Weronika: nowenna w intencji uratowania małżeństwa

Kochani, chciałam Wam napisać o cudach, które zdarzyły się w moim życiu podczas odmawiania Nowenny. Podkreslam, ze jeszcze jej nie skończyłam. Odmawiam część dziękczynną i skończę ją w następnym tygodniu. Postanowiłam odmawiać Nowennę w intencji uratowania mojego małżeństwa- aby mąż do mnie wrócił. Od kwietnia trwa nasz kryzys małżeński. Męża ostatni raz widziałam ponad 2 miesiące temu.

Mój mąż chce rozwodu. Jako podstawę wskazuje różnicę charakterów, częste kłótnie. Stwierdza, ze juz mnie nie kocha i ze brak w naszym związku trwałych fundamentów, miłość sie wypaliła. W związku małżeńskim jesteśmy 4 lata, a razem 7 lat. Bywały dni lepsze i gorsze ale było tez i dobrze. Mąż jednak nie chce walczyć i powiedział, ze specjalnie czekał aż skończę moja edukację zawodowa, która rozpoczęłam po studiach i miał zamiar sie ze mną rozstać po wszystkim a przez ten cały okres czasu udawał. Wyprowadził się z domu, do swojego ojca.

Ja mieszkam obecnie z Rodzicami, bo z miejscowości gdzie mieszkają mam dlizej do pracy. Mięliśmy z mężem zamiar sie przeprowadzić do miasta w którym ja pracuje, bo tam sa wieksze mozliwości. Mąż mnie jednak zwodził co do tej przeprowadzki i innych spraw także. Mieszkanie w którym oboje mieszkaliśmy razem, a które stanowi własność męża jest puste, ja wpadam tam jak tylko mogę i jak tylko praca mi na to pozwala (mam możliwość bycia tam często). Mąż wcale nie przebywa w mieszkaniu, co widać ponieważ wszystko jest w stanie nienaruszonym. Mąż tak jak pisałam chce rozwodu ale pozwu jeszcze nie złożył. Najchętniej chciałby żebym ja go złożyła, ale to przecież nie ja chcę sie rozejść. Mąż mnie unika, nie chce ze mną rozmawiać, spotkać się i porozmawiać. Zachowuje sie tak jakby mnie strasznie nienawidził i nie mógł na mnie patrzeć. Nie ma kochanki ale mogę się mylić.

Postanowiłam, ze nie będę sie narzucać i ograniczę się w kontaktach, smsach i telefonach, bo i tak z jego strony nie ma chęci kontynuowania związku. Jedyne co robie to modle sie goraco do Boga Milosiernego, odmawiam Nowennę i proszę o uratowanie małzeństwa, i jego powrót do mnie. Wierzę, ze z czasem on zrozumie swoje błędy i zda sobie sprawę ze swoich wad. Ja zaczęłam pracować nad sobą i walczę z wadami, staram się zyć według moich priorytetów, z Bogiem. Jego rodzina się ode mnie odwróciła. Niestety traktują oni rozwód jako jedyne wyjście, tam wszyscy są rozwiedzieni. Generalnie panuje wielka znieczulica, nikogo nie obchodzi czy jestem zdrowa, czy nie mam depresji. Wiem, że nasze małżeństwo nie układało się z uwagi na nierozwiązane problemy z dzieciństwa, które nas przez lata niszczyły. Oboje mięliśmy trudne dzieciństwo i w okresie dorastania została zaniedbana u nas kwestia zdrowia psychicznego.

Odmawiając Nowennę dostałam wiele łask. Spotkałam na swej drodze życzliwych, obcych ludzi, którzy uświadomili mi mój problem, min to, że mam zespół DDA z którym muszę walczyć, zauważyłam swoje błędy, można nawet stwierdzić, że doznałam olśnienia. Wymodliłam wiele łask dla osób mi bliskich, jak i dla siebie. Zostałam także cudownie uzdrowiona z choroby na która cierpiałam przez 9 lat. Ostatnio choroba się nasiliła, osiągnęła swoje szczytowe stadium i niespodziewanie ustąpiła w momencie gdy miałam mieć zabieg, nikt nie jest w stanie tego wytłumaczyć. Czasami bardzo mi ciężko, borykam się z myślami, bo bardzo bym chciała aby moje małżeństwo zostało uratowane… ta intencja jeszcze się nie spełniła ale nie tracę wiary i modlę się dalej

Ikony i obrazy z Matką Bożą

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
397 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ania
Ania
20.06.13 20:55

Weroniko, módl się wytrwale w intencji uratowania małżeństwa. Ludziom w tych czasach nie chce się już walczyć, wygodnie wziąć rozwód i tyle. Nie chce im się starać. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Życzę Ci wytrwałości!

Anna
Anna
21.06.13 00:06

Weroniko tak bardzo Ci współczuje. Mój mąż po 2 latach małżeństwa zaczął mnie zdradzać. Gdy się dowiedziałam walczyliśmy o nasze małżeństwo (a raczej ja walczyłam a mąż udawał, że to robi a tylko mnie zwodził), żadne z nas nie chciało rozwodu jednak kochanka mojego męża wciąż nachodziła, gnębiła męża i wręcz nakazywała mu się rozwieźć. Jego to fascynowało. W tym czasie wysyłała mi bardzo obraźliwe informacje. Przeszłam piekło. Rodzina męża także zero współczucia, jakiejkolwiek troski jak się czuję i generalnie odwróciła się ode mnie, też są za rozwodem choć o dziwo do kościoła chodzą i uważają się za jak najbardziej… Czytaj więcej »

Joanna
Joanna
21.06.13 14:10
Reply to  Anna

Wspaniałe jest to, że dostajemy olśnień i nagle wiemy, choć sytuacja jest beznadziejna, co mamy dalej czynić, by iść do przodu i się nie załamać. Moc modlitwy jest ogromna i to jest deska ratunkowa, której wszyscy się powinniśmy chwytać – na to Pan Bóg czeka, bo dla Niego nie jest problemem użycie Swej siły, by nam pomóc. Mamy wolną wolę, własną inteligencję, ale też i prawo do oczekiwania pomocy, bo tak nas Pan Bóg umiłował, że chciałby nas obdarzyć chojnie wszystkim, co najlepsze. Ale musi to od nas usłyszeć, odczuć nasze przyzwolenie lub oczekiwanie, gotowość na przyjęcie Jego pomocnej dłoni,… Czytaj więcej »

Martyna
Martyna
21.06.13 13:27

Weroniko kochana ja również mam nadzieje że Kochana Mateńka wysłucha twpjej prośby ze Tobie i męzowi pozwoli rozwiązać wasze problemy i doprowadzi do waszego spotkania

Weronika
Weronika
21.06.13 23:40

Dziękuję Wam Kochani za słowa otuchy. Powiem Wam, że wierzę bardzo w moc Boga i zawsze proszę aby zajął się moją sprawą. Czasem brakuje mi już sił. Coś mi w głowie podpowiada, żebym się do męża odezwała, zadzwoniła, tak często mnie kusi ale po chwili zawsze przychodzi myśl żebym się nie odzywała, żebym dała mu spokój i czas na przemyślenie, żeby to on się do mnie odezwał gdy stwierdzi, ze on też ponosi winę za nasze problemy małżeńskie. Musze dać czas czasowi. Najbardziej boję się tego, że to odseparowanie nas od siebie bardzo oddali ale myślę, że moc sakramentu małżeństwa… Czytaj więcej »

beata
beata
23.06.13 10:50

proszę o kontakt na gg 8668374 beata

Eliza
Eliza
24.06.13 23:28

czytając co napisałaś mam wrażenie jakbym czytała o sobie o swoim małżeństwie relacjach z mężem i jego rodzina dokładnie ta sama sytuacja tyle że mamy dwójkę dzieci i jesteśmy 8 lat po ślubie głęboko wierzę w moc modlitwy i tej nowenny.Zaczynałam nowennę w intencji uratowania naszego małżeństwa w trakcie jej odmawiania bywały dni totalnej porażki całkowitego zwątpienia brak jakiejkolwiek poprawy a nawet stwierdziłabym że następowało pogorszenie w moich relacjach z mężem.Do tej pory go nie poznaje nie rozumiem co się z nim stało nie jestem w stanie pojac jego zachowania które zmieniło się dosłownie z dnia na dzień na gorsze… Czytaj więcej »

Weronika
Weronika
25.06.13 13:10

Beatko, nie mam gadu gadu ale możemy skontaktować się przez maila, a potem ewentualnie się czymś wymienimy np. kontem na fb. Oto mój adres mailowy wiaraczynicuda@poczta.onet.pl

Czekam na maila.
Pozdrawiam

Weronika
Weronika
25.06.13 13:46

Kochani, mój mąż złożył pozew o rozwód. Nie ustaję w modlitwie. Na rozwód się nie zgodzę i tu nie chodzi o to, czy mąż mnie kocha, czy nie…..być może teraz mnie nie kocha, godzę się z tym akceptuję ale wiem, że ja kocham męża więc zgoda na rozwód byłaby sprzeczna przede wszystkim z moim sumieniem, z moimi uczuciami i ze złożoną przeze mnie przysięgą małżeńską „na dobre i na złe, nie opuszczę aż do śmierci”. Gdybym się zgodziła oszukałabym przede wszystkim siebie, wmówiłabym sobie, że chcę rozwodu, gdy tego w rzeczywistości nie chcę. Podałabym wtedy mu rękę i powiedziała, tak… Czytaj więcej »

Agnieszka
Agnieszka
25.06.13 14:22

Obiecuję, że będę się modlić w intencji wysłuchania próśb Elizy, Weroniki i wszystkich, którzy się modlą o powrót ukochanej osoby.

Proszę i Was o modlitwę za mnie w tej intencji.

Zapraszam na forum NP „żywy różaniec”, tam mamy świeżo założony wątek łączący osoby modlące się o powrót osoby ukochanej, w dziale „intencje”.

Iza
Iza
25.06.13 23:51
Reply to  Agnieszka

Dołączam się do Waszych modlitw. Jestem w jakże podobnej sytuacji. Mój mąż odszedł z domu, wyprowadził się do innej kobiety bo „się zakochał”. Zostawił mnie po blisko 20 latach ( 10 lat przed ślubem i 10 lat w związku małżeńskim – licealna wielka miłość ). Zostawił mnie i 6 -letniego syna. Z kochającego, wrażliwego i oddanego człowieka z którym chciałam iść przez życie zmienił się nie do poznania.Nie muszę pisać co przeżyłam i przeżywam, bo każdy z nas tutaj wie o czym mowa, jak każdego dnia toczę walkę o przetrwanie na granicy rozpaczy, bólu i obłędu. W niedzilę skończyłam odmawiać… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
26.06.13 09:48

trzymaj się i trwaj w modlitwie mimo wszystko ja też się staram pomimo że z każdym dniem jest jakby jeszcze gorzej trwam i wierzę że będzie dobrze wszystko w rękach BOGA i MARYI

Karolina
Karolina
26.06.13 14:26

Dziewczyny koniecznie przeczytajcie ten tekst! Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację. Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu. Znów widziałem strach w jej oczach. Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć co myślę: chcę rozwodu. Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko cichym głosem zapytała mnie o powód. Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie. To ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce i krzyczała na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała przez całą noc. Wiedziałem, że chce się dowiedzieć,… Czytaj więcej »

IJMaria
IJMaria
26.06.13 16:58

Piękna opowieść i z hapy endem, bo ojciec żyje dalej w miłości z synem, a matka i żona ma życie wieczne pewnie w Niebie, w krainie wiecznej szczęśliwości. A ta druga kobieta, czy zdaje sobie sprawę, że grzeszyła odciągając cudzego męża od domu i rodziny ? Jeśli nawiąże kontakt z Bogiem , a uczucie do obcego męża, teraz już wdowca było szczere i z wzajemnością, może uda jej się legalnie go poślubić i spróbuje zastąpić matkę dziecku, które jest spadkiem po poprzednim życiu jej – miejmy nadzieję -faceta również jej życia,pod warunkiem, że nie był tylko rozrywką i maszynką na… Czytaj więcej »

Iza
Iza
26.06.13 21:49

Dziękuję Ci Elizo za dobre słowo. Czy ktoś mógłby mi poradzić, w jaki sposób odnosić się do męża, którego wciąż kocham ( a który tak bardzo skrzywdził i krzywdzi nadal ) za którego się modlę, a on traktuje mnie bardzo chłodno, służbowo. Daje mi odczuć, że nic dla niego nie znaczę. Czy powinnam mu schodzić z drogi i zostawić wszystko w rękach Maryi? Czy dawać do zrozumienia, że nadal go kocham. Pytam bo czasami zachowuję się wobec niego impulsywnie, potem tego żałuję, bo sama sobie przeczę, pozostając takim zachowaniem w opozycji do modlitwy. Kontakt nasz jest ograniczony oczywiście ale nieunikniony… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
26.06.13 22:45

Droga Izo powiem Ci ze swojego przykładu że mam ten sam problem też nie wiem jak rozmawiać jak się odzywać bo mimo że kocham to jestem bardzo wściekła na niego za to co zrobił rozmawiając z nim płaczę i krzyczę jednocześnie tyle mam jeszcze w sobie żalu do niego za to że tak nas skrzywdził że dzieci każdej nocy za nim płaczą (7 lat i 2 latka) coś strasznego a najgorsze że nie rozumiem że nie wiem dla czego a każda jego odpowiedz na ten temat brzmi – „Nie mamy ze sobą o czym rozmawiać nie chce mi się gadać… Czytaj więcej »

IJMaria
IJMaria
27.06.13 10:07
Reply to  Eliza

No i tak Pan Bóg Cię doświadcza, żebyś się Jemu całkowicie powierzyła. Wyobraź sobie sytuacje ,że Twój mąż przykładowo nie odszedł od Ciebie, tylko zginął powiedzmy w wypadku samochodowym, czy przy pracy, czy został rażony piorunem, czy jeszcze coś innego. Chodzi mi o to, żebyś sobie zdała sprawę, że każdy z nas nie może być niczego pewien. To Pan Bóg pisze scenariusze, a my jesteśmy po to na tej ziemi, żeby z wolną wolą i bezgranicznym zaufaniem do Boga spróbować żyć zgodnie z Jego wolą i na Bożą chwałę. Nie ma co tracić energii na rozpamiętywanie, jaki ten mąż niedobry… Czytaj więcej »

Weronika
Weronika
27.06.13 22:32

Elizo,
zadbaj teraz przede wszystkim o dobro dzieci, zadbaj o to aby mąż został zobowiązany przez sąd do płacenia alimentów i łożenia na utrzymanie rodziny. Kochani, ja czerpię siłę ze Wspólnoty Trudnych Małżeństw Sychar. Uczestniczę w spotkaniach, dzielę się myślami- czuję ulgę. Wejdźcie na forum na stronie http://www.kryzys.org/viewforum.php?f=2

Pogody Ducha
Cieszę się, że moje świadectwo spowodowało, że ludzie z podobnymi problemami zaczęli się odzywać i wzajemnie wspierać. Jeżeli ktoś kiedykolwiek chciałby porozmawiać ze skrzywdzonym małżonkiem, otrzymać wsparcie, to proszę piszcie na adres podany w jednym z wyżej wspinanych przeze mnie komentarzy.

Iza
Iza
28.06.13 12:52

Elizo, nie trać wiary i nadziei. Nie możemy się poddawać, mamy dzieci. Myślę, że gdyby nie mój syn to pewnie oszalałabym z rozpaczy, ale dzięcki niemu jakoś się mobilizuję. Rozumiem Cię doskonale i bardzo Ci współczuję. Los mojej pracy również jest bardzo niepewny, ale staram się teraz o tym nie myśleć. Nie zadręczam się na zapas, bo i tak nie jestem w stanie ułożyć sobie scenariusza na najbliższą przyszłość. Życie nas bardzo zaskakuje; sytuacjami, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć i się na nie przygotować. Myślę, że to co się teraz dzieje w naszym życiu jest po coś. I tak… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
28.06.13 18:25
Reply to  Iza

Dziękuję Wam dziewczyny trwam w modlitwie trwam dla mnie dla dzieci dla naszej rodziny trwam chociaż to coraz trudniejsze sama nie daję rady ale powierzyłam całkowicie moje małżeństwo i moją rodzinę Bogu i Maryi i wierz głęboko że będzie dobrze może nie teraz nie jutro ale kiedyś na pewno jestem w dobrych rękach i zle być nie może.Z serca dziękuję za modlitwę proszę i również obiecuję modlitwę za Was

Asia
Asia (@asia)
28.06.13 20:17

Elizo, to już szósty dzień nowenny w Twojej intencji. Zobaczysz, będzie dobrze. Trzymaj się! 😉

Eliza
Eliza
28.06.13 22:16

NIECH WAM BÓG BŁOGOSŁAWI I WYSŁUCHA – DZIĘKUJĘ

Eliza
Eliza
30.06.13 00:28

Wiecie dziewczyny dziś miałam totalny kryzys taki megaaaa i byłam bliska rezygnacji z modlitwy odklepałam co swoje byle szybciej.Nie dostrzegam żadnej poprawy żadnego efektu nawet pogorszenie bo całkowity brak kontaktu z męża strony ,wiem że na wszystko jest czas że musze wierzyć muszę trwać ale dziś totalnie jestem już zrezygnowana jednak wiecie co – Wy mi strasznie pomogłyście naprawdę bo tak sobie pomyślałam że tyle mojego wysiłku tyle czasu poświecenia tyle osób modli się w mojej intencji za mnie za nas a ja mam tak po prostu to wszystko zaprzepaścić ? nie nie nie warto bo przecież mój mąż(chociaż strasznie… Czytaj więcej »

Iza
Iza
30.06.13 15:40

Też miałam wczoraj ogromny kryzys. Pół dnia przepłakane. Tak trudno ukoić ten ból i pustkę. Mam wrażenie, że im bardziej mój mąż oddala się ode mnie, im większe przykrości mi sprawia tym bardziej mi na mim zależy. Mimo tego wszystkiego co mi zrobił, że mieszka z nią, ja jeszcze bardziej go kocham…. Myślę, że nie czuję nienawiści, ale ogromny ból, smutek, rozpacz i tęsknotę..

Weronika
Weronika
30.06.13 16:48

Wczorajszy dzień chyba miał w sobie cos dziwnego, bo ja tez kiepsko się czułam. Może to ta pogoda. Mamy z mężem 11 lipca 4 rocznicę ślubu. Napisałam do niego list wyszły mi 4 strony, linijka pod linijką, są w nim zawarte uczucia miłości, wybaczenia, wartość przysięgi małżeńskiej. Napiasałam do niego wczoraj smsa, chciałam zebysmy poszli w tygodniu na pizzę, spotkali się. smsa wysłałam wczoraj o 21 30 a on odpisał mi dopiero dzisiaj o 13 30 ze nie widzi potrzeby się ze mna spotkać. Dziwi mnie czemu tak długo czekał z odpisaniem. chyba kogoś się pyta, ktoś nim steruje. Mieszkam… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
30.06.13 17:18

My mieliśmy z mężem 25 czerwca 8 rocznice ślubu bez żadnego kontaktu rozumiem Was bo wiem jak jest ciężko i mam to samo im bardziej mąż mnie nie chce im bardziej się oddala to mi tym bardziej na nim zależy tym bardziej chce z nim być jakieś to wszystko dziwne tylko coraz bardziej mam chęć zostawić to wszystko dać sobie spokój – może tak ma być że mamy być osobno?Już nie mam siły chyba nie wytrwam bo czy warto ??????????????? KRYZYSU CIĄG DALSZY…….:(

Asia
Asia (@asia)
30.06.13 17:27

Elizo, nie poddawaj się. Ja nadal się za Ciebie modlę. Jutro koniec nowenny w Twojej intencji.

Eliza
Eliza
30.06.13 17:48

Dziękuję Ci kochana naprawdę dziękuję dużo to dla mnie znaczy i dodaje siły

Asia
Asia (@asia)
30.06.13 19:41

Wchodzę na tę stronę i modlę się w intencjach innych osób. Lubię modlić się za innych. Sama czekam na przełom w moim życiu. Na dzień, w którym wszystko się zmieni…

Asia
Asia (@asia)
30.06.13 19:43

Koniec mojej NP przypada w swięto- NMP Szkaplerznej z Góry Karmel. Nie planowałam tego. Myślę, że to jakiś znak i wiążę z tym wielkią nadzieję, bo tylko Bóg może zmienić bieg akcji.

Eliza
Eliza
01.07.13 13:04

Weroniko nie poddawaj się mój mąż tez właśnie mi napisał że chce rozwodu – totalna porażka 🙁 dziś kończe część błagalną nowenny nie poddaję się ale to strasznie trudne nie chce tego rozwodu tak bardzo bym chciała żeby wróciły czasy kiedy byliśmy szczęśliwi:( cała moja nadzieja w modlitwie

Iza
Iza
01.07.13 14:33

20 czerwca była nasza 10 rocznica ślubu. W tym dniu mąż spotkał się z synem, a mnie potraktował jak powietrze. Powiem szczerze, że liczyłam tego dnia na jakiś mały cud, że może jednak coś drgnie. Jak dotąd obchodziliśmy każdą rocznicę; zawsze były kwiaty, wyznania. Po cichu liczyłam, że jak spojrzę mu głęboko w oczy, to może coś w nim pęknie. Tak się jednak nie stało. Cud się nie zdarzył. Ból przeogromny. A na domiar złego mam wrażenie, że wszyscy ludzie; znajomi, patrzą na mnie jakbym miała stygmaty na czole. Traktują mnie jak zombi.

Eliza
Eliza
01.07.13 16:47

eh jakie to wszystko jest ciężkie i trudne i ta okropna pustka 🙁 nie poddawajmy się dziewczyny bo pomoc z góry na pewno dotrze w odpowiednim czasie głęboko w to wierzę i tego się trzymam – „CO BÓG ZŁĄCZYŁ CZŁOWIEK NIECH NIE ROZDZIELA „…..

Asia
Asia (@asia)
02.07.13 01:07

Mój chłopak zmienił się nie do poznania. Uważam, że ktoś nim steruje. 🙁 Od dłuższego czasu mamy ograniczony kontakt. Tak, po prostu, z dnia na dzień wszystko zaczęło mu przeszkadzać. Wielokrotnie pytałam, czy kogoś ma. Zawsze odpowiadał, że ”nie”, choć przecież może coś ukrywać. Mam mętlik w głowie. Jutro ma dojść do spotkania. Żyję nadzieją, że opamięta się. Kocham go. Być może czeka na moje przywolenie, na to, iż zniechęcona sytuacją, zostawię go dobrowolnie. Dziś zadzwoniłam, lecz nie odbierał połączeń. Odpisał tylko: ”możemy spotkać się jutro po południu. Nie dzwoń”. Ostatnie zdanie to w ogóle dziecinna wymówka. Myślę, że nie… Czytaj więcej »

Asia
Asia (@asia)
02.07.13 01:13

Do mojego poprzedniego postu: ”ostatnie zdanie to w ogóle wymówka”- zapomniałam dodać kilka słów, które również napisał, a mianowicie: ”nie dzwoń, bo wszystkich obudzisz”. Gdy dzwoniłam, była równo 21:00, więc to nie środek nocy. W dodatku mieszka tylko z rodzicami oraz bratem. Ma własny pokój. W czym więc problem? Znowu zrobiłam coś źle. 🙁 Osobiście nie obraziłabym się, gdyby ktoś zadzwonił do mnie nawet i o bardzo późnej porze, bo skoro dzwoni o tej porze, to na pewno z ważną sprawą. Tu zaś od razu tak wroga reakcja.

Iza
Iza
03.07.13 09:33

Dziewczyny , czy słyszałyście może o wzmocnieniu modlitwy przez post? Podobno są takie złe duchy, które można wypędzić właśnie poprzez post i modlitwę. Jak obserwuję mojego męża, to w jaki sposób się zachowuje to mam wrażenie, że on nie jest sobą, że jest opętany przez złego ducha, bo nie możliwe jest żeby aż tak mógł się zmienić

Weronika
Weronika
03.07.13 18:47

Kiedyś słyszałam od pewnego księdza, że post jest bardzo przydatny i dużo daje jeżeli ofiarujemy go w danej intencji. Ja podobnie jak Ty Iza mam wrażenie, że na mojego męża oraz na osoby z rodziny tj. jego ojca i wujka którzy utwierdzają go w decyzji o rozwodzie bardzo duży wpływ mają złe duchy. Mój mąż z każdym dniem staje się coraz gorszy, jego rodzina się do mnie nie odzywa, on także. Nikt nie interesuje się moim zdrowiem, nawet gdy byłam chora a oni o tym wiedzieli nikt się nie zainteresował. Na imieniny i z okazji zdania egzaminu także zero gratulacji… Czytaj więcej »

Iza
Iza
03.07.13 21:22

Nie poddawaj się Weroniko! Skoro Twój mąż „się szamocze” tzn., że jego stanowisko w tej sprawie nie jest jednoznaczne. Unika kontaktu z Tobą bo pewnie boi się, że go „zmiękczysz” i pęknie. Módl się do Ducha Św. żeby na niego zstąpił i napełnił jego serce miłością małżeńską do Ciebie ( ja się w takiej intencji modlę za swojego męża ). Myślę, że w Twoim przypadku nie wszystko stracone. U mnie niestety jest kobieta która notabene mieszka z rodzicami i oni przyjęli go bez problemu pod swój dach wiedząc, że ma żonę i syna. Boże co za ludzie?! Rodzice mojego męża… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
03.07.13 22:16

Dziewczyny czytam to wszystko i jak bym widziała własnego meża też mam wrażenie że jest opetany zupełnie go nie poznaje jego zachowanie całkowicie odbiega od tego jakie go znałam jakiego pokochałam.W moim przypadku mój mąż jest silnie uzależniony od swojej mamy, która od początku była mi przeciwna a kiedy maż się wyprowadził do niej stwierdziła że wreszcie wygrała walke o syna 🙁 straszne to wszystko dla mnie bo nic złego jej nigdy nie zrobiłam wręcz przeciwnie sama nakłaniałam meza by jej pomagać.Nie wiem jak to wszystko się poukłada odmawiam już część dziękczynna nowenny ale nie widzę żadnych zmian na lepsze… Czytaj więcej »

Weronika
Weronika
04.07.13 21:24

Dziewczyny, właśnie sprawdzałam na stronie poczty polskiej zakładkę „śledzenie przesyłek” i zauważyłam, że mąż odebrał dzisiaj awizowaną przesyłkę, którą do niego wysłałam z okazji rocznicy ślubu. Mam nadzieję, że moje słowa w niej zawarte zasieją w nim ziarno, które może kiedyś zakiełkuje.

Eliza
Eliza
04.07.13 22:05

oby było jak najlepiej

Asia
Asia (@asia)
04.07.13 22:10
Reply to  Eliza

Elizo, skończyłam nowennę w Twojej intencji. Życzę wszystkiego dobrego. 😉

Eliza
Eliza
04.07.13 22:46

Dziękuję Ci z całego serca niech Ci Bóg błogosławi i wysłucha ja mimo przeciwności wciąż wierzę że będzie dobrze

Eliza
Eliza
06.07.13 20:41

Przykro mi to pisać dziewczyny ale niestety poddałam się 🙁 taka bylam pełna wiary taką wielką czuła chęc modlitwy że odmawiałam trzy nowenny jednocześnie a dziś nie daję rady wytrwać przy jednej do końca.Jestem w części dziękczynnej ale tak naprawdę nie wiem za co mam dziękować mój mąż po dłuższym czasie odezwał się do mnie telefonicznie że chce dzieci spędził z nimi raptem wczoraj niecałe dwie godzinki przy czym krzyczał na nich i wyzywał ze mną strasznie się pokłócił mało co nie doszło do rękoczynów strasznie się stawiał i wnerwił się nieziemsko jak mu oznajmiłam że wystąpiłam o alimenty bo… Czytaj więcej »

Inka
Inka
06.07.13 21:43
Reply to  Eliza

Elizo, zło będzie robiło wszystko by Cię zniechęcić. Staraj się jak najczęściej przystępować do Komunii Św. to Ciebie wzmocni. Módl się przede wszystkim, o uwolnienie swojego męża od zła, gdy pozbędzie się tego, sam odnajdzie drogę do domu, do Ciebie i dzieci. To dlatego jest inny. Nie wolno Ci wątpić.

Weronika
Weronika
09.07.13 08:54

Dziewczyny, odebrałam wczoraj pozew o rozwód. Strasznie serce boli, gdy czyta się takie ogólniki, bzdury, kłamstwa! Napisałam odpowiedź na pozew, wyszło mi 6 stron. Nie zgadzam się na rozwód, wnoszę o separacje. Nie ustaję w modlitwie. Dzisiaj cała noc nie spałam. Napisałam wczoraj do męża smsa, ze straszne rzeczy w tym pozwie zostały napisane, serce boli ale nie mam żalu. Napisałam że go bardzo kocham i ze się za niego modlę. Nie ustanę w modlitwie!

eliza
eliza
09.07.13 22:22
Reply to  Weronika

Bardzo mi przykro Weroniko wkrótce i mnie to może czekać niestety jeszcze pare dni temu napisałabym Ci -trwaj w modlitwie i wierz ,dzisiaj hmmmmm…. lepiej będzie jak nic nie napiszę oprócz tego że mam nadzieję że będzie dobrze.:-( Sama na siebie jestem zła pisząc takie wątpiące słowa ale po tym jak moja sytuacja z dnia na dzień się pogarsza wiem jak ciężko wytrwać w modlitwie 🙁 Tak strasznie ciężko i tak strasznie to boli – ta miłość, ta pustka i ta straszna bezsilność
Obym wytrwała w modlitwie – obyś i Ty wytrwała mimo wszystko

Kasia
Kasia
09.07.13 21:27

Weroniko, naprawdę mam nadzieję, że Matka Cię nie opuści i mąż wróci…przecież tyle mówi się o tym jak ważne jest małżeństwo i rodzina a tutaj nagle Bóg i Matuchna nie pomogą ratować tego co Bóg złączył? Ja odmawiam nowennę w intencji ratowania małżeństwa koleżanki, która odeszła od męża i ma romans z naszym kolegą…nie wiem czy to ma sens, ale muszę się modlić za nią, jej męża i kolegę bo przecież taka sytuacja niszczy życie całej trójce.. Przecież tym samym osoba która wiąże sie z zamężną kobietą nie ma w przyszłości szans na ślub kościelny…a kobieta, która opuszcza męża i… Czytaj więcej »

Iza
Iza
10.07.13 08:33

Weroniko, wiem, że to bardzo boli i może zabrzmi banalnie, ale nie poddawaj się. Pozew o niczym jeszcze nie przesądza. Myślę, że może musimy dosięgnąć „dna” abyśmy mogły się odbić i polecieć wysoko. Pozew zawsze można wycofać, o takich przypadkach czytałam nawet tutaj. Na stronie Wspólnoty Trudnych Małżeństw Sychar można znaleźć wzór odpowiedzi na pozew ( w sytuacji gdy nie chcemy rozwodu ) przeczytaj bo warto, może skorzystasz. Trzymaj się i trwał w modlitwie. Też mam ogromne chwile zwątpienia, że nie jestem wysłuchiwana, ale myślę, że gdybym się nie modliła byłoby jeszcze gorzej!

Weronika
Weronika
10.07.13 12:20

Kochane, ja się nie poddaję i moja wiara jest ogromna. Myślę, że sama sprawa rozwodowa będzie bardzo dużą nauką dla męża i może coś zrozumie- cieszę się, ze się odbędzie, bo może wtedy mąż sam zrozumie swoje błędy, niedojrzałość, gdy osoba trzecia mu o tym powie i to zauważy. W pozwie przedstawił same bzdury i myślę, ze się szamocze z uczuciem, myślami i uzależnieniem od ojca. Wiem, ze odebrał mój list który mu wysłałam z okazji rocznicy i dodatkowo nie odesłał go, a mógł to zrobić. Myślę, ze słowa w nim zawarte zasieją ziarenko. Wierzę, ze jest dobrym człowiekiem.

Eliza
Eliza
10.07.13 17:47

Weroniko jak ja Ci zazdroszczę tej pewności tej wiary i zaufania chyba i mnie się to udzieliło mam nadzieje bo co no musi być dobrze no musi być dobrze – z taką pomocą „Z góry ” inaczej być nie może!
Dziś o godz 12 podjęłam się 24 godzinnego postu w wiadomej intencji nic nie jem tylko piję i modle się tak na przekór musi być dobrze – chociaż tak jestem głodna że chyba w życiu taka nie byłam i w tej chwili myślę tylko o jedzeniu

Weronika
Weronika
10.07.13 19:16

Kochana Elizo, musimy mieć nadzieję, modlić się o nasze małżeństwo, nawrócenie mężów, a gdy jest osoba trzecia, to także i za nią, żeby się nawróciła i zrozumiała, ze robi źle. Musimy tez pamiętać o sobie, o tym żeby się doskonalić, żeby w tym kryzysie zmieniać swoje wnętrze na lepsze, czytać wartościowe książki (polecam „Urzekającą” Eldredga- właśnie ją czytam), pismo święte przed snem. Musimy też stworzyć swój własny świat mimo tego kryzysu, spotykać się z przyjaciółmi, chodzić na spacery, rozwijać swoje hobby. Myslę, że kryzys jest nam dany po coś, jest czasem żeby zyskać mądrość i siłę. Pamiętaj „miłość cierpliwa jest,łaskawa… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
10.07.13 21:43

Tak bardzo Ci dziękuję 🙂 tak bardzo aż się popłakałam czytając Twoje słowa – piękne słowa jedyne jak mogę Ci podziękować to odmówię koronkę do miłosierdzia Pana Jezusa w Twojej intencji i waszego małżeństwa , dziękuję za słowa otuchy

Weronika
Weronika
10.07.13 22:19

Bóg zapłać Elizo za modlitwę. Ja też pomodlę się w Twojej intencji. Pamiętaj nie poddawaj się. Złe moce się cieszą, gdy rezygnujesz. Smutek, żal, strach nie pochodzą od Boga lecz od Złego. Pomyśl o swoich dzieciach, daj im trochę radości w tym trudnym czasie, ucz miłości do ojca, niech widzą niezłomną matkę, która jest wierna sakramentowi i kocha ojca mimo wszystko. Przeczytaj sobie bardzo mądre słowa zawarte na stronce do której link przesyłam poniżej. Bóg zadziała w swoim czasie, a Ty zachowaj spokój w rozmowach z mężem. Mów mu o swojej miłości i nie ulegaj emocjom.
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=9306

Eliza
Eliza
10.07.13 22:44

Odmówiłam modlitwę za Ciebie i Twojego męża – tak chociaż mogłam podziękować ,dzięki również za link bardzo mądre słowa i niezwykle potrzebne
no cóż tu jeszcze dodać poza tym że – będzie dobrze 🙂 tak po prostu zwyczajnie to wiem 🙂 dobranoc

Weronika
Weronika
11.07.13 15:59

Raz jeszcze dziękuję za modlitwę. Ja również pomodliłam się w Twojej intencji. Dzisiaj mam rocznicę ślubu. Mąż się nie odezwał ale ja zamierzam o godzinie, kiedy to rozpoczęła się msza napisać do niego smsa z pytaniem czy pamięta co 4 lata temu przysięgał. Smutno mi troszkę ale co zrobić. Trzeba żyć i wierzyć, że Bóg ma swój plan wobec nas. Nie poddawaj się Elizo. Sporo będzie jeszcze chwil smutku i bezsilności ale potem zawsze przychodzi nadzieja.

Eliza
Eliza
12.07.13 19:47

Jak się masz Weroniko po minionej rocznicy drgnęło coś w Twoim mężu ? Ja dzisiaj jestem jakoś tak spokojna o przyszłość jak nigdy , dziś rano po obudzeniu mówie do Boga tak konkretnie 🙂 – Boże daj mi proszę jakiś znak czy warto mi walczyć o to małżeństwo cokolwiek co bym nie straciła nadziei no i wstałam włączyłam radio a tam co piosenka moja i mojego męża z naszego ślubu piosenka naszego pierwszego tańca:-) Siedziałam i płakałam ze szczęścia. Ktoś pomyśli że to zbieg okoliczności ale dla mnie to jednoznaczny znak od Boga że warto walczyć nic więcej mi nie… Czytaj więcej »

1 2 3 6
397
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x