Aneta – LIST: Z Maryją nie jestem samotna

Dziś zakonczyłam odmaiać swoją drugą nowennę. intencja o koniec samotności, o mężczyznę, który umiał by mni pokochać mimo wszystko, mimo mej choroby. Czy ktoś się pojawił w moim życiu, czy coś się zmieniło? Nie dalej jestem sama, to ciągle strasznie boli. I tylko przez tą godzinę, którą poswiecałam na nowenne przestawałam być sama, bo była wtedy ze mną Maryja. To Ona rzeczywiście jest pocieszycielką strapionych i ucieczką grzesznych. Dziękuję Ci Najświętsza Panienko i ciągle mam nadzieję.

Nowenna pompejańska jest też na Facebooku
Polub nas! 🙂

2 myśli na temat „Aneta – LIST: Z Maryją nie jestem samotna

  1. Anetko, to wspaniale, ze sie modlisz nowenna. Maryja, nie pozwoli na to, abys byla samotna. Jestes sama, ale nie samotna, bo jest Jezus, Maryja i pewnie dobrzy ludzie wokol Ciebie. Takze piekny swiat stworzony przez Boga. Byc moze tego nie zauwazasz, bo skupiasz sie na oczekiwaniu na tego, jedynego mezczyzne. W odpowiednim dla Ciebie czasie odpowiedni mezczyzna sie pojawi, bo Maryja wysluchuje modlitw i zanosi je do Jezusa. Moze to proba wiary, moze Jezus oczekuje calkowitego powierzenia zycia Jemu, aby to On Cie prowadzil, jak On chce. Uwierz, Jezus jest dobry, a wytrwala modlitwa, cierpliwosc, zufaniie przyniesie dobre owoce. Ja jakis czas temu bylam samotna w malzenstwie. Bylam odrzucona przez najblizsza rodzine, nie wiedzac dlaczego. Teraz juz wiem. Bog upomnial sie o mnie, wiec poszlam za Nim. Bylo jeszcze gorzej. Wylalam morze lez, ale modlilam sie, chodzilam sama do kosciola. Uwierz, bylo warto! Teraz dziekuje Bogu, ze dzieki temu sie nawrocilam. To tak, jakbym narodzila sie na nowo. To ja musialam sie najpierw zmienic, aby inni wokol mnie mogli sie zmieniac, nawracac. Teraz Bog mi blogoslawi we wszystkim. Wierze, ze na Twojej drodze pojawi sie wierzacy mezczyzna, bo Bog przeciez powiedzial: proscie a otrzymacie!

  2. Moja droga imienniczko! Nie możesz się poddawać, żadna choroba nie może nam odebrać możliwości bycia szczęśliwym.
    Ja sama zmagam się z przewlekłą chorobą. Jakbyś chiała pogadać daj znać 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!