Paula: W podziękowaniu Maryi

Mam 28 lat a o nowenie dowiedziałam się już kilka lat temu, Jednak ta modlitwa zawsze wydawala mi się żmudna i byłam pewna ze ja bym w niej nie wytrwała z braku czasu czy braku zaangażowania. Wydawało mi się ze sięgnęłabym po nią tylko  w obliczu jakiegoś bardzo trudnego wydarzenia. I tak tez się stało. Dziś wiem ze to wydarzenie było po to bym zaczęła ta modlitwę i ja pokochała. Bo od tamtej pory odmawiam ja nieustannie. Czekałam z napisaniem świadectwa aż nastąpi wyrazne(naoczne) wysłuchanie którejś z moich próśb. Nie oznacza to jednak ze nie wierzylam ze one się nie spełniają mimo braku „efektów” wręcz przeciwnie-odkąd odmawiam nowenny mam przeswiadczenie ze mimo ze niektóre sprawy o które prosze jeszcze nie do końca się spelnily to nadejdzie odpowiedni czas gdy tak się stanie. Są tez drobne znaki które na to wskazują. Intencje w których się modliłam są skomplikowane( np. Jestem podejrzana i jest  prowadzone śledztwo w mojej sprawie, jestem niewinna ale sprawa nie jest prosta w rozstrzygnięciu) i wiem ze poprostu muszę czekać ale wynik będzie pozytywny. Ta wiara pochodzi z modlitwy w innym razie  napewno nie byłabym taka optymistka. Modliłam się także o moje małżeństwo bo nie działo się w nim najlepiej( widzę poprawę w relacjach) o zdrowie mojego jeszcze nienarodzonego dziecka(jestem w ciąży), i zdanie ważnego egzaminu państwowego. Jechałam na egzamin w 14 dniu nowenny, a mimo to zdałam cześć pisemna egzaminu!!!(zdobyłam 66 pkt., 65 pkt. pozwala zdać;)) niektórzy podchodzą do tego egzaminu po kilka razy mi udało się za drugim(planowałam ja odmówić wcześniej tak aby zakończyć cała nowennę przed egzaminem ale czułam ze ważniejsza jest w danej chwili modlitwa za małżeństwo) takze moja wdzięczność Matce Za zdanie  egz. jest nie do opisania. Kończę modlitwę w tej intencji przede mna jeszcze cześć ustna tego egzaminu. Intencji mam mnóstwo coraz mniej w swojej sprawie planuje się modlić za innych wiec napewno nie porzucę jej. Przez cały okres modlitwy czuje opiekę matki nad życiem całej mojej rodziny a każdy różaniec przynosi mi spokój i wytchnienie. Jest mnostwo spraw ktore moglabym przytoczyc z mojego zycia Na Dowod Pomocy ktora otrzymuje z gory, ale nie ma tu Na  to miejsca:) Ufajmy Matce ona wie co dla nas najlepsze i napewno nas nie  opuszcza Mimo ze czasem Wydaje nam sie ze sprawy stoja w miejscu.

Msza św. w Pompejach

- 25 CZERWCA 2019 -

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną