Edyta: prośba o poprawe warunków pracy

Dzisiaj kończe odmawianie 3 Nowenny.Pierwsza zmawiałam ponad rok temu,pisałam podziekowanie-do dzisiaj przyjaznie sie z moim uczniem uposledzonym intelektualnie-prosiłam i otrzymałam…Dziekuje!

Druga odmawiałam w intencji powrotu do zdrowia dla znajomego-on twierdzi,ze nie jest lepiej,lecz jego zona mowi,ze lekarze orzekli,iz jest dobrze,na to,co przeszedł.Trzecia odmawialam w intencji poprawy pracy dla mnie i moich kolegow-od wrzesnia mamy nowego dyrektora i tylko czekac,az wszystko legnie w gruzach…Gdy od pazdziernika coraz czesciej ktos mowil mi,ze zazywa leki na uspokojenie,ze nie sp po nocach-podjelam decyzje-tu moze tylko pomoc Mateczka.Nie moze przeciez tak byc,ze my,tak oddani dzieciom w osrodku,tak lubiacy swoja prace-bedziemy tylko ,,odbebniac” dyzury. Prosilam o poprawe warunkow dla nas i dla dzieci,albo o zmiane dyrektora na lepszego,lub o to,by ten sie zmienil.Nie wiem,co bedzie dalej,ale ufam,ze bedzie dobrze!Mam nawet wrazenie,ze dyrektor czasem zaczyna zauwazac nasze starania…Mateczka ma nas w opiece i to jest najwazniejsze!
Podczas zmawiania Nowenny wydarzylo sie tez wiele waznych zeczy w moim zyciu,za ktore bardzo dziekuje,nie spodziewalam sie ich,a sa bardzo wazne. I jeszcze raz dziekuje za wychowanka!Nie watpcie,jesli nawet intencja nie do konca zostaje wysluchana,to zawsze dzieje sie cos waznego i okazuje sie,ze wyszlo jeszcze lepiej!Przepraszam za chaos w moim swiadectwie!Mateczko,dziekuje!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!