Magdalena: Uzdrowienie z bólu kręgosłupa

Odmówiłam 3 pompejanki, nie zostały wysłuchane, mimo to odmawiam teraz czwartą za dusze czyśćcowe. W środę, 5.12 doznałam pod prysznicem kontuzji kręgosłupa lędźwiowego podczas ścierania pięt pumeksem. Poczułam ból tak silny w mięśniach, że mi się ciemno zrobiło przed oczami. Całą noc nie mogłam spać, w końcu o wpół do czwartej wstałam całkiem z łóżka. Ból w nocy był taki, że przy każdej próbie zmiany pozycji z moich ust wydobywał się krzyk.
Mimo, że nie bardzo mogłam klęczeć, nie przerwałam nowenny. Modliłam się przez parę dni na siedząco. W sobotę, 8.12 jeszcze nie byłam w stanie iść do kościoła, ale w południe odmówiłam nabożeństwo w Godzinie Łaski z intencją o uzdrowienie mnie z chorób, a zwłaszcza z tej kontuzji kręgosłupa. Po południu poszłam pod prysznic, puściłam gorącą wodę na plecy i tak stałam kilka minut. Umyłam się, wyszłam, ból minął jak ręką odjął. Jeszcze trochę pobolewało przy skrętach w prawo, w lewo, ale to nic w porównaniu z tym bólem, który był wcześniej.
Poza tym – może to przypadek – ale mam 15 letnią koteczkę, która w piątek zaczęła tracić równowagę, a w sobotę zemdlała. W poniedziałek zadzwoniłam do lekarki, powiedziała, że bez kota nic nie powie, ale to może być Przewlekła Niewydolność Nerek, bo koteczka już geriatryczna. Trzeba przyjechać na badanie krwi. Modliłam się, by to nie było to, bo to skraca życie bardzo a jestem przywiązana do niej. W nocy przyśnił mi się Pan Jezus uzdrawiający Zeldę. W czwartek pojechałam z nią do weterynarza, pobrała krew na morfologię i hormony tarczycy, bo podejrzewała nadczynność, bo koteczka do tego jest bardzo chuda. Całe życie taka była, mało je, jest bardzo wybredna. Dziś, tj. w piątek 14.12 zadzwoniła lekarka i powiedziała, że ma dobre wieści – tarczyca jest w porządku, przewlekłej niewydolności nerek nie ma. Jest podwyższonych kilka wskaźników, w tym mocznik, co mogło być przyczyną tych osłabnięć. Koteczka jest do leczenia antybiotykiem 2xdziennie i 1xdziennie kapsułką żelową na zbicie mocznika. Nowennę odmawiam dalej, jestem na 45 dniu, w Wigilię skończę. Już mogę klęczeć, tak, że wszystko wróciło do normy. Jadę sprawdzić ten kręgosłup lędźwiowy rezonansem w najbliższą środę, ale najprawdopodobniej nie będzie tam nic niepokojącego na tyle, by kwalifikowało się do operacji, bo czuję się już prawie tak samo, jak przed tym wypadkiem.
Napisałam że moje 3 nowenny nie zostały wysłuchane, ale za każdym razem, gdy je odmawiałam spływał na mnie taki nieziemski pokój. Moja mama zmarła na czerniaka, nie została uzdrowiona o co prosiłam w nowennie, ale przeżyłam jej śmierć bardzo spokojnie, a sądzę, że może przyczyniłam się tą nowenną do Nieba dla niej ? Pod koniec bardzo już cierpiała, były przerzuty na kości, bóle, nie chodziła. Tak, że dla niej śmierć była prawdopodobnie wybawieniem. Mimo to od tamtej pory odmawiałam codzienny różaniec za zbawienie moich bliskich zmarłych, a przede wszystkim mamy. A teraz zawarłam to w pompejance.
Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny. Ja ściągnęłam sobie aplikację na telefon i odmawiam z nią. To tylko godzinka dziennie, a łaski, które spływają są bardzo duże. Dziękuję Ci, kochana Matko, i Twemu Synowi, że się opiekujecie mną i moją rodziną, a nawet kotkiem 🙂

ORYGINALNE

 

KUBKI

CERAMICZNE

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -