Kasia: Powrót

Chciałabym opisać swoje swiadectwo o skuteczności nowenny pompejańskiej ponieważ obiecałam to Maryi, a poza tym chciałabym pokrzepic tym serca innych osób które się modlą.

Byłam z mężczyzną kilka lat, w tym czasie już kiedyś rozstaliśmy się, jednak szybko do siebie wróciliśmy. W te wakacje znów doszło do rozstania, mieliśmy do siebie dużo żalu o różne rzeczy, ja nie byłam bez winy i to głównie przez moje zachowanie doszło do rozstania. Ze strony chłopaka byl to definitywny koniec. Zablokował mnie wszędzie, nie mogłam dzwonić pisać, napisałam tysiące maili i wiadomości (nie przesadzam z ilością), byłam na skraju załamania nerwowego. On był nieugięty, nie odpowiadal na żadne próby kontaktu. Pojechałam do niego alby porozmawiać z nadzieją że się pogodzimy. Niestety powiedział kolejny raz że on już nie chce próbować, że mimo że coś dalej czuje to nigdy więcej nie będziemy razem.

Załamało mnie to jeszcze bardziej. Pozostała mi modlitwa. Na początku błagałam Boga by pozwolił mi z nim być, by mi go oddał. Z tej rozpaczy zaczęłam szukać różnych modlitw. Znalazłam nowennę pompejańska. Zaczęłam ją odmawiać, jednak w połowie przerwałam. Stwierdziłam że spróbuję jeszcze raz, że tym razem przyłoże się do modlitwy. Odmawiałam tez dużo innych modlitw, nowennę rozwiązująca węzły, modliłam się do sw. Rity, Jozefa, Szarbela, do dusz czyśćcowych i wielu innych.

Po miesiącu od rozstania na moim tel pojawił się numer mojego byłego chłopaka. Okazało się że telefon sam wybrał mój numer bo powciskalo się coś w kieszeni. Napisał mi dwa zdania i na tym się skończyło, dalej cisza. Jednak ja poczułam że to jest jakiś znak. Kilka dni przed ukończeniem nowenny pompejańskiej poszłam do kościoła pod wezwaniem świętego Józefa, zostawiłam tam tez list w którym opisalam czego pragnę. Modląc sie w tym kościele na koniec mszy podszedł do mnie zakonnik który powiedział „Pan Jezus kazał mi przekazać że pomoże Ci w problemie z którym tutaj przychodzisz”. Stałam jak wryta, powiedziałam tylko dziękuję i wybiegłam z kościoła. Poczułam coś takiego że naprawdę ktoś mnie słucha tam na górze. Choć byłam osobą wierzącą to do tej pory chyba nie do końca byłam tego pewna że Bóg istnieje, że modlitwa to prawdziwa rozmowa z Bogiem, że ktoś nade mną czuwa. I tak naprawdę wtedy poczułam ulgę że jakkolwiek będzie to wiem że Bóg chce dla mnie jak najlepiej.

W ostatni dzień nowenny z całkowitej ciszy która była między mną a ukochanym odnowił się kontakt. Napisał do mnie smsa. Stało się to po 4miesiacach od rozstania. Dokładnie w dzień skończenia nowenny pompejańskiej. Modląc się starałam się dodawać „jeśli jest to zgodne z Twoją wola Panie Boże”. Obecnie jesteśmy znów razem i jest między nami bardzo dobrze. Dodam że chłopak w czasie kiedy nie byliśmy razem spotykał się z inną kobietą, jednak ona stwierdziła że to jest nie to. A on również ciągle o mnie myslal.

Jestem pewna że jest to zasluga Matki Boskiej i innych Świętych którzy wyprosili ta łaskę dla mnie u Pana Boga.
Dziękuję kochana Mateńko.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

    • To świadectwo już się ukazało około miesiąca temu i przetoczyła się pod nim dyskusja niczym burza z piorunami. Odgrzewane kotlety dyskusja poniżej.

      • Widać, że na tej stronie administracji zalezy na takich dyskusjach stąd prowokujące świadectwa mijające się z rzeczywistością!

  • Konkubinat, sex przed małżeński i antykoncepcja. Kasia zapytam się czy kiedyś czytałaś Pismo Święte? Zastanówcie się co robicie.

    • Są małżeństwa wieloletnie, które od tego zaczynały i mają się przez wiele lat świetnie. Ja znam takie małżeństwa. A jak są inni wyznawcy innych religii?? I u nich nie ma tych zasad? To Bóg nie czuwa nad dobrym człowiekiem mimo wszystko? On każdego kocha i czuwa jeśli człowiek tym bardziej zaprasza go do swojego serca, tak prawidziwie. A człowiek nawet nie żyjąc w konkubinacie i czekając do ślubu to i tak popełnia po drodze inne grzechy. Jeśli ktoś kieruje się tymi wartościami w życiu to świetnie, tylko podziwiać! Ale przestańcie insynuować, że Bóg karze za takie zachowanie i dlatego związki się rozsypują, bo to nieprawda. Są pary, że tylko jedna osoba jest wierząca, a druga nie. I co? Bóg ma ich rozdzielić? Wcale nie, właśnie może tej osobie niewierzącej jest potrzebna osoba w życiu wierząca, choć może tego nie wiedzieć przez całe życie. Można zachęcać w komentarzach to życia w czystości i podawać argumenty dlaczego to może być jescze piękniejsze doświadczenie. Ale nie pisać w taki sposób, insynuować, że Bóg Ci nie pomoże skoro żyjesz w taki sposób. Bo Bóg na pewno nie jest głuchy nawet na grzeszników!

      • masz racje seks nie ma nic tu wspólnego ludzie którzy maja byc ze soba to bede nawet jak beda uprawiac seks prze slubem a jak nie beda miec byc razem to nawet gdyby zyli w czystosci cay czas to i tak nie znacze ze beda w związku pierwsza osoba która powiedziała w koncu coś sensownego a nie ciagle ocenia czy seks jest czy nie

        • Jagoda ! Bo głodnemu chleb na myśli.ale zauważ ,że w tym świadectwie nie ma ani słowa o tym, że ta para złamała 6 przykazanie. cała ta dyskusja to domysły , osady i przypisywanie im grzechu,którego właściwie mogło nie być.Ale autorytety już osądziły gorliwie.

          • nie ma ale kto powiedzial ze przez taki grzech ludzie sie rozstaja? sa tacy gdzie seksu nie uprawiaja a i tak im nie wychodzi wiec to nie ma nic wspolnego z tym jezeli cos ma byc twoje to bedzie

  • Mam mieszane uczucia co do tego świadectwa.
    Jesteś typową ofiarą w tej relacji. On wrócił nie dzięki nowennie i nie z miłości do Ciebie ale dlatego, że tamta go nie chciała. Zablokował Cię? Po co go tłumaczysz? Daj mu odejść skoro on tego chce. Moim zdaniem to nie jest happy end tej historii.

    • Niestety ja tez mam takie wrażenie, że wrócił tylko dlatego, że tamta go nie chciała. Życzę autorce świadectwa żeby mimo wszystko przeżyła piękna miłość ze swoim ukochanym, jednakże gdyby ten chłopak spróbował z inną i sam ją rzucił, bo zrozumiał co stracił to wtedy byłoby to bardziej wiarygodne.

    • Teraz wiem że nie warto wracać wróciłam do swojego byłego pod koniec października bo on chciał bo twierdził że kocha itp parę dni temu mnie zostawił tak samo jak ostatnio nawet nie przeprosił napisal na Facebooku że koniec i tyle jeszcze bardziej boli niż przedtem teraz zrozumiałam że wracanie nie ma sensu jednego dnia pisał że kocha i że zależy mu a 2 zerwał i wiesz nawet nie raczył odpisać tak jakby się nic nie stało to boli i to bardzo dlatego wiem że lepiej nie wracać lepiej już być samemu niż wracać do kogoś jeszcze raz

    • Hej Enia. Może Cię to zainteresuje bo ukazały się w Veritasie LISTY ŚW OJCA PIO. Listy pisane że swoim spowiednikiem. To wznowienie sprzed około 15 lat.Polecem i pozdrawiam.

      • Właśnie napisałam list do O.Pio, są zawożone do San Giovanni Rotondo i złożone przy ciele stygmatyka

        • Ja pisałem listy do Św Ojca Pio kilka lat temu. Potem śnił mi się 3 razy,pogadaliśmy chwilę. Dużo mnie nauczył, bardzo dużo. Nawet moja Dusza nie zdaje sobie sprawy jak kochany i jaki Święty jest Ojciec Pio.

          • Nas odwiedził, właśnie w liscie podziękowałam Mu.Ten Wielki Świety dwa razy życie uratował Córce.Mozna wiedzieć co Ci powiedział? o czym żeście gadali?

            • Ciekawe czy ja trafię na ten wpis.
              Znając moje szczęście, pewnie nie a mnie też bardzo ciekawi.

            • …ja juz sobie na to pytanie odpowiedzialam, ze rozmawiali o Bogu:)

  • Kasiu, gdzie w tym wszystkim twój honor i ambicja? Dla mnie dziewczyna, która po rozstaniu zablokowałaby mnie, a później olewałaby na całego wszelkie próby kontaktu oraz przez kilka miesięcy „prowadzała się za rączkę” ( co najmniej ) z innym facetem po prostu przestałaby istnieć. Na zawsze.

  • Piękne świadectwo, dające nadzieję i otuchę dla osób w podobnej sytuacji. Myślę, ze niesprawiedliwe jest ocenianie pod kątem ambicji itp, jeśli to prawdziwa miłość, to ambicję można schować do kieszeni, miłość nie unosi się pychą i jest cierpliwa, pomimo wszystko…
    Kasiu wszystkiego dobrego!

    • W tym przypadku mężczyzna już wie, że jakkolwiek źle i podle zachowałby się w stosunku do kobiety to ona i tak przyjmie go z powrotem z otwartymi ramionami. Czy to jest dobry prognostyk na przyszłość? Według mnie nie.

    • Jeśli kobieta schowa ambicje swoje do kieszeni to wcześniej czy później straci miłość mężczyzny. Mężczyźni nie kochają kobiet, których nie szanują. Ta prawdziwa miłość zawsze idzie w parze z szacunkiem względem wybranki.

  • Ja rozumiem, że seks przed małżeństwem, antykoncepcja czy tego typu rzeczy sa grzechem, a zarazem sprzeciwiają sie naszej wierzę. Ale nie rozumie w tym wszystkim tego gadania o honorze czy chorej ambicji.
    ,, Czy Jezus umierając za mnie za Ciebie unosił sie honorem bo to ty byłeś grzesznikiem a nie on? ”
    „Czy uniósł sie ambicją, że to my zgrzeszyliśmy, a taka byla wola jego ojca w niebie”
    Przecież mógł ucieć, mógł podjąć walkę, ale on tego nie zrobił tylko z pokorą przyją to co planował wobec niego jego ojciec.
    Właśnie Jezus tak nie zrobił czy nie pokazał nam tym, że warto przebaczać, że warto dawać drugą szansę.
    Tak więc wam droga Kasiu życzę samych pogodnych dni i szczęścia w dalszym życiu, ale nie zapomnijcie w nim o Bógu, który jest naszą światłością na ciemnych drogach.

    • Nie ośmieliłbym się porównać zbawczej ofiary Jezusa Chrystusa na krzyżu za grzechy nasze i całego świata do powrotu niewiernego narzeczonego.

  • „Dodam że chłopak w czasie kiedy nie byliśmy razem spotykał się z inną kobietą, jednak ona stwierdziła że to jest nie to. A on również ciągle o mnie myslal.

    Jestem pewna że jest to zasluga Matki Boskiej i innych Świętych którzy wyprosili ta łaskę dla mnie u Pana Boga.
    Dziękuję kochana Mateńko.”

    Wpadasz Kasiu w pułapkę, ten chłopak wraca I znika, bo nie szanujesz siebie samej. A Maryja na pewno, nie pcha Cię w ręce człowieka, który się Tobą bawi.

    Rób jak chcesz, droga nawrócenia jest czasem żmudna, ale jeśli w końcu nawrócenie nastąpi, otworzysz oczy na to, co jest naprawdę dla Ciebie dobre.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!