Maria: Dziecięca ufność i wiara

Kochani, odmawiam czwartą nowennę. Wspieram najbliższych w ich problemach, które stają się moimi i wierzę w moc tej modlitwy. Pierwszą odmówiłam z o. Szustakiem. Kolejne z tą aplikacją. Pewnie bez wsparcia byłoby trudniej. Czasem niedbale, czasem szybko, z zegarkiem w ręku, bo pora późna. No nie jest idealnie. Myśli gdzieś tam uciekają do wydarzeń z całego dnia. Ale szybko się dyscyplinuję i udaje mi się wytrwać w postanowieniu. Wykorzystuję czas w podróży czy w kolejce do lekarza. Wtedy jestem naprawdę skupiona, jednak nie stać mnie na to by „przy ludziach” wyciągnąć różaniec. Nie potrafię, mam z tym problem, ale proszę Pana Boga o wyrozumiałość. Nowenna sprawia, że czuję się cały dzień blisko Pana Jezusa i Maryi. Nawet jak zostawiam modlitwę na później, to mówię lm o tym i w ogóle jestem w stałym kontakcie. Trochę tak, jak w dzieciństwie, gdy z ufnością potrafiłam rozmawiać z Panem Bogiem o swoich małych i wielkich sprawach i było od razu lepiej. Brakowało mi tego przez te wszystkie lata. Dziękuję

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
MikołajMimi Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mimi
Gość
Mimi

Ja też odmawiam nowennę wszędzie gdzie tylko mogę, w autobusie w drodze do pracy, na spacerze, czekając na lekarza, a czasem nawet w pracy. Też nie epatuję różańcem, a odmawiam modlitwę na palcach. Nie wydaje mi się, by było w tym coś złego. Najważniejsze, tak mi się wydaje, by rzeczywiście rozważać tajemnice różańca i odmawiać modlitwę z serca. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Szczęść Boże!

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Chwała Panu za to świadectwo i Twoje doświadczenie Jezusa i Matki Bożej w życiu!
Ja też uważam że w modlitwie na palcach nie ma nic złego, ale sam zdecydowałem się odmawiać nowennę ‚publicznie’ i od tamtego czasu różaniec trzymam podczas modlitwy na wierzchu. I muszę powiedzieć że przez cały ten czas w tramwajach czy kolejkach nic przykrego mnie nie spotkało, obyło się nawet bez złych spojrzeń. Za to mam nadzieję nadzieje ze byc może kogoś swoją modlitwą pokrzepilem bądź nawet mu przypomniałem o różańcu 🙂

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…