Wena: Po kilku dniach odmawiania nowenny zauważyłam, że bardzo się wyciszyłam

Któregoś dnia przed rozpoczęciem Adwentu w 2016 roku, jedna ze znajomych osób udostępniła na facebooku film zachęcający do odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Autorem nagrania był o. Adam Szustak. Obejrzałam film z ciekawości, ale bez przekonania, bo jeszcze nigdy nie udało mi się wytrwać w postanowieniach modlitewnych lub nowennach.

I sama nie wiem, jak to się stało, postanowiłam spróbować. Ja, która nie potrafiłam się modlić na różańcu.. Dzisiaj wiem, że to była łaska. To, że obejrzałam ten filmik, że spróbowałam się modlić, że wytrwałam do końca, chociaż momentami miałam naprawdę duże kryzysy i chciałam się poddać, to wszystko nie ode mnie pochodziło. To łaska. Bardzo pomogły mi codzienne filmiki o. Szustaka z motywacjami, korzystałam także z aplikacji na telefon (dobrze, że została stworzona, bez niej byłoby mi dużo ciężej).
Po kilku dniach odmawiania nowenny zauważyłam, że bardzo się wyciszyłam, stałam się mniej nerwowa. A tego bardzo potrzebowałam. Pomimo pracy i rozmaitych obowiązków znalazłam czas na różaniec. Okazało się, że wcale to nie jest takie trudne. Wystarczy ustawić sobie właściwe priorytety przy planowaniu dnia.
Modliłam się w zupełnie innej intencji, wierzę, że jeśli Pan Bóg będzie miał taki plan, to ta intencja się spełni. A zyskałam spokój i nawrócenie. Czas Adwentu to był cudowny czas z poznawaniem na nowo Matki Bożej, odkrywaniu tajemnic różańca i tego, ile można w nich znaleźć odpowiedzi na sprawy codzienne.
Jedyne co mogę powiedzieć, to dziękuję Matko Najświętsza za wszystkie łaski, za opiekę i poczucie spokoju. Chcę nadal pogłębiać moją wiarę, uczyć się pokory i czystej, bezinteresownej miłości, której Ty jesteś wzorem.

Miesiąc ku czci 

św. Józefa

- AUDIOBOOK

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!