyż nam wszystko inne przysłania.

Asia
Asia
18.04.19 04:04

Doskonale rozumiem Cię Wiktorio. Czasem stoimy przed ścianą. Mnie też wszystko przerosło. Nie mam pracy,pieniędzy i perspektyw. Mam za to masę długów. Za chwilę stracę dach nad głową. Wszystko mi się wali. Nie mogę nigdzie wyjechać za pracą bo mam dzieci, które wymagają opieki. Gdy jest się samemu to łatwiej zaryzykować. Ufać. Jak bardzo bym chciała bezgranicznie zaufać. Wiem, że osoby tu piszącego chcą pomóc, ale czasem jesteśmy w takim miejscu, że próba dodania otuchy wywołuje odwrotny skutek. Czasami mam wrażenie, że Bóg robi to specjalnie. Chyba że to szatan chce uderzyć w moją rodzinę. Ktoś mi kiedyś powiedział, że… Czytaj więcej »

Agata
Agata
18.04.19 08:57
Reply to  Asia

Ja odmawiam kolejna nowenne i tez nic sie nie zmienia na lepsze. Nie czuje zadnego spokoju, o ktorym czesto tu inni pisza. Kazdego dnia jest coraz gorzej, boje sie coraz bardziej co dalej, nie wiem co mam robic. Chociaz tyle ze ja mam prace. Moze jest I tak ze szatan probuje zniszczyc rodzine, odebrac nadzieje, ale przeciez my modlimy sie I prosimy o pomoc. A Bog ktory wszystko moze najwidoczniej nie chce nam pomoc, bo nie taka Jego wola. Juz tego nie rozumiem. Modlcie sie, proscie a On wyslycha jesli bedzie zgodne z Jego wola. To po co sie modlic,… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
18.04.19 09:45
Reply to  Agata

Też mam takie wrażenie odnośnie modlitwy. A może ciąży nad tobą przekleństwo i przez to twoje modlitwy nie są wysłuchiwane?

mena
mena
18.04.19 14:33
Reply to  Magdalena

Najszybciej wysłuchiwaną modlitwą jest o wypełnienie się Bożych Planów wobec was czy waszej rodziny,nawet gdy ciąży przekleństwo ta modlitwa jest wysłuchiwana bo ona łamie przekleństwo. Na początku wszystko się bedzie jeszcze bardziej waliło ,ale to tylko zły duch bedzie chciał nastraszyć bo bedzie w was i waszej rodzinie tracił to co należało przez lata do niego(należy to ignorować) ,jednak po jakimś czasie wszystko się ułoży i wtedy zapanuje pokój ,radość,harmonia poprostu owoce Ducha Świętego. MUSICIE ZAUFAĆ BOGU inaczej zawsze bedziecie przeżywać trudności ponad siły trzeba to pokonać jedynie modlitwą ,postem,i sakramentami innej drogi nie ma do szczęścia waszego i waszej… Czytaj więcej »

enia
enia
18.04.19 14:41
Reply to  mena

mena pierwszy raz spotykam się,ze intencja o wypełnienie sie Bożych Planów łamie przekleństwo, ale jeśli Ty to piszesz to myślę ze wiarygodne

Magdalena
Magdalena
18.04.19 14:43
Reply to  mena

Ale przecież wola Boża i tak się wypełnia w naszym życiu, czy się o to modlimy czy nie, to po co się w ogóle modlić o wypełnienie Bożych planów? Ja modlę się codziennie swoimi słowami o wypełnienie się Bożej woli w moim zyciu, ale moje zycie i tak się nie zmieniło. Poza tym, gdyby Bóg chciał, żebyśmy byli szczęśliwi już tu na ziemi, to nie byłoby chorób, cierpienia, problemów, itd. Bóg nie obiecał nam szczęścia tu na ziemi, tylko w wieczności.

enia
enia
18.04.19 16:11
Reply to  mena

mena troche drążę temat, dobrze jest ogólnie taką intencje za rodzinę odmówić czy za kazdego członka rodziny? mam na mysli NP.
No i chyba celnie napisałaś, gdyż juz słabeusze się pokazali i mamy minusy

mena
mena
18.04.19 21:46
Reply to  enia

Enia dobrze jest za każdego z osobna a na koniec za całą rodzine.

Patrycja
Patrycja
18.04.19 05:44

Witajcie Kochane 🙂
Każdy człowiek ma jakieś problemy i wewnętrzne prośby
Ja prace mam ,małżonek tez lecz póki co nie mamy potomstwa
Mam nadzieje ze Pan Bóg obdarzy nas jeszcze cudownymi maluchami których chcemy wychować na dobrych Katolików
Proszę wiec Was o wstawiennictwo za mnie ,o dar potomstwa 🙂
Ja również modlę się za wszystkich z tej stronki ,mam nadzieje ze w swoim czasie każdy tu doświadczy jakiejś łaski 🙂

enia
enia
18.04.19 12:50

Wiele jest rodzajów blokad na drodze do spełnienia modlitewnej prośby.Stoperem na drodze spełnienia modlitwy jest wszystko to,co w duchowy sposób sprawia,ze modlitwa z jej darem naszej miłosci „chybia celu”,czyli nie trafia do Jezusa,by Ten mógł ziścić naszą prośbę.Zablokowanie modlitwy może nastąpić na każdym etapie jej realizacji,kluczowe są:przygotowanie do modlitwy,przekazanie prośby,decyzja Boga o spełnieniu prośby. Modlitwę czynią nieskuteczną w szczególności: błędne przekonanie o niezasługiwaniu na błogosławieństwo Boga-tzw.kompleks osoby niegodnej otrzymania czegokolwiek od Boga,urazy psychiczne ,grzechy wobec Boga i ludzi -brak przebaczenia win i brak zadosćuczynienia,złe duchy blokujące duchową scieżkę dostępu do Jezusa.Gdy człowiek jest pod szczególnym wpływem demonów,mogą one zatrzymywać modlitwę… Czytaj więcej »

Magdalena
Magdalena
18.04.19 13:06
Reply to  enia

A skąd mamy wiedzieć, że akurat w naszym przypadku modlitwa jest zablokowana przez złe duchy?

kocham
kocham
18.04.19 19:16
Reply to  enia

Enia, co Ty wypisujesz? Jaka blokada duchowej ścieżki dostępu do Pana Jezusa? Kto Ci naopowiadał takich rzeczy? Pan Bóg przenika wszystko, jest większy niż wszystko, NIC nie może zablokować Pana Boga! Słowa Pana Jezusa do św. siostry Faustyny (zatwierdzone przez Kościół): Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia, tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza… Czytaj więcej »

enia
enia
18.04.19 20:00
Reply to  kocham

kocham przepisałam to z ksiażki brata Filipa

Wojtek
Wojtek
18.04.19 20:30
Reply to  enia

A to Eniu katolicka książka? Bo nigdzie w necie nic nie znalazłem któż to jest ten brat Filip i jaki zakon reprezentuje. Za nami Pierwsze uroczystości Triduum Paschalnego. Kto nie był na Wielkoczwartkowej Eucharystii niech żałuje. Było uroczyście, podniośle i wzruszająco.

kocham
kocham
18.04.19 22:26
Reply to  Wojtek

Eniu, wydaje mi się to jakimś niefortunnym sformułowaniem/złym tłumaczeniem albo najzwyczajniej w świecie nieprawdą. Tak na zdrowy rozum: Kto jest potężniejszy? Nasz Pan Bóg czy złe duchy? Jakże cokolwiek na tym świecie albo poza nim może przeszkodzić Panu Bogu w czymkolwiek? Jestem pewna, że Pan Bóg wie i widzi wszystko, przenika wszystko, dociera do Niego każda nasza myśl, jak więc można stwierdzić, że są jakieś „zakłócenia” w odbiorze, „złe duchy blokujące duchową ścieżkę”? Pachnie to trochę jakimś new age.

mena
mena
18.04.19 23:03
Reply to  kocham

Jedynym zakłóceniem jest wola człowieka jak sam o tym mówi Jezus do św. Faustyny”Są dusze, które gardzą moimi łaskami i wszelkimi dowodami mojej miłości; nie chcą usłyszeć wołania mojego, ale idą w przepaść piekielną. Ta utrata dusz pogrąża mnie w smutku śmiertelnym. Tu duszy nic pomóc nie mogę, chociaż Bogiem jestem, bo ona mną gardzi; mając wolną wolę, może mną gardzić albo miłować mnie. Ty, szafarko mojego miłosierdzia, mów światu całemu o mojej dobroci, a tym pocieszysz serce moje.””

mena
mena
18.04.19 23:06
Reply to  mena

„Dz. 580 (47) W pewnej chwili powiedział mi Pan, że: Więcej mnie ranią drobne niedoskonałości dusz wybranych, aniżeli grzechy dusz w świecie żyjących. — Bardzo się tym zasmuciłam, że Jezus doznaje cierpień od dusz wybranych, a Jezus mi powiedział: — Nie koniec na tych drobnych niedoskonałościach, odsłonię ci tajemnicę serca swego, co cierpię od dusz wybranych — niewdzięczność za tyle łask jest stałym pokarmem dla serca mego od duszy wybranej. Miłość ich jest letnia, serce moje znieść tego nie może, te dusze zmuszają mnie, abym je od siebie odrzucił. Inne nie dowierzają mojej dobroci i nigdy nie chcą zaznać słodkiej… Czytaj więcej »

mena
mena
18.04.19 23:25
Reply to  mena

no cóż nawet ktoś Samego Boga, z minusował ,to co dopiero nas…. Perzecież to cytat słów skierowanych Jezusa do Św. Faustyny . Pomyślcie czasem

kocham
kocham
18.04.19 23:09
Reply to  kocham

Pomyślałam sobie jeszcze, że nie powinniśmy tak bardzo dociekać/rozważać jakimi ścieżkami prowadzi nas Pan i dlaczego jeszcze nie wysłuchał naszych konkretnych próśb. Jasne, trzeba się modlić o konkretne łaski, ale jeśli On ich nie daje (jeszcze) to na prawdę robi to dla naszego dobra. I albo Mu ufamy i przyjmujemy, że faktycznie On nas kocha i chce dla nas największego dobra, albo stawiamy się w pozycji bogów mówiących Bogu jak ma nas prowadzić i co nam dawać. Odniosę się jeszcze do postu Eni: Przecież, na przykład „urazy psychiczne” nie są przeszkodą dla Pana Boga do wysłuchania nas. Sam Pan Jezus… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 06:17
Reply to  kocham

Dla mojego dobra nie mam pracy i jestem sama?

enia
enia
19.04.19 07:50
Reply to  kocham

posłuchaj ks.Glasa co mówi na temat zranień

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 08:08
Reply to  enia

Zmieni się mi coś sluchania? Wiesz ile słuchałam juz takich rzeczy? I nic to po co to?

enia
enia
19.04.19 08:48
Reply to  Wiktoria

ja pisałam do „kocham”,warto odsłuchac każdemu

ola
ola
18.04.19 21:12
Reply to  enia

Enia chyba w okultyzmie

Kocham
Kocham
19.04.19 11:15
Reply to  ola

Po to są sakramenty święte i pomoc księży (również egzorcyzmy) żeby te zawiłości prostowac. Po to są modlitwy również. A nie rozumiem czemu nie zgadzacie się z moim poprzednim wpisem dotyczącym postawy ufności ponad wszystko. Bóg jest wszechmocny i jest dobry, a więc ja Mu ufać będę, nawet jeśli nie rozumiem dlaczego po ludzku mam trudne życie. Szczególnie gdy zestawie je z tym co mają moi znajomi.

mena
mena
19.04.19 13:29
Reply to  Kocham

Ja się z Tobą zgadzam ,ufać bezgranicznie choćby wszystko było po ludzku bez sensu ,Bóg wie czemu daje nam taki krzyż możemy go przyjąć lub szemrać przeciwko Bogu tylko kto ma racje my grzesznicy czy On

Wiktoria
Wiktoria
19.04.19 13:41
Reply to  mena

Czyli modlitwa i tak nic nie zmieni, lepiej pozbyć się złudzeń

Kocham
Kocham
19.04.19 15:02
Reply to  Wiktoria

Możesz się nie modlić, jeśli nie chcesz, przecież to Twój wybór. Jesteś jednak na tym forum i cały czas piszesz jak to modlitwa jest bez sensu, a ja chociaż męczy mnie już to przepychanie się na tezy i uzasadnienia, mówię to co mówi Kościół: każda modlitwa ma sens. Idź przed Najswietszy Sakrament i powiedz Panu Bogu co Cię boli, powiedz mu wszystko, że Go nie rozumiesz, że może nawet nie lubisz/że masz dość itd. Idź do spowiedzi. Oddawaj wszystko Bogu codzinnie. Ja nie mam innej recepty. Nikt tutaj Ci nie potwierdzi Twoich wpisów, że modlitwa jest bez sensu i nie… Czytaj więcej »

Ines
Ines
19.04.19 19:59
Reply to  Kocham

Mnie dziś niosą i dają wielką nadzieję te słowa z Liturgii Wielkiego Piątku: „Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie”.

mena
mena
19.04.19 15:28
Reply to  Wiktoria

Kocham ,bardzo ładnie napisała,ja dodam ,że każda modlitwa jest wysłuchiwana tylko nie zawsze jak my chcemy . Każdy niesie krzyż i bardzo Ci współczuje Twojego ,ale podejrzewam ,że jakby Bóg dał Ci inny też byś miała ciężko ,radość dopiero zapanuje w Twoim życiu gdy przyjmiesz swój krzyż ,zaden krzyż po ludzku nie jest lekki spójrz na miljony ludzi cierpiących w szpitalach i to nie miesiąc tylko czasami kilka ładnych lat w bólu. Jedynie Bóg może uczynić nasze brzemie lekkim a jażmo słodkim i tego Tobie i innym na tym forum życze w te największe i najwspanialsze święta.

100
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x