Anna – LIST: Chcę wytrwać

Witam, dziś mija mój 31 dzień nowenny pompejanskiej. Nigdy nie sądziłam, ze będę w stanie tu coś napisać, a jednak spróbuje. Jest to moja druga nowenna, pierwszej nie udało mi się ukończyć – poległam na części dziękczynnej. Znów jestem na tym etapie nowenny i zastanawiam się właśnie nad tym co się we mnie i u mnie zmieniło od czasu gdy zaczęłam odmawiać różaniec. W obu przypadkach intencja w której się modliłam, a także tak w której modlę się teraz dotyczy chłopaka – mężczyzny ( mam już/aż/tylko 25 lat ). W związku z tym, ze pragnienie miłości jest we mnie bardzo silne i bardzo potrzebuje kogoś kto będzie mnie kochał na zawsze i z kim stanę przed Panem Bogiem, obiecując sobie wzajemna miłość. Trochę uschematyzuje moje świadectwo: ***pierwsza nowenna była w intencji miłości – po prostu. Zaczęłam ja odmawiać w pierwszy lub drugi dzień swiat Bożego Narodzenia i faktycznie po tygodniu odmawiania nowenny coś ruszyło – chłopak który aktualnie mi się podobał, wyznał mi miłość w sylwestra, kilka razy się spotkaliśmy i mimo iż wiedziałam, ze niw jest to facet dla mnie, ze daleko razem nie zajdziemy, brnęłam w to bo bardzo chciałam mieć kogoś.. z perspektywy czasu napisze, ze całe szczęście, ze przerwałam wtedy nowennę. Z tym chłopakiem oddaliliśmy się od siebie w porę , zostawiajac nasza relacje w przyjacielskich stosunkach, a sobie dałam czas na ponowienie nowenny bo wiedziałam, ze do niej wrócę. Dała mi wiele drobny łask, ale przede wszystkim dała mi spokój ducha. ****druga nowenna, jestem w trakcie jej odmawiania i wierze, ze ją skończę. Obiecałam sobie i Najświętszej, ze pierwszy raz w życiu zacznę coś i skończę, nawet jeśli będzie mi to ciężko wychodziło. I faktycznie szło tragicznie – odmawiając różaniec, uciekałam myślami, co chwile łapałam za komórkę, odmawiałam ja szybko i nieraz przyszło mi do głowy czy to ma w ogóle sens skoro się nie skupiam? Czytałam na forach, ze należy przerwać i się zastanowić nad sensem odmawiania nowenny i wtedy zacząć od nowa. Nie chciałam przerwać bo wiedziałam, ze znów prędko nie zacznę. Kontynuowałam, i wiecie co? Myśle ze dostałam szanse i z każdym dniem nowenna szła mi coraz lepiej, coraz więcej potrafię zrozumieć, na coraz więcej pytań odpowiedzieć oraz coraz więcej dostrzec. Nie chce jeszcze pisać o laskach jakimi mnie nowenna obdarzyła i czy uda mi się odnaleźć miłość, ale wiem jedno.. to nie jest moja ostatnia nowenna. To jaki spokój w sobie odnalazłam, ta nadzieje i wiarę. Chce wytrwać z nadzieja ze dobra osobę postawi na mojej drodze Pan Bóg.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
irenaMarzenaDanielAnn Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ann
Gość
Ann

Modlilam się ponad rok. Jestem sama a chłopak, który odwzajemniała moje uczucia znalazł sobie dziewczynę. Ta modlitwa nie pomaga. Przynajmniej nie mnie. Może jemu pomogła

Daniel
Gość
Daniel

Również odmawiam nowenne w intencji łaski poznania dobrej żony. Kto wie, może modlimy się o siebie?

Marzena
Gość
Marzena

Nie da się nakłonić zmusić kogoś do kochania. Skutek może być odwrotny. Tylko ze odrzucenie tak mocno boli i podkopuje poczcie własnej wartości. Obecnie chciałabym przestać czuć co czuje do chłopaka który jest w związku. Ciężko jest. Ponoć przyjaźń damska męska istnieje dopkoki któreś nie wychyli się z wyznaniem milosci…trwam w relacji kumpelskiej a przed snem płacze z powodu tego jak jest. Rada ojca Szustaka jest aby przestać karmić stan który mija…czas pokaże.

irena
Gość
irena

wiem ze to zadna pociecha dla was ,ale mojej corce chlopaka odbila jej najleprza „przyjaciolka”,nawet nie wiecie jak wtedy dziekowalam Panu Bogu,poniewaz ten wlasnie chlopak ciagle chodzil jak chmura gradowala,nawet powtarzalam mu „usmiechnij sie ,ciebie Pan Bog tez kocha”zartowalam sobie z niego bo byl taki ciagle z wyrazem twarzy zlego na caly swiat ,po za tym tylko moja corke na zla droge sprowadzal i do towarzystwa prowadzal szemranego ,alkohol imprezy itd,ona byla bardzo zalamana po tym jak ja zostawil ,bo kochala chlopaka i nadodatek kto jej go odebral,ale w bardzo krotkim czasie spotkala chlopaka z ktorym chodzila do jednej szkoly,jak… Czytaj więcej »

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące