Basia: Uzdrowienie z dokuczliwego bólu

O nowennie pompejańskiej słyszałam już dawno i bardzo chciałam ją odmówić tylko jakoś ciągle to odkładałam tłumacząc sobie że narazie nie mam czasu bo to przecież tak długo schodzi żeby odmówić conajmniej 3 części różańca. Cóż za podejście dzisiaj mi wstyd że tak wtedy myślałam.

Pewnego dnia zaczęły sie moje problemy zdrowotne tzn ból w dolnej części brzucha który stawał się coraz bardziej uporczywy. Codziennie ból i ból w końcu po 2 miesiącach wybrałam się do lekarza i zaczęto szukać przyczyny bólu robiąc mi badania, usg ktore nic nie wykazywały. A ból był coraz gorszy nawet w pracy płakałam jak nikt nie patrzył. Wkręcilam sobie najgorsze….rak!! Napewno mam raka!!!! Poszlam znowu do lekarza i zaczęli robić badania pod tym kątem. W między czasie postanowiłam szukac ratunku u Maryji. W końcu zdecydowałam się odmówić Nowenne Pompejanską którą rozpoczęłam 1 listopada tak żeby skończyć 24 grudnia w Wigilie Bożego Narodzenia. Było czasami bardzo ciężko odmawiac mi tą modlitwe zwłaszcza że pracowałam na nocną zmiane i chodzilam niewyspana. Często mialam wrażenie że odpływam myślami gdy ją odmawiam i ze robię to nie całym sercem wręcz czasami byle jak. Dwa tygodnie przed zakończeniem Nowenny mój ból stał sie nie do zniesienia bolało mnie już doslownie wszystko w środku, wszystkie wnętrzności , nie do opisania więc stwierdziłam ze napewno mam raka i to już z przeżutami na wszystko dookoła. To był kluczowy moment bo miałam wtedy ochote sie poddać i rzucić tą Nowenne bo po co ją odmawiać skoro jeszcze tylko gorzej się czuje. Ale dzięki pewnej bliskiej sercu mi osobie nie poddałam się i postanowiłam ze skończe ją odmawiać. Dzis jestem pewna ze szatan tak działał zeby mnie zniechęcić i zebym tylko jej nie skończyła. Wytrwałam i 24 grudnia skończyłam Nowenne. To była sobota, pamietam że następnego dnia jeszcze bardzo źle się czułam a kolejnego w poniedziałek cały ból zniknął tak nagle jakby ręką odjął dosłownie problem zniknął. Od tego czasu minęło juz 2,5 miesiąca a ja jestem wolna od tego cierpienia. Maryja mnie uzdrowiła, nie opuściła mnie choć tyle razy miałam wątpliwości czy ta Nowenna cokolwiek pomoże, choć tyle razy odmawialam ją tak bez serca żeby tylko odmówić…Przepraszam Maryjo że do końca nie wierzyłam że mnie nie opuścisz w potrzebie. Dziekuje Ci z całego serca za łaskę zdrowia. Chcialam się podzielić tym swiadectwem z dwóch powodów
-po pierwsze dlatego ze obiecałam to Maryji odmawiając Nowenne bo w części dziękczynnej wypowiada się słowa „wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu które mi wyświadczyłaś, o ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do różańca świętego, wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną…”
– po drugie aby przekonać wszystkich o mocy tej modlitwy….kochani nie poddawajcie się bo szatan będzie robić wszystko byście jej nie skończyli bo Nowenna ta jest jak bomba w niego wymierzona. I uwierzcie ze Maryja wysłucha waszej prośby i Wam pomoże a nawet jesli nie otrzymacie od razu łaski o którą prosicie lub wogóle jej nie otrzymacie to tylko dlatego ze inna była wola Boża i plan Boży wobec Was, ale napewno otrzymacie cały ogrom innych łask od Maryji czego z całego serca wszystkim życzę. I życzę również wytrwałości w odmawianiu tej nowenny.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

  • Piekne swiadectwo. Mam to samo cierpie ogromny bol pieczenie ciagle tylko mysle o raku jelit bo niedawno zmarla mi moja ukochana Mama. W jakiej intencji idmawiala Pani nowenne zeby znikna bol? Ja prosze o uzdrowienie.

  • Witaj.Ja tez jestem Basia i od siedmiu lat cierpie na podobne dolegliwosci jak Ty.Wczoraj rozpoczelam nowenna w intencji uzdrowienia i uwolnienia mojego zoladka od wszystkiego zlego.Wiem jaka trzeba miec ogromna wewnetrzna sile,a przede wszysttkim wiare,aby odmowic nowenne papejanska,wiec ogromnie Cie podziwiam,ze Tobie sie to udalo,ze pokonalas swoich wrogow i wytrwalas do konca.Niech Bog Cie blogoslawi i udzieli Ci potrzebnych lask.Bog jest wielki.

    • Dziekuje bardzo za ciepłe słowa, życzę wytrwałości w odmawianiu Nowenny. Niech Maryja obdaży Cie Basiu tak jak mnie łaską uzdrowienia i ma w swojej opiece❤

  • Ból jest niewyobrażalnym cierpieniem, którego równiez doświadczyłam. Czytając to świadectwo czułam te walkę i szukanie pomocy. To była dobra decyzja, aby prosić Mateńke o wsparcie , bo Jej Syn Jezus jest najlepszym lekarzem ciała i duszy. Maryja do Niego zanosi wszystkie nasze prośby i wyjednuje łaske. Ona zna cierpienie, bo sama była pod krzyżem Syna i serce Jej doznało głębokiego cierpienia. Natomiast modlitwa odmawiana z wiarą, że sie te łaske otrzyma jest pewna. Nalezy z wiarą sie modlic a Bóg bedzie w nas działał. Życze radości z otrzymanej łaski i wielu darów od Mateńki, która pomaga swoim dzieciom. Z Panem Bogiem

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!