Joanna: Nieoczekiwana pomoc

Moją pierwszą nowennę odmówiłam 3 lata temu w intencji otrzymania jakiejkolwiek pracy. W ciągu 3 miesięcy dostałam ją, dość daleko od domu, ale była. Po 3 miesiącach dostałam nieoczekiwanie kolejną pracę, też daleko ale dużo lepszą. 1,5 roku później dostałam kolejną, tym razem blisko domu, żebym mogła na spokojnie zająć się sama dziećmi. W tej chwili odmawiam kolejną nowennę, oczywiście w innej intencji. Poprzednie się zaczynają realizować. Nie zawsze wszystkie się urzeczywistnią od razu. Nadzieja umiera ostatnia, a wiara nie powinna nigdy!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!