Wiola: Prawdziwa miłość

Szczęść Boże! Postanowiłam podzielić się z wami tym co wydarzyło się w moim życiu podczas odmawiania nowenny pompejańskiej. Pierwszy raz o nowennie dowiedziałam się całkiem przypadkowo przez internet, początkiem maja i właśnie wtedy zaczęłam odmawiać pierwszy raz tą nowennę. Moja intencja jest dla mnie bardzo ważna.. Chodzi o mojego byłego chłopaka.. Byliśmy razem od 2011 roku, byliśmy szczęśliwą i dobraną parą.. Kochałam go nad życie i on mnie też. Uważałam, że nic bardziej cudownego nie mogło mnie spotkać w życiu jak związek z nim.. Niestety nie trwało to długo. Zmienił się i po roku rozstaliśmy się.. Przestało nam się układać, zaczęły się kłótnie, przestał być taki idealny jak mi się wydawało wcześniej.. Chciałam na siłę, żeby znów był taki jak dawniej. Niestety nie udało się.. Przez rok po rozstaniu szukałam wszelkich sposobów aby do niego wrócić. Nie wszystkie sposoby jednak były odpowiednie i chrześcijańskie. Na siłe chciałam znowu z nim być ale on był zimny. Nie reagował wcale na moje prośby, groźby. Mijaliśmy się na ulicy bez słowa, nie patrząc nawet na siebie, nie odpisywał na smsy, nie chciał się spotykać, unikał mnie.. Z dnia na dzień staliśmy się obcymi sobie ludźmi. Przez cały rok toczyliśmy spory. Jednak pewnego dnia napisałam do niego ponieważ chciałam się pogodzić. Nie chciałam dalej żyć z nim w sporze. Zgodził się. Miał już wtedy kolejną dziewczyne z czym bardzo długo nie mogłam się pogodzić.. Nasze kontakty nie były idealne, trzymał mnie na dystans ale troche go rozumiałam.. W końcu był szczęśliwy. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że rozstał się z dziewczyną.. Pomyślałam sobie, że może właśnie teraz uda mi się jakoś do niego zbliżyć.. Niestety to nie było takie proste. Gdy wyczuł to, że zbliżam się do niego, odtrącił mnie od razu, uważał i dalej uważa, że jestem głupia, że jak można po 2 latach kogoś dalej kochać.. Znowu nie gadaliśmy długo ze sobą, ta sama sytuacja jak wcześniej aż w końcu natrafiłam na tą nowenne. Przeczytałam kilka świadectw i pomyślałam, że skoro ludzie otrzymują wszelkie łaski to ja też spróbuje. Zaczęłam odmawiać nowennę od maja. Moją intencją było to, żebyśmy wrócili do siebie bo przecież ja tak bardzo go kocham i zrobiłabym wiele dla niego. Na początku nic szczególnego się nie działo. Jednak po 3 tygodniach, właśnie on, napisał do mnie czy możemy się spotkać. Ucieszyłam się od razu i pobiegłam do niego. Długo spacerowaliśmy, bardzo szczerze rozmawialiśmy ale omijając temat naszego związku z daleka. Potem były jeszcze dwa spotkania, całkiem podobne. Byłam szczęśliwa, pomyślałam od razu, ze po tak długim czasie wszystko zaczyna się nam układać dzięki tej nowennie.. Niestety to nie trwało długo.. W czasie części dziękczynnej a właściwie już pod koniec doszły mnie słuchy, ze poznał jakąś dziewczyne. W tym samym czasie skończyły się nasze spotkania i rozmowy. Próbowałam pisać do niego, pytać się co się stało, czemu się nie odzywa ale kiedy on zrozumiał, że dalej go kocham to wyśmiał mnie. Wyśmiał mnie, że narobiłam sobie nadziei i że co ja mam w głowie i znowu przestał się do mnie odzywać.. Znowu mnie znienawidził.. Pomyślałam, że to może dzieje się specjalnie, że diabeł specjalnie tak mąci w moim życiu, żebym tylko przestała się modlić ale nie poddałam się! Dokończyłam nowenne do końca. Niestety nic się nie zmieniło więc na drugi dzień po skończeniu nowenny zaczęłam odmawiać nowennę jeszcze raz.. Tym razem prosząc o to, aby nasze relacje się poprawiły, żebyśmy zaczęli znów rozmawiać. Chcę stopniowo dążyć do celu.. Dzisiaj jest 11 dzień mojej nowenny a ja wczoraj go spotkałam.. Minęliśmy się bez słowa, nawet na mnie nie spojrzał więc napisałam do niego czy możemy jeszcze raz na nowo rozpocząć naszą znajomość. Niestety odpisał ‘NIE’.. Próbowałam dowiedzieć się dlaczego, przepraszać, prosić o wyjaśnienie. Już nie odpisał.. Zakończył naszą znajomość.. Stało się odwrotnie do tego o co się modle.. Jest mi strasznie ciężko i nie wiem co robić dalej.. Wiem też że z tą kolejną dziewczyną to tylko jakieś pogłoski. Zależy mi na tym chłopaku jak na nikim innym i nie wyobrażam sobie życia bez niego już od ponad 2 lat. Tylko jego kocham i tego jestem pewna ponieważ w moim życiu pojawiło się po nim kilku innych chłopaków ale żadnego nie byłam w stanie pokochać.. Niestety on tego nie rozumie. Zmienił się bardzo i ciężko mi do niego dotrzeć. Wpadł w złe towarzystwo. Teraz to już nie ten człowiek co dawniej ale ja wciąż go kocham mimo tego jaki jest i chcę mu pomóc i wspierać go. Nie wiem jednak co mam robić dalej dlatego piszę to świadectwo bo wierzę, że to mi jakoś pomoże. Będę się modlić oczywiście dalej, dokończę tą nowennę mimo tego co się stało bo gdzieś w głębi czuję że te złe rzeczy które się wczoraj wydarzyły to początek czegoś dobrego w przyszłości. Za miesiąc idę na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę i również w czasie pielgrzymki będę się modlić i prosić o zrozumienie i wysłuchanie mojej prośby.. Gdzieś w sercu czuję, że jednak Matka Boża mnie wysłucha i zauważy, że bardzo go kocham i że jest dla mnie najważniejszy.

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maariusz
Maariusz
13.07.15 11:08

Moja droga jesteś wspaniałą, wytrwałą i twardą osobą!! Bo nie znam drugiej, która by tak twardo walczyła o kogoś kto nie zasługuje na Ciebie…!! Nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumiem moja historia jest podobna…jedynie co Ci mogę doradzić, żebyś sama zauważyła jak wspaniałą i wartościową osoba jesteś…życzę spełnienia łask, które naprawde potrzebujesz!! Pozdrawiam

dominika
dominika
13.07.15 11:12

Może spróbuj odmówić nowenne za niego? Za jego nawrócenie? Jego zdrowie duchowe i fizyczne. Ja podobnie od długiego czasu marze o jednym chłopaku. Moja pierwsza nowenna miała być za naszą miłość, jednak po 2 dniach zorientowałam się, że modlę się za niego. Tak chciała maryja. Kolejna nowenne również odmówiłam za niego, takie otrzymywała znaki, ja chciałam się poddać i prosić by zapomnieć jednak Maryja chciała bym modliła się za niego. 3 nowenne odmówiłam za siebie, chciałam za nas jednak ja z miłości byłam chora wiec musiałam wyleczyć siebie. Nowenne skończyłam w dniu jego urodzin, w Boże Ciało. Moja obecna intencją… Czytaj więcej »

Ania
Ania
13.07.15 11:38

Kochana, tak sobie czytam Twoje świadectwo i myślę, że powinnaś odmówić nowennę za zrozumienie woli Bożej dla siebie. Wysłuchaj tych rekolekcji http://www.deon.pl/religia/rekolekcje-adwentowe/adwent-2014/plaster-miodu/art,17,plaster-miodu-miodowy-dziegiec.html, może troszkę zastanowisz się nad tym. Brnąc w tę miłość, możesz zmarnować swoje życie. Wiem, że to trudna sytuacja, kiedy kogoś się kocha…ale czasem, trzeba pozwolić odejść ukochanej osobie. Na tym też polega miłość. Ufam, że Bóg ma dla Ciebie przygotowaną drogę, ale wolną wolę i od Ciebie zależy, czy Go posłuchasz, czy zmarnujesz sobie życie.

moim zdaniem
moim zdaniem
13.07.15 11:53

słucham właśnie ks. Dominika Chmielewskiego. Myślę,że przydałoby się , żebyś tego Wiolo też posłuchała
https://www.youtube.com/watch?v=iA018lJke0w

zadowolona
zadowolona
13.07.15 12:42

Dziewczyno daj sobie spokój z tym chłopakiem. Szanuj się !

beata
beata
13.07.15 13:28

podziwiam upór

Aleksandra
Aleksandra
13.07.15 13:28

Wiola, jedyna szansa, jaka Ci pozostała to nowenna z prośbą o jego nawrócenie przy całkowitym dystansie od tej osoby. Daj działać Panu Bogu i przyjmij Jego decyzję! Ja mam wrażenie, że Bóg chce Cię chronić przed partnerem, który po prostu Cię nie szanuje. Wiem, że to bolesne, ale takie są opisane tu fakty. Czy Ty naprawdę chcesz, żeby tak wyglądało Wasze wspólne (długie) życie? Wrzuć na Youtube Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy. Z tego audiobooku dowiesz się, gdzie popełniłaś błędy i zainwestujesz w przyszłość. Módl się o miłość Twojego życia – taką, o jakiej naprawdę marzysz i na którą zasługujesz.… Czytaj więcej »

beata
beata
13.07.15 13:46

Powiedz Bogu „bądź wola Twoja” i módl się aby On pokierował Twoim życiem, w taki sposób który będzie dla Ciebie dobry. nie proś Go o to aby ten chłopak do Ciebie wrócił, bo przeciez Bóg może mieć wobec Ciebie inny plan. proś o to aby przyniósł Ci to co będzie sam uważał za najlepsze dla ciebie. On wie co ma robić. a z drugiej strony mam wrażenie może sie mylę- że najchętniej bys tego chłopaka stłamsiła i zadusiła swoją miłością. jest takie powiedzenie „zagłaskać kogoś na śmierć”. poza tym on nie jest wart tej miłości. jeśli pozwalamy swobodnie działać Bogu… Czytaj więcej »

Mateusz
Mateusz
13.07.15 14:02

1.Wola Boża
2.Cierpliwość.

Jeśli to nie jest wolą Boża, abyś z nim była to sobie daruj to. Wygaś złe emocje, módl się o szczęście dla siebie!

Ps. „Szkoda, że ja nie mam takich problemów”. Jednak istnieją jeszcze dziewczyny wrażliwe, a myślałem, że tylko ja taki jestem. 😛 Polecam wykłady Ks. Pawlukiewicza na temat miłości itp.

Barbara
Barbara
13.07.15 14:04

Opamiętaj się dziewczyno, nie ponizaj się więcej.

Anna
Anna
13.07.15 19:42
Reply to  Barbara

Nie marnuj swojego czasu i lat na tego chlopaka dziewczyno!!!! Sama widzisz ze bawi sie Toba jak kot mysza. Chce to rozmawia, nie chce to nie. Raz jest z Toba, raz z inna dziewczyna. Wysmiewa Cie, poniza i on bardzo dobrze wie co czyni. Podbudowuje sobie tym swoje ego. Wykorzystuje Cie i Twoja milosc do niego. Zobacz ze dzieki nowennie, Maryja chroni Cie przed nim. Wiem, ze jezeli kogos sie kocha, to trudno to widziec, Ale inni patrzac z boku widza to inaczej. Nawet jezeli w jakis sposob dojdzie do tego ze ulozysz sobie zycie z tym chlopakiem, on nigdy… Czytaj więcej »

Mateusz
Mateusz
13.07.15 19:49
E.
E.
14.07.15 07:07

Wiolu, moim zdaniem Ty jesteś od niego uzależniona. Poszukaj Mszy o uzdrowienie i módl się, aby dobry Pan Jezus zabrał to uczucie od Ciebie. Są na ten temat konferencje w internecie, powinnaś odsłuchać, chodzi o przecięcie wiążacych was więzów. Dopóki tego nie zrobisz, zawsze będziesz go „kochac”. Ja też długo się męczyłam, zanim nie zrozumiałam. On Ci dał jasno do zrozumienia, że nie chce z Tobą byc, to trudne, ale musisz o nim zapomniec. Jest tylu innych fajnych chłopaków na tym świecie. To co opisujesz, przezyłam na sobie, chociaż ten mój, nie okazał się az takim „chamem” (przepraszam, ale taka… Czytaj więcej »

a
a
14.07.15 10:44

W ten sposob nigdy nie zdobedziesz faceta, mezczyzni to zdobywcy. Musisz byc dla niego niedpostepna, on nie moze czuc ze ma Ciebie na kazde zawolanie. Moze to nie odpowiednia strona na taka porade ale polecam ksiaze ‚Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy’.
Najwazniejsze jest to ze powinnas najpierw pokochac siebie sama i miec szacunek dla siebie. Jesli nie bedziesz siebie kochac i nie bedziesz siebie szanowac nie oczekuj od niego ze on padnie na kolana przed Toba. Moim zdaniem powinnas poprosic Matke Boska aby zabrala ta obsesje od Ciebie i postawila na Twojej drodze wartosciowego czlowieka, Z Bogiem,

mmm
mmm
14.07.15 12:20

Paradoks. Dzieczynie mówicie nie poniżaj sie ok, macie racje. Ale jak ktos ma ślub to juz wielka walka i wszystkie poniżenia….

Agnieszka
Agnieszka
14.07.15 21:53

Wiolu podzielam Twój ból i cierpienie.Wiem co to znaczy nieodwzajemniona miłośc kiedy kochasz i cierpisz a ukochany Cię nie zauważa.Sama jestem w takiej sytuacji od wielu lat i mi nie przeszło.Pokochałam chłopaka któremu na Mnie nie zależy i ktory ma juz teraz swoją dziewczynę.Ból jest nie samowity aż zyć sie nie chce.Tyle razy prosiłam Boga o jego miłość do mnie.Nigdy nie było mi to dane przez to czuję się nikim i o wiele gorsza.Bycie niekochanym jest okropne bo nie możesz się przytulić,okazać swojej miłości.Jesteś jak zwiędła roślina która usycha z braku miłości.Zdaję sobie z tego sprawę,że być może się poniżam… Czytaj więcej »

E.
E.
14.07.15 22:32
Reply to  Agnieszka

ponawiam apel, to uzależnienie od tego chłopaka. Polecam konferencje Czy grzechy i poranienia seksualne mogą być furtkami dla szatana ks. Glasa.

Dziewczyny opamiętajcie się…

mmm
mmm
14.07.15 22:52

Ona jest zakochana nieszczęśliwie. Tyle. Nie wiadomo co będzie. Wiadomo ze lepiej by znalazła innego ale tego sie nie da zrobić kochając kogoś innego. Jak ktos Kocha żonę czy męża to tez uzależnienie? Takie samo jak u Wioli. Na to nie ma rady. Minie, lub pozna kogos kto przysloni jej tego dotychczasowego. Nie ganmy kogoś bo nieszczęśliwie kocha. Ja znam osoby które tez byly odtracane a potem wziely ślub i żyją lepiej niż inni niby kochający sie wczesniej, tylko nigdy nie wiadomo co i jak u kogo sie potoczy. Wiola kochaj kogo chcesz ale miej oczy otwarte i na innych.

Klara
Klara
15.07.15 12:14

Wiolu, piszesz: „tylko jego kocham”. Myślę, że tu jest prawdziwe źródło Twoich problemów! Po prostu jesteś zniewolona tym człowiekiem. Pamiętaj, że to Pan Bóg powinien być ZAWSZE NA PIERWSZYM MIEJSCU!!! Na Twoim miejscu odmówiłabym NP w intencji uwolnienia od zniewolenia jego (chłopaka) osobą i uzdrowienia emocji i wolności od niego (tak, tak, wolności „od”). Podaję Ci link do rekolekcji Ojca Adama Szustaka: https://www.youtube.com/watch?v=aB0s4lHSRB0 Pozostałe nauki, z bardzo trzeźwym, czasami nieco obrazoburczym spojrzeniem na różne ważne rzeczy, można znaleźć na stronie: Langusta na palmie. Polecam zwłaszcza, że tytuł nauki brzmi: „Nie szukaj męża. Nie szukaj żony”. Ufam, że nauka ta powie… Czytaj więcej »

olenka
olenka
03.01.16 23:40

Daj mu odejsc zeby zrozumial co stracil, i nie narzucaj mu sie tylko, daj mu szanse cie pokochac. A ty sie zajmij soba.. po porostu najlepiej sobie odpusc. A jak odpuszczasz to cuda sie dzieja!

20
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej