Paweł: Maryja pomogła znaleźć mi pracę

Po pielgrzymce do jednego z europejskich sanktuariów maryjnych, postanowiłem zacząć odmawiać nowennę pompejańską. Modliłem się o dobrą pracę.
Read More

Aneta: Uzdrowienie z choroby przewlekłej

Modliłam się w intencji mojej mamy, która od długiego czasu zmagała się z przewlekłym zapaleniem błony śluzowej żołądka i dwunastnicy. Gastroskopia kontrolna nie wykazała żadnych zmian chorobowych. Mama jest zdrowa. Dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego!
Read More

M: Rozwijam swój talent i pasję

Witam wszystkich, odmówiłam już kilka nowenn do Matki Bożej w różnych ważnych dla mnie intencjach. Po raz pierwszy zamieszczam świadectwo, bo czuję, że powinnam podzielić się tym co działo i dzieje się w moim życiu. Po zakończeniu każdej nowenny miało miejsce coś pozytywnego .
Read More

Krzysztof: Nowenna pompejańska – sposób na piękne życie

Od dłuższego czasu próbowałem zmobilizować się do napisania tego świadectwa. Pierwszą nowennę rozpocząłem na początku tego roku (2017), w tej chwili odmawiam piątą. Mimo, że już dużo wcześniej "coś" ciągnęło mnie, aby rozpocząć tę modlitwę, to dopiero świadectwo mojego brata, który pewnego dnia przyznał mi się, że odmawia nowennę pompejańską, zmobilizowało mnie do jej rozpoczęcia.
Read More

Kuba: Uzdrowienie z uzależnień seksualnych

Witam, w swoim życiu zmówiłem już kilka Nowenn Pompejańskich, każda z nich zostawiła coś po sobie, niektóre prośby już się spełniły a inne czekają - mi pozostaje ufać. Dziś chciałby opisać moje uzdrowienie dotyczące seksualności.
Read More

Anna – LIST: Chcę wytrwać

Witam, dziś mija mój 31 dzień nowenny pompejanskiej. Nigdy nie sądziłam, ze będę w stanie tu coś napisać, a jednak spróbuje. Jest to moja druga nowenna, pierwszej nie udało mi się ukończyć – poległam na części dziękczynnej. Znów jestem na tym etapie nowenny i zastanawiam się właśnie nad tym co się we mnie i u mnie zmieniło od czasu gdy zaczęłam odmawiać różaniec. W obu przypadkach intencja w której się modliłam, a także tak w której modlę się teraz dotyczy chłopaka – mężczyzny ( mam już/aż/tylko 25 lat ). W związku z tym, ze pragnienie miłości jest we mnie bardzo silne i bardzo potrzebuje kogoś kto będzie mnie kochał na zawsze i z kim stanę przed Panem Bogiem, obiecując sobie wzajemna miłość. Trochę uschematyzuje moje świadectwo: ***pierwsza nowenna była w intencji miłości – po prostu. Zaczęłam ja odmawiać w pierwszy lub drugi dzień swiat Bożego Narodzenia i faktycznie po tygodniu odmawiania nowenny coś ruszyło – chłopak który aktualnie mi się podobał, wyznał mi miłość w sylwestra, kilka razy się spotkaliśmy i mimo iż wiedziałam, ze niw jest to facet dla mnie, ze daleko razem nie zajdziemy, brnęłam w to bo bardzo chciałam mieć kogoś.. z perspektywy czasu napisze, ze całe szczęście, ze przerwałam wtedy nowennę. Z tym chłopakiem oddaliliśmy się od siebie w porę , zostawiajac nasza relacje w przyjacielskich stosunkach, a sobie dałam czas na ponowienie nowenny bo wiedziałam, ze do niej wrócę. Dała mi wiele drobny łask, ale przede wszystkim dała mi spokój ducha. ****druga nowenna, jestem w trakcie jej odmawiania i wierze, ze ją skończę. Obiecałam sobie i Najświętszej, ze pierwszy raz w życiu zacznę coś i skończę, nawet jeśli będzie mi to ciężko wychodziło. I faktycznie szło tragicznie – odmawiając różaniec, uciekałam myślami, co chwile łapałam za komórkę, odmawiałam ja szybko i nieraz przyszło mi do głowy czy to ma w ogóle sens skoro się nie skupiam? Czytałam na forach, ze należy przerwać i się zastanowić nad sensem odmawiania nowenny i wtedy zacząć od nowa. Nie chciałam przerwać bo wiedziałam, ze znów prędko nie zacznę. Kontynuowałam, i wiecie co? Myśle ze dostałam szanse i z każdym dniem nowenna szła mi coraz lepiej, coraz więcej potrafię zrozumieć, na coraz więcej pytań odpowiedzieć oraz coraz więcej dostrzec. Nie chce jeszcze pisać o laskach jakimi mnie nowenna obdarzyła i czy uda mi się odnaleźć miłość, ale wiem jedno.. to nie jest moja ostatnia nowenna. To jaki spokój w sobie odnalazłam, ta nadzieje i wiarę. Chce wytrwać z nadzieja ze dobra osobę postawi na mojej drodze Pan Bóg.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Anna – LIST: Chcę wytrwać"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ann
Gość

Modlilam się ponad rok. Jestem sama a chłopak, który odwzajemniała moje uczucia znalazł sobie dziewczynę. Ta modlitwa nie pomaga. Przynajmniej nie mnie. Może jemu pomogła

Daniel
Gość
Daniel

Również odmawiam nowenne w intencji łaski poznania dobrej żony. Kto wie, może modlimy się o siebie?

Marzena
Gość
Marzena

Nie da się nakłonić zmusić kogoś do kochania. Skutek może być odwrotny. Tylko ze odrzucenie tak mocno boli i podkopuje poczcie własnej wartości. Obecnie chciałabym przestać czuć co czuje do chłopaka który jest w związku. Ciężko jest. Ponoć przyjaźń damska męska istnieje dopkoki któreś nie wychyli się z wyznaniem milosci…trwam w relacji kumpelskiej a przed snem płacze z powodu tego jak jest. Rada ojca Szustaka jest aby przestać karmić stan który mija…czas pokaże.

irena
Gość
wiem ze to zadna pociecha dla was ,ale mojej corce chlopaka odbila jej najleprza „przyjaciolka”,nawet nie wiecie jak wtedy dziekowalam Panu Bogu,poniewaz ten wlasnie chlopak ciagle chodzil jak chmura gradowala,nawet powtarzalam mu „usmiechnij sie ,ciebie Pan Bog tez kocha”zartowalam sobie z niego bo byl taki ciagle z wyrazem twarzy zlego na caly swiat ,po za tym tylko moja corke na zla droge sprowadzal i do towarzystwa prowadzal szemranego ,alkohol imprezy itd,ona byla bardzo zalamana po tym jak ja zostawil ,bo kochala chlopaka i nadodatek kto jej go odebral,ale w bardzo krotkim czasie spotkala chlopaka z ktorym chodzila do jednej szkoly,jak… Czytaj więcej »

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.