Aneta – LIST: Z Maryją nie jestem samotna

Dziś zakonczyłam odmaiać swoją drugą nowennę. intencja o koniec samotności, o mężczyznę, który umiał by mni pokochać mimo wszystko, mimo mej choroby. Czy ktoś się pojawił w moim życiu, czy coś się zmieniło? Nie dalej jestem sama, to ciągle strasznie boli. I tylko przez tą godzinę, którą poswiecałam na nowenne przestawałam być sama, bo była wtedy ze mną Maryja. To Ona rzeczywiście jest pocieszycielką strapionych i ucieczką grzesznych. Dziękuję Ci Najświętsza Panienko i ciągle mam nadzieję.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Aneta – LIST: Z Maryją nie jestem samotna"

Powiadom o
avatar
Joanna
Gość
Joanna
Anetko, to wspaniale, ze sie modlisz nowenna. Maryja, nie pozwoli na to, abys byla samotna. Jestes sama, ale nie samotna, bo jest Jezus, Maryja i pewnie dobrzy ludzie wokol Ciebie. Takze piekny swiat stworzony przez Boga. Byc moze tego nie zauwazasz, bo skupiasz sie na oczekiwaniu na tego, jedynego mezczyzne. W odpowiednim dla Ciebie czasie odpowiedni mezczyzna sie pojawi, bo Maryja wysluchuje modlitw i zanosi je do Jezusa. Moze to proba wiary, moze Jezus oczekuje calkowitego powierzenia zycia Jemu, aby to On Cie prowadzil, jak On chce. Uwierz, Jezus jest dobry, a wytrwala modlitwa, cierpliwosc, zufaniie przyniesie dobre owoce. Ja… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

Moja droga imienniczko! Nie możesz się poddawać, żadna choroba nie może nam odebrać możliwości bycia szczęśliwym.
Ja sama zmagam się z przewlekłą chorobą. Jakbyś chiała pogadać daj znać 🙂

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij