Maria: Zatrważający efekt modlitwy

Chcę w wielkim skrócie przedstawić świadectwo mojej modlitwy. Otóż od ponad roku związana byłam z pewnym mężczyzną, którego bardzo kochałam i szanowałam. Wręcz nie mogłam żyć bez niego. W poprzednie wakacje wszystko w związku było cudowne, snulismy wspólne plany na przyszłość na małżeństwo. Odkąd zamieszkalismy ze sobą wszystko zaczęło się walić, wspólnie się oskarzalismy itp. W sylwestra chłopak wyznał mi, że nie wie co do mnie czuje i że lepiej będzie jak się rozstaniemy. Oczywiście nie mogłam tego przyjąć oraz w to uwierzyć, musiały być w nim też jeszcze jakieś uczucia, skoro zgodził się, że jednak powinniśmy być razem. Potem w okolicach lutego zaczęłam się za niego modlić zwykłymi modlitwami i stwierdziłam, że jeżeli to ma być mój mąż to będzie nim mimo wszystko. Najgorzej było w kwietniu kiedy powiedział że nie chce już nic i żebym dała sobie spokój, niestety ja stale zakochana widziałam tylko jedną stronę kija. I nie dawałam za wygraną. Stwierdziłam, że jeszcze spróbujmy. Od tamtego czasu chłopak traktował mnie okropnie, nie jak dziewczynę która się kocha, lecz jak jakąś rzecz, która zawsze będzie i jest. I jeszcze do tego przeszkadza mu w życiu i zbieraniu bogactwa. Wtedy to modlilam się jeszcze bardziej. Na początku czerwca przenioslam się do innego mieszkania, on również. Widywaliśmy się nie za często bo tego nie chciał, nie miał czasu i zawsze była jakaś wymówka. Wtedy to zaczęłam odmawiać nowenna pompejanska, nie za niego, lecz o dobrego męża. Nie minęło kilka dni on poznał inną kobietę, oczywiście mi mówił że nic go z nią nie łączy i jeżeli coś sobie ubzduralam to jestem wariatka i chora psychicznie. Od tego momentu naprawdę źle mnie traktował, w ogóle nie miał względu na moje uczucia i emocje. Mogłam sobie płakać ile chce on i tak wyjdzie, będzie robił co będzie chciał i nie raz krzyczał na mnie za to że płacze. To dało mi wiele do myślenia, ale wolałam się modlić gorącej i zawierzyc wszystko Matce Boskiej. Niedawno odszedł ode mnie, traktując mnie jak zupełnie obca, nic nie znaczącą osobę. Jeszcze poinformował mnie o rozstaniu wiadomością na facebooku. Oczywiście pojawiły mi się myśli że to niemożliwe, ale po przemyśleniu wszystkiego stwierdziłam że tak musiało być, Maryja musiała mi otworzyć oczy, w taki drastyczny sposób ale zawsze. Zaczęłam rozmawiać z moją siostrą i mamą na ten temat. Okazało się że we dwie modlily się nowenna o dobrego męża dla mnie. Moja siostra od lutego, a mama trochę wcześniej. Według mnie szatan się wsciekal na to, że podjęłam się nowenny i chciał mnie pogrążyć jak się tylko dało. Odsunął ode mnie tego mężczyznę przez to że widział we mnie same negatywne cechy. On do innego świata należał niż ja. Bardzo się cieszę, że Maryja tak zadziałała i pozwoliła mi zrobić miejsce na mojego właściwego męża.
Nie ustane w modlitwie, wiem, że czeka na mnie to o co proszę.
Proszę Was również o modlitwę w mojej intencji.

JUŻ DOSTĘPNY!

- najnowszy film

ks. Piotra Śliżewskiego

76
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
70 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
19 Autorzy
MagdalenamariaAniateż AniaKinga Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Karli
Gość
Karli

Powiem ci ze jak czytam to Twoje okropne zachowanie to uważam ze zasłużyłaś na miano pomioty w jego oczach….. nie masz do siebie szacunku za grosz… tez bym taka osobę porzuciła w taki brutalny sposób!!! Ta Twoja rozpacz i uzależnienie powodowało w nim poczucie winy, a to jest coś czego żaden człowiek nie może znieść, a szczególnie mężczyzna- którego natura potrzebuje przestrzeni nawet jeśli jest pod pantoflem to , on musi w to wierzyć ze ma przestrzeń. A ty przepraszam bardzo ale masz zapewne maksymalnie 24 lata , bo żadna rozsądna i dojrzała kobieta tak się nie zachowuje…. DRAMAT!!! Uświadom… Czytaj więcej »

Grażyna
Gość
Grażyna

Tak , pięknie i mądrze Karli napisałaś. Tak jest w życiu. To dobra rada i mądre wyjaśnienie dla wielu dziewczyn, kobiet, … Według mnie Pan Bóg na pewno istnieje, ja uwierzyłam i wierzę i to ON na 1. miejscu a TY niewiasto tylko pomyśl o swoich zachowaniu i nie zaciągaj sama klapek na oczy.

Karli
Gość
Karli

wiesz ja mam wątpliwości co do istnienia Boga ale nie chce nikogo od niego odrywać , to tylko moje osobiste spostrzeżenia albo raczej odczucia , może kiedyś da mi łaskę jego poznania , może nie , nie wiem ale nawet jeśli sama wątpię i kiedyś zwątpię całkiem , nie będę starać się ludziom wybić Boga z głowy, tylko w tej kwestii zamilknę! Teraz jednak uważam , że ludzie w pełni wierzący powinni go stawiać na 1-szym miejscu!

enia
Gość
enia

Karli poczytaj sobie Dzienniczek Faustyny, jest Bóg,jest.Myślę że to każdemu takie zwątpienie przyjdzie,pytanie czy jest Bóg

Karli
Gość
Karli

Dzięki Enia, kupiłam już jakiś czas temu, kurzy sie na półce , na razie brak czasu, brak chęci , ale kiedyś się za to wezmę 😉

enia
Gość
enia

Dziś sie już weź za czytanie.

Karli
Gość
Karli

postaram się … no zobaczymy … sporo modlitw mam tez do odmawiania i to stawiam jako priorytet , i tak chodzę spać ok 2 w nocy także jeśli dojdzie czytanie, to może nie mieć sensu, umysł zmęczony, brak zaangażowania itd ale kiedy poczuję dużą chęć to wezmę się za to.

Maria II
Gość
Maria II

A jesteś zaangażowana w modlitwę w ogóle, skoro wątpisz w istnienie P.Boga?
Bardzo mi się nie podoba forma twojego wywodu do Marii, nie ma potrzeby tak ostro startować do kogoś kto sobie nie radzi i swoim świadectwem szuka pomocy i akceptacji.
Nie naskakujmy na siebie, bo to boli.Marii życzę pomocy Matki Bożej na co dzień.M

Karli
Gość
Karli

Maria II pisanie niestety daje nam odczucie tego ze ktoś na kogoś naskakuje. dlatego brakuje na forach możliwości nagrywania się żeby było słychać nasze emocje. czy jestem zaangażowana w modlitwę, nie wiem niech Bóg to ocenia, modle się do Boga nie do ciebie i tylko on może stwierdzić czy moja modlitwa jest właściwie wypowiadania, czy nic na mnie nie ciąży , nic nie stoi na przeszkodzie itd ja tego nie wiem, wiesz mi też jest żal młodych dziewuch bo prowadzi je zwykła głupota. Ty się nad nią użalasz bo wczułaś się własnie w ten romantyzm daleki od twardego niesprawiedliwego życia.… Czytaj więcej »

Maria II
Gość
Maria II

Karli,mam już „górki” i nie wczułam się w żaden romantyzm z prostego powodu, że w tej sytuacji go nie ma.Bardzo się staram nie oceniać postępowania ludzi, bo językiem można zabić. Nikt nie jest pewien czy on sam czy jego dorosłe dziecko właściwie ulokuje uczucia i czy sami sprostamy oczekiwaniom drugiej , wybranej osoby. W tej sytuacji uważam, że P.Bóg poprzez Matkę Najświętszą sprawił , że ONA uwolniła się od człowieka , który ja źle traktował, a nie , że ją skarcił. Nie mnie oceniać- P.Bóg jest wszechmogący i miłosierny. Co do mojego pytania o twoją modlitwę było retoryczne i nie… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

Maria II nie czytałas wszystkich moich wypowiedzi stad zadajesz dwa razy te same pytania na ktore ja nie odpowiem!!! przeczytaj wszystko co napisałam od poczatku do konca wtedy znajdziesz odpowiedz. Co do Marii to ja uważam , że Bog uwolnił tego chłopka od niej , jej dał szanse na zmienienie swojej osobowosci. Co najwyzej mogl uwolnic ja od falszywego uczucia. ale widzisz Maria wlasnie takie bujanie w obłokach o jakim piszesz troche mnie zniecheca do wiary w Boga. Sarkazm Mario jest tu jak najbardzije na miejscu chyba ze Ty masz tkie relacje z Bogiem jak z czlowiekiem i on odpowiada… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Karli proszę nie oczerniaj Marii II, jaki diabeł?
Ja bardzo cenie sobie komentarzy Mari II , wiele mozemy od niej się nauczyć.
Poczytaj Dzienniczek ile złego moze zrobić ten mały organ JĘZYK, pisze o tym Faustyna.
A co do autorki świadectwa to już sama dostała za swoje, nie trzeba jej dokopywać. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i to wielkimi. Każdy z nas jakieś głupstwa robi, uczymy sie na własnych błędach.
Wszystkiego dobrego dla wszystkich

Karli
Gość
Karli

Enia ja nikogo nie oczerniam chyba troche za daleko poszlas uzywjac tego slowa 🙂 natomiast diabelskie zachowanie bylo w Marii- autorce swiadectwa , ktora jak szatan osaczyla tego chlopaka az w koncu zaczal nia pomiatac

Patrycja
Gość
Patrycja

Skoro masz wątpliwości o istnieniu Boga to co robisz na takim portalu ? Hm.. ?

Ania
Gość
Ania

To czy Go poznasz zalezy od zCiebie A NIE OD BOGA…On jest…tylko Ciebie jeszcze nie ma..

Karli
Gość
Karli

Ania tego jeszcze nie wiemy ani Ty ani ja , byc moze wie on, takze w tym przypadku o jakim naisalas dalas tylko dowod na to ze z naszym zyciu jet to w co sami wierzymy . jesli uwierze w Boga to bede go miala jesli nie to go nie bedzie a moje zycie wcale sie nie zmieni z tego powodu…..

Patrycja
Gość
Patrycja

Przesadzasz ! Nie znasz kobiety, jej przypadku. Tylko tyle co napisała i wysuwasz jakieś bezpodstawne sady. Nie podoba mi się Twoja wypowiedz. Jest pełna jakiejś złości, frustracji, agresji. Dziewczyna podzieliła się swoim świadectwem – dała nam przykład, że jak wierzymy i się modlimy to zdziała to cuda. Pomoże nam wyjść z trudnych sytuacji i … Chwała Panu !!! Cieszmy się, że teraz jest dobrze. A nie jakieś „besztanie”. Śmiem stwierdzić, że sama jesteś jeszcze niedoświadczona przez los, życie. Prawdziwy chrześcijanim przyjmuje swoje krzyże. Bo Bóg nie da mu takiego, ktorego nie Uniesie. Prawda jest, że „Jeśli Bóg jest na pierwszym… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

Patrycja – osąd jest wydany na podstawie tego co zostało napisane, a napisany jest jakiś bełkot niedojrzałej osoby jakich tu wiele, osoby która nie stąpa twardo po ziemi, aj wiem, ze my babki lubimy uciekać się do świata wyobraźni do harlekinów i innych oper mydlanych ale mężczyźni sa na szczęście z „innego świata” przynajmniej w większości. przez co my potem cierpimy, część z nas to uszlachetnia i kształtuje osobowość, a część upada . Bóg takich rożnych nas stworzył celowo , to kobieta daje ciepło w domu, to ona rozpala ognisko w związku stad nasza romantyczna natura, która cierpi. A czy… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Karli dlatego tak napisała, bo właściwie krzyczy na samą siebie. W postępowaniu Marii zobaczyła własne błędy, a to boli najbardziej. W miejsce Marii może wstawić swoje imię. Na pewno trzeba się dalej modlić bo emocje tutaj są zbyt żywe.

Kinga
Gość
Kinga

A żebyś wiedziała, że boli. Koleżanka mojej mamy była w identycznej sytuacji. W ostatniej chwili zerwała wszelką więź z tym facetem, który wtedy sobie przypomniał, ile dla niego znaczyła pani Irena. Ta pani po dwudziestu kilku latach ma własną rodzinę, wnuka w drodze i cieszy się życiem. A ten facet, został starym kawalerem, bo nie umiał uszanować kobiety. Także, mężczyznom się wydaje, że są panami tego świata, że to oni mogą decydować o uczuciach drugiej osoby, ale jak przychodzi co do czego, to żadna takiego nie chce. Kwestia odpowiedniego zasadzenia kopa takiemu w odwłok parzystokopytny. Sama nie z pobudek egoistycznych,… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

nie Kinga oni nie myślą ze sa panami świata oni tylko maja taka naturę . Zobacz dlaczego tak jest ze to mężczyźni rozpoczynają wojny , dlaczego to mężczyźni podbijali świat , nie mowie tu o tym ze to były inne czasy.. dzieje sie tak bo w naturze kobiety nie leży tylko ustabilizowanie. sama napisałaś chciałabyś rodzinę i to jest naturalne, takie my -kobiety właśnie jesteśmy i dziś jedna dyszkę roznaca za to dla ciebie odmowie 😉

Kinga
Gość
Kinga

A dziękuję i dyszke różańca też za Ciebie odmowie, na zdrowie 😉 sami sobie krzywdę robią, oj sami. Bogu dziękujmy, że nas powstrzymuje od takich mężczyzn, ale nie skreślamy całej nacji mężczyzn, bo gdzieś tam może być facet idealny, może nie przystojny, gorzej wykształcony, ale szczery, uczuciowy, opiekuńczy i wrażliwy, co by muchy nawet nie zabił.

Karli
Gość
Karli

tak zgadzam sie z Toba nie można ich skreślać tylko za naszym postępowaniem musi isc trochę rozsądku nie tylko ta romantyczna strona naszej osobowości. czy lek przed samotnością albo starością. dziękuję za 10 🙂

Karli
Gość
Karli

wiesz czasem oglądamy jakiś film i identyfikujemy się z bohaterem bo na ogół życie każdego człowieka jest ograniczone do tego samego. spania, wydalania, jedzenia, potrzebujemy miłości, na ogół, reszta w naszym życiu – czyli to jak je wykorzystamy jest przywilejem. przyjrzyj sie czasem bezdomnym albo porozmawiaj z nimi. ich życie często nie rozni sie od zycia zwierząt w lesie, oni musza mieć miejsce do spania, wydalania. potrzebują jezdnia które musza zdobyć. od czasu do czasu ubrań pasja w ich życiu to słowo wręcz luksusowe, a jednak rozmawiając kiedyś dłużej z jednym bezdomnym powiedział mi najpiękniejsze świadectwo i dowód na istnienie… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Maria, niestety muszę przyznać Karli rację. Nigdy, przenigdy nie zawierzaj swojego życia drugiej osobie, tylko Bogu. Dlaczego? To proste, my jesteśmy tylko ludźmi i prędzej czy później możemy kogoś zawieść i na odwrót, ktoś nas może zawieść. Gdybyś wiedziała, jak Bóg potrafi kochać, On kocha nas wolną miłością, pozwala nam odejść, nawet jeśli błądzimy, kocha bezwarunkowo, czeka na nas, wypatruje i nie rezygnuje z nas, ale też nie odbiera nam wolnej woli, bo dostaliśmy ją od niego. Rozumiem te kobiety, które wzięły ślub kościelny, bo one mają prawo walczyć o męża, (nawet jeśli ktoś uzna je za głupie i naiwne)… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

tak o związek sakramentalny warto walczyć. Jeśli taki związek się rozpadnie to już jest pozamiatane niestety i nawet jeśli uda się dostać rozwód kościelny to Boga i tak nie oszukamy!
on takie prawa ustanowił! „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” dlatego uważam ze księża tez grzeszą szastając tymi rozwodami kościelnymi , wystarczy miec dobre znajomości. Niech ich juz sam Bog rozlicza …

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- jeśli chodzi o sprawy miłosne na tej stronie są same antyświadectwa. Od kiedy tu jestem i czytałam też wcześniejsze nie ma kobiet, ktore na facecie się nie wieszają. Na tej stronie są wielkie miłości, związki po ledwie tygodniu znajomości, podczas rozstań tylko facet jest winny jaj to on strasznie ją potraktował. Nie ma w tej świadectwach autorefleksji- może ja coś zle zrobilam, żadna w tym cyrku nie zauwaza ze uczepiły sie chlopa jak rzep psiego ogonu. Jeśli jesteś poszukująca, to na tej stronie w świadectwach nie znajdziesz ingerencji Bożej lub Bożego działania a raczej ludzką głupotę i stawianie… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Ahhh Karli, wspomniałaś niedawno o Vujcicu. Wiesz, on jest dla mnie przykładem, że fetysze seksualne też są od Boga. Musi to też być podniecające skoro zdrowa kobieta wyszła za niego i z nim regularnie sypia. Zauważyłam, że coraz więcen osob niepełnosprawnych jest w zwiazkach i prowadza z partnerami aktywne zycie seksualne. Mi sie to podoba (nie mam tu na mysli zespolu Downa czg innych chorob psychicznych). Niektorym parom księża odmowili sakramentu malzenstwa bo gdzie zdrowy facet bierze babe na wozku z genetyczna choroba łamliwosci kosci itp. To musza byc tez fetysze skoro zdrowe osoby czuja pozadanie i pociag seksualny do… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Może i masz rację. To był mój pierwszy związek i nie miałam możliwości nabrać doświadczenia ani tez nie miałam dobrego przykładu w domu, ale nie o tym chciałam pisać. Jeśli Bóg chciał go odebrać z moich rąk to też dobrze, niech się dzieje w życiu to co musi. Niestety szkoda, że ten chłopak nigdy nie chciał wierzyć w Boga i Matkę Boską. A ze mną być nie musi, za to też dziękuję Maryi, że dał mi wiarę i siłę stanąć na własnych nogach.

enia
Gość
enia

Maria i masz za co dziekować Maryi i trzymaj się Jej

Hanka
Gość
Hanka

Zgadzam się z Tobą Karli w 100%. Nie raz tutaj o tym pisałam, że kobieta musi być zawsze o jeden malutki kroczek do tyłu w uczuciach w stosunku do mężczyzny. Tylko wtedy zdoła podtrzymać jego zainteresowanie i miłość. Wystarczy obejrzeć pierwszą lepszą banalną telenowelę, aby przekonać się, że mężczyźni najbardziej kochają i walczą o te kobiety, które trzymają swoje emocje na wodzy, są trochę tajemnicze i żyją swoim własnym życiem a nie życiem mężczyzny. Tutaj było wszystko podane na tacy a to najbardziej facetów zniechęca. A tam na marginesie to zawsze jest mi bardzo, bardzo smutno jak czytam świadectwa podobne… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

To już ludzkie pojęcie przechodzi jakie głupoty baby wypisują! Facet nie chciał być z Tobą, powiedział Ci to wprost a Ty się na nim uwiesiłaś i nie ma zmiłuj. I ciągle narzekasz jak on Cię okropnie potraktował, że nie jak dziewczynę którą się kocha. Przecież oznajmił Ci, że Cię NIE KOCHA!!!! Większość osób ucina relacje z tak toksycznymi osobami, które w dodatku nie chcą się odczepić. Maryja zadziała uzdrawiając Cię (o ile to mozliwe) ze swojej toksyczności. I to najpierw uczyni a nie męża znajdzie dla Ciebie bo do małżeństwa to jeszcze długa droga u Ciebie żeby dojrzeć do bycia… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Trochę za mocno pojechałaś z tym patolem, chyba nie chciałabyś żeby ktoś cie tez tak ocenił?

Xyz
Gość
Xyz

Do gość- absolutnie nie, tak właśnie powstają patologiczne związki. Mnie nie można tak ocenić bo ja sama nie tworzę z nikim patologicznego związku, więc jak ocenić?

Ines
Gość
Ines

Mieszkanie ze sobą zarezerwowane jest dla małżonków, to wszechobecne próbowanie, sprawdzanie się przed ślubem a potem Ty jako kobieta zostajesz z wielkim wstydem i poczuciem wykorzystania, bo jak sama widzisz Twój chłopak szybko się pocieszył w ramionach innej. Nigdy nie powinnaś się na to zgodzić. Przykro mi, ale sama pozbawiłaś się tą decyzją szacunku do własnej osoby.

Xyz
Gość
Xyz

Właśnie dobrze, że zamieszkali razem. Okazalo się i wyszło z worka, że autorka nie nadaje się do związku! Kto to słyszał tak się uwiesić na facecie! To jest toksyczność. Jak się nie mieszka razem to łatwiej zataić cokolwiek a tak kawa na ławę.

Chłopak odszedł do innej bo nikt nie chce byc w tak toksycznej relacji.m

Karli
Gość
Karli

XYZ tak po ludzku myśląc masz racje „kawa na ławę” ale tym samym wystawili Boga na probe a to już grzech i czy warto grzeszyć żeby się przekonać? pamiętaj taki grzech to jednak minus dla nas samych … ja to raczej uważam ze problem leży w psychice. w podejściu do pewnych spraw, mam kilka znajomych które sypiały i mieszkały ze swoimi obecnymi mężami przed ślubem, a wcześniej miały innych chłopaków i z tymi poprzednimi nie sypiały, to jest kwestia tego żeby odpowiednio podejść do związku. nie uzależniać się od nikogo i nie zdominować tej drugiej osoby. Jeśli nie jesteśmy przekonani… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Czy warto grzeszyć zeby sie przekonac?

Ja raz zgrzeszylam i nie zaluje. Dopiero bym miala pieklo na ziemi gdybym sama nie zjadla jablka z drzewa poznania. Bóg jakos nie dal mi znaku ze facet do mnie nie pasuje, a on wszystko taił. W pierwszym tyg.juz wiedzialam ze to nie jest to jak zobaczylam jak w codziennym zyciu po chałupie się miętoli.

Gdyby nie grzech to byśmy zyli w jaskiniach. Nawet zeby miec samochody, samoloty, statki i inne rzeczy trzeba byla zgrzeszyc- wystawic swoje zycie na probe, ryzykujac nim a to jest przeciez grzech, oznaka braku szacunku do zycia danego przez Boga.

Xyz
Gość
Xyz

Tak masz racje jak dwoje ludzi sie dobierze pod wzgledem charakteru, dążeń, celów i seksualnie maja szanse na stworzenie super związku.
I oczywiscie nie moze cos takiego sie konczyc po slubie- czyli przed slubem bylo ok, namietna kocica a po rozlazła kłoda i zamrażarka.

Xyz
Gość
Xyz

Jeszcze te dwie osoby musza byc wobec siebie szczere,prawdziwe a nie udaja kogos kim nie sa.

W mieszkaniu razem najważniejsze jest to ze jak nawet troche cos nam w facecie nie odpowiada to zakonczyc to jak najszybciej. On sie nie zmieni i nie ma co tego dalej ciagnac. Niezgranie o tyle, nastepny.

...
Gość
...

Trochę przedmiotowe podejście do człowieka. Pewnie coś Ci XYZ bardzo w nim nieodpowiadało o czym nie chcesz pisać.
Niestety niektóre osoby mają pecha i trafiają na kogoś, który to niby jest porządny, a tak naprawdę ma jakiś defekt seksualny. Najgorzej rzeczywiście jak okaże się to dopiero po ślubie. Każdy ma prawo wiedzieć o tym przed ślubem, i wtedy podjąć decyzje czy mu to odpowiada czy nie.

Xyz
Gość
Xyz

Do 3 kropek- wszystko mi nie odpowiadalo, poza tym zostalam oszukana. Gadal, że sprzata, gotuje, pierze bardzo dba o dom itp. W weekendy jak się można bylo widywać od rana do wieczora to tak bylo, w zyciu codziennym po zamieszkaniu razem, kiedy dochodzi praca, codzienne obowiazki- brud, smród i ubóstwo. W dodatku wyszlo na jaw inne cechy charakterypu ktore moglam odkryc przy byciu ciagle razem- podziękowałam bo mnie szlag już trafiał jak można byc takim beznadziejnym facetem. A seks z nim absolutna porazka!!!! Ledwo 3 minuty mi nie odpowiadają. Bóg mi wtedy nie powiedzial „sluchaj Xyz on nie dla Ciebie… Czytaj więcej »

Kaa
Gość
Kaa

Powiem Ci XYZ, ze im dłużej czytam Twoje komentarze tym bardziej do mnie one trafiają. Może gdybyś popracowała nad językiem żeby napisać ostro, ale nie obrazić to byłoby okey. W każdym razie.. Masz racje.

Xyz
Gość
Xyz

Do Kaa- dzięki ale pamiętaj jedno dobre słowo w moją stronę kończy się tutaj minusami haha 🙂

Karli
Gość
Karli

te minusy/plusy to akurat nie jest dobry pomysł ze strony administratora, nie powinniśmy się w ten sposób oceniać , bo to niczego nie wyraża , pisanie i tak w pewien sposób nas ogranicza bo pokazuje zazwyczaj tylko skrajne emocje albo odbieramy coś jako atak i agresje albo lizusostwo. a tutaj rzeczywiście jeśli się kogoś nie lubi to dostaje i tak minusy nawet jakby napisał(a) „kocham WAS” zostanie obsypany minusami …

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- racja, ale ludzie dorośli biora te plusiki i minudiki na serio. Raz mnie się jeden zapytał czy mnie nie przerażają minusy pod moimi postami haha.

No cóż, ja jako królowa minusów dodam w tym wątku, że tragedią jest jak seks trwa krócej niż paciorek a po wszystkim facet nie dba o kobietę tylko zadem odwraca się i lezie spać.

Oczywiście jak ja odeszlam to tamten ex oskarzal mnie jaka to ja zla kobieta jestem bo odchodze a przeciez nie powinnam! Dokladnie te same oskarzenia dostalam co w tym swiadectwie Maria napisala o swoim ex.

Kinga
Gość
Kinga

U mnie było to samo. Dałam jednemu kosza, to zrobił ze mnie rozwiązłą. Nie jestem z gatunku tych, którzy opowiadają z rozrzewnieniem o moim życiu intymnym, ale facet żeby sobie ulżyć, opowiadał o tym, komu dawałam i za ile. A że zachowałam dziewictwo, by się nie sparzyć i by spojrzeć potem sobie w oczy, że nie spieprzyłam swojego honoru, to już inna sprawa. Cenię się i dziwię się temu typowi, że jest takim idiota, że dopuszcza się takiego zniesławienia. Dziewczyny, ja się uganialam za tym typem, chciałam mu dać szansę. A on mnie ośmieszył! Nie dajcie się! Jak Was nie… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Do Kinga- tu nieliczne zrozumieją to o czym piszesz, stąd mam tyle zawsze minusów. Ja jak przeczytałam wczoraj Twój post to wiedziałam, że pewnie dałaś kosza typowi a on tak się zemścił. Tez miałam to samo- jednemu dalam kosza obgadał mnie, drugiemu plotki rozniósł a jak innego zostawilam to sie mścił latami zyczyl mi smierci, wyzywal, jezdzil i sledzil mnie z kolegami ! Cyrk na kółkach! Policja mi nie pomogla.

Karli
Gość
Karli

ja wole się w tej sprawie zachować lekki dystans akurat. Co do seksu przed ślubem , rozmawiałam kiedyś z JP2 własnie o tym i on mi osobiście powiedział , ze jest to także kwintesencja miłości, której Czolowie nie może wykorzystywać w krzywdzący sposób siebie i druga osobę, niestety nie pamiętam jakimi dokładnie słowami to powiedział ale jakby nie zaprzeczył ze sypianie przed ślubem jest grzechem ale tylko jeśli skończy sie to ślubem tych dwoje. wtedy jakby to sie wlicza w ich małżeństwo. natomiast grzechem jest szastanie seksem włączając w to rożne niezdrowe zboczenia które uprzedmiotowiają tę nie ma co ukrywać… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

do Karli 🙂 serio? Jan Pawel II Ci powiedzial, ze seks przed slubem nie jest grzechem? Smiem watpic….

Ania
Gość
Ania

Jest mi bardzo przykro czytac komentarze, w ktorych autorki twierdza, ze sa madrzejsze od Pana Boga i kompletnie nie widza nic zlego w zamieszkaniu pary przed slubem. Z reguly jest pozniej dramat i pretensja glownie do Boga, ze nie wyszlo lub oczywiscie jakies parapsychologiczne brednie typu, ze lepiej nie ujanwiac sie z uczuciami, tylko byc zimna kobieta i smiac sie wtedy kiedy chce sie plakac. To niby tez ma pomoc utrzymac chlopaka/faceta przy sobie. Pismo swiete mowi „Bog chloszcze tych, ktorych przyjmuje za synow” jest to fragment z Nowego Testamentu. Jesli sie modlicie to liczcie na to, ze Bog zmieni… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

Ania masz racje – Bóg jest surowy i nie ma tutaj żadnych ulg. dlatego ja pod pewnymi względami nie zgadzam sie z XYZ mimo ze bardzo lubię jej komentarze i spostrzeżenia i zgadzam sie z uzasadnieniem na temat naiwnosci kobiet w relacji z mężczyznami. ale tutaj , jesli chodzi o mieszkanie przed slubem choc sama to robilam w przeszlosci to wiem ze dzis bym tego juz nie powtórzyła , nie wiem jednak czy umiałabym życ we wstrzemięźliwości.

Ania
Gość
Ania

Ja Ciebie rozumiem, podejrzewam, ze wiekszosc ludzi tez. W dzisiejszych czasach jest naprawde ciezko zyc w czystosci, a przede wszsytkim znalezc druga polowke, ktora tez chce zyc w ten sposob. Upasc, jest rzecza ludzka, trwac w grzechu juz jest czyms dozo gorszym. Zycze Ci i sobie abysmy znalzaly facetow, ktorzy chca zyc w ten sposob, mimo wszsytko jest to mozliwe. Uwazam, ze tam gdzie Bog jest na pierwszym miejscu, wszsytko jest na swoim miejscu.

Karli
Gość
Karli

Ania Serio 🙂 może zle to zrozumiałam bo byłam w liceum takze 100 lat temu to było., ale pamietam doskonale to przesłanie, on nie mowil o wszystkich którzy eksperymentują ale wyraźnie powiedział o miłości i ślubie i ze jeśli tych dwoje nie zakończy tego sakramentem to będzie to grzech dla obojga.

...
Gość
...

Czyli rozumiem, że mogło chodzić o narzeczeństwo. Wtedy kiedy dwoje ludzi jest już po zaręczynach, termin ślubu ustalony. Czyli dla tych dwóch osób nie jest to zabawa. Wtedy jest czas żeby mówić o wszystkich swoich mankamentach, ale niektórzy ludzie oszukują, do końca chcą się przedstawić w dobrym świetle. Jak ktoś mówi prawdę i zna siebie to słowa wystarczą. Gorzej jak ktoś kłamie. XYZ myślę, że jak byłaś z tym facetem to nie modliłaś się, dlatego też od Boga nie dostałaś wskazówek.

Karli
Gość
Karli

„… ” chyba masz racje ze JP2 mial na myśli juz oficjalne narzeczeństwo. wiesz ja pamiętam tylko ze jakby nie krytykował współżycia przed ślubem ale uzasadnił to ze miedzy tym dwojgiem musi skończyć się to sakramentem małżeństwa. na pewno nie powiedział ze współżycie jest surowo zakazane. czy ja to prawidłowo zinterpretowałam nie wiem, może gdybym miala okazje dzis z nim jeszcze raz porozmawiać na ten sam temat moglabym nieco inne wnioski wyciągnąć natomiast na pewno wiem ze jakby to nie było zakazane tak do końca ale pod pewnymi warunkami dozwolone.

Xyz
Gość
Xyz

Do 3 kropek- modlilam się i mowilam tez swoimi slowami. Nie dostalam odpowiedzi. Sama wzielam sprawy w swoje ręce, pipki albo rybki- okazalo się, że lepiej bym po tym wszystkim zwiewała od gościa bo pod zadnym aspektem do mnie nie pasuje.

Xyz
Gość
Xyz

Do 3 kropek- wiesz, ja uważam że grzech jest wpisany w ludzką naturę i nie tylko powoduje on spustoszenie, rozpacz i zło ale też otwiera oczy, można poznać prawdę. Po latach wiem, że Bog nie przychodzi i nie ostrzega ze jakis Zenek to kłoda i by wiać od niego albo że Ziutek ma zryty charakter i jest egoistą tylko dobrze się kryje. Gdyby nie grzechy to dalej bysmy siedzieli w jaskiniach bo grzehem jest ryzykowanie swoim zyciem dla czegoś- a to skoki z wysokosci itp. W kk robiono mi papkę w głowie jaka ja powinnam byc unizona bo jestem jednym… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- wiesz Karli, ja jednak nie chciałabym żyć w czystości przed ślubem ani nie wiedząc jak to jest z tym wybranym mieszkac przed. Ja wiem jaki mam temperament, czego potrzebuje w seksie jak i w zyciu codziennym od mezczyzny. A Bog nie przyjdzie i mi nie powie, ze ten to 3 minutowiec i np. nie lubi w ogole sprzatac itp. Jak sie widzi z kims raz na jakis czas to wiele rzeczy mozna ukryc, a zycie codzienne to zupelnie inna jazda niz spotykanie sie co weekend od rana do wieczora itp. Ta czystosć seksualna to ładnie wyglada ale tylko… Czytaj więcej »

Xyz
Gość
Xyz

Moze to że teraz byś nie powtorzyla mieszkania razem (mam podobnie) wynika z tego, ze sie po prostu odechciało czegokolwiek? Mi tak, faceci sa tak beznadziejni przy blizszym poznaniu, ze łapy opadają. Po chwili gadki już mi sie czegokolwiek odechciewa. A co tu mowic o wspolnym mieszkaniu, seksie i innych bajerach. Odechcialo mi sie na dobre związkow.
A najbardziej jak sie jeszcze nie znamy a łajza wyskakuje mi z tekstem „to moze jakieś piwko” Jak ja tego ich słowa „piwko” nienawidzę!!!!

Karli
Gość
Karli

XYZ chyba tak, chyba mi już obrzydło to samo, chyba mam tez jakiś uraz . co do tych spraw z mieszkaniem razem to ja byłam z jednym u którego pomieszkiwałam i to tez juz mi wiele o nim powiedziało , wiesz nawet jeśli weszłam do mieszkania faceta i widziałam czy ma bajzel to tez było wiadomo czy to niechluj . Seks to jest rzeczywiście całkiem inna kwestia ale tutaj bardziej niż umiejętności mam raczej na myśli to czy sama dałabym rade tak wytrzymać , teraz nie będę kłamać i udawać i powiem ze chyba nie potrafiłabym. jelsi chodzi o „kota… Czytaj więcej »

Karli
Gość
Karli

piwa nie lubię i mam alergie na takie propozycje jak „piwko” , i nawet zaproszenie na kawę działa na mnie trochę jak porażenie prądem… dlaczego nie wystarczy powiedzieć masz ochotę się spotkać ? albo najlepiej tak stanowczo po męsku ” mam ochotę gdzieś Cie zaprosić” lub ” może się spotkamy”? te wszystkie piwska, kawy zawsze pozostawiaj w mojej głowie takie wrażenie ze spotykam sie z leniem siedzącym przed tv w kapciach z filcu.

Xyz
Gość
Xyz

Do Karli- no i się tutaj z Tobą bardzo zgadzam. Jest XXI wiek a chłopy mało kreatywni. Jak w ogole, jak jakis burak, mozna zaprosic kobiete na piwo albo taka kawe, kiedy na miescie tyle innych atrakcji- ciekawe wystawy w ogrodach botanicznych z mozliwoscia interaktywnej zabawy, sztuki, loty jakimis pierdolami. Wszystko niedrogie. A jak za drogie to niech sobie daruje cokolwiek.

...
Gość
...

Do XYZ. Może za bardzo rzuciłaś się na tego faceta, a do niego trzeba było łagodniej podejść.

Xyz
Gość
Xyz

Do 3 kropek- ja się nigdy nie nikim nie wieszam! Facet nie sprostał moim wymaganiom, oszukał mnie że jest taki i taki a wspolne mieszkanie przez chwile pokazalo nagą prawde i zwiałam. Gdybym się uwiesiła na nim to bym tam została przecież!

Ale tak to jest jak przedstawia sie siebie w dobrym swietle, „wspolne mieszkanie dzieli”!

...
Gość
...

Karli dobrze napisałaś, jak jest miłość to wszystko u tej osoby się podoba. Chociaż ja miałam na myśli, że ktoś może mieć jakieś defekty, które ukrywa.

maria
Gość
maria

Tak, zgodze sie z wami dziewczyny. Jesli nam cos w kims przeszkadza to brakuje milosci. Ta milosc powinna nie tylko uwrazliwic na potrzeby, ale inspirowac do tego by uczyc sie od siebie. Umawialam sie z facetami w moich lepszych dniach I kazdej tej znajomosci towarzyszylo bolesne przekonanie, ze on mnie nigdy nie zrozumie, nie pozna tak naprawde…jestem polka, mysle po angielsku a tu mowie komus kim jestem po wlosku. Czasem bylo tak, ze on juz plany mial na wspolne zycie (jak niektore panie robia z forum) a ja wiedzialam, ze on widzi we mnie wlasna wersje mnie. Zrezygnowalam z randkowania,… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

dlatego nie dziwie sie, ze faceci uciekaja kiedy czuja sie osaczeni ‚wspolnym’ planem na zycie, jesli ta druga strona idzie na skrot. Wiadomo, ze zaslepiona jest realizowaniem wlasnego szczescia, nawet jesli ma tylko dobre I Boze intencje

Kinga
Gość
Kinga

Piwa to się mogą z kolegami napić. Kobiety zasługują na coś więcej, a takie piwko to znak, że ma nas gdzieś, że jesteśmy tylko przerywnikiem.

gość
Gość
gość

Wątpię, że tak powiedział.

maria
Gość
maria

…haha po chalupie sie mietoli, Xyz po twoich komentarzach moj polski nigdy nie bedzie ten sam. Jestes the best

też Ania
Gość
też Ania

Kobitki, myślę, że ogromny problem w tym, że poczucia własnej wartości, szacunku do samej siebie i egzekwowania tego szacunku od innych wiele z nas uczy się dopiero w życiu dorosłym, dawno po osiemnastych urodzinach. To wcale nie ogranicza się do środowisk patologicznych. W tzw. dobrych domach dziewczyna ma być grzeczna, dobrze się uczyć itd. Potem spragniona akceptacji kobieta jest gotowa na wiele, także na to co godzi w jej osobę. Mario, Autorko świadectwa radziłabym Ci przeczytać książkę Magdy Wołochowicz Chwilowo panna. Autorka bardzo życzliwie wyjaśnia wiele spraw. Polecam. Wykorzystaj czas, który masz teraz na pracę na sobą. Pamiętaj, że jesteś… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Myślę, że wiele błędów w relacjach damsko-męskich, m.in. seks przedmałżeński, mieszkanie razem, uzależnienie od faceta, wieszanie się na facecie wynika z braku poczucia własnej wartości. Tego nie uczy się nawet w tzw. normalnych, dobrych domach. Często dochodzi się do tego po licznych błędach i ich bolesnych skutkach. Autorko świadectwa – teraz skup się na sobie. Odbuduj swoje poczucie własnej wartości bo Twoja wartość jest niezależna od tego czy masz męża czy nie. Niech Twoje sprawy ułożą się w sposób najpomyślniejszy dla Ciebie.

Magdalena
Gość
Magdalena

Bog stwarza rzeczy nowe. Co bylo stare minelo. On ma najlepszy plan dla kazdego. W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano MECHANIZMEM PIERWSZEGO KONTAKTU.… Czytaj więcej »

maria
Gość
maria

…ha ha wiedzialam, ze tu nie zabraknie wpisu o badaniach w ameryce. Problem w tym, ze mozna je interpretowac na wiele sposobow, ja widze to inaczej

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…