Kasia: Zrozumienie i akceptacja

Witajcie!
Nowennę pompejanska odmawiam prawie od trzech lat. Otrzymałam wiele łask, zwracając się do Maryi, ale jedną chcę podzielić się szczególnie. Nowennę znalazłam przypadkiem w internecie, ale nie od razu zaczęłam odmawiać. Czułam się samotna i miałam złamane serce. Chłopak którego kochałam, odszedł a ja nie umiałam się z tym pogodzić, chociaż on mnie nie kochał. Założył swoją rodzinę a ja zostałam sama. Patrzylam na inne pary i serce mi pękało, że nikt mnie nie pokocha. Był to czas, kiedy przeplakalam wiele nocy. Ten stan utrzymywał się kilka lat. W końcu zaczęłam się modlić, nie o jego powrót bo tego już nie chciałam, chciałam, żeby zniknęła nienawiść jaką do niego czułam i żebym mogła o nim zapomnieć. Dzięki nowennie, zaczęłam sobie wybaczać to co się wtedy stało, co nie było moją winą i na co nie miałam wpływu, przestałam tyle płakać i zrozumiałam jak wielką siłę daje wybaczenie drugiej osobie. Zrozumiałam też, jakie błędy popełnilam ja, jak bardzo byłam od niego uzależniona i jak go idealizowalam. Postawiłam go na pierwszym miejscu, gdzie tak naprawdę powinien znajdować się Bóg. Przejrzałam na oczy, wyszłam z tej depresji, która mi towarzyszyła i myśli, które pojawiły się w mojej głowie, że moje życie nie ma sensu. To Bóg jest Panem naszego życia. Usłyszałam też raz słowa, kiedy się modliłam, że ” Ludzi trzeba kochać takimi jakimi są, a nie jakimi być powinni” od tamtej pory się tego trzymam, poczułam, że Bóg naprawdę mnie kocha mimo, moim grzechów i błędów, tylko trzeba mu zaufać. Nadal jestem sama, ale wiem, że mam opiekę Matki Bożej i Pana Jezusa. Dziękuję Ci Matko Boża, za to jak bardzo zmieniłas moje życie! Pozdrawiam.

Magorzata: Praca po 9 latach

Szczęść Boże, Dzisiaj jest mój 17y dzień nowenny. Odmawiam ją w intencji mojej rodziny. Od ponad 20u lat nękały nas kłopoty, które świetnie nadają się na scenariusz jakiegoś tasiemca o ludzkich nieszczęściach. Mój mąż dzisiaj po 9 latach otrzymał telefon z informacją, że od 6go lipca zaczyna pracę.Przeczytaj Magorzata: Praca...
Przeczytaj

M.: Uzdrowienie – Maryja dała mi wsparcie w trudnych chwilach

Niespełna dwa lata temu rozpoczęłam nową pracę, równocześnie kontynuując studia w mieście znacznie oddalonym od miejsca zamieszkania i pracy. W tygodniu pracowałam od rana do wieczora, w weekendy jeździłam na uczelnię, brakowało mi czasu na codzienne życie.
Przeczytaj

Paweł: Maryja pomogła znaleźć mi pracę

Po pielgrzymce do jednego z europejskich sanktuariów maryjnych, postanowiłem zacząć odmawiać nowennę pompejańską.
Przeczytaj

Judyta: Uwierzyłam w swoje piękno

Witajcie! Na wstępie chciałabym Wam wszystkim podziękować za piękne świadectwa, które przez 54 dni dodawały mi motywacji. Mówienie trzech części różańca każdego dnia wydawało mi się niemożliwe, a jednak Matka Boska tak kierowała moim życiem, że postanowiłam całkowicie się jej powierzyć. Przeczytaj Judyta: Uwierzyłam w swoje piękno
Przeczytaj

Leonarda: Pewna kobieta dala świadectwo uzdrowienia z raka

Pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać rok temu w listopadzie po spotkaniu w Kościele u Bobolli. Pewna kobieta dala świadectwo uzdrowienia z raka.
Przeczytaj

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
AgnieszkaKasiaJuliaMarzena Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Marzena
Gość
Marzena

Dziękuję za świadectwo 🙂

Julia
Gość
Julia

Dziękuję za świadectwo, to prawie jakbym czytała swoje słowa. Pomodle się za Ciebie, pozdrawiam

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję za modlitwę. Również się za Ciebie pomodle.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

piękne świadectwo, wszystkiego dobrego