Robert: Za dobrą żonę

Szczesc Boze ! Chcialbym zlozyc swoje swiadectwo z odmawiania Nowenny Pompejanskiej,ktora odmawialem od 15 wrzesnia 2015 do 7 grudnia 2015 w intencji za dobra zone.Mialem w glowie tez obraz jaka ma ona byc,bo Bog mowi zeby prosic o wszystko Np.ze ma byc mniejsza ode mnie i byc wierzaca katoliczka i jeszcze inne rozne szczegoly.O wszystko to prosilem.I w ubieglym roku spotkalem moja druga polowke.Dostalem tez rowniez inne bonusy od Boga ,min.ze nie krytykuje i nie obmawia innych oraz bardzo mnie wspiera w roznych sytuacjach.Tak,wiec dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych.Mialem tez uczucia zwatpienia ,ze juz nikogo nie spotkam w zyciu,bo swoje lata mam ale Bog ma swoje plany wobec nas i mnie zaskoczyl,tak,ze az mi kopara opadla.Dziekuje Ci Boze za moja druga polowke i bede Ci dziekowal do konca mojego zycia na ziemi za to.Chwala Panu.

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
też AniaMarzenaHanka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
też Ania
Gość
też Ania

Piękne świadectwo dające nadzieję. Chciałabym móc sama takie napisać. Mam za sobą pompejankę w intencji dobrego męża. Gdy zaczynałam, wierzyłam, że to ten będzie konkretny mężczyzna. Chcę mieć nadzieję, że jeszcze spotkam mężczyznę, z którym zbudujemy szczęśliwe małżeństwo. Chcę być szczęśliwa, też chcę być chciana, kochana, wybrana, tylko coraz trudniej wierzyć, że jeszcze się uda … Swoje lata już mam – 38 lat. Są we mnie dwie Anie – jedna niby wie, że nie da się zbudować związku na siłę. Ta Ania wie, że trzeba zaufać Bogu, ale jest też druga Ania, która ma poczucie, że jest całkowicie beznadziejna skoro… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Aniu chyba w każdym z nas -samotnych- są dwa oblicza próba ufności pomimo okoliczności i brak wiary w siebie mimo że mamy swoją wartość. Rozumiem o czym piszesz…

też Ania
Gość
też Ania

Świetnie to ujęłaś. Jest dokładnie tak jak napisałaś.

Hanka
Gość
Hanka

Takie świadectwa to najlepiej pisać co najmniej 25 lat po ślubie przy okazji srebrnego wesela 🙂
Wtedy już mnożna się mniej więcej zorientować czy wymodliło się dobrego męża czy żonę. Mam nadzieję Robercie, że przede wszystkim dziękujesz Bogu i Przenajświętszej Pannie za spotkanie „dobrego materiału na żonę” zachowując czystość przedmałżeńską a to pisane świadectwo to tylko taki drobny dodatek 🙂