D.B.: Najlepsza praca dla syna

Witam serdecznie wszystkich czytających świadectwa Nowenny Pompejańskiej na tej stronie.
W grudniu 2017r. rozpoczęłam Nowennę w intencji pracy dla mojego syna. Praca jaką do tej pory syn wykonywał była daleko od domu i bardzo obciążająca psychicznie. Codzienne dojazdy do pracy około 50 km w jedną stronę i nieregularne zmiany, częste nadgodziny rozregulowały organizm mojego dziecka. Z chłopaka zadowolonego z życia, stał się nerwowy, przeklinał, coraz większe ilości pustych butelek po piwie. Widziałam, że z tej pracy jest więcej minusów niż plusów. Przy takim obciążeniu psychicznym syn nie potrafił zrezygnować z tej pracy. Ja z dnia na dzień postanowiłam rozpocząć Nowennę w intencji nowej pracy dla mojego syna, pracy która nie będzie niszczyć zdrowia młodego człowieka i da mu rozwój. W trakcie nowenny syn sam podjął decyzję o rezygnacji z pracy i zaczął szukać nowej pracy. Składał podania o pracę do wielu zakładów, jeździł na rozmowy. Ja w czasie kiedy odmawiałam nowennę prosiłam Matkę Bożą żeby to była praca na miejscu, bez dojazdów, bez nocnych zmian. Wiedziałam też, że to będzie w obecnych czasach prawie niemożliwe. Syn 2 tygodnie po zakończonej nowennie otrzymał propozycję pracy na miejscu i to pracy 2 zmianowej. Ja na początku nie dostrzegłam tego, że to ta wymodlona praca, może dlatego że zarobki są średnie. Po czasie jak doszło do mnie, że w obecnej sytuacji syna jeszcze studenta, to najlepsza praca jaką mógł otrzymać było mi strasznie wstyd przed Matką Bożą. Przecież syn otrzymał pracę, o którą się modliłam. Teraz wierzę, że ta praca to owoc Nowenny Pompejańskiej. W czasie modlitwy różańcowej wydarzyło się dużo nieprzyjemnych sytuacji, ale ja wiedziałam, że to działanie Szatana, który chciał pokazać swoją moc. Nowennę odmówiłam do końca. Matko Boża z całego serca dziękuję Ci za pracę dla mojego syna. To była moja kolejna nowenna wysłuchana. Warto odmawiać Modlitwę Różańcową, która jednocześnie daje tyle ukojenia na obecnie ciężkie czasy i nadziei na lepsze jutro. Potrafi zmienić nasze myślenie, ułożyć w innej hierarchii cele życiowe. Obecnie jestem w trakcie kolejnej nowenny za bliską mi osobę i bardzo chciałabym ją dokończyć.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o