Asia: wylew u kuzyna

Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać we wrześniu 2012r. Modliłam się w intencji kuzyna, który początkiem września miał wylew i przeszedł bardzo poważną operację. Operacja udała się jednak Marek miał poważne problemy z pamięcią. Nie pamiętał co robił, gdzie był, mówił chaotycznie, miał też  urojenia. Lekarze mówili, że  całkowite odzyskanie pamięci...
Przeczytaj całość

Anna: Mój syn otrzymał ogromną pomoc w nauce!

Witam wszystkich. Chcę złożyc świadectwo z kilku Nowenn.Otrzymałam wiele łask dla mojej rodziny dzięki modlitwie Nowenną Pompejańską. Mój syn otrzymał ogromną pomoc w nauce,pokonał wiele problemów w nowej szkole.Wymodlonych zostało troje dzieci dla par które miały trudnosci w posiadaniu potomstwa. Przeczytaj Anna: Mój syn otrzymał ogromną pomoc w nauce!
Przeczytaj całość

Gosia: w intencji znalezienia pracy

W czerwcu 2013 roku dowiedziałam się, że moje dotychczasowe stanowisko pracy zostanie zlikwidowane i tym samym zostanę zwolniona. Nie umiałam sobie z tym poradzić, zaczęłam się gorąco modlić. W internecie trafiłam na informacje o Nowennie Pompejańskiej. Od pierwszego dnia jej odmawiania ogarnął mnie wewnętrzny spokój, takie niewytłumaczalne wewnętrzne przekonanie, że...
Przeczytaj całość

K:Dostawałam odpowiedz od Królowej Różańca Świętego

Chciałam złożyć świadectwo po odmówionej Nowennie Pompejańskiej. Modliłam się za pewnego chłopaka o potrzebne łaski dla niego.
Przeczytaj całość

Monika: Maryja jest ze mną – Dostałam pracę!

Modliłam się do Matki Bożej w intencji znalezienia pracy. Pragnęłam otrzymać zatrudnienie w zawodzie pedagoga, gdyż taki kierunek studiów ukończyłam. O różańcu pompejańskim dowiedziałam się od przyjaciółki. Zaczęłam czytać różne świadectwa ludzi, którzy wyprosili łaski dzięki modlitwie nowenną pompejańską. Marnie widziałam swoją przyszłość, studiując pedagogikę i obserwując polskie realia. Ale uwierzyłam od razu w obietnice, jakie Maryja pozostawiła dla odmawiających tę nowennę. Zaczęłam się modlić kilka dni przed egzaminem magisterskim. Na początku mi było bardzo ciężko, ale później mój każdy dzień wiązał się z odmówieniem różańca.
Przeczytaj całość

BS: Zabieg nie będzie już potrzebny

Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji daru macierzyństwa, przyczyniły się do tego kilkumiesięczne bezskuteczne starania oraz problemy zdrowotne, z którymi się borykałam. Nowenna nauczyła mnie przede wszystkim cierpliwości i zaufania, co nie przychodziło mi łatwo. Przez cały okres modlitwy nic się nie zmieniało, łącznie z wynikami badań, z jednej strony nie miałam zbyt dużej nadziei, że modlitwa może pomóc, z drugiej, miałam przekonanie, aby w niej trwać.Dzień po zakończeniu Nowenny, a była to niedziela, wracając z gór, szukaliśmy z mężem kościoła, gdzie byłaby msza, w końcu udało się go znaleźć, niestety byliśmy nieco spóźnieni. Do kościoła weszliśmy dokładnie w momencie, w którym czytanie brzmiało: „za rok o tej porze będziesz pieścić niemowlę”, czytanie dotyczyło kobiety, która była bezpłodna, ale dzięki swojej życzliwości do pewnego wędrowca (w rzeczywistości anioła) została obdarowana własnym potomstwem, o którym marzyła. W pierwszej chwili niewyobrażalnie się ucieszyłam, że właśnie w tym dniu i w tym momencie słyszę te słowa, dokładnie na zakończenie Nowenny, ale też szybko przetłumaczyłam sobie, że to na pewno zwykły przypadek. Czas upływał, nadal nie zachodziłam w ciążę, słowa z tamtego dnia nie miały już możliwości się spełnić (minęło zbyt wiele miesięcy), ale ciągle wracały z tyłu głowy, zwłaszcza, kiedy chciałam już zarzucić wszelkie nadzieje. Czekał mnie zabieg, który wiele miesięcy odwlekałam, ze względu na jego inwazyjność, a który miał pomóc odkryć możliwe przyczyny niepowodzeń. W końcu się poddałam i zgłosiłam do szpitala, musiałam zaczekać na miejsce ok. 1,5 miesiąca. Dwa tygodnie przed planowaną datą okazało się, że jestem w ciąży i zabieg nie będzie już potrzebny!Nie mogłam uwierzyć w ten cud, a radość była (i jest nadal) nie do opisania. Matka Boża wysłuchała mojej prośby, a przez modlitwę nauczyła mnie cierpliwości i zaufania. Na wysłuchanie mojej prośby czekałam kilka miesięcy – wtedy wydawało mi się to wiecznością, teraz z perspektywy czasu, krótką chwilą i tym bardziej jestem wdzięczna, że tak szybko zostałam wysłuchana. W tym czasie oczekiwania często czytałam inne świadectwa, które pomagały mi trwać w zaufaniu, dlatego chciałam się podzielić i swoim, aby Ci, którzy nadal czekają nie tracili nadziei! Dziękuję Matce Bożej za jej wstawiennictwo i wysłuchanie naszej prośby.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "BS: Zabieg nie będzie już potrzebny"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kasia
Gość

To jest normalne że trzeba miesiącami starać się o dziecko, rzadko się udaje za pierwszym razem , czy nie jest tak że przypisujemy bożej interwencji coś co nią wcale nie jest ?

Aga
Gość

Chwał Panu i Jego Mateńce za wysłuchaną prośbe!
Bądź uwielbiony Jezu we wszystkich Twoich dziełach!!!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!